Guciek Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Madrak - tak sie wabi. Jego imię przekazał właściciel oddając go do schroniska 9 lipca 2006 r. Ma około 5 lat. Jest bardzo agresywny w stosunku do innych psów, ale przyjazny wobec ludzi. Został odrobaczony tuz po przyjęciu do schroniska. Ma krótki włos. To przepiękny tricolorek! Dom bez innych zwierząt mile widziany :) Nowy właściciel przejdzie staranną selekcję, zanim dostanie psa. Kontakt [email protected], lub PW. Schroniskowy numer psa: KWA9-167 Quote
doddy Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Pilnie potrzebny dom docelowy lub choćby tymczasowy dla pręgowanego Bullterriera. Jest to samiec 6 letni, lagodny do ludzi, dzieci i zwierząt. Bullek dziś miał trafić na Paluch. Dzieki interwencji Kory psiak dziś przyjeżdża do mnie i będziemy mu szukać domku. Właściciel rozstał się z żoną i nie ma gdzie się podziać i stąd musi oddać psa. Nie chciał usypiać psa, który żył z nim tyle lat. Ja mam mieszkanie M minus 2, czyli malutka kawalerke z 2 sukami i nie mam jak z chłopakiem pomieścić się pod jednym dachem. Na hotel mnie nie stać. Jutro na kilka dni przeprowadzę się do znajomej ale nie jest to wyjście na dłuższą metę. W najbliższych dniach chłopak zostanie wykastrowany. Jeśli ktoś ma możliwość przetrzymania go proszę o tel 0 501 797 018 bo w necie pewnie będę sporadycznie, bo będę pilnować zoo. Pies jest w Warszawie. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Haha, do znajomej, haha . Bullka Doddy zabiera dzis o 16 ma czas do niedzieli bo w niedziele lokum bedzie zajęte. Jak sie nie uda znalezc chetnego to niestety pies trafi na paluch. Quote
Kostek Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 takie cos znalazlam na forum gazety http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=47126206 Quote
VALKIRIA.1 Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 [quote name='GuniaP']Na kocim forum znalazłam takie ogloszenie, moze już jest na dogo, ale przeklejam, bo szkoda psa : Ten pies przyszedł 07.08 do lecznicy do uśpienia. Wybłagałam tydzień zwłoki na szukanie nowego domu. Jego historia jest taka : właściciel wyjechał chyba do GB, a jego rodzice, mający rottweilera, mają już dość ciągle atakujących się samców. Ponieważ nie chcą go oddawać do schroniska, zapadła decyzja o eutanazji. Pies ma 5 lat [wrzesień 2001], jest wykastrowany, zachipowany, ma paszport, szczepienie na wściekliznę wpisane w paszport, co do reszty profilaktyki mam dostać informacje. Wychował się w mieszkaniu, teraz trafił na podwórko. Jest miły w stosunku do dzieci - aż się garnął do dzieci w poczekalni. Widziałam jak reagował na jednego obecnego psa - był zainteresowany, czujny, ale bez chęci ataku. Widziałam go przez chwilę, więc o charakterze ciężko pisać - wydaje się być opanowany, zrównoważony, ale bardzo pewny siebie, silny - dla doświadczonego przewodnika - zresztą jak większość amstaffów. W domu ma koty i żyje z nimi w zgodzie. Jak zdobędę więcej info to zaraz dopiszę. Pies jest z Rybnika, na Górnym Śląsku. Kontakt ze mną - mam namiary na obecną właścicielkę. Ewa gg 2386566, tel.506717698 http://img411.imageshack.us/my.php?image=amstafdoadopcji2vy5.jpg Cześć dziewczyny, co do tego psa to chciałam powiedzieć że adopcja się powiodła, osobiście doglądam Najka. Jest mu dobrze i psisko jest zadowolone. Za pana wybrał sobie chłopaka i są świetnymi kumplami. Wklejam link gdzie załatwiono adopcję i tam wstawiłam zdjęcia Najka w nowym domu i raport ze sprawdzenia warunków. http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=6827&postdays=0&postorder=asc&start=30 Quote
