Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mru tak btw to może powinniście otworzyć działalność związaną z "hyclowaniem", bo jak narazie to nie pamiętam, żebyście jakiemuś psiurowi odpuścili bez skutecznie zakonczonej akcji:)

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

piszę dopiero teraz bo nie mam tu u siebie stałego dostępu do netu a poza tym dziś sobota, czyli całodniowy (z przerwą na karmienie własnych psów) objazd po "łańcuchowych" psach z mojej okolicy (czyli nakarmienie, wypuszczenie i pospacerowanie z psami, których właściciele na szczęście mi na to pozwalają, a psiaków jest aż 16)...powiem jedno - mru dziękuję - bardzo dziękuję, bo robiłam się powoli obojętna i zmęczona, opdnosząc wrażenie że z całym psim światem nieszczęść pozostaję powoli sama, a teraz poczułam, że tak nie jest...wszystko wczoraj wyglądało znacznie gorzej, bo dziś psiak podnosił się ale za to już nie jadł, a poza tym to prawdopodobnie braciszek (bo identyczny z wyglądu pies) zginął pod kołami tira a tę tu odrzucił podmuch na metalowy słupek (relacja pracowników z Plastanu), jednakże wczoraj widziałam zakrwawiony bok i psa który pełzał praktycznie po ulicy (sama już nie wiem co tam się stało)

jednym słowem jesteście wspaniałymi ludźmi, aż się pobeczałam ze szczęścia, że tak szybko i tak serdecznie pomogliście nie tylko tej małej ale i mnie, bardzo bardzo dziękuję...o pieski w tej części kraju nie martwcie się, jestem tu, wszędzie zaglądam, staram się jak mogę, w tej jednej sytuacji czułam, że sama sobie nijak nie poradzę,

mru - jestem TWOJĄ DŁUŻNICZKĄ, DZIĘKUJĘ

Posted

Jakją złapaliście? We 3 osoby? Czyli ten skowyt i uderzenie to był jej brat? Ale ciała nie było...To może jednak ona....
Biedna jaka musiała być przerażona....
Miejmy nadzieje, że jeśli ma babeszje to wyjdzie z niej....

Posted

dopiero dotarłam na wątek, ale widze że już psiak złapany. U mnie nietety nie ma miejsca, mam 16psów i to już naprawdę jest max :(
Ale skoro już się zebrało parę osób z mojej okolicy to mam pytanie. Mieszkam tu od nie dawna i nie wiem czy są tu jakieś schroniska czy przytuliska, a mam do oddania trochę karmy. Tzn. koło 5kg mięsa mrożonego do tego ze 2kg ryżu no i jakies suche ale nie wiem dokładnie ile tego jest. Może macie pomysł gdzie moge to zawieźć? Mięso z ryżem mogę ugotować żeby było od razu do podania. Marusia może Tobie się przyda do karmienia tych psiaków z okolicy albo może wiesz komu?

Posted

chyba marusi najprędzej :) z tego co wiem to tam nic nie ma...

idusiek co Ty gadasz :P

we 3 osoby ją złapaliśmy, chciała uciekać, chociaż dość niemrawo... bo była słaba i ma problemy z nóżką.
gryzła, ale tylko z ostateczności w największej desperacji.

ten skowyt to mogła byc zarówno ona jak i on
on na pewno zginął od razu - bo był jej wielkości... :( jego ciało pracownicy zakładu spalili.

marusia, dla nas to co Ty robisz jest niesamowite, masz wystarczająco ciężko - zawsze w razie problemów możesz do nas dzwonić. nie wiem na ile będziemy w stanie pomóc, ale próbować zawsze trzeba.

Posted

psinka już złapana.. :) ależ się cieszę!
dziewczyny jesteście niesamowite, marusia działaczka z ciebie godna pochwały, dobrze, że jesteś. :)
mru Twoja pomoc jak zwykle nieoceniona.
z niecierpliwością czekam na wieści i trzymam kciuki.

Posted

Ty też jesteś niesamowita. Narobiłaś wrzawy, pościągałaś kogo się dało... ale Ty masz energię, kobito:) 84 posty i drugi pies, w sprawie którego Twoje paluszki maczane, uratowany:)

Posted

sunia czuje się lepiej :) nadal ma biegunkę, ale temperatura spadła. robi się bardziej ufna, jutro musi opuścić klinikę :(

nie mamy co z nią zrobić :( na razie rodzice marusi zdeklarowali się ją zabrać, ale nie na za długo, bo sami mają 2 psy i nie są w pełni sprawni

niestety nie mamy co z nią zrobić :( ma ktoś jakiś pomysł? sunia maleńka 7 kg, młodziutka, troszkę nieufna. wrzucę fotki tylko miałam zabiegany weekend i ani minuty na cokolwiek :(

Posted

byłam wczoraj w mińsku w carrefourze i na parkingu widziałam wilkowatą sukę, wyglądała na karmiącą więc gdzies w oklolicy może mieć szczeniaki. Poszłam po coś do jedzenia(zawsze coś dla psów na wszelki wypadek mam w samochodzie) i gdzieś mi się schowała między samochodami, nie mogłam jej znaleźć, mam gorączkę i katar straszny więc snułam się po tym parkingu jak zombi, do tego marudzący Tz który spieszył się na umówione spotkanie i musiałam odpuścić. Może ktoś będzie w tych okolicach i będzie mógł się rozejżeć. Niestety miejsca u mnie brak nawet dla szczeniąt, mogę ewentualnie wspomóc karmą.

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...