Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem przerażona, wygląda na to,że wątek Bruna upadnie :( I tak smutno przykro, coraz częściej tak wspaniałe osoby jak Mikoada, jak kiedyś Chandler i inne odchodzą z dogo. My z Agnieszką nie jesteśmy w stanie prowadzić wątków no chyba , że w nocy rezygnując ze snu. A tak na dłuższą metę się nie da. Przy fundacji, przy naszym przytulisku jest zawsze masę pracy. Czy Bruno stracił szansę? Ewa

Posted

Mam nadzieję, że jednak nie straci tej szansy tym bardziej, że już tak niewiele mu brakuje- 90 zł ...Ja jeszcze jestem na dogo i myślę, że będę zaglądać, ale będzie to już niestety rzadziej dlatego fajnie by było, gdyby znalazła się chętna osoba do poprowadzenia wątku i finansów Bruncia...

Posted

Oby znalazła się jakaś dobra dusza...bo marnie to widzę. Sama bym się podjęła ale jestem świeżak:placz:, nie dam rady:shake::shake::shake::shake::shake:, a poza tym jeśli chodzi o finanse to powinna być osoba znana i godna zaufania.

Posted

Apelujemy, prosimy , błagamy o przejęcie wątku Bruna . Kasa z dekleracji może być wpłacana na nasze subkonto . Tam są tylko tego typu wpłaty , deklaracje na hoteliki, na dt itp. Szybki wgląd przez internet. Prowadzenie fundacji, przytuliska dla zwierząt to jak jazda figurowa na mistrzostwach świata albo wyprawa na K-2. Bruno, Calineczka ,Tobiaszek, Miszka , Zojka , Maks , Willy , malutkie szczeniaki- czekają i inne. A jest ich 476 . A tak poza tym, odszedł za tm nasz weteran Gropielec :( Nasz wet dokonywał cudów, bez efektów, pies coraz bardziej cierpiał i trzeba było go wynosić na wybieg. Miał 10 lat. Decyzja mogła być tylko jedna. Ewa

Posted

Spytam, czemu ktoś odchodzi z dogo, jakie mogą być przyczyny?
Ja wiem, że całe życie nie będzie się na dogo, ale to nie jest tak, że ciekawi mnie dlaczego mikoada ma odejść, ale sama się zastanawiam czemu ktoś odchodzi...
I tak sobie myślę, że np założenie rodziny, dziecko na świecie, wyjazd za granicę i tam praca, uzależnienie od internetu czyli odstawienie również dogo, wybór pozostawiony przez TZ dogo albo związek....Mam rację?

A co teraz z Brunkiem będzie?

Posted

A biegał dzisiaj ,biegał i nas obszczekiwał :)
Awit, zapewne przyczyn odejścia jest wiele. Sama doświadczyłam głębokiego niezadowolenia członków rodziny.Trudno, musieli pogodzić się z tym co jest. Jestem w tej komfortowej sytuacji, ze nie mam małych czy nastoletnich dzieci. W pracy tylko w sprawach wyjątkowych nie cierpiących zwłoki mogę załatwiać sprawy fundacyjne. Wszystkie popołudnia, weekendy, urlopy to fundacja, to nasze przytulisko. My nie możemy, nie mamy prawa zrezygnować. Było gorzej, bardzo źle, lepiej i bardzo dobrze, ale to dzięki dogo, dzięki Wam, nasi podopieczni dostali szansę , mają domy, a te które zostały lepsze warunki. Kilka wątków spróbujemy sami poprowadzić , ale wszystkich nie damy rady, czasowo. Stąd nasza ogromna prośba o pomoc do Was dogomaniaków.Ewa

Posted

Widzę, że jednak nie ma chętnych na przejęcie wątku Bruncia- może to i dobrze :)
Ja cały czas piszę, że nie odchodzę z dogo na zawsze. Decyzja ta była podjęta pod wpływem chwili można powiedzieć w każdym bądź razie na pewno górę wzięły emocje...Ostatnie wydarzenia trochę nadszarpnęły moje nerwy i moją wytrzymałość psychiczną, ale nic to nieistotne. Jest już lepiej i przepraszam za małe zamieszanie, które tu powstało. Bruncio nic się nie martw będę a może raczej będziemy dalej walczyć o twoje szczęście :)
Kto wspomoże Bruna dyszką??? ;)

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
i jeszcze - ja wiem, ze masz daleko, ale taka wizyta w Boguszycach... jakby nastroj poprawila, mowie Ci!/Agnieszka


Myślisz :) może kiedyś się uda kto wie, ale Fuksi ze sobą chyba raczej nie wezmę ;) bo ona do dzisiaj jak słyszy szczekanie kilku psów jednocześnie to najchętniej uciekłaby jak najdalej...

Posted

Mikoada, ciesze sie ze wrocilas do nas. Chyba kazdy z nas ma chwile, kiedy ma dosc Dogomani, najczesciej przez ludzi -niestety. Ja jak mam taki dolek to staram sie myslec ile psiakom juz pomoglismy i uratowalismy zycie . To pomaga mi wytrwac.

Posted

mikoada napisał(a):
Myślisz :) może kiedyś się uda kto wie, ale Fuksi ze sobą chyba raczej nie wezmę ;) bo ona do dzisiaj jak słyszy szczekanie kilku psów jednocześnie to najchętniej uciekłaby jak najdalej...


Fuksia poczeka w W-wie z moja Quennie :) /Agnieszka

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
Fuksia poczeka w W-wie z moja Quennie :) /Agnieszka


Nie ma sprawy :) mam nadzieję, że może kiedyś uda mi się odwiedzić Boguszyce, zobaczymy...

Posted

dziewczyny, jak moze wiecie Maksio uciekl i jego fundusze przekazywane sa teraz innym psiakom

ja poprosilam Amica o przekazanie moich wplat jako jednorazowej dla Bruna

juz niedlugo, Bruno, piesku

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...