VALKIRIA.1 Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 A to dodam osobno, na temacie Ozzego skierowali mnie tutaj. Napisałam conieco o sobie CYTUJĘ Z TAMTĄD : "A ja powiem tak NIE ZALEŻY MI NA TYM BY DOSTAĆ SIĘ NA UKRYTE !! Spróbowałam, nikt mnie nie wpuścił i ok. Jak bym nie spróbowała to bym się nie dowiedziała. KOSTEK - ja się o nic nie obrażam, poprostu napisałam że poczekam... nie należę do osób które o byle co się obrażają. A kolejna sprawa jest taka, na dogo jestem zarejestrowana od jakiegoś czasu, byłam obserwatorem, nie siedziałam tu codziennie, zaglądałam co jakiś czas na pieski do adopcji. Na co dzień siedzę na niebieskim forum i tam się udzielam. Moją pasją i miłością są amstaffy a kocham wszystkie psy. Mam młodego ASTa i 6-letnią Kaukazke, uratowaną z rąk sadysty, niedawno umarła mi kotka i zamierzam zaadoptować kicie jakąś. Gdy na bullowatych pojawił się wątek OZZYego od razu się tym zainteresowałam, ponieważ nie wierzyłam że tak można postąpić. Chcę się dowiedzieć czy to jest faktycznie prawda (wiele na to wskazuje), a jeśli tak to chce dołożyć wszelkich starań by sprawca został ukarany. Śledzę ten wątek i do wyjaśnienia sprawy tak zostanie, nie ważne czy na ukrytym czy tu. Jak narazie zaniedbuję trochę niebieskie, ale jak już wszystko będzie wiadomo odbije sobie to. Rozumiem że na ukryte wpuszczacie "swoich" i nie mam żadnych pretensji, ja niestety nie mogę siedzieć cały dzień przed komputerem i na dgm nabijać sobie posty, mam 16 miesięczne dziecko, 2 psiaki i do tego remontuje swoje mieszkanie. Pewne obowiązki to są. Jak już będę na swoim i założę neta to pewnie będziecie mieli ze mnie więcej pożytku, na chwilę obecną nawet nie mogę pomóc finansowo ani żadnego psiaka wziąść na tymczas, więc nie udzielam się na adopcjach itp. bo po co ?? Jedyne w czym mogę pomóc to np. w doglądaniu adoptowanych psiaków w moich okolicach, w adopcjach tu niewiele pomogę, bo jak ktoś chce psa to jedzie do naszego schroniska i bierze. Tam wydają bez żadnego sprawdzania. Jedyne adopcje to bullowatych, w naszym schronie ciężko o takie psy a chętnych osobiście mam kilku. Jak moja sytuacja się poprawi to będziecie mogli bardziej na mnie liczyć. Uffff to już chyba wszystko co chciałam napisać. POZDRAWIAM SERDECZNIE" A więc tak, z niebieskiego konsultował się ze mną chłopak, który chciał oddać PITa, miał na to 2 dni bo wyjeżdzał a rodzice mieli już 2 psy i tego się obawiali, kiedy by już dorusł. Powiedziałam że wezme tego psa do siebie i oddam dopiero jak znajde odpowiedzialny dom, w tym czasie znalazłam taki, adopcja nie doszła do skutku, ponieważ właściciel dzwonił do mnie i powiedział że jego sąsiad jednak weźmie szczeniaka. Poinformowałam o tym "przyszłych właścicieli", troszkę im się smutno zrobiło, ponieważ nastawili się że będą mieli pieska, dzieciaki się bardzo cieszyły, a tu rozczarowanie. Tym bardziej że niedawno umarł im pies i chcieli zastąpić pustkę tym malutkim PITkiem. Obiecałam że pomogę im znaleźć pieska, powiedziałam że na naszych forach jest dużo psiaków potrzebujących domów. Im bardzo zależy na Amstaffie, szczeniaczku lub bardzo młodym. Jeśli był by tutaj jakiś to proszę dać znać na PW lub gg. Mogę podać numer telefonu do mnie. Teraz jest druga sprawa, mam jeszcze 2 osoby chętne na adopcje AST lub PIT, tylko kwestja jest taka że, ja teraz jestem zajęta remontem i nie mam czasu jeździć z psem do WPKiW, a tam spotykałąm te osoby. Jak tylko znajde chwilę, może w niedziele, to spytam czy to aktualne. Jedni nie mieli Asta w domu, zato mieli styczność z tymi psami, mieszkają w bloku, a drugim kilka miesięcy temu ukradli młodego psiaka z posesji - niedopilnowanie dziecka kiedy rodzice byli w pracy :shake: Ja będe zainteresowana adopcją dopiero