_Goldenek2 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ok, w takim razie mikoada trzyma kasę Bruna. To co jest wpłacone to czeka na Bruna a z resztą wpłat wstrzymujemy się aż Bruno trafi do hoteliku :) Quote
Jolanta08 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Suuuper to się nazywa mądra decyzja :lol: Quote
mikoada Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 [quote name='_Goldenek2']Ok, w takim razie mikoada trzyma kasę Bruna. To co jest wpłacone to czeka na Bruna a z resztą wpłat wstrzymujemy się aż Bruno trafi do hoteliku :)[/QUOTE] Lepiej bym tego nie podsumowała :) Quote
milka74 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 [quote name='_Goldenek2']Ok, w takim razie mikoada trzyma kasę Bruna. To co jest wpłacone to czeka na Bruna a z resztą wpłat wstrzymujemy się aż Bruno trafi do hoteliku :)[/QUOTE] Nareszcie wiemy na czym stoimy. Konkretna Babka z Ciebie Goldenek2;) Quote
_Goldenek2 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Dzięki. Muszę dbać o wątek w który się zaangażowałam. Bruno zapadł mi bardzo w serce. Quote
Ingrid44 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Cioteczki POMOCY ! Malenki Jamnis wisi na Lancuchu i mieszka w budzie. Chcemy go wyciagnas z tego piekla przed zima bo zamarznie :( :( :( http://www.dogomania.pl/showthread.php?t=194381&goto=newpost Brunio,przepraszam za offa . Quote
Awit Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 I jak tam trzymanie kciuków pomogło? Bruniu jeśli się znajdziesz w dobrych rękach, staniesz się kochanym fajnym pieseczkiem:-) Quote
ostatniaszansa Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Awit ,kciuki potrzebne i to jak, bo zaczynamy proces zaprzyjaźniania się z Brunem na miejscu w Boguszycach . Nie jest to jednak już zaraz teraz. Choćbyśmy bardzo ,bardzo chciały ogłosić z tydzień ; Bruno się mizia, da rade go zapakowac do auta i jedziemy do hoteliku .Są specyficzne okoliczności sprawy znane m.in Mikoadzie. Z uwagi na dobro zwierząt w tym, a może przede wszystkim Bruna pisać o nich nie będziemy, naciski nie pomogą :evil_lol: Zaczynamy od najbliższej soboty. Ewa Quote
mikoada Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Trzymam za Was dziewczyny mocno kciuki, musi być dobrze :) Ponad rok temu przyjechała do mnie Fuksia z Boguszyc jak sobie przypomnę jaka ona była wystraszona, aż mi się serce ściska z żalu :( co prawda nie była tak mocno wycofanym psem jak Bruno, ale swoje przeżyła :( Obecnie to jest najwspanialszy pies na świecie, potrzebowała dużo miłości, ciepła, opieki i to wszystko wystarczyło żeby nam zaufać i cieszyć się życiem :) Mam nadzieję, że z Brunem będzie podobna historia i chłopak zaufa ludziom... Quote
ostatniaszansa Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Na pewno zaufa, trzeba mu tylko dac jeszcze troche czasu. On tak bardzo sie wystraszyl jak Jozef do niego ostatnio przyszedl, kompletna panika :( Jak bardzo te psy zyly w ilozacji :(:(:( /Agnieszka Quote
_Goldenek2 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Ślemy do Was same dobre myśli. Będzie dobrze, dziewczyny :). Quote
ostatniaszansa Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 musi byc :) moja deklaracja (10zl mies, platne z gory za 6 mies) na razie czeka na Brunika... /Agnieszka Quote
milka74 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 [quote name='_Goldenek2']Ślemy do Was same dobre myśli. Będzie dobrze, dziewczyny :).[/QUOTE] podpisuję się pod słowami Goldenek2 Quote
