Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 735
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 month later...
Posted

ona03 napisał(a):
Jak Biguś się czuje w te mrozy ? :)

W mrozy czuł się dobrze .
Nie wiem czy jeszcze pamietacie starego Biga , właśnie minął rok jak jest w nowym domu . Ale nie mam dobrych wieści .
Niestety jego stan się pogorszył . Ciężko mu się wstaje , trzeba pomagać . Na brzuchu miał taki dzyndzelek wielkości sutka .
Jak byłyśmy u wetki to powiedziała żeby obserwować . Niestety ten cycuszek powiększył się i leciała z niego krew .
Dzisiaj rozmawiałam z p. Grażyną że konieczna jest wizyta u weta . Uważam że trzeba mu zrobić badania kontrolne i koniecznie pokazać tego dzyndzla .
Oj smutno mi bardzo .

Posted

Oj Biguniu, staruszku weź się w garść, lato idzie, poleżysz sobie na trawce.
A wet. koniecznie musi tego dzyndzla zobaczyć, tylko czy zdecyduje się ruszać.

Posted

Big miał kilka narkoz , chyba trzy lub cztery . Z tego co pamiętam to do kastracji , potem niestety musiała być poprawka i chyba do zrobienia szczegółowych zdjęć tych biednych kosteczek . Bez badań i sprawdzenia stanu serca to strach go usypiać do jakiegokolwiek zabiegu .

Posted

zabierzemy Bigusia do lekarza, biedny się starzeje :(
zobaczymy, bądźmy dobrej myśli! Ania, przygotujcie w międzyczasie wszystkie jego papiery :)

i nieśmiało prosimy o wsparcie na leczenie...! (nr konta w pierwszym poście)

Posted

[quote name='mru']zabierzemy Bigusia do lekarza, biedny się starzeje :(
zobaczymy, bądźmy dobrej myśli! Ania, przygotujcie w międzyczasie wszystkie jego papiery :)

Bardzo dziękuję w imieniu Biga .
Przekazałam pani Grażynie . Przygotuje dotychczasowe badania .

Obawiam się że już wszyscy zapomnieli o biedaku :(

Posted

Ona03 miło że zaglądasz do biedaka i dziękuję w imieniu Bigulca :)

Niedługo dojdzie kolejny problem czyli burze wiosenne . Jak o tym myślę to już się denerwuję . Ludzie się cieszą z Sylwestra i lubią grzmoty bo zwiastują wiosnę a my się martwimy . Pewnie jacyś pokręceni jesteśmy ;)

Posted

Chyba już zostałam tu sama :(
Rozmawiałam z p. Grażyną . Ten dzyndzel na brzuchu wygląda źle , jest większy i chyba nieregularny ( poprzednio był gładki ) . Nie widziałam go , tyle wiem z opisu .

Posted

jaanka napisał(a):
Chyba już zostałam tu sama :(
Rozmawiałam z p. Grażyną . Ten dzyndzel na brzuchu wygląda źle , jest większy i chyba nieregularny ( poprzednio był gładki ) . Nie widziałam go , tyle wiem z opisu .


Tyle sierotek na dogo, że nie wiadomo do kogo zaglądać, ale Biguś jakoś zapadł mi w serducho.
Mam piesia po dwóch operacjach łapki, każda zmiana pogody to dla niego ból, sylwestra i burze to też koszmar, ma coś wspólnego z Bigusiem.
Mam nadzieje, że Big nacieszy się słoneczkiem letnim, że dzyndzel okaże się niegroźny.
Uklony dla pani Grażyny za opiekę nad czortem i zdrowiej Bigusiu :)

Posted

malibo57 napisał(a):
Czy Big brał już Gelacan Fast?


Raczej nie . Chyba że to był podarunek który Big dostał od Ciebie .

Nie wiem czy Mru będzie miała czas tu zajrzeć i coś napisać . Spotkałam p.Grażynę , była Magda z Pawłem żeby Biga zabrać do lekarza . Nie udało się go zapakować do samochodu mimo że byli we troje i samochód jest niższy . Jego wszystko boli i jeszcze trzeba uważać żeby nie urazic tego dzyndzla . Naprawdę nie wiadomo za co go można złapać , płakać się chce .

Posted

Jaanko, podam Ci stronę, na której można zamówić Gelacan taniej, niż w Orlingu i prześlę pieniążki na Twoje konto, dobrze? A Ty zamówisz na adres Pani Grażynki?
Dawkowanie jest na stronie orling.pl - koniecznie trzeba wsypać na kilka minut do odrobiny wody, żeby kolagen się uaktywnił, a potem domieszać do karmy.
Nie wiem, czy coś pomoże, ale spróbujmy może.

Posted

tak, tragedia była :( Bigus jest juz bardzo biedny, nie dało się go włożyć do samochodu
znaczy mogliśmy go ubrać w kaganiec i unieść i potem jechać z nim a on by sie telepał w bagazniku...
bałam się, że u weta skończy się na oględzinach, co by znaczyło, że Big jechał tyle km "na nic"

także wet sam (no z nami) przyjedzie do Biga w poniedziałek :)
pokazaliśmy mu już dokumentację i opowiedzieliśmy o problemie

ona dzięki za wspomożenie konta Biga! :)

Posted

No biedak .
Czekamy na lekarza , czyli wizyte domową . Nie wiem czy lekarz na wyjeździe pobiera krew na badania bo zawsze robiliśmy to w gabinecie .
No i pewnie do tego dzyndzla to chirurg będzie potrzebny .

Malibo bardzo dziękuję za kolejny prezent w imieniu Biga .
Oczywiście że mogę zamówić ale jeżeli chcesz to na pw. podam Ci adres p. Grażyny .

Posted

Jaanko to prześlij mi adres Pani Grażyny, w takim razie. Testuję wyższe dawki boswelii i kolagenu nowej generacji Bio Cell II ( na moim psie). Może podeślę inne preparaty.

Posted

Denerwuję się bo nie wiem jakie bedą decyzje w sprawie dalszego leczenia Biga . Byłabym za tym żeby zrobić mu diagnostykę zanim trafi na stół . To stary schorowany pies . Może się nie obudzić z narkozy .
Mru probuje się z Tobą skontaktować . Boję sie także operacji w Wielki Piątek bo nie wiem dokąd w razie czego po ratunek w święta .
Decyzje nie należą do mnie ale jestem związana emocjonalnie z Bigiem i martwię się .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...