jak się urządzimy w nowym mieszkanku. Wyprowadzając się zabieram tylko Odyna (mojego 4 miesiecznego ASTka) i chce zaadoptować suczkę, młodą, najlepiej wysterylizowaną, choć nie musi być bo Odyna będe kastrować to i suńce mogę na własny koszt zrobić sterylke. Jeszcze chcę adoptować kotka, niedawno na jakiegoś wirusa umarła moja 10 miesięczna syberyjka, do tego mieszkania mogę wziąść kociaka dopiero za 2,5 miesiąca, bo po tym cholernym wirusie mamy pół roczną kwarantanne, ale mam nadzieję że do tego czasu będę już na swoim. Ale się rozpisałam, przepraszam....:oops: Pozdrawiam serdecznie:cool3: -AGA- Quote
majafaja Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 [quote name='doddy']Pilnie potrzebny dom docelowy lub choćby tymczasowy dla pręgowanego Bullterriera. Jest to samiec 6 letni, lagodny do ludzi, dzieci i zwierząt. Bullek dziś miał trafić na Paluch. JA MOGE MU ZAOFEROWAC TYMCZAS!!! TYLKO PO WEEKENDZIE!! jesli na 100% jest lagodny, bo w mieszkaniu mam juz jedna sunie. akurat doddy bys go przytzymala do weekendu. jestem z lodzi, takze nie daleko. bylaby szansa transportu?? jesli nie, to moze chociaz troche blizej?? [quote name='Beata_Dorobczyńska']Haha, do znajomej, haha . Bullka Doddy zabiera dzis o 16 ma czas do niedzieli bo w niedziele lokum bedzie zajęte. Jak sie nie uda znalezc chetnego to niestety pies trafi na paluch. nie pozwolmy by trafil na plauch!!! po niedzieli moge sie nim ja zajac!!! aktualnie jestem za granica, wracam w weekend, jesli maci jakies pytania to pisczie na [email protected] lub piszcie 0508126177 - tylko jestem za granica, nie chcialabym dzwonic, lepiej smsy (dostep do pl tel bede miec po 16) oj.....nie zauwazylam, ze tam jest data 15.08, to pewnie juz niekatulane ?? :) pozdrawiam!! ps: jesli bedzie podobna sytuacja w przyszlosci, mozuecie liczyc na moj tymczas!! Quote
doddy Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Hektor nadal szuka tymczasu ;) Ma osobny watek, w ktorym jest wszystko opisywane. Najbardziej obawiam sie czy dogada sie z sunia. U mnie z jedna sie dogadal a z astka niebardzo... Quote
majafaja Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 a mozesz mi podac link na ten watek?? a jest juz po sterylce??? bo moze po sterylce bedzie sie bardziej dogadywal.. ? moja Doxa jest raczej przyjazna, ale raczej oczekiwalbym, ze to on by musial podlec... ?? nie chcialabym ryzykowac bujek... ?jak myslisz? wczesniej bylo napisane, ze jest lagodny .. nie chcialbym ryzykowac Quote
doddy Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Jak ktos sobie dobrze radzi z psami to nie powinno byc problemow. Przy dobrym wprowadzeniu do stada mysle ze bedzie ok. Jest po kastracji. Jestem w stanie pozyczyc kenel skladany, w ktorym Hektor umie zostawac pod nieobecnosc wlasiciciela. Quote
majafaja Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 dokladnie sytuacja wyglada tak: moja sunia (dostalam ja jak miala 2,5 roku) ogolnie nie byla z psami, nie umie sie bawic, tzn. tak jak ona sie bawi, to inne psy mysla, ze atakuje. jej kolega Max jak do niej przychodzi albo jak idziemy na spacery, nie reaguje - bo ja zna!! i wie, ze jak na niego skacze, albo robi mu kaczek ( traca pyskiem) to on sie nie przejmuje. choc moja sie nie poddaje!! zabawki mu zadnej nie odda. a jesli hektor nie jest ulegly, to moga byc problemy, bo do tego dochodzi jej teren - moje mieszkanie. moge przyjac psa, pod warunkiem, ze jest w 100% niebezpieczny aha, no i jeszcze jeden szczegol dochodzi - mnie nie bylo teraz 7 miesiecy, Ty jestes barzdiej doswaidczona z psami - tak sie zastanawiam, czy to nie za duzy szok - ja wracam a tu jeszcze nowy kolega ?? jak myslisz?? ---------- cicha123 