Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 769
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no tak, wbrew temu, co jest napisane w aukcji, pani skontaktowała się ze mną w sprawie Gabi
pani ma w domu boksera i szuka pieski do towarzystwa, chciała jakąś przygarnąć
no ale ja nie wiem co jej o tej grzybicy napisać, bo trzeba, ale jak jej nie zniechęcić?
ja chciałam jej napisać, że jakby się zdecydowała, my wolontariuszki możemy na tymczas wziąć Gabi i wyleczyć zanim do niej pójdzie, tylko że z drugiej strony ja na 100% nie mogę Gabi wziąć bo mój TZ już powiedział, że on na grzybicę to nawet patrzeć nie chce i nie ma mowy, więc czy ktokolwiek mógłby ją wziąć na leczenie?

Posted

O matko to dla niej wielka szansa. Kurcze nie wiem co zrobić w sprawie tej grzybicy, grzybicę niestety się długo leczy, nie wiem czy pani chciałaby tyle czekać....Dom tymczasowy byłby szansą, ale ...no właśnie...ja jej też zabrać niemogę...możliwe, że pod koniec tygodnia wyjadę na parę dni, zresztą Tola jest jeszcze u mnie na tymczasie, jeśli wszystko dobrze pójdzie to może w czwartek pojedzie (czego wale nie chcę :oops:)...u mnie TZ też się raczej nie zgodzi, u mnie pies w domu a do tego malutkie dzieci....może gdybym miała budę...obawiam się, że nikt z Łodzi nie pomoże....najgorsze, że przepadnie jej szansa...

Co tu zrobi???? Gabciu tego nie można tak zostawić....jejku, gdzie Cię upchnąć...

Posted

też się martwię i się wkurzyłam trochę na TZa bo u nas niby warunki są, bo innego psa a tym bardziej dzieci nie ma, ale on powiedział kategoryczne nie i wiem, że nie zmieni decyzji - że psa może i, ale z grzybicą na pewno nie

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z wetką w lecznicy na temat grzybicy. Powiedziała, że to zależy od rodzaju grzybicy, jedne leczy się szybciej inne dłużej. Powiedziała, że jednak najlepiej byłoby, żeby dostawała dwa razy dziennie tabletki, ale w schronisku to niewykonalne, nikt tego nie dopilnuje. Dobrze by było także wychodować grzyba w laboratorium i zobaczyć jaki to jest szczep, tylko to trwa 4 tygodnie :-o....Gabi pewnie znowu straci swoją szansę na domek, a jeśli to byłaby ta łagodniejsza odmiana to leczy się to szybciej i nie jest takie zaraźliwe dla zdrowych osób i psów...

Posted

dzisiaj byłyśmy z Gabi na spacerze - szalone toto jest trochę...:-o
taka niby spokojna suczka w średnim wieku, a leci przed siebie... hoho, ledwie ją można utrzymać. już nie mówię o skakaniu i drapaniu pazurkami

co do leczenia, to jest zdecydowanie lepiej, włoski na uszach powoli odrastają - pieska dostaje zastrzyki, podobno dawka jest raz na kilka dni i nawet dzisiaj przyprowadziłyśmy z Hanią do wetki bidulę, ale ona powiedziała, że był robiony zastrzyk i następny będzie dopiero (... - nie pamiętam), że wszystko jest pod kontrolą

nie wiem, ale jak mówiłam skóra Gabi wygląda coraz lepiej, więc może i rzeczywiście

no ale mamy jeden zonk - odpisałam tej pani i wrócił mi mejl, że są problemy z tamtą skrzynką :/
coś mi się jednak kojarzy, że ona dzwoniła do mnie w sprawie Neli (że nie tylko to był mejl) i poszukam tego nr - problem w tym, że nie zapisałam sobie na komórce od razu, a mam parę nieznanych numerów z ostatnich dni w połączeniach odebranych... no ale najwyżej będę dzwonić po kolei ;)
jutro spróbuję jeszcze tego mejla wysłać, nie dzisiaj bo korzystam z upierdliwego klienta pocztowego i bym musiala magicznie przekopiowac to co mi wrocilo z zalacznika do normalnego mejla i to nie takie proste jest, a dzisiaj juz padam z nog

