migdalena Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Poker napisał(a):dla tych ludzi za dużo, chcą najwyżej do 6 kg .Liczą się z tym,że psa na starość trzeba nosić po schodach . Może chociaż zerkną na Ninkę? Kiedyś pojechałam z mamą po psiaka w typie jamnika( tez chciała go nosić w razie czego...),ale serce skradła sunia 27 kg.Okazała się najwspanialszym ze wszystkich dotychczasowych psiaków. Tak sobie marzę... Quote
malagos Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 To nic, czekamy na domek. Aja optymistka, chciałam kilka suczek umieścić na 1 ogłoszenie, ze niby taka kolejka, ehhhhhh.... Ale wiecie, co zrobiła Ninka teraz? Nie było nas kilka godzin, wróciliśmy i oczywiście radość psów ogromna. A Ninka poderwała sie z posłanka, przypadła mi do nóg machając ogonem i wybiegła z naszymi psami do holu. Tu zapięłam jej smycz iw podskokach poszłyśmy na spacer. To był pierwszy taki przejaw radości, normalny pies i normalna radość. I co Wy na to, cioteczki??? :loveu: :loveu: Quote
mshume Posted June 19, 2010 Author Posted June 19, 2010 Radość ogromna :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
malawaszka Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 aaaaa fantastycznie :laola: BRAWO dziewczyny!!!! :klacz: Quote
malagos Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Aha, i co? :multi: Jadłam dziś sobie śniadanie w kuchni, samiutka, psy ja zwykle dziadowały. Nawet Zulka, ta dzikuska. Ja patrzę, a Zulka podjeła decyzję i powoli, powoli podchodziła do miski z wodą. Musiała mnie minąć i jak na nią spojrzałam, zastygła w bezruchu. Po chwili, gdy ja zajęłam sie jedzeniem i tylko kątem oka podglądałam, Zulka podczołgała sie prawie i napiła sie wody, po czym czmychnęła z kuchni. Po 3 latach Zulka weszła do kuchni i piła wodę w mojej obecności! :crazyeye: :evil_lol: To sie nazywa wycofanie i ciężki przypadek. Przy niej Ninka to cud miód i orzeszki! ;) Quote
migdalena Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 No to z lekkim sercem mogę iść spać,chociaż głowa mi pęka i nie wiem czy mi się uda... Quote
Asior Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 dziewczyny, bardzo mi się mała podoba :) niestety pani nie ma netu. Ale tak, wiem, ze co wybiorę to przyjmie... Nie mówiłam jej jeszcze że mam coś upatrzonego, ale najpierw chciała bym Was wypytać o małą.. Jak jej nóżka, czy wymaga jakiegoś leczenia ( ta nóżka).. (Pani straciła swoją sunię w wyniku komplikacji po sterylkowych, i chyba bała by się wziąć psiaka, który miał by jakieś poważne dolegliwości) Kobietą znam od lat, to wspaniała kobitka, jej mąż również.... Mała miała by u nich jak w niebie.. Mają ok 60-63 lata, co Wy na to??? Quote
mshume Posted June 20, 2010 Author Posted June 20, 2010 Małgosia Ci więcej napisze, ale z tego co wiem, to łapa jest wyleczona, nie wymaga żadnej rehabilitacji.Dla Państwa w tym wieku Nina byłaby idealna. Będę jechała w góry 26.06, mogę Ninkę przywieźć do Krakowa:cool3: Quote
