lika1771 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='malawaszka']ehhh nie cierpię tego.... zawsze serce pęka :shake: Malagos :calus: Ninka :kciuki: - będzie dobrze!!![/QUOTE] Ja tez,to jest straszne Quote
malawaszka Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='malagos']Wiem, wiem.... Czekam na wieści, jak dojechały. Zwolnił sie dt u mnie... :cool3:[/QUOTE] a nie chciałabyś sznupki mini z Pabianic? :oops: Quote
mshume Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 Jest juz u mnie :) Ale z Ninki fajny puchatek, jakie mięciutkie futerko (może Malagos ją w lenorze płukała;) Poszłyśmy na króciutki spacer, sikoo było. Teraz sunia leży na posłanku i na leżąco chrupie Royal C i popija wodą. Troszkę nawet pobawiła się z moim psem :) Quote
malawaszka Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 łoohohoooo ale SUPER!!!!!!! świetne wieści! Malagos :klacz: kawał dobrej roboty!!!! Quote
malagos Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Dziękuje... samo jakoś sie tak stało, ze Ninusia nas polubiła, a my ją... Asia, widać, też jej do gustu przypadła.... Quote
Asior Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 dziołchy, potrzebuje wiedzieć o której mniej więcej będziecie w krakowie z małą!!!!!!! Quote
migdalena Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Ja tez już jestem od niedawna w domu( powrót do W-wy był koszmarnie dłuugi :angryy:). Ninka nadzwyczaj grzecznie jeździ samochodem, taki aniołek podróżny. Tylko podejrzewam ,że ma chorobę lokomocyjną...Zobaczymy jak będzie jutro. Dziś zwymiotowała 2 razy, oczywiście tak dyskretnie,że nic nie słyszałam.Sunieczka przytyła i futerko odrosło.:p Najważniejsze jednak ,że już nie jest taka bojażliwa. Widać postęp w zachowaniu i myślę, że z każdym dniem będzie lepiej.:lol: Teraz Asior będziemy Cię męczyć, prosząc o wieści z nowego domku;) Szczęśliwej drogi do nowego życia Nineczko ! Quote
Asior Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 spoko majonezik :) Będe ją codziennie pewnie widywać na spacerach ;) Najważniejsze teraz jest jednak to o której mała dotrze do krakowa!!! Quote
malagos Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Ja juz tu zagladam i czekam na wiadomosci-kiedy ruszacie? Szerokiej drogi i spokojnej! Mshume, dzieki za Twoje serce! Quote
malawaszka Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 i ja czekam na dobre wieści :kciuki: i zapraszam i proszę o pomoc i nie wiem o co... :( tragedia Quote
migdalena Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Jakiś czas temu zadzwoniła mshume , mówiąc że dojeżdzają. Ninka była bardzo grzeczna w samochodzie i do momentu, w którym rozmawiałyśmy nie zwymiotowała ! Teraz czekam na smsa, a może Asior zadzwoni do Ciebie malagos, to daj znać szybko!!! Quote
malawaszka Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 ja gadałam z Asior jak jechała z Ninką tramwajem - teraz to już na pewno sa w domu bo to było jakis czas temu, Ninka się bała tramwaju bidusia Quote
Asior Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Ninka już u Państwa.. troszkę byli przerażeni jej wielkością, ale mam nadzieje, ze zakochają się w małej tak jak każdy kto ma z nią do czynienia... Wieczorkiem będe dzwoniła jak mała się miewa... Na razie okupuje legowisko (chyba minimalnie za małe dla niej, ale spodziewali się mniejszego psa :D ) Ninka najbardziej przeżyła jazdę tramwajem, bo bała się go strasznie, ale na osiedlu była spokojna, ładnie szła na smyczy, nie bała się. Po schodach nie chciała wejść, a państwo mieszkają na 4 piętrze, więc ją niosłam ;) a teraz kilka zdjęć ;) Quote
migdalena Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Nineczka sie wyraźnie uśmiecha ,musi być dobrze. Po wizycie u fryzjera znów będzie maleńka;) Wczoraj jak ją zobaczyłam po 2 miesiącach, to też wydała mi się większa. Mój sznaucuś też rośnie w oczach jak przybywa mu futra ,ale kochanego psa NIGDY nie za dużo :lol: Quote
Asior Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 eee to raczej złudne wrażenie, ona była wystraszona bardzo.... dzwoniłam do Państwa... mała zjadła kolejną porcję żarełka, ale asekuracyjnie zostawiła jedną łapę w legowisku.... Potem wróciła do leżenia, nie chodzi na razie po domku :( Quote
migdalena Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 U mshume biegała po domu i nawet wskoczyła na łóżko córeczki a później dotarła także na łóżko Asi. Bawiła się też z psiakiem. Może podróż ją trochę zestresowała i musi odreagować, sama nie wiem... Wiadomo ,że to strachulec ,i Państwo musi jej dać trochę czasu. Quote
Asior Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 przeżyła trochę tę podróż tramwajem... no i tam był drugi pies, zawsze lepiej się pies otwiera przy innym zwierzaku... Zobaczymy, jutro do niej podejdę z moją Majką Quote
malagos Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Nie oczekujmy, ze jutro Ninkę przemaszeruje przez mieszkanie i przytuli sie do pani- u mnie przez 2 miesiące nie opuściła sama kuchni.... A posłanko prawie identyczne z naszym, też czasem część psa zwisała na podłodze :) Quote
migdalena Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Smsuję z mshume i ta nagła przemiana Niny zaczęła się rano.Wieczorem też tylko leżała i jadła z posłanka. Na pewno dla niej podwójna zmiana domu jest "straszna" ale małymi kroczkami wyjdzie ze swojej skorupy. Sama się denerwuję ,żeby sunia nie rozczarowała Państwa, ale pewnego koniecznego na aklimatyzację czasu, nie przeskoczymy. Taka już jest Ninusia. Quote
malagos Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Żeby tylko troche sie przełamała, to państwo ją polubią.... Quote
zerduszko Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Ale chyba Państwo wiedzieli, ze to potrwa? Nawet dla bezstresowego psiaka to przeżycie i czasem się gubi. Quote
Asior Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 jeny no, przecież Państwo wiedza, ze mała sie boi i nie mają o to pretensji :roll: ja się martwię o to czy sunia się do nich otworzy, a nie czy oni ją pokochają... Quote
EVA2406 Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Jak państwo rozsądni, to poczekają, a i satysfakcja wtedy będzie większa ;). Ninko, trzymaj się pokaż się z najlepszej strony, choć wiadomo, że takiego drugiego super domku jak u Malagos nie ma pod słońcem :lol:. Małgoniu :loveu:, dziękujemy, było super :calus:. A tych których nie było, niech żałują. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.