E-S Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 evl napisał(a):Hahaha, znam to! Boskie :lol: Myślisz, że jak Zuzolstwu będę puszczać w deszczowe dni to się uspokoi z tym kwiczeniem? :evil_lol: Myślę, że tak - ja dzisiaj puszczam Bugiemu i Zdrapce - Bugi piłuje na burzę, Zdrapka się telepie ze strachu, a Vanilla Sky na cały regulator ich uspokaja - nawet w końcu coś zjedli. Negra tradycyjnie pogodę olewa. Przynajmniej jedna bo bym zwariowała.
mercy Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 dopiero dzisiaj znalazła ten wątek ale się cieszę ze szczęścia Zuzanki :):):)
evel Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 mercy napisał(a):dopiero dzisiaj znalazła ten wątek ale się cieszę ze szczęścia Zuzanki :):):) Bardzo nam miło :) Cisza na wątku spowodowana jest straszliwą sesją, głównie egzaminem z matematyki, który jest już jutro :shake: Także niedługo wrócimy ;) Pozdrowienia dla Czytaczy ;)
evel Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Jeeeee, matma na trzy :multi: :multi: :multi: Miałam ambicje na wyżej, ale szybko mi przeszło jak zobaczyłam arkusz egzaminacyjny :evil_lol: Jeszcze tylko jakieś jedno zaliczenie, drugie zaliczenie większe i... pracka licencjacka :mdleje: Teorię mam oddać do końca czerwca, śmiech na sali :roflt: Zu jest debilem... Dzisiaj prawie udusiła się kością ze skóry... :splat: Oczywiście, jak jej się kawałek przyczepił do podniebienia i wlazł między zębiszcza, to zaczęła panikować, kłapać zębami i drzeć pazurami o mordę, krew się polała a tu nawet nie ma jak złapać wierzgającego potwora, bo z każdej strony albo zęby albo pazury... :roll: Więc, starając się nie wpadać w panikę, nakryłam bydlę kocem, siostra ścisnęła tak, żeby się ruszać nie mogło i wyjęłam z tej pozbawionej mózgu paszczy spory kawałek skóry :shake: Za to zaczęłam ją spuszczać (nawet mamy dwa miejsca w miarę pozbawione zwierzyny! :cool3:) i wraca, chyba, że się zawącha... No cóż, chyba tak to jest z terrierem lubelskim ;) No i przed chwilą się bardzo ładnie przywitała z jednym labradorem! Ha! Czarnym! Ha! Większym od niej jakieś 5 razy, lekko licząc :evil_lol: I jak stwierdziła, że koniec już tych czułości to mu fuknęła w nos i zwiała do nas :loveu: Ale trzeba przyznać, że labiszon wyjątkowo kulturalny, co się zdarza raz na milion ;) Pewnie wieczorem, no najdalej jutro rano Zuzol wytnie taki numer, że mi w pięty pójdzie, oczywiście w ramach kary za to, że ją publicznie pochwaliłam :evil_lol: Ale co mi tam ;)
Unbelievable Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 U mojej cioci weterynarz ostatnio był owczarek z kością z kurczaka ułożoną W POPRZEK szczęki. Pies nie do obsługi totalnie, musiał dostać głupiego jasia ;) i nie wiem jak się skończyło... a co do puszczania- nie puszczaj jeszcze, bo sobie przywołanie zwalisz i będzie dupa, na prawdę, wystarczy raz jak spierdzieli i będzie próbowała dalej. Nie spuszczaj, dopóki nie będziesz miała 200% pewności że przyjdzie. I zajmuj ją w tym czasie jak najwięcej, żeby nie miała jak spierdzielić.
evel Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Pies osiągnął apogeum debilizmu, rano prawie mi zdarł skórę z dłoni, bo chciał sobie pożreć uciekającego kotka... :splat: Odbija sobie po ostatnich morderczych upałach... Ale z uwagi na fakt, iż dzisiaj miałam ostatnie zaliczenie (uff!), bierzemy pannicę w obroty i nie ma, że boli :cooldevi: Zaczynamy na serio klikać, bo chyba tak pójdzie najprościej z nauką różnych dziwnych rzeczy... Kupiłam nawet książkę, żeby niczego nie zwalić :eviltong: Dawno nie spotkaliśmy Fioneczki, chyba się szykuje jakaś mega-kumulacja... :evil_lol: Z innych wieści - Zuzol jest prawdopodobnie zszyty w środku po sterylizacji... nierozpuszczalną żyłką :crazyeye: Pani wet z osiedlowego gabinetu jak wymacała to się złapała za głowę, bo powinno się wszystko łatwo rozpuścić i nie być śladu a tu takie jaja... Na razie się nic jednak nie dzieje, jest prawdopodobieństwo, że organizm odrzuci nici po jakimś czasie - wtedy zrobi się dziurka w brzuchu i wyjmą te nici, bo tak to szkoda psa usypiać, jeśli nie ma negatywnej reakcji organizmu. Masakra :roll:
evel Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Vectra napisał(a):fotki chcę fotki fotki fotki fotki :diabloti: Wgrywają się :)
LadyS Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Vectraaaa, a po co Ci "banned" po nickiem? :evil_lol: Czekamy na fotki :lol:
Vectra Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 po co mi ban ? no po to , by jakaś cząstka społeczności dogo , miała chwile satysfakcji , że niedobry murderator , poszedł na wakacje bananowe :evil_lol:
LadyS Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Vectra napisał(a):po co mi ban ? no po to , by jakaś cząstka społeczności dogo , miała chwile satysfakcji , że niedobry murderator , poszedł na wakacje bananowe :evil_lol: Aaaa widzisz, jaka z Ciebie społeczna kobieta jest, że tak o ludzi dbasz :loveu: :evil_lol:
evel Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Wystawowe foty: http://picasaweb.google.pl/106125420131449752535/Wystawa13Czerwca# :)
LadyS Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Vectra napisał(a):a na maila mi wyślesz duże ? :modla: A mnie nie prosiłaś :lol: A rozmiar taki sam! :evil_lol:
Vectra Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 ladySwallow napisał(a):A mnie nie prosiłaś :lol: A rozmiar taki sam! :evil_lol: a ja pisałam do Ciebie na wątku wystawowym , ale jak możesz to poproszę duże , ale mogę pokadrować po swojemu ? Twoje to już wiszą na mojej stronie ;) mój mail [email protected]
evel Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Poszło, mam nadzieję, że nie zgubią się w czasoprzestrzeni ;) 32 sztuki :)
Vectra Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Doleciało , dziękuje Ci ogromnie BARDZO MOCNO :buzi: przekadruje , poprawię ;) ale podpiszę , ok ?