malagos Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Ninka te łapkę oszczędza, tzn. podnosi do góry jak idzie szybko. A jak tak powoli sobie spacerujemy, idzie na czterech i nie kuleje. Tak mnie wzrusza, jak zaczyna zachowywać eis jak pies, zaczyna merdać ogonkiem, kładzie uszy po sobie i uśmiecha sie tą zarośniętą mordką... Będzie z niej pociecha, naprawdę. Tylko trzeba czasu i serca. A teraz komunikat: Jako że realizuję projekt z POKL dział. 9.5 dla rolników, mam rozeznanie w pisaniu i realizacji, ogłaszam więc nabór do: projektu z działania 10.1 "Kapitał ludzki i psi" Cel projektu : Poznanie dt u malagos, ocena i weryfikacja (Dzień Otwartych Drzwi i Bramy) Cele szczegółowe: 1. Ninka - wczoraj i dziś tymczasowiczki (warsztaty i wykład koordynatora Projektu, cioci malagos) 2. możliwość pogłaskania Ninki, a może nawet innych suczek, np. Zulki (tylko dla zaawansowanych i odważnych) 3. zwiedzanie Zoo u cioci malagos (wstęp tylko za zaproszeniami) 3. żeberka z grilla, czy lepsze z miodem, czy bez? ? - warsztaty kulinarne i dyskusja w podgrupach (koordynator - ciocia malagos i jej TŻ) 4. produkty regionalne płynne i nie tylko - czym chata bogata :) - konsumpcja i ew. wspólne śpiewanie w zależności od ilości wypitych nut:) 5. integracja dogomaniaków 6. inne - w zależności od zapotrzebowania beneficjentów (striptiz wykluczony) Czas trwania projektu: niedziela 27 czerwca br. w godz. 10 - 20 Il. beneficjentów: od 1 do kilkunastu :) Zgłoszenia całej grupy: do soboty 26.06. żeby zakupić odpowiednią ilość pieczywa i piwa. Quote
migdalena Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 W schronisku zoperowali łapkę i według lekarzy sprawność wróciła całkowicie z medycznego punktu widzenia. Rehabilitacja miała jedynie polegać na częstych spacerach. Zatem tylko malagos może definitywnie okreslić jak szybko wraca do pełnej sprawności.Wydaje mi sie ,że bólu nie odzuwała juz w schronie, bo jak nikt na nią nie patrzył to stawała na tylnych łapkach i oszczekiwała "sąsiadów" . Tak bym chciała ,żeby Państwo ją wybrali, bo na pewno Nina potrzebuje cierpliwych ludzi, którzy nie zniechęcą się jej początkowym zachowaniem tj.nieufnością. Poza tym widać po ostatnim wpisie malagos ,że sunia zaczęła się otwierać. W schronie też to nastąpiło(kiedy długo leżała w szpitalu) ,więc może po pobycie u Małgosi byłaby w stanie jeszcze szybciej się otworzyć? O właśnie malagos pisała razem ze mną.Ale się szykuje niedziela...no no Quote
Asior Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 dziewczyny mała mi się bardzo podoba... chyba w jakiś sposób postaram sie ją pokazać państwu :) Mogli byście mi wysłać na maila jej zdjęcie w większym formacie, żebym mogła sobie je druknąć w pracy??? [email protected] Quote
malagos Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Asior, wysłałam 5 zdjęć. Dziekuję Co ogromnie! Quote
mshume Posted June 20, 2010 Author Posted June 20, 2010 Buuuu Malgos, a ja bede wtedy w gorach... Ale tak cichutko liczę,że przekażę wtedy Ninkę nowemu domkowi, ale ciiii, zeby nie zapeszyć ;) Quote
karolina_g_k Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 No to ja jak zwykle trzymam mocno kciuki! ;) Quote
Asior Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 dokładnie.. nie zapeszajmy :) Jutro niestety nie dam rady pokazać zdjęć małej sąsiadce, bo mamy w KTOZ-ie koncert charytatywny i będę pewnie po 24 w domu dopiero.. ale we wtorek na pewno pokażę ;) Quote