Posted

no jak juz saskia pisala na ogolnym lodzkim, z naszego udzialu w inwentaryzacji niewiele wyszlo - psy byly agresywne i nadpobudliwe, pogryzly luizę
ale w sumie nie tak źle - gdy oni zrobili boksy z numerkami (do tego spisali ktore nr są gdzie), ja przeszłam po 3 i 4 i wszystkim co do jednego wypstrykalam zdjecia, czesc z numerkami, czesc bez, ale to bedzie mozna sprawdzic, bo wiem gdzie pies jest
zreszta - na 3 i 4 juz lezy pare obrozek z nr na podlodze boksow...:shake:

jutro planujemy z pania malgoska i tomkiem zrobic hotelik, ale nie wiem co z tego wyjdzie (bo tam psy musza byc wyprowadzone, bo przez kraty to sama wiesz jak z tymi zdjeciami jest - brak swiatla, grube kraty i nieustannie w ruchu przy nich psy)
ale jak nie wyjdzie to robie 5 i 6 i jak czasu starczy 1 i 2, w sumie najciezsza robota to jest przy obrobce zdjec i wrzucaniu na strone...

no i jutro z wszystkimi zaplanowanymi psiakami trzeba spacerki pozalatwiac :lol:

Posted

musze ten cholerny telefon znalezc a dzisiaj mi to zupelnie z glowy wylecialo

jak pisalam - mejl ode mnie z odpowiedzią wrócił, bo jakieś kłopoty z jej skrzynką
ja spróbuję do niej zadzwonić, o ile znowu nie zapomnę (jest sporo roboty ze schroniskiem teraz i wszystko mi z głowy wylatuje)
ale w ogóle jak coś to może się z Tobą skontaktuje? kurczę, nie wiem

Posted

Może się ze mną skontaktować, tylko, że Ty o Gabi wiesz więcej...Ty ją często widujesz, a ja już ponad tydzień nie byłam w schronisku...teraz miałam być i znowu nie wyszło...mnie jest ciężko wyrwać się z domu przez dzieci...ale jak coś to mogę do Pani zadzwonić...

Posted

zadzwonic to nie jest problem, tylko jak juz pisalam, ona nie dzwonila do mnie w sprawie Gabi, tylko jakis czas temu w sprawie Neli (przynajmniej mejl się zgadza), a ja nie zapisalam sobie w książce tel w telefonie numeru i mogę próbować tylko z odebranych połączeń, a tam mam sporo nieznanych mi numerów... :roll:

najwyżej będę probować po kolei

no i problemem jest też niezapomnienie, chyba że mi jutro koło 19-20 przypomnisz na forum (czy ktokolwiek), zebym nie przypomniala sobie o 24oo - jutro będzie ciężki dzień bo od 9 latam do późnego popołudnia i mogę naprawdę zapomnieć

Posted

Mogę Ci jutro przypomnieć, tylko nie wiem jak u mnie będzie jutro za czasem, a właściwie to już dzisiaj...powinnam mieć gości, ale może chwilę znajdę.:lol:

Posted

nie szkodzi, ja pamiętałam, ale jestem nieprzytomna, dzisiaj ciężka robota wbrew pozorom w schronisku, jeszcze w tym upale - wróciłam wpół do 20 do domu i nie mam siły na nic
a jutro to samo

dzisiaj pani Hania była z nią chyba na spacerze, nawet nie wiem, bo trochę roboty było i też niestety się nie wyrobiłam, dlatego jutro c.d. i też pewnie nie uda mi się baby wziąć na spacer... ale przynajmniej zajrzę do niej, bo mamy robić hotelik (jak się uda)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...