vbmenu_register("postmenu_2095934", true); Od: 08/2006 Postów: 4 Oddam Psa Rasy Amstaf ]HEY WSZYSTKIM:* Wiem,ze to tak nie bardzo na temat ale potrzebuje pomocy!! Słuchajcie.. moze ktos chcialby suke Amstafa, spokojna, lagodna, lubi dzieci, lubi sie przytulac + sucha karma, smycz, obroza, kolczatka, kaganiec, poslanie, miski, zabawka, ksiazeczka szczepienia.. Mamcia dala mi czas do SRODY 30 sierpnia,zebym oddala komus pieska, inaczej trafi do schronicka. Psa musze oddac, z braku czasu,a poza tym moja starsza nie lubi tej rasy.. POMOZCIE NEZIE!! PROSZE O KONTAKT !! Mail: [email protected] KOM: 508 064 296 to znajduje sie aktualnie w dziale adopcji Quote
Guciek Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Ze stylu tego ogloszenia to pisze jakas nastolatka! Po cholere brala psa jak nie ma dla niego czasu i matka rasy nie lubi???????!!!! Idiotyzm!!!! i jak beztrosko pisze o schronisku .... pomozcie psu, ma czas do jutra!!!!! Quote
modliszka84 Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 [quote name='modliszka84']Schronisko w Pabianicach: 1) Amstaff PAKO - jest osoba chętna na adopcje, poszukuje transportu Pabianice-Chorzów na już! 2) pitbullka red nose - znalazła domek we Wrocławiu RESZTA NADAL CZEKA: 3) Pies, wykastrowany, wiek ok. 1,5 roku. Byłam z nim raz na spacerze, ładnie chozi na smyczy, ale nie umie chodzić w kagańcu. Mozliwe że nie toleruje innych psów (byłam wtdy z TZem, który wyprowadzał ze mna goldena i obaj panowie rzucili się na siebie). W schronisku od czerwca. 4) Pies, wiek ok 3-4 lata, beżowy z białymi znaczeniami. W schronisku od marca. Jest wykastrowany. 5) suczka, wiek ok 3 lata. Bardzo łagodna dla psów i ludzi, towarzyska. W schronisku od października ub.r. aktualizuje moj post Quote
andzia69 Posted September 6, 2006 Author Posted September 6, 2006 Cześć wszystkim - wróciłam właśnie z "zaświatów bezinternetowych" i pierwsze co zrobiłam to oczywiście "mój" wątek - i :-(:-(:-( znowu tyle bulków w potrzebie (czy moze mi ktoś streścić w miarę możliwośći, które domku szukają a które nie - pozmieniam na pierwszej stronie..a drugie i :multi::multi::multi: dzięki ciotkom "starym" - min. doddy i gucio oraz nowym na tym wątku:lol::lol::lol: za podbijanie wątku przez całą moją nieobecność. A z ostatnich wieści (dowiedziałam się o tym będąc nad morzem) - w schronisku w Świnoujściu jest 3 letni biały bulek do wzięcia (przynajmniej był 3 dni temu) - łagodny do ludzi ale nie toleruje innych zwierzaków - no cóż - zawsze jest jakieś ale... ale dla miłośnika tej rasy na pewno to nie stanie na przeszkodzie aby bulinka zabrać - postaram się jutro może jakoś zeskanować jego zdjęcie (choć będzie marniutkie) i podam namiary na schron dołączam kolejną bidulkę w potrzebie:mała jest w Kielcach Bardzo milutka, sympatyczna sunia, jednak ma charakter indywidualistki,nie zawsze ma ochotę na zabawę i potrafi to okazać. Dlatego nie powinnabyć w domu z małymi dziećmi. ok. 3 mies. na pierwszych 2 zdjęciach - teraz ma ok. 4 m-ce Quote
Kostek Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 skopiowane z ogloszen ze strony wolontariuszki z palucha DINA UROCZA AMSTAFKA POTRZEBUJE DOMU - ogłoszenie z dnia 08/09/2006 Dina Dina jest niezwykłą suczką rasy amstaff. Została okrutnie wyrzucona z samochodu przez poprzednich "właścicieli".. Była umierajaca gdy została znaleziona, pełna kleszczy i pcheł ledwo trzymała się na nogach... Jednak zdarzył się cud i udało się ją uratować dzięki opiece weterynarzy jednej z warszawskich klinik. Teraz już radosna i pełna życia szuka pilnie kochającego domu... Jest to juz starsza sunia, która potrzebuje dużo miłości by mogła spędzić pogodną jesień... Bardzo przyjacielska w stosunku do ludzi, uwielbia pieszczoty popiskując przy tym radośnie:) Nauczona podtsawowych komend i czystości. Jest to naprawdę wyjatkowy i wspaniały, grzeczny pies który mimo swojego wieku jest wciąż w pełni sił i bardzo wierzy ze ktos ją jeszcze pokocha... tel.0-502 204 595 [email protected] Quote
