AgaG Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Czy ktoś przy nim siedzi? Czy go wspiera? Ojej biedny piesek, dobrze, że przynajmniej w cieple jest, że pod opieką pana Tomka. Ala może ta pani od spacerów mogłaby z nim posiedzieć? Quote
minia82 Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 i co u cezarka???oby wszysko bylo dobrze:-( bidula jedna:placz: :placz: Quote
Skarabeusz37 Posted March 28, 2006 Author Posted March 28, 2006 Ale co sie z nim znow stalo,czy to jakies nawroty tamtego ataku? Boze diedne psisko.Moze on mial juz takie ataki wczesniej i dlatego go ktos wywalil?:shake: Zeby tylko bylo wiadomo co to kurde dokladnie jest1!!?:roll: Quote
kiwi Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 jedziemy dzisiaj pozna noca go odwiedzic i byc moze trzeba bedzie podjac jakas deccyzje.. Z rozmowy z Patia, wynikalo ze powinnismy sie przygotowac na najgorsze... Bardzo mi jest przykro.:-( To wspanialy pies, zaufał nam do poczatku, uwierzył Dlatego musimy zrobic wszystko zeby mu pomoc.... Quote
kiwi Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 jedziemy dzisiaj pozna noca go odwiedzic i byc moze trzeba bedzie podjac jakas deccyzje.. Z rozmowy z Patia, wynikalo ze powinnismy sie przygotowac na najgorsze... Bardzo mi jest przykro.:-( To wspanialy pies, zaufał nam do poczatku, uwierzył Dlatego musimy zrobic wszystko zeby mu pomoc.... Quote
rk66 Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 O kurcze, a myślałam że wieczorem będą dobre wieści. Kiwi, nie zazdroszczę Wam :-( :-( :-( Mam jednak nadzieję, że coś da się zrobić... Quote
spring_ Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Kiwi, ja jestem już wolna. Dzwoniłam, ale masz wyłączoną komórkę. Wydaje mi się, że im wcześniej wyjedziemy tym lepiej. Daj znać. Quote
kiwi Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Nie dojechałysmy zadzwoniłam do Pana Tomka i powiedzial ze przez to bloto tam mozemy nie przejechac za to dowiedzialam sie ze stan Cezarka jest ceizki - połprzytomny, zalatwia sie pod siebie byc moze uda nam sie jutro, mam nadzieje ciotki trzymajcie kciuki Patia powiedziala ze to juz ktorys pies, ktory jak tylko poprawia mu sie warunki choruje lub umiera.. trzymajcie kciuki Quote
Tweety Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 nawet nie wiadomo co pisać w takiej chwili:shake: Quote
Dorothy Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 One nie chca odchodzic samotne..... czytam, i mysle o Mazaku:-( Quote
AgaG Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Spróbujemy jutro go odwiedzić, oby błota nie było tak jak dziś, bo wtedy nie ma jak. Quote
Tigraa Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 To w takim razie chyba nie padaczka:shake: wiadomo chociaz co mu jest?trzymam mocno kciuki. Quote
AgaG Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 On ma guzy na całym ciele - Wszędzie i jest bardzo stary... Quote
Patia Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Może nastąpiły jakieś przerzuty do mózgu ? Badanie tomografem musi być pod narkozą a w jego stanie narkoza ... Biedny staruszek:-( Quote
Skarabeusz37 Posted March 29, 2006 Author Posted March 29, 2006 Boze drogi.Dziewczyny zrobilo sie przeciez wszystko co bylo mozliwe.Moze jeszcze nie wszystko stracone.Caly czas mam nadzieje, ze bedzie lepiej, ale jak on juz prawie nieprzytomny jest.Czemu do cholery ,jak moze bys dobrze to sie coz pi....... :-( Quote
rk66 Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Może to głupie, ale normalnie boje się zaglądać do tego wątku :-( Biedna psina :-( :-( :-( Jakieś nowe wieści o stanie Cezarka? Quote
