Jump to content
Dogomania

Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy


Recommended Posts

Posted

evl napisał(a):
Hahaha, znam to! Boskie :lol: Myślisz, że jak Zuzolstwu będę puszczać w deszczowe dni to się uspokoi z tym kwiczeniem? :evil_lol:


Myślę, że tak - ja dzisiaj puszczam Bugiemu i Zdrapce - Bugi piłuje na burzę, Zdrapka się telepie ze strachu, a Vanilla Sky na cały regulator ich uspokaja - nawet w końcu coś zjedli. Negra tradycyjnie pogodę olewa. Przynajmniej jedna bo bym zwariowała.

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mercy napisał(a):
dopiero dzisiaj znalazła ten wątek
ale się cieszę ze szczęścia Zuzanki :):):)


Bardzo nam miło :)

Cisza na wątku spowodowana jest straszliwą sesją, głównie egzaminem z matematyki, który jest już jutro :shake: Także niedługo wrócimy ;) Pozdrowienia dla Czytaczy ;)

Posted

Jeeeee, matma na trzy :multi: :multi: :multi: Miałam ambicje na wyżej, ale szybko mi przeszło jak zobaczyłam arkusz egzaminacyjny :evil_lol:

Jeszcze tylko jakieś jedno zaliczenie, drugie zaliczenie większe i... pracka licencjacka :mdleje: Teorię mam oddać do końca czerwca, śmiech na sali :roflt:

Zu jest debilem... Dzisiaj prawie udusiła się kością ze skóry... :splat: Oczywiście, jak jej się kawałek przyczepił do podniebienia i wlazł między zębiszcza, to zaczęła panikować, kłapać zębami i drzeć pazurami o mordę, krew się polała a tu nawet nie ma jak złapać wierzgającego potwora, bo z każdej strony albo zęby albo pazury... :roll: Więc, starając się nie wpadać w panikę, nakryłam bydlę kocem, siostra ścisnęła tak, żeby się ruszać nie mogło i wyjęłam z tej pozbawionej mózgu paszczy spory kawałek skóry :shake:

Za to zaczęłam ją spuszczać (nawet mamy dwa miejsca w miarę pozbawione zwierzyny! :cool3:) i wraca, chyba, że się zawącha... No cóż, chyba tak to jest z terrierem lubelskim ;) No i przed chwilą się bardzo ładnie przywitała z jednym labradorem! Ha! Czarnym! Ha! Większym od niej jakieś 5 razy, lekko licząc :evil_lol: I jak stwierdziła, że koniec już tych czułości to mu fuknęła w nos i zwiała do nas :loveu: Ale trzeba przyznać, że labiszon wyjątkowo kulturalny, co się zdarza raz na milion ;)

Pewnie wieczorem, no najdalej jutro rano Zuzol wytnie taki numer, że mi w pięty pójdzie, oczywiście w ramach kary za to, że ją publicznie pochwaliłam :evil_lol: Ale co mi tam ;)

Posted

U mojej cioci weterynarz ostatnio był owczarek z kością z kurczaka ułożoną W POPRZEK szczęki. Pies nie do obsługi totalnie, musiał dostać głupiego jasia ;) i nie wiem jak się skończyło...

a co do puszczania- nie puszczaj jeszcze, bo sobie przywołanie zwalisz i będzie dupa, na prawdę, wystarczy raz jak spierdzieli i będzie próbowała dalej. Nie spuszczaj, dopóki nie będziesz miała 200% pewności że przyjdzie. I zajmuj ją w tym czasie jak najwięcej, żeby nie miała jak spierdzielić.

Posted

Pies osiągnął apogeum debilizmu, rano prawie mi zdarł skórę z dłoni, bo chciał sobie pożreć uciekającego kotka... :splat: Odbija sobie po ostatnich morderczych upałach... Ale z uwagi na fakt, iż dzisiaj miałam ostatnie zaliczenie (uff!), bierzemy pannicę w obroty i nie ma, że boli :cooldevi:

Zaczynamy na serio klikać, bo chyba tak pójdzie najprościej z nauką różnych dziwnych rzeczy... Kupiłam nawet książkę, żeby niczego nie zwalić :eviltong:

Dawno nie spotkaliśmy Fioneczki, chyba się szykuje jakaś mega-kumulacja... :evil_lol:

Z innych wieści - Zuzol jest prawdopodobnie zszyty w środku po sterylizacji... nierozpuszczalną żyłką :crazyeye: Pani wet z osiedlowego gabinetu jak wymacała to się złapała za głowę, bo powinno się wszystko łatwo rozpuścić i nie być śladu a tu takie jaja... Na razie się nic jednak nie dzieje, jest prawdopodobieństwo, że organizm odrzuci nici po jakimś czasie - wtedy zrobi się dziurka w brzuchu i wyjmą te nici, bo tak to szkoda psa usypiać, jeśli nie ma negatywnej reakcji organizmu. Masakra :roll:

Posted

po co mi ban ? no po to , by jakaś cząstka społeczności dogo , miała chwile satysfakcji , że niedobry murderator , poszedł na wakacje bananowe :evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
po co mi ban ? no po to , by jakaś cząstka społeczności dogo , miała chwile satysfakcji , że niedobry murderator , poszedł na wakacje bananowe :evil_lol:


Aaaa widzisz, jaka z Ciebie społeczna kobieta jest, że tak o ludzi dbasz :loveu: :evil_lol:

Posted

ladySwallow napisał(a):
A mnie nie prosiłaś :lol: A rozmiar taki sam! :evil_lol:

a ja pisałam do Ciebie na wątku wystawowym , ale jak możesz to poproszę duże , ale mogę pokadrować po swojemu ?
Twoje to już wiszą na mojej stronie ;) mój mail [email protected]

Posted

kasia_1982 napisał(a):
witam po raz pierwszy.
Zu sliczna - tylko ten diabelski charakterek ;)
co do klikiera, pewnie juz to znalazlas, ale jesli nie to polecam do poczytania (cala ksiazka ) http://members.westnet.com.au/b-m/index.html


Cześć :) Dzięki za miłe słowa, nad charakterkiem pracujemy ;) Książkę sobie kupiłam w wersji drukowanej na bazarku dla pudelków :cool3:

W związku z ostatnimi atakami Zu na gości (sic!) bierzemy się ostro do roboty, w środę ma przyjechać kaganiec, który pewnie trzeba będzie wymienić na większy (mówiłam, żeby kupić "jamnik - pies" :splat:) ale nic to, najwyżej się wybierzemy pociągiem do stolicy, licząc na to, że załatwimy sprawę i przy okazji się nie zgubimy na zawsze :evil_lol:

Kurna, a w schronisku to wszystkich kochała :diabloti: Owczarek jej się załączył jakiś, psia mać, czy co? :evil_lol:

Jeśli chodzi o jej niechęć do psów to idzie nam dobrze, chociaż np. zamiast się witać z sheltiekami, które rozmerdolone się cieszą, bo piesek do nich idzie, woli je ominąć szerokim łukiem i pobiec do ich pańci, żeby ją pogłaskała :razz: Nie wiem, czy ona kiedykolwiek będzie się bawić z psami...

Zu pozdrawia z karnego jeżyka za obszczekiwanie jakiegoś szarika z balkonu :diabloti: ale jako, że fotki nie działają (WTF?!), Ciocie dostają linka: http://img704.imageshack.us/i/062210123337.jpg/ ;)

Posted

my pracujemy z Roxie, ale w druga strone, bo ona kocha za to wszystkich ;) na smyczy potrafimy juz ladnie przejsc obok psa, nawet nie spojrzy na niego. Na lince gorzej ;) A co mnie bardzo cieszy, gdy np idziemy gdzies na smyczy i widze ze jakis pies szczeka i rwie sie do mojej, Roxie slicznie potrafi go zignorowac ;)
Co do Warszawy - kup mape ;)
ja jak sie przeprowadzilam na nasza wioske pierwsze co to sprawilam sobie mape. Bo ja potrafie sie nawet zgubic wsrod 2 domów ;)

Posted

Dzisiaj pies przeszedł samego siebie - wrócił do mnie z krzaków radośnie, cały usmarowany kocią kupą... :mdleje: W nagrodę siedziała przy tej rozsmarowanej kupie parę minut (karny jeżyk ;)), a przy próbie zmiany pozycji ktoś nas obserwujący mógłby pomyśleć, że nienawidzę swojego psa, skoro na niego warczę...

Dżizas, co takiego jest w kociej kupie, że mój pies je kocha i wielbi? Dostaje RumenTabsy, suszony ciemny chleb, dobrą karmę, warzywa, owoce, mięcho z gnatem czasem... Może zapominam o czymś ważnym? :niewiem:

Poniżej pies w męczarniach, rzecz jasna. Monotematycznie dość ;) A kolory są z tyłka, ale co poradzić :eviltong:







I najbardziej na świecie ślamazarne "ap!" :roflt:


Zaatakowała nas dzisiaj "dobermanka" która nawiała z pobliskiego domku... :angryy: Zuz wydarł mordę, obca suka nie uznała, że moje parszywe bluzgi to do niej i wystartowała. Po czym dostała kopa, zdziwiła się i oddaliła się świńskim truchtem w kierunku swojego domu... Ten bejsbol to chyba nie aż taki głupi pomysł :mad:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...