Tola Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 Tez mam taka nadzieję. Oby miała szczęście. Quote
Murka Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Są już wyniki i niestety są niewesołe wieści, cytuję maila od wetki: Są wyniki tego staruszka , potwierdziła się niestety diagnoza; niedoczynność tarczycy, choroba Cushinga. Wysłałam pocztą fakturę , wyniki i recepte na Euthyrox 150mg 1 tabl 2xdziennie kontrola za 6-8 tygodni ( oznaczyć T4) Nadczynnośc kory nadnerczy też się potwierdziła pzrydałoby się podawać mu Vetoryl tabl 30mg 1 xdziennie 1opakowanie na miesiąc ok. 250 ,00PLN przy dawce minimalnej 3mg/kg masy psa. Możliwe że będzie potrzeba 60mg/ dobę 300,00 PLN. leki oba do końca życia. Quote
agusiazet Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Faktycznie niewesołe te wieści:( Ale i schorowane psy znajdowały tu na dogo wspaniałych właścicieli, więc może i Filonkowi się uda! Quote
sonia71 Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 witaj Filonku ,moja Sonia też do końca swoich dni na lekach na wieeeelkie serduszko , łapki i kregosłup który uparł się zrastać,, oby znalazł się właściwy człowiek dla którego będziesz ważny taki jaki jesteś ,mimo dodatkowej codziennej miseczki tabletek( a bywało tak że szykowałam 3 aptekarskie miseczki :w kolejności dla syna ,dla soni i dla TZ ale to nie problem ) Quote
agada Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Filonku, mimo wszystko nadal mamy nadzieję na ludzia, który cię pokocha Quote
E-S Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Nie istnieją jakieś tańsze leki zastępcze na tą chorobę? Jednak furmanka pieniędzy biorąc pod uwagę inne koszty utrzymania i choroby, które mogą się zawsze psu przyplątać ... Inaczej jest, jak nasz pies zachoruje - nie taką kasę sie wydaje na niego do końca jego dni. Ale ciężko zdecydować osobie z przeciętną nawet sytuacją finansową na takie koszty na "dzień dobry".... Quote
funia Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Wyobrażcie sobie teraz co by było gdyby został w schronie ......Tam do jedzenia i picia dostają się tylko najsilniejsi .On nawet nie mógłby sie napic ,a odczuwał wielkie pragnienie Filonku pozostaje tylko głeboko wierzyć ,ze jednak świadomy domek sie znajdzie .Tegoo kochany staruniu ,życze Ci z całego serca Quote
Ra_dunia Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 będzie ciężko... ale nie ma rzeczy niemożliwych. Dobrze, że wiadomo dokładnie co Filonkowi dolega. Trzymam mocno kciuki, żeby jakaś kochana, dobra dusza się znalazła i przygarnęła Filonka. Quote
Madallena Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 E-S napisał(a):Nie istnieją jakieś tańsze leki zastępcze na tą chorobę? Jednak furmanka pieniędzy biorąc pod uwagę inne koszty utrzymania i choroby, które mogą się zawsze psu przyplątać ... Inaczej jest, jak nasz pies zachoruje - nie taką kasę sie wydaje na niego do końca jego dni. Ale ciężko zdecydować osobie z przeciętną nawet sytuacją finansową na takie koszty na "dzień dobry".... No wlasnie, trzeba poszukac czegos w zastepstwie. Popytac sie wetow. Moj Pysiek tez bierze leki (co rpawda duzo tansze bo 50 zl mies. Ale sa zastepcze o polowe tansze, na ludzka recepte) Quote
agada Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Myślę, ze to dobry pomysł z tymi zastępczymi, bo koszty leczenia Filona są jednak przytłaczające :shake: Quote
bianka0 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Nie ma leków zastępczych dla Filonka, koszt miesięcznego leczenia, przy tych dawkach to 140 zł. Quote
Ra_dunia Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 140 zł to z jednej strony sporo, ale z drugiej tyle co nic... Najważniejsze jest zdrowie psiaka. A domek jak się zakocha to na pewno i wyższe koszty pokryje. Potrzeba kogoś o dobrym sercu, kto zapewni Filonkowi wspaniała opiekę i miłość na resztę lat jego życia. Quote
agusiazet Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Ra_dunia napisał(a):140 zł to z jednej strony sporo, ale z drugiej tyle co nic... Najważniejsze jest zdrowie psiaka. A domek jak się zakocha to na pewno i wyższe koszty pokryje. Potrzeba kogoś o dobrym sercu, kto zapewni Filonkowi wspaniała opiekę i miłość na resztę lat jego życia. Pewnie, tylko gdzie jesteś Filonkowy człowieku? Quote
sonia71 Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Filonek cierpliwie czeka na swojego Pańcia , Quote
Ra_dunia Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 no niestety Filonek to na ozdrowienie szans nie ma, ale za to na jakiś fajny, kochający domeczek - to na pewno :) Po adopcji Burcia albo wkrótce szykującej się do adopcji Molly wierzę, że wszystko jest możliwe :D Quote
sonia71 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 na pełne zdrowie nie ma szans ale jak same mówicie na kochający domek -tak ,więc trzeba tylko czasu Quote
agusiazet Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Ale jeśli podaje się Filonkowi lekarstwa, to choroba się rozwija, czy stoi w miejscu? 140 zł nie jest bajońską sumą dla większości, ale może być barierą przy ew. adopcji! Filonek jest kochany, więc pewnie i jemu się z czasem uda! Quote
Murka Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Leki hamują rozwój choroby, ale niestety nie mogą zatrzymać jej rozwoju :( Filonek otrzumuje już oba rodzaje leków, do tego witaminy na skórę i sierść, na razie jakichś wielkich zmian nie widać, nadal pije ogromne ilości wody i sika na potęgę, ma nieposkromiony apetyt, ale na wszystko potrzeba czasu. Niedługo porobię nowe zdjęcia Filonka, tylko przystrzyżymy go trochę, bo teraz to ma te kłaczki każdy w inną stronę :lol: Quote
sonia71 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 mix kolorów -a że każdy kłaczek w inną stronę to czyni go tylko ciekawszym :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.