Skarabeusz37 Posted March 29, 2006 Author Posted March 29, 2006 Kurcze dziewczyny ale moze by zaryzykowac ta tomografie.Ale z drugiej strony jak sie okaze ze sa jakies guzy to i tak niewiele pomozemy. Quote
kiwi Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Skarabeusz, jak tylko damy rade bedziemy probowac leczyc zrobimy wszystko co sie da najwazniejszy bylby dom boon wymaga opieki 24 godziny an dobe i to ejstw tym najtrudniejsze bez domu, mamy niewielkie szanse an cokolwiek... obawiam sie ze narkoza nie wchodzi w gre ja nawet nie wiem, czy maja zwierzecy tomograf w krakowie? Quote
Skarabeusz37 Posted March 29, 2006 Author Posted March 29, 2006 Wiem ze najlepiej byloby znalesc dom ale obawiam sie ze bedzie kiepsko.Mam kontakt z facetem z Dziennika.Narazie poslalam mu majla o staruszku ze zdjecie.Oraz ogromna prosbe o zamieszczenie tego w gazecie.Jednak musze jeszcze do niego zadzwonic i poprosic, bo przez poczte to nie jest zalatwianie takich spraw.Jutro napewno bede tam dzwonic! Bo wczoraj bylam pol dnia w pracy a dzis to pewnie juz za pozno.Mam nadzieje ze sie uda, bede go blagac!!!! Jak nie to bedziemy szukac innych sposobow.:roll: Mysle jednak ze narazie to i tak musimy wczesniej wiedziec co mu jest , bo nie mozemy przeciez komus oddac psiaka jesli dokladnie nie wiemy co sie z nim dzieje.Nowy wlasciciel musi miec jakies wskazowki, dla dobra staruszka i dla naszego czystego sumienia.Nie mozemy oddac dziadka mowiac komus ze jest chory ale w sumie to nie wiemy na co!!? Quote
mar.gajko Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Pewnie na starość chory jest. Na smutną starość. Najlepiej dom z ogrodem, coby po schodach nie tyrpał. Żeby był taki dom spokojnej starośći dla nich, żeby mogły ten ostatni czas przeżyc przy człowieku i dobrej opiece. Bo nie oszukujmy się, to będzie krótki czas. Trzeba mu max rok miłości i opieki, żeby był taki dom... Quote
Tigraa Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Oj tak,taki dom spokojnej starosci dla zwierzakow bardzo by sie przydal.Zeby mogly dozyc w cieple i milosci swoich dni.Bez bolu,strachu i z kochanym Czlowiekiem. trzymam kciuki za Cezara. Quote
Skarabeusz37 Posted March 29, 2006 Author Posted March 29, 2006 Taki domek to marzenie. Ile dziadzio ma mniej wiecej latek? Quote
kiwi Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Dzwieczyny nei chcialabym wam odbierac nadziei bo domek dla staruszka by sie znalazl, zwlaszzca gdyby mial zyc jeszcze rok - ale w przypadku cezarka to mzoe byc kwestia dni on jest nieprzytomny wiekszosc dnia, ajk sie przebudza to cos zjada, pije, i zalatwia sie pod sibie on nawet nie wstaje tutaj nie potrzebny bylby dom spokojnej starosci ale hospicjum... potzrebny jest heros, ktory nie pracuje, i moze caly zcas opiekowac sie cezarkiem nie spotkalam jak dotad w swojej "karierze" takiego domu :( Quote
kiwi Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Dzisiaj Cezar odszedł. Odszedł w miejscu stworzonym dla psów, w miejscu, w którym psy sa najważniejsze. Na koniec poznał co to znaczy pełna miseczka, cieły kąt i ludzka troska. Niestety nie udało nam sie mu pomoc.... Bardzo mi przykro.... Cezarku - nie zapomnimy o Tobie Byłeś cudownym Staruszkiem, które całe życie służył ludziom. Krocz dumnie po zielonych łąkach, gdzie nie ma bólu i cierpienia. ...................(')............... Quote
missieek Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 badz szczesliwy tam gdzie teraz jestes <'> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.