malagos Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Asior napisał(a):dokładnie.. nie zapeszajmy :) Jutro niestety nie dam rady pokazać zdjęć małej sąsiadce, bo mamy w KTOZ-ie koncert charytatywny i będę pewnie po 24 w domu dopiero.. ale we wtorek na pewno pokażę ;) Asior, poczekajmy jeszcze kilka dni! Proszę! Państwo z Warszawy dziś rano sie odezwali, mieli kłopoty rodzinno-pogrzebowe i nadal są chetni na Ninkę. Uwazam że mimo wszystko warto dac im szansę. Maja poprosić syna o smochód, albo o powiezienie, to będzie taki test na decyzyjnosć. Wieczorem mają dzwonić. Powiem, ze do niedzieli na nich czekam, ze na miniony czwatrek była możliwosc przywiezienia ich, teraz juz nie. Niech sami pokombinują. I napiszę na watku, jaka decyzja. Mshume mówi, ze na Paluchu siedzi kopia Nnki......... Quote
Andzike Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 No proszę, ale nieoczekiwany zwrot akcji... :D Malagos, bardzo dobrze, że tak się z nimi umówiłaś, jeśli zależy im na Nince, to znajdą sposób, żeby po nią przyjechać... Quote
mshume Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 Ja proponuję,żeby Asior zostawiła sprawę otwartą na parę dni, da się tak Asiu? Jak mowilam Malagos, to ich prawie tygodniowe milczenie było nie fair, nie umarło im dziecko ani rodzice.Mogli chociaz sms przyslac, ze proszą o trochę czasu, bo to czy tamto...Przepraszam,ze tak pisze, ale mam dosc takich sytuacji, gdzie pies zostaje na lodzie.Mialam do czynienia z niby fajnymi osobami, ktore potem rozmywaly sie w przestrzeni lub wycofywaly pod byle pretekstem. Nie chcę żeby Nineczka straciła szanse na dom... Na kwarantannie jest sunia nr 1539/10 baaardzo ninkowata, ta strona nie jest aktualizowana juz ale podpieta pod system kwarantanny i to jest aktualizowane: http://napaluchu.pl/system_kwarantanna.php Quote
migdalena Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Zgadzam się z mashume. Ludzie mają różne kłopoty , coś nagle wali się na głowę, ale w momencie kiedy byli konkretnie umówieni na wizytę adopcyjną byli zobowiązani zadzwonić. To tylko parę chwil a sytuacja byłaby jasna dla wszystkich. Państwo zachowali się nieodpowiedzialnie i już.Ja się wyjątkowo zawiodłam i domek od Asior- który zna brzmi przynajmniej wiarygodnie. Quote
mshume Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 Jak się wykażą, mozna im dać szansę ;) Ja miałam taką sytuację z Biancą: pani z Hiszpanii,Polka, technik weterynarz upatrzyła sobie moją Biance, chciała pokryć wszystkie koszty operacji, ja sprawdziłam jej dom w Polsce itd. Po czym wsiąkła na 5 dni, zero kontaktu. Bianca trafiła do innego super domu, pani miała do mnie duze pretensje ze jak to, ze jej sie komputer popsul i nie mogla napisac... Z perpektywy czasu nie załuję :), Bianca ma super domek. Oczywiscie decyzja nalezy do Malgosi, moze Panstwo przyjada na dniach i zatrą to niekorzystne wrazenie. Quote
malagos Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 APSA napisał(a):Na Paluchu jest mniejszy od Ninki piesek-samczyk, biedulek straszny, ale przyjazny do obcych ludzi. Czy mshume mówi o nim, czy jeszcze o innym psiaku? Nie widze na tej stronie psa podobnego do Ninki.... chyba że czarna sunia 6 kg?... Quote
migdalena Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 malagos napisał(a):Nie widze na tej stronie psa podobnego do Ninki.... chyba że czarna sunia 6 kg?... Według numeru ,który podała mshume 1539/10 to własnie ta czarna sunia.:roll: Bardziej w typie Ninki jest samczyk z nr.1505/10 ,b.podobne umaszczenie,wielkosc, waga. Tylko gdzie on siedzi? Zakładam ,że w kontenerku a jedyny ,którego p.wczoraj oglądałm na żywo, zachowywał się b.nieelegancko:diabloti:. To chyba Apsa znalazła jeszcze innego...jeśli uznała że on taki miły. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.