Izabella Hossa Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Szarik szczęśliwie ma już dom i wspaniałych opiekunów. Niestety pudelek i kotek nie żyją. ( z dn.28.06.2006) Dogomaniacy pomóżcie ! Głupota i okrucieństwo ludzi wciąż przechodzi wszelkie granice. Byłam świadkiem i uczestnikiem interwencji z udziałem Policji, ponieważ sąsiedzi tzw. bliżniaka -domu wolnostojącego zauważyli, że na balkonie u sąsiada stoją już od dłuższego czasu dwa psy. Na przemian szczekały, początkowo (jak opowiada Pani, która wezwała Policję)nawet merdały ogonkami mając nadzieje, że ktoś je uratuje.ale gdy pomoc nie nadchodziła, psy z każdym dniem robiły się osowiałe. Interwencja doszła do skutku po 2 tygodniach usilnego wydzwaniania do różnych instytucji oraz Policji. Usłyszałam od tej Pani, że nie było zainteresowania,był mróz ,a psy wciąż tam były. Koniec ,końców zjawiła się Policja i zaczeły się rozmyślania co dalej zrobić. Pragnę również zauważyć, że gdyby nie Ci Państwo z sąsiedztwa, którzy dokarmiali pieski rzucając im jedzenie z własnego balkonu, dziś psy by nie żyły, nie żył by również kot ,który był zamknięty w domu -tzw. właściciel do dziś się nie pojawił, a więc to prawie miesiąc. Gdy tam weszliśmy radość psów była ...tego nie da się opisać, a kocio tak pchał się na człowieka, że aż serce bolało ONE WIEDZIAŁY< ŻE PRZYSZLIŚMY JE URATOWAĆ> Na zewnątrz pieski zostały nakarmione i zanim daliśmy jedzonko kotkowi , on sam łyknął w całości padniętą wiewiórkę. W nagrodę -te przelęknione pieski i lekki jak kartka papieru kotek-zostały wywiezione do schroniska koło Nasielska-Krzyczki, choć był dla nich dom tymczasowy ALE TAKA JEST PROCEDURA (tak mi powiedziano). Osobiście nie znam tego schroniska ,ale zasięgnełam stosownej opinii ( nie jest dobrze.) Najpierw przez tydzień ciężko było ustalić kwestie prawne ,czy psy i kot są depozytem bo będzie sprawa w sądzie, potem znów usłyszałam, że są skrajnie wyczerpane, nie wiadomo czy kotek przeżyje, ale teraz już nic nie stoi na przeszkodzie by ponownie uratować im życie. Ps.zdjęcia są marne robiłam je "w szale" tego co zobaczyłam, bo tego miejsca nie można nazwać mieszkaniem i do tego te psy wyjące na tym cholernym balkonie ./pieski są młode i przyjazne trzymają się razem. Bałam się zapytać czy w schronisku mają wspólny boks.Mam nadzieję. Wybieram się do nich na dniach ,wtedy zrobię lepsze zdjęcia. Quote
syla00 Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 ludzka głupota i bezmyślność nie zna granic:mad: Quote
Tigraa Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 aldonda a czy nie mozna ich zabrac do tego domu tymczasowego ktory mial ich przyjac?Przeciez te biedne zwierzaki poumieraja w tym schronie!!!!!!!!!W Krzyczkach jest tragicznie!!!! A ten s****** wlasciciel to k****wa gdzie?:angryy: :angryy: :angryy: Quote
Izabella Hossa Posted March 27, 2006 Author Posted March 27, 2006 Aniu-tygrysiczko wstaw proszę zdjęcia tych bidulków, zaraz Ci je prześle bo coś nadal mi to nie wychodzi. Dzięki Wezwano mnie na Policję jako świadka, powiedziano mi jedynie, że już się właścicielem zajmą ,.a psy mogą iść do adopcji. Jedyne pocieszenie, że psy są jak gdyby z Policji, więc może jeszcze pożyją. Quote
Izabella Hossa Posted March 27, 2006 Author Posted March 27, 2006 Może ktoś z Was był w tym schronisku, lub wie coś z własnego doświadczenia jak tam jest. Ja jedynie wiem fakty z Raportu "Hycel" 2004 i słyszałam od przedstawicieli TOZ-u, że nie powinnam spać spokojnie jeśli tam trafiają zwierzęta z mojej gminy.(Gm. Babice) Wszyscy o tym wiedzą i nic nie robią , bo interes się kręci, Gmina płaci itd.... Quote
rebellia Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Nasielsko niewiele mi mówi...:oops: gdzie mniej więcej są pieski? Quote
boksiedwa Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Nie byłam tam ale z tego co pamietam to były dziwne artykuły na temat tego schroniska w GW. Chodziło o jakieś machlojki z iloscia psów itp. Jeśli ten domek tymczasowy jest dalej możliwy to zabierajcie psiaki jak najszybciej się da. Quote
beka Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Maja wetka też uważa że tam jest tragicznie( w zeszłym roku trafił tam pies z mojej gminy). Quote
