andzia69 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 wegielkowa napisał(a):Czy to było dziś o 13tej? Mogę teraz do Obic pojechać. Czy ktoś chce ze mną pojechać? Mogę pojechać jutro z rana też... dzisiaj to raczej nie ma sensu jechać...ciemno jak w 4 literach więc marne szanse na odnalezienie psiaka:( Quote
wegielkowa Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 jak się trzyma przystanku to może tam spi. Ja mogę się przejechać, tylko gdzie go zawieźć? Quote
andzia69 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 wegielkowa napisał(a):jak się trzyma przystanku to może tam spi. Ja mogę się przejechać, tylko gdzie go zawieźć? o tej godzinie to nie mam bladego pojęcia:( Quote
wegielkowa Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 jadę z karmą . zobaczę, Dojechałam do Włoszczowic. Zostawiłam karmę obok przystanku w Obicach (leżały tam trzy kromki suchego chleba-może ktoś dokarmiał tego bidaka?). Jutro tam będę przed południem. Quote
Linssi Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Lenka ponoc bez ostrzezenia ugryzla tesciowa pani. Nie wiem ile w tym prawdy. Pani teraz naskoczyla na mnie na FB, stawiajac nas w bardzo niefajnym swietle, a Lene to juz w ogole jako psa-morderce, czyhajacego na zycie jej, jej meza i dzieci... Szkoda gadac, naprawde :shake: Andziu, ta sunia zostala znaleziona, o ile dobrze pamietam, w okolicach Dabrowy (za os. Na Stoku). Porownywalam zdjecia i suczynki faktycznie uderzajaco podobne, jednak Mila ma na piersi i pysiu niewielkie biale znaczenia, a ta, ktora Ty wstawilas nie ma nic bialego... Quote
Linssi Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 https://www.facebook.com/#!/permalink.php?story_fbid=248555838488542&id=135227116488082¬if_t=feed_comment Agata, powstrzymaj sie od komentarzy na FB, prosze. Nie warto dyskutowac, bo nic to nie zmieni. Quote
ewab Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 andzia69 napisał(a): ale chyba ma inne znaczenia na piersi... Raczej nie. Muszka nie miała białych znaczeń. Też mi się wydawało, że suczyna jest mi znajoma. Quote
agasz Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 wegielkowa napisał(a):Czy to było dziś o 13tej? Mogę teraz do Obic pojechać. Czy ktoś chce ze mną pojechać? Mogę pojechać jutro z rana też... tak to było w sobotę Quote
ewelinka_m Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Raczej na pewno to nie ta sama jamnisia, ta hotelikowa była wysterylizowana tak? a ta której robiłyśmy zdjęcia ma jeszcze cieczkę. już kwestie umaszczenia pomijam bo Linssi o tym pisała ;) Quote
ewab Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 ON-ek z Obic jest pod "Zwierzakową" opieką. Nie jest powypadkowy. Kuleje z powodu dysplazji, ma zmiany skórne, na pierwszy rzut wyglądają jakby przeszorował po asfalcie, po dalszym badaniu wetka orzekła, że to problem dermatologiczny. Wiek psiaka został optymistycznie oceniony na 8-9 lat. Zdjęcia będą wieczorem. Bardzo serdecznie proszę o wsparcie głównie ogłoszeniowe, bo raczej łatwo nie będzie. Quote
Linssi Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 O rany... Ewa, a ta dysplazja bardzo zaawansowana? Gdzie zostal w koncu namierzony? Quote
wegielkowa Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 A ja pół godziny temu rozmawiałam z panią Mirką Piwowarczyk , która mieszka w Obicach vis a vis przystanku. Widzieli Donka jeszcze wczoraj. Nie wiedziałam, że Donek już zabrany, zostawiłam nr telefonu pani Mirce,a karmę na przystanku. Przy okazji pani M. powiedziała, że kilka dni temu jakiś pan, pożyczył od nich szpadel, aby zakopać potrąconego psa w Obicach. Quote
ewab Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Donio został zabrany wczoraj wieczorem z Obic. Nie umiem teraz powiedzieć czy dysplazja jest duża, bo nie rozmawiałam bezpośrednio z wetką. Ale chyba tak, bo problemy z chodzeniem niestety ma. Quote
erka Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 To dobrze ,że Donio juz bezpieczny, ale rzeczywiście będzie problem:shake:. Bardzo proszę o wznowienie ogłoszeń Lenki. Bardzo mi szkoda tej suni, mam nadzieję,że tym razem sie uda. Nie chce mi się juz komentowac tej sytuacji, mialam to zrobić wczoraj, ale wiadomość o śmierci Opieńka zupełnie mnie juz zdołowała. Lenkę będziemy ogłaszać na podstawie naszych półrocznych doswiadczeń z sunią. Quote
Linssi Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Skontaktowala sie wczoraj z moim mezem jedna z nauczycielek z uczelni. Wlasciwie to szukala pomocy u mnie, ale niewiele sama moge jej pomoc. Sprawa ma sie tak, ze jakies 3 tyg. temu znalazla 4 kocieta z kocim katarem. Dwa juz wyadoptowala, pozostaly jej dwa. Z tego co mowila, to wiele osob obiecywalo jej pomoc, ale na tym sie skonczylo. Jedno z kociat nadal wymaga leczenia, jest wstepnie umowione u dr Garncarza. Problem w tym, ze kobieta jest uczulona na koty i moze je u siebie zostawic co najwyzej jeszcze przez 2-3 dni. Sama nie jest w stanie sfinansowac hotelu dla kotow, bo za 2 koty powiedziano jej stawke 15 zl/doba. Podejrzewam, ze inne hoteliki z otwartymi ramionami nie przyjma raczej kotow zaraz po lub w trakcie choroby. Pani prosila o pomoc, bo zostala sama z problemem i wyglada na to, ze bedzie musiala maluchy wypuscic ot tak, kolo bloku... Nie wiecie moze, czy ktos moglby przyjac kotki na tymczas? Poprosilam o dokladne info na temat maluchow i zdjecia. Quote
