Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wysłałam propozycję pewnemu Państwu...domek z ogródkiem...pan opłakuje 14-letniego psa, który niedawno odszedł...tylko nie wiem czy zdecydują się na psa z grzybicą...:-(

  • Replies 769
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzeba tych państwa poinformować, że grzybicę łatwo można wyleczyć u człowieka i nie jest to leczenie kosztowne. To tak na wypadek, gdyby "coś" się im przytrafiło, ale przecież nie musi, tym bardziej, że Gabi może na razie mieszkać w ogródku - w te upały chyba się nie przeziębi :)

Posted

jnk napisał(a):
Trzeba tych państwa poinformować, że grzybicę łatwo można wyleczyć u człowieka i nie jest to leczenie kosztowne. To tak na wypadek, gdyby "coś" się im przytrafiło, ale przecież nie musi, tym bardziej, że Gabi może na razie mieszkać w ogródku - w te upały chyba się nie przeziębi :)


nie wiem czy tak szaleć z tym, że grzybica to pikuś - córka pani małgośki zaraziła się od schroniskowego kota, który był kilka dni w domu i spędziła 3 miesiące w szpitalu...

Posted

julia.zuzanna napisał(a):
nie wiem czy tak szaleć z tym, że grzybica to pikuś - córka pani małgośki zaraziła się od schroniskowego kota, który był kilka dni w domu i spędziła 3 miesiące w szpitalu...

Ja też znam teorię, że grzybice odzwierzęce leczy się trudno, a zarazić się łatwo. Jednak wierzę bezgranicznie mojemu wetowi, który twierdzi to, co napisałam powyżej. A niejeden raz miałam okazję przekonać się, że jego diagnozy i metody leczenia są skuteczne i rozsądne. Co do córki - zawsze trafi się przypadek "pod prąd" powszechnej teorii i praktyce. Kiedy mój pies ugryzł znajomą znajomej (była na jego terenie, a domowników nie było!, więc moim zdaniem był uprawniony do takiego zachowania :evil_lol: ), rana nie goiła się miesiącami, choć dawno powinna była się zagoić. Po długim czasie ktoś podpowiedział mi, żeby zaproponować pani zrobienie badań poziomu cukru. Okazało się, że ma cukrzycę, o czym nie miała pojęcia. A u cukrzyków standardem są powikłania w takich przypadkach.

Zatem może u córki pani Małgosi też wystąpiła jakaś taka sytuacja nieco bardziej skomplikowana? Może razem z grzybem złapała coś jeszcze? A może po prostu taka była reakcja jej organizmu?

Posted

jnk napisał(a):
Na ciotki, które ją będą podnosiły też musi czekać godzinami :roll: .

Z tego podnoszenia i tak nic nie wyniknie... na dogo domów nie ma :shake:

Posted

Pani Hania była wczoraj z Gabi na spacerku :loveu:, sunia była grzeczna tylko bardzo wystraszona. Miała wyczyszczone uszy i spsikane środkiem grzybobójczym. Pani Hania obiecała, że dzisiaj spróbuje to powtórzyć. Złota kobieta.:Rose:

Posted

akucha napisał(a):
Z tego podnoszenia i tak nic nie wyniknie... na dogo domów nie ma :shake:

A na stronie dwudziestej którejś nie ma ich tym bardziej!

Posted

dzisiaj p.Hania z nią poszła (miałyśmy iść we dwie, ale trzeba było szybko sunię inną strzyc, póki się nie wybudziła z narkozy LINK LINK LINK)

ale złapałyśmy jeszcze ludzi z gazety, żeby zrobili jej zdjęcie, więc jak będzie w gazecie, może domek znajdzie? :razz:

allegro na razie nie wypaliło chyba, ale ja ją jeszcze raz wystawiłam

Posted

Mam nadzieję, że gazeta pomoże...taka fajna sunia...nierozumiem dlaczego nikt jej nie chce....allegro to też jakaś szansa...może teraz zajrzy ten KTOŚ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...