Izabella Hossa Posted March 27, 2006 Author Posted March 27, 2006 Nasielsk- ktoś mi mówił, że około 60 km. od Warszawy w str. Gdańska. Potrzebna mapa zaraz będzie wiadomo gdzie to jest . W spr. domu tymcz. to nic pewnego ,minęło już trochę czasu . Rozmawiałam z jakąś Panią ze schroniska , pytałam jak się czują zwierzaki, ale zapomniałam spytać, gdzie dokładnie to jest. Quote
azzie5 Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Jeśli ten domek tymczasowy jest dalej możliwy to zabierajcie psiaki jak najszybciej się da. popieram, mam o tym schronisku b. negatywne zdanie. To chyba ich strona http://www.eko-fauna.pl/index.html Quote
Izabella Hossa Posted March 27, 2006 Author Posted March 27, 2006 Aniu-tygrysiczko bardzo dziękuje za zdjęcia Quote
Kora Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 aldonda, "schronisko" w Krzyczkach-Pieniazkach to pomylka:angryy: , napisz laskawie z jakiej Gminy (miejscowosci) byly zabrane psy i od kiedy do Krzyczek sa zabierane koty?!!! Dodam jeszcze ze obilo mi sie o uszy ze i w Pomiechowku zaczela w jakims przytulisku dzialac ta pozal sie boze fundacja:angryy: ! Quote
Beata_Dorobczyńska Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Aldonda chyba jednak w niedziele osieroce Zenka i elektryka , wezme aparat i pojedziemy . Myslisz, ze nie beda się buntowac ? Quote
dotka Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 ja mialam nieszczescie byc w Krzyczkach,tragedia jednym slowem,psy po 7 lub wiecej,w boksach,wrzucone byle jak,zastraszone do nieprzytomnosci male psiaki z wielkimi.Ranne psy posrod innych,z wypadkow,podobno pod kontrola weta."Rozlazace" sie po terenie szczeniaczki,kolezanka zabrala dwa,uratowala je.Jednaz z sun teraz juz ok poltoraroczna calkowicie slepa.No po prostu jedna wielka tragedia.My zabralysmy stamtad psa ktorego przywiezli z konstancina.Jelsi macie jakiekolwiek mozliwosciwyciganijcie psy z tego miejsca. Quote
Izabella Hossa Posted March 27, 2006 Author Posted March 27, 2006 Psy zostały zabrane dokładnie z Lipkowa. W samochodzie u hycla były jeszcze trzy lub cztery śmiertelnie wystraszone koty, podobno dzikie. Teraz ludzie boją się ptaków ,grypy i kotów. W ogóle najłatwiej wymordować wszystko co się rusza, bo myślenie boli. Byłam w Gm; byłam na Policji - wszyscy są z siebie bardzo dumni, bo "uratowali te biedne zwierzątka"Pewien Pan w Gm. powiedział mi, że zanim podpisali umowę z Krzyczkami, wysłali zapytania o współpraCĘ DO INNYCH SCHRONISK, ALE NIKTY NIE CHCIAŁ Z NIMI GADAĆ, A W kRZYCZKACH TO WRĘCZ SIĘ PROSILI- NIC DZIWNEGO TO ZŁOTY INTERES. Quote
Izabella Hossa Posted March 27, 2006 Author Posted March 27, 2006 cO DO KICIUSIA TO DZIŚ PRZEZ TELEFON POWIEDZIANO MI, ŻE ŻYJE I MA SIĘ DOBRZE. Wiecie co, mam nadzieję , że wszystko z nimi ok, że tam nie stała im się krzywda, bo tak analizując- gdy psy zabierano z tzw. domu, one były wystraszone, odwodnione, ale szły o własnych siłach, a gdy zadzwoniłam do schroniska pytając o zwierzaki - usłyszałam od prezesa fundacji :ale Pani wie ,że one są skrajnie wyczerpane. Czy ja dramatyzuje ????? I jeszcze jedno Pan policjant tak się wczuł w ratowanie zwierząt, że wezwał hycla żeby zabrał spod komendy sunie z dwoma szczeniakami-które to były dokarmiane przez całą komendę/.szczeniaki zostały wyłapane chyba w środę a matka w piątek. Quote
fona Posted March 27, 2006 Posted March 27, 2006 Nie moge tego czytac. NIe moge nic zrobic. Dlaczego ja nic nie moge?? :-( :-( :-( :-( :-( :-( Quote
Beata_Dorobczyńska Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Aldonda jedziemy w weekend. Dowiedz sie jak to jest otwarte. Przemyce aparat , zobaczymy co da sie zrobic. Quote
Izabella Hossa Posted March 28, 2006 Author Posted March 28, 2006 Beatko w niedziele zapraszają najlepiej dopiero o 14-ej, poniewaz jak powiedziała mi Pani ze schro.od 12-ej zaczyna się karmienie psów i wtedy pracownicy są zajęci. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Dobra godzina Aldondo , mam nadzieje, ze pogoda nie splata figla. Tylko wez dla mnie coś na uspokojenie bo ja nerwus jestem. Quote
ekardas Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Lepszego rozwiazanie nie mogli zgotować tym psom, działajcie dziewczyny, uratujemy je wspólnymi siłami, A swoja droga przydałby się nowy stwórca świata!!!!! Quote
Beata_Dorobczyńska Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Ja do stwórcy nic nie mam ale mógłby jakiś piorun albo ognista kule wykombinować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.