Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pies byl, owczarek, łagodny eldwo chodzi na nogi, nei ma zadnej rany jedynie jakas narosl
on ma woogle same narśole i nie moze ustac na nogach
w lecznicy bedzie mial badanie krwi ,ale tzreba go szybko pzrewiezc do wieliczki albo gdzies bo tam jest strasznie drogo
jutro musze dac odpwoeidz bo nie zabralam pieniedzy a zostalo tylko 10 zl z benzyny i tyle dala spring zadatku
jutro wiecej szczegolow, ide na obiad:roll:

Posted

Dobrze, że pomogłyście mu. teraz trzeba do walki stanać o dom dla psa. To naprawdę nie będzie łatwe. A co do pory twojego obiadu (jest 2- ga w nocy), to powiem Ci, że przed chwilą zjadłam śniadanio-obiado-kolacjo-podkurek.:evil_lol:

Posted

Czekałam na wiadomości, teraz mogę iść spać :)
Naprawdę uważam, że jesteście niesamowite - nie wiem, czy znam kogoś, kto jeździłby późną nocą szukając jakiegoś obcego psa...

Posted

Ja mysel ze jego tzrebaby wziac jak najszybciej stamtad - doba tam to strasznie duzo a za wszystkie zabiegi czy tez rtg sobie licza tez sporo - rtg ze znieczuleniem 100 zl
on cale zycie meiszkal na zewnatrz, ten jeden dzien mozna go przetrzymac w kojcu z buda, nie ma temperatury ani nic takiego


rano bedzie mial robiona morfologie i zab\dnych innych badan az nie zlecimy , ogladnie go tez ortopeda, bez rtg sie chyba nie obejdzie, bo on ma teguzy na calym ciele
jeden z nich jest zadrapany i lekko krwawi ale niegroznie
dostaje royala albo eukanube, i wody ma pod dostatkiem, to najwazniejsze teraz

jak go zabierałysmy , to on lezal w sneigu pod posesja, w ktorej byla otwarta brama, i on jak sie nas wystraszyl to sie lekko wycofal, dlatego nie wiemy czy nie zabrałysmy cudzego psa

proby dzwonienia do tego domu w srodku nocy nie przyniosly skutku, wiec zabralysmy go
mial na szyi łancuch
zreszta pies cale zycie byl zaniedbywany, ledwo chodzi - byc moze to zwyrodnienia w stawach, jednym dotknieciem reka w glowe mozna spowodowac ze od razu sie polozy

dostal zastrzyk, przeciwzapalny, przeciwbolowy i antybiotyk

bardzo zmeczony,zasypial od razu w gabinecie, miedzy zastrzykami a innymi rzeczami

pies tak zmeczony zyciem ze az strach patrzec....

trudno bezdie znalezc dom, ma ok 10 lat i jest bardzo bardzo biedny
ale musi sie udac

zaraz jakies zdjecie wstawie

Posted

Dziewczyny jesteście cudowne :multi:
Kiwi. Wiekszość wetów w Arce, jest naprawdę w porządku. Jesli wiedzą, że to jest bezdomny pies, to zupełnie inaczej liczą za wszystko. Przynajmniej tak było w moim przypadku.
Jakbyś potrzebowała pomocy to dzwoń.

Posted

postąpiłyście wspaniale (jak zwykle zresztą), kolejne psie nieszczęście zobaczyło, że kogoś może obchodzić i że oprócz ludzkich zwyrodnialców są też ludzkie anioły. Czy poza dofinansowaniem i poszukiwaniem domku można Wam w czymś pomóc?

Posted

Skarabeusz nie martw się. W Arce mówią o stanie zdrowia psa tylko właścicielowi, a w takim przypadku, osobie, która psiaka przywiozła.
Ale rozmawiałam przed chwilą z Kiwi i psiak podobno jest w nie najlepszej kondycji, jest stary, osłabiony, ma mieć jeszcze badania. Ale więcej pewnie napisze Kiwi, jak wróci do domu.

Posted

Oki to bedziemy czekac.Szkoda starowiny.
Ja sie tylko kurcze nad tym wlascicielem zastanawiam.Nie wiesz czy mial ten lancuch zerwany czy co? No i ta brama!? Moze to byl ich ale ze wtedy nikt go wczesniej nie pozbieral???

Posted

Jak on jest taki stary i schorowany to ja myślę że "właściciele":angryy:wyrzucili go żeby sobie zdechł gdzie indziej bo po co leczyć i zapewnić emeryturę?:angryy:Lepiej wyrzucić i znaleźć nowe "coś do szczekania".

Posted

Jestem juz dzisiaj caly dzien bylam w schronie a potem z tym psem

zostal nazwany CEZAR
Mam nadzieje ze nie zdenerwowalyscie telefonami doktorow, bo chyba dzwonilo pol dogomanii ;)

Razem z niezawodna spring, przetransportowalysmy go do hotelu w wieliczce,

dzisiaj to juz zupelnie inny pies! najadł sie tak royala i popil wody, ze mu sie boczki prawie zupelnie wypelnily;)

pragnienie i apetyt ma nadal wielki

wczoraj dostal zastrzyki: przeciwbolowy, przeciwzapalny i antybiotyk, i widac ze wyraznie mu dzisiaj te nogi ulzyly

te zmiany nowotworowe to jest akurat cos co mu najmniej przeszkadza, wiec raczej nie ma sensu ich usuwac teraz - pies jest stary i wazneijsze zbey zajac sie tymi nogami
on mial kiedys zlamana noge tylna i ma troche krzywo zrosnieta,

ciezko mu sie chodzi, ma bardzo slabe miesnie i czasami sie przewraca,
ale jak jest na zewnatrz to dostaje wigoru troche i ma ochote pospacerowac


jemu przydalby sie dom z ogrodem gdzie Cezar mogłby meiszkac w budzie nawet
on tak mieszkal cale zycie - zle sie czuje w zamknieciu, nie umie unikac glowa mebli, rozjezdza sie i mu goraco

teraz jet w ogrzewanym boksie w hotelu, pije strasznie duzo, ciagle chce mu sie pic

ja nie wiem c mamy robic? co jak sie znajdzie wlasiciel?

ja mam wypis z kliniki w stanie ogolnie dobrym, on po prostu byl cale zycie zaniedbywany i teraz na starosc sie to wszystko odbija....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...