Awit Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Brunku bądź spokojny, nie szalej, cioteczki chcą Ci zmienić życie na lepsze..... Quote
ostatniaszansa Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Pierwsze kroki poczynione :) Dzisiaj podczas wizyty w Boguszycach stałyśmy z psami wsród których jest Bruno na wybiegu podczas spaceru. Znakomita ich częśc została zwabiona pysznymi paróweczkami z indyka :) Bruno krażył , biegał i co rusz zerkał. W końcu się zbliżył, dostał paróweczkę i dał się delikatnie na chwilkę pomiziać po nosku. Nic tu na siłę, pies musi się z nami oswoić. To piękny psiak z niesamowitym ,śmiesznie zakręconym ogonkiem. Zastanawiamy sie nad wariantem ; sposobem wprowadzić do klatki ( mamy , duża ) ? albo jeszcze trochę poczekamy i na spokojnie systematycznie będziemy go oswajać. Ewa Quote
_Goldenek2 Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Fajne wieści. Nic na siłę... takie jest moje zdanie :) Quote
mikoada Posted October 16, 2010 Author Posted October 16, 2010 Ja też uważam, że lepiej dać Brunkowi trochę czasu. Quote
ostatniaszansa Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 no tak... i ja zostałam szczęśliwą opiekunką jednej z boguszek :) Pozazdrościłam Agnieszce (Quenni) i Agnes ( Dzidek ) ... :evil_lol: to staruszka nazywana Babunią, malutka, niezwykle cicha, spokojna. Taka przytulanka. Lata spędziła w schronie, najpierw koszmarne przytulisko w Starachowicach a potem pod " opieką " Pani MK w Boguszycach Moje koty bardzo ładnie , spokojnie ja przyjęły. a ona ? Odwraca łepek jak któryś podchodzi 'nie widze cię " . Należy sie jej godziwa emerytura. Mam nadzieję, że Bruno nie będzie musiał spędzić swojego żywota w przytulisku :shake: Jeżeli ktoś z Was wygospodaruje trochę czasu i zechciałby z nami od czasu do czasu pojechać do Boguszyc serdecznie zapraszamy. Sprzątanie w grę nie wchodzi ;) Czesanie, mizianie , nauka chodzenia na smyczy bardzo wskazane. Transport zapewniony. Ewa Quote
mikoada Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Cioteczki a przyjedziecie po mnie na Śląsk?? :) Chętnie bym pomiziała, poczesała i wycałowała Boguszaki :) Quote
aduska1212 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 jak tam sprawa z Brunciem się miewa? Jest jakaś szansa, że się uda? Napiszcie, czy przelać pieniążki, czy jeszcze czekać na rozwój sytuacji. Kurcze, zastanawiam się w jakim stanie psychicznym jest piesio... Ja 2 lata temu zabrałam ze schronu sunie, niezwykle przerażoną i tym mnie chyba ujęła. Bardzo pragnęła kontaktu ze mną a jednocześnie siusiała pod siebie ze strachu. Mieliśmy to szczęście, że ze względu na przepełnienie schroniska była na łańcuchu więc bez problemu mogliśmy zapiąć ją na smycz i zapakować do auta. Przez całą drogę do domu (34km) wymiotowała, siusiała ze strachu i tak na zmianę... Ale udało się! Dziś jest sunią nie do poznania :) nie da się tak jakoś zrobić z Brunciem? dlaczego te bidy nie rozumieją, że to dla ich dobra :(:(:(:( Quote
_Goldenek2 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Jeszcze nie przelewaj pieniążków. Dajmy dziewczynom trochę czasu. Wtedy będzie łatwiej i Im i psiakowi :). Quote
aduska1212 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 dobrze :) moja deklaracja cierpliwie czeka. Bruńciu, nie opieraj się, walcz o lepszą przyszłość psineczko!! Quote
ostatniaszansa Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Nowe zdjęcia Brunika i jego śmiesznie zakręcony ogonek :):):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.