evel Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Jasne :) Czytacze, zajrzyjcie i podpowiedzcie coś, proszę: http://www.dogomania.pl/threads/187586
kasia_1982 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 witam po raz pierwszy. Zu sliczna - tylko ten diabelski charakterek ;) co do klikiera, pewnie juz to znalazlas, ale jesli nie to polecam do poczytania (cala ksiazka ) http://members.westnet.com.au/b-m/index.html
evel Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 kasia_1982 napisał(a):witam po raz pierwszy. Zu sliczna - tylko ten diabelski charakterek ;) co do klikiera, pewnie juz to znalazlas, ale jesli nie to polecam do poczytania (cala ksiazka ) http://members.westnet.com.au/b-m/index.html Cześć :) Dzięki za miłe słowa, nad charakterkiem pracujemy ;) Książkę sobie kupiłam w wersji drukowanej na bazarku dla pudelków :cool3: W związku z ostatnimi atakami Zu na gości (sic!) bierzemy się ostro do roboty, w środę ma przyjechać kaganiec, który pewnie trzeba będzie wymienić na większy (mówiłam, żeby kupić "jamnik - pies" :splat:) ale nic to, najwyżej się wybierzemy pociągiem do stolicy, licząc na to, że załatwimy sprawę i przy okazji się nie zgubimy na zawsze :evil_lol: Kurna, a w schronisku to wszystkich kochała :diabloti: Owczarek jej się załączył jakiś, psia mać, czy co? :evil_lol: Jeśli chodzi o jej niechęć do psów to idzie nam dobrze, chociaż np. zamiast się witać z sheltiekami, które rozmerdolone się cieszą, bo piesek do nich idzie, woli je ominąć szerokim łukiem i pobiec do ich pańci, żeby ją pogłaskała :razz: Nie wiem, czy ona kiedykolwiek będzie się bawić z psami... Zu pozdrawia z karnego jeżyka za obszczekiwanie jakiegoś szarika z balkonu :diabloti: ale jako, że fotki nie działają (WTF?!), Ciocie dostają linka: http://img704.imageshack.us/i/062210123337.jpg/ ;)
kasia_1982 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 my pracujemy z Roxie, ale w druga strone, bo ona kocha za to wszystkich ;) na smyczy potrafimy juz ladnie przejsc obok psa, nawet nie spojrzy na niego. Na lince gorzej ;) A co mnie bardzo cieszy, gdy np idziemy gdzies na smyczy i widze ze jakis pies szczeka i rwie sie do mojej, Roxie slicznie potrafi go zignorowac ;) Co do Warszawy - kup mape ;) ja jak sie przeprowadzilam na nasza wioske pierwsze co to sprawilam sobie mape. Bo ja potrafie sie nawet zgubic wsrod 2 domów ;)
evel Posted June 23, 2010 Author Posted June 23, 2010 Tak będę leżeć, dopóki mnie nie uwolnisz! :placz: Czyli dumanie nad fizjologiem... Więcej tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/27389-kaganiec/page101?p=14922420#post14922420 Nie wiem, czy nie jest trochę przymały :shake:
evel Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Dzisiaj pies przeszedł samego siebie - wrócił do mnie z krzaków radośnie, cały usmarowany kocią kupą... :mdleje: W nagrodę siedziała przy tej rozsmarowanej kupie parę minut (karny jeżyk ;)), a przy próbie zmiany pozycji ktoś nas obserwujący mógłby pomyśleć, że nienawidzę swojego psa, skoro na niego warczę... Dżizas, co takiego jest w kociej kupie, że mój pies je kocha i wielbi? Dostaje RumenTabsy, suszony ciemny chleb, dobrą karmę, warzywa, owoce, mięcho z gnatem czasem... Może zapominam o czymś ważnym? :niewiem: Poniżej pies w męczarniach, rzecz jasna. Monotematycznie dość ;) A kolory są z tyłka, ale co poradzić :eviltong: I najbardziej na świecie ślamazarne "ap!" :roflt: Zaatakowała nas dzisiaj "dobermanka" która nawiała z pobliskiego domku... :angryy: Zuz wydarł mordę, obca suka nie uznała, że moje parszywe bluzgi to do niej i wystartowała. Po czym dostała kopa, zdziwiła się i oddaliła się świńskim truchtem w kierunku swojego domu... Ten bejsbol to chyba nie aż taki głupi pomysł :mad:
*Monia* Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Kocia kupa - fuuuu :shake:. Większość psiaków lubi pogrzebać w kuwecie :roll:. Może jeszcze żwacze dawaj do pochrupania. http://img18.imageshack.us/img18/4647/dscn5316.jpg - jaki biedny katowany pieseczek :lol: Bejsbol i gaz na takie miłe spotkania :razz:
Recommended Posts