Agata P Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 erka napisał(a): Bardzo proszę o wznowienie ogłoszeń Lenki. Lenkę będziemy ogłaszać na podstawie naszych półrocznych doswiadczeń z sunią. Czyli trzeba zmodyfikować jakoś tekst do ogloszen? może napisać że sunia potrzebuje trochę czasu, aby się zaklimatyzowała w nowym domu:roll: Quote
savahna Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Dodatkowo pisac cos w stylu jak Kachul (chyba) pisze. Że nasze psy to psy po przejściach, z nieznana przeszłością i moga zachowywac sie inaczej niz w dt czy hoteliku. O Lence chyba już wiadomo,że potrzebuje jednak czasu by zaakceptować męzczyzn....:roll: Quote
Jaaga Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Linssi, zaproponuj pani od kociaków L-lisyne. Tylko drogie, płaciłam 67 zł. Rewelacyjnie działa na koci katar. Może chociaż maluchom mogłaby wstawić klatkę w piwnicy. Karmienie raz dziennie i czyszczenie kuwety chyba drastycznie nie nasiliłyby alergii. Wydaje mi się, że w przeciwnym wypadku eutanazja byłaby lepsza, niż wypuszczenie z taką choroba pod blok. kocięta umrą w męczarniach lub zagryzione przez psy. Dobrze przeciwirusowo działa też cykloferon, tylko nie miałabym go jak przesłać, bo może być w temperaturze do 24 stopni. Może Fiona od kotów go miałaby? Hoteliki nie będą chciały przyjąć ich, chyba że mają wszystkie koty zaszczepione. Żaden zakocony DT też nie zdecyduje się pewnie. Quote
Linssi Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Jaaga, dzieki za wskazowki. Pytalam ja, czy zna Fione, bo obie sa z Kielc i dzialaja na miau.pl, wiec pewnie sie kojarza. Nie dostalam jeszcze odpowiedzi, czy rozmawiala z Fiona na temat mozliwosci pomocy z jej strony. O tym wypuszczeniu przed blok napisalam, poniewaz pani chciala oddac koty do schroniska, ale podejrzewam, ze nie wiedziala (o tym tez jej napisalam), ze schronisko nie przyjmie ich. Wkurzylam sie troche, bo 2 dni to naprawde malo na znalezienie czegokolwiek. Ja w ogole nie zajmuje sie kotami, nie znam sie na nich, na chorobach i lekach, tym trudniej jest mi cokolwiek pomoc. Przekaze jej wszystkie rady od Ciebie :) Quote
backbone Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 On-ek z obic dostał ode mnie wczoraj imię. Jak przystało na owczarka niemieckiego, dostał imię germańskie - Otto. Quote
erka Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Agata P napisał(a):Czyli trzeba zmodyfikować jakoś tekst do ogloszen? może napisać że sunia potrzebuje trochę czasu, aby się zaklimatyzowała w nowym domu:roll: Nie modyfikujcie, ja bedę o szczegółach rozmawiała z ludźmi. Luna była u nas pół roku, u Ginn i u mag.dy, w tych miejscach tez musiała sie aklimatyzować, a jednak nie było z jej strony ani odrobiny agresji w stosunku, do kobiet , mężczyzn, kotów, innych psów, ani w pierwszych dniach, ani potem . Lena po prostu musi trafic do domu, gdzie wszyscy domownicy lubią psy, , nie boją się nich, mają trochę doświadczenia z nimi i wiedzą, że jeden dzień, czy 4 dni to za mało na adaptację w nowych warunkach dla każdego psa, nawet takiego bez traumatycznych przejść. Jedyny warunek, to wydamy ją do domu bez małych dzieci, ale to już ustalę w rozmowie tel. Linssi, niech ta pani zgłosi sie z problemem kocim do TOZ, przecież oni sie podobno zajmują kotami, a równiez mają doświadczenie z kocim katarem. Na os. Świętokrzyskim od kilku dni na przystanku koczuje mała ruda sunia, z dłuższym włosem, być może ciężarna. Błąka sie tam również biała sunia w typie charta . Quote
ewelinka_m Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Erko sprawa kotów myślę, że nie aktualna zbytnio..widziałam na miau,że 1 kot ma już dom..zresztą kobieta chyba chciała zagrać nieco na uczuciach Linssi, bo na miau o alergii ani słowa natomiast o planowanym wyjeździe i owszem:cool3: Quote
savahna Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Znalazłam na jednym z serwisów coś takiego. Czy jestesmy erka zainteresowani? Mam na uwadze Teri albo Albinke....:roll: http://psieadopcje.pl/component/content/article/2-aktualnosci/10-zgloszenia-strona-dla-burka.html I jeszcze jedno. Dom na sląsku dla młodego psa lub suczki (raczej długowłosego), ale myślę,że można próbować z innymi....:roll: Wiem,ze najczęsciej nic z tego nie wynika, ale chyba warto probowac.;) http://www.dogomania.pl/threads/211435-Kochaj%C4%85cy-ludzie-szukaj%C4%85-przyjaciela-na-dobre-i-na-z%C5%82e. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.