Lulka Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 hej, jakis czas temu wrzucilam tu sunie z Jozefowa, jest szansa, zeby umiescic ja na 1 stronie, tam gdzie aktualizacje? Quote
andzia69 Posted September 8, 2006 Author Posted September 8, 2006 lulka - jak najbardziej ja umieszczę - tylko przybliż mi mniej więcej kiedy to było - bo ja po nieobecnosci mam zaległosci z czytania!!! i mam prośbę do wszystkich - czy mozecie zaktualizować bidy z 1 strony i powiedzieć, które mają tam zostać, które nie i które dopisać???? Piękne amstaffy w różnym wieku i o różnych charakterach czekają w Schronisku w Korabiewicach na nowego, kochającego opiekuna. Młode, wspaniałe psy i sunie bardzo pilnie proszą o nowy dom. Amstaffy mają bardzo krótką sierść, więc zimę w schroniskowych warunkach znoszą fatalnie, a już za kilka miesięcy zaczną się mrozy... Więcej informacji można uzyskać telefonicznie lub e-mailem (dane kontaktowe poniżej) kontakt: Schronisko w Korabiewicach Korabiewice 11, 96-330 Puszcza Mariańska 0-512 096 888 lub 0-502 279 920 [email protected] link do watku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2144447#post2144447 Quote
doddy Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Zaglądają. ;) Jest szczeniak 5 tyg szaro biały do adopcji. :roll: Quote
andzia69 Posted September 10, 2006 Author Posted September 10, 2006 oj ciotka, ciotka - ja myślałam,że jak wrócę to będzie ich choć troszkę mniej...a tu :placz: co robić???? czy na twoje ogłoszenie lub moją aukcję ktoś odpowiedział??? czy choć jednemu psiakowi się poszczęściło??? W Korabiewicach są maluchy...jeden pręguś szary z białym, drugi beżyk...takie maleństwa:-( Quote
doddy Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 W Korabiewicach są maluchy...jeden pręguś szary z białym, drugi beżyk...takie maleństwa Szczeniaków już nie ma ;) Strona nie była aktualizowana, bo Viktorija na urlopie. Quote
akucha Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Cioteczki, tu jeszcze jedna w przeogromnej potrzebie :-( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30794 Quote
modliszka84 Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Jesli moge prosic to jeszcze bym chciała tu zaktualizowac "swoje" bullowate - czyli schronisko w Pabianicach: Szukają jeszcze domów: 1) Lexus - 1,5 roku, wykastrowany. Łagodny do ludzi (nawet obcych), chętny do zabawy, przyjazny. Taki jeszcze duży dzieciak. Moze byc agresywny do innych psów. W schronisku od czerwca. 2) Linux - jasno beżowy z białymi znaczeniami. Wiek ok 3-4 lata, wykastrowany. W schronisku od marca 3) Dżok - wiek ok 5-6 lat, maśc pręgowana ciemnobrązowa z białymi znaczeniami. Nieufny do obcych. Quote
Ulka18 Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 W Mielcu jest od kilku dni piekny amstaff z Tarnobrzega : Jak zdobebe wiecej informacji o nim, wstawie rowniez na strone schroniska. Quote
andzia69 Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 skleciłam taką aukcję: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=127449661 może się uda zebrać troszkę kasy na ratowanie niuńków :-( Quote
invictus hilaritas Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 wlasnie sie dowiedzialam ze 3 letni bulek z rodowodem szuka domu bo ponoc wlasciciele maja alergie :roll: jak dowiem sie czegos wiecej to napisze .. :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.