Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

moze mu powiedz ze to dla koleżanki dla dziecka i takie tam a że wydaje Ci się że ta sunia całkiem grzeczna to pewnie by sie nadawała....może matoł zmięknie....powiedz że on pewnie ma z suczką kłopot bo to cieczka, szczeniaki, jeść trzeba dawać....lepsze kury dla niego .....:diabloti:
a jak nie to którejś nocki pojedziemy .....

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam tam i on był. Sunia już przez ogrodzenie słyszała, że to ja idę bo szalała na łańcuchu. Dałam jej jedzonko, potem zapukałam ładnie w drzwi i pojawił się " Pan". Zaczełam od sterylizacji, jak wcześniej z nim uzgadniałam, potem przypomniało m isię- niby, że ta Pani,która wzięła szczeniaka chętnie i ją weżmie, a "Pan" na to, że suki nie da, bo musi być coś do szczekania. Może kiedy znajdzie jakiegoś kundla to ją odda, bo ona kury zagryza.
Więc czy ona ,czy inny pies, ktoś tam zawsze będzie głodny i pewnie bity z okazji Świąt na przykład. Jestem załamana, jak ja tam wchodzę to wszystkie pijaki spod sklepu robią afere, więc już nie jestem
niewidoczna. Przypuszczam, że on nie jest taki głupi żeby nie wiedzieć ......
Pani ze sklepu niewiele mówi, ale zapytana czy słyszała, że "sąsiad" złamał nogę powiedziała, że dobrze mu tak.
Aha! kulturalnie zapytałam czy mogę dać suni kosteczkę, a pan dobrodusznie powiedział- tak niech się pobawi.
Prawie uwierzyłam, że on nie jest zły tylko nie wie ,że zwierzęta muszą coś jeść , pić i że nie są do bicia.

Posted

:-( to jest w tym wszystkim najgorsze - jednego psa uratujesz, to wezmą drugiego, bo coś musi szczekać :angryy:
A jak panowie spod sklepu tacy czujni, to niech sobie szanowny Pan jednego zatrudni do pilnowania, może na łańcuchu szczekać zacznie, jak wódeczki zabraknie

Posted

A moze by tak wizyta kilku panow,niby z urzedu i przekonac pana ze za psa trzeba placic podatek i jeszcze powiedziec ze doszly sluchy do urzedu ze pan zle traktuje zwierzeta a za to grozi kara pozbawienia wolnosci i zeby sprawe lepiej zalatwic polubownie-pan zrzeka sie brania psow a "urzednicy"zaniechaja oddania sprawy do prokuratury:mad:
Jak myslicie?

Posted

Więc na dzień dzisiejszy "Pan" właściciel suni, suni nie odda , bo jak mówi musi być coś do szczekania.Może by ją oddał jak by znalazł jakiegoś kundla, ale teraz to nie i już. Szczęście w nieszczęściu nadal godzi się na sterylkę suni. Zaniosłam jej jedzenie i kość, spytałam pana czy mogę jej dać kosteczkę, a on na to: tak niech się pobawi. Można pomyśleć, że on o nią dba, prawie w to uwierzyłam tylko wiaderko z wodą stało 5 cm. od zasięgu suni- NIE PIJESZ TYLKO PATRZYSZ może to nowoczesna forma sadyzmu, NIE JESZ TYLKO błagasz Boga by śmierć nie była na raty.

Posted

Szczerze ? Nie wiem co robić. Zabiore ją , nowy pies stanie na łańcuchu. Zrobie wojne, już nie przestane martwić się o własne psy. Nic nie zrobię, przestane spać.
Napewno sterylka jest tu podstawową sprawą, ponieważ z końcem marca sunia znów będzie w ciąży, a tego już jej organizm nie zniesie.

Posted

Musimy cos postanowic i to szybko.
Ja jestem za tym zeby zabrac sunie po cichu w nocy i poprosic kilku panow i moze tez pan zeby poszli pogadac i uswiadomic menela-troche postraszyc itd ale wszystko grzecznie acz stanowczo:mad:
Kto ma inne propozycje?

Posted

Fakt sunie trzeba zabrać bo pewnie cieczka tuż tuż, ona sama słaba i jeszcze szczeniaki? dobrze że na sterylke się zgodził, odda po dobroci na zabieg i zawsze można powiedzieć ,że tak jakby sie nie powiodła albo cuś.......;)
najgorsze jest to że kurna będzie nastepny przy budzie.....:placz:

Posted

Zdecydowanie zgadzam się, że trzeba wziąć sunie na sterylkę , najlepiej chwilę ja potrzymać w lecznicy żeby ładnie się goiło. A w tym czasie pomyśleć co dalej. Oczywiście Panu powiedzieć , że po zabiegu sunia musi chwilę odpocząc w domyśle w cywilizowanych warunkach.

Posted

Jeżeli to jest wieś, to podatek trzeba płacić dopiero za trzeciego psa. O ile nic się nie zmieniło w ciągu ostatnich dwóch lat.
Sterylizacja jest zdecydowanie najlepsza, bo nawet jeżeli sunia zostanie u tego dziada, nie będzie tracić sił na kolejne szczeniaki :(
Swoją drogą może gdyby nie była wiecznie głodna, możnaby ją przekonać, że kur się nie goni :razz:

Posted

Tebusa, mała sunia ma już domek.

Jeśli chodzi o sunie - mamę to napewno z końcem marca jest sterylka i tu zwracam się o pomoc finansową, choć nie jest mi łatwo, ale niestety wspaniały los zabrał mi pracę. Sterylka najważniejsza, sunia po zabiegu pobędzie kilka dni w klinice. W tej sytuacji pewnie wróci na łańcuch, by Pan mnie nie gnębił, a jak ucichnie....Sprawę jak i gdzie sunia będzie operowana pomaga mi zorganizować dobra dusza z dogo, nie piszę kto ,bo nie jestem pewna czy mogę- zapytam i wtedy. Być może w tej chwili podeszłam do tego trochę na zimno, ale zrozumcie mnie ja tu nadal mieszkam...."chłop żywemu nie przepuści...."
Co Wy na to ,może ktoś ,coś jeszcze innego wymyślił ? Bo ja już nie wiem co i jak zrobić, żeby było ok. dla suni.

Posted

Aldona, ja Cię rozumiem. Na mojej podlaskiej prawie-wsi mama dzień w dzień dokarmia psa sąsiadów (ma łatwiej niż ty - rzuca mu przez płot, nie wchodzi). Pies nie jest bity, ale i nie karmiony