Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Filonek od wczorajszego południa była trochę niemrawy. Wieczorem bez entuzjazmu zjadł leki w parówce (zawsze je łykal bez mrugnięcia okiem). Dziś rano nie chciał w ogóle wyjśc na spacer, nie chciał parówki, jak go wyniosłam na trawkę to słaniał się, krótko chodził i położył się pod samochodem, nie chciał wejść z powrotem. Jedno oczko zaropiało. Nie zastanawialiśmy się długo tylko zawieźliśmy go do weta. Okazało się, że ma 40,5 stopnia, boli go brzuch, a po wyjęciu termometru z odbytu ruszyła się krwawa koopka... Prawdopodobnie jakiś wirus dopadł nam Filonka. Możliwe też, że to reakcja nieprzyzwyczajonego organizmu na Vetoryl, który dostaje od kilku dni, na razie więc go odstawiamy.
Filonek dostał leki i kroplówkę. Kroplówkę i zastrzyki będzie dostawał jeszcze dzisiaj wieczorem i jutro.

  • Replies 571
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

biedny Filonek :-(, czy taka reakcja na te leki to normalna rzecz? może podawać mu mniejsze ilości lub tylko jeden? taka śliczna mordka na tych zdjeciach :p

Posted

Filonek czuje się już dobrze, znów jest ruchliwy, ma apetyt, załatwia się normalnie :)
Także chyba to jednak była reakcja na Vetoryl :roll: wetka twierdzi, że tak się zdarza, to są hormony, organizm miał swój rytm, a tu nagle coś go burzy.
Jutro zapytam jak powoli Filonka wdrożyć w ten lek.

Posted

Chyba funia pisała o tym jak Filnek musiał cierpieć w schronisku z powodu pragnienia.
Te słowa są niestety bardzo prawdziwe.
Teraz kiedy jest ciepło Filonek pije jeszcze więcej, musieliśmy mu postawić drugą miskę, bo w nocy potrafił szczekaniem i popiskiwaniem budzić teściową, która ma sypialnię na piętrze gdzie jest taras, na którym mieszka Filonek (strasznie sika, właściwie to leje, więc nie ma możliwości, aby był w domu, jak był chory był dwa dni w łazience, ale nie nadążaliśmy sprzątać, wszystko było wciąż zalane) - okazywało się, że miska z wodą jest pusta... Po nalaniu wody Filonek zaspokajał pragnienie i było cicho. W dzień też potrafił wołać o wodę, szczekał i drapał w drzwi.
Teraz ma dwie wielkie michy wody i uzupełniamy je na zmianę.

Posted

Filonku dasz radę ,jeżeli do szczęścia -oczywiście w tej chwili- potrzebna jest ci tylko woda to niech i tak bedzie skoro Murka nadąża z uzupełnianiem,ważne żeby nic więcej ci się nie przypałętało :)

Posted

Murka napisał(a):
Chyba funia pisała o tym jak Filnek musiał cierpieć w schronisku z powodu pragnienia.
Te słowa są niestety bardzo prawdziwe.
Teraz kiedy jest ciepło Filonek pije jeszcze więcej, musieliśmy mu postawić drugą miskę, bo w nocy potrafił szczekaniem i popiskiwaniem budzić teściową, która ma sypialnię na piętrze gdzie jest taras, na którym mieszka Filonek (strasznie sika, właściwie to leje, więc nie ma możliwości, aby był w domu, jak był chory był dwa dni w łazience, ale nie nadążaliśmy sprzątać, wszystko było wciąż zalane) - okazywało się, że miska z wodą jest pusta... Po nalaniu wody Filonek zaspokajał pragnienie i było cicho. W dzień też potrafił wołać o wodę, szczekał i drapał w drzwi.
Teraz ma dwie wielkie michy wody i uzupełniamy je na zmianę.

Być może to jego ciągłe popiskiwanie i nadpobudliwość ruchowa w schronie były spowodowane pragnieniem właśnie..., biedak jak bardzo musiał się namęczyć...

Posted

agada napisał(a):
Być może to jego ciągłe popiskiwanie i nadpobudliwość ruchowa w schronie były spowodowane pragnieniem właśnie..., biedak jak bardzo musiał się namęczyć...


Masz rację; biedak w taki sposób upominał się o wodę:roll:
Filonku mam nadzieję, ze masz gdzies tego swojego ludzia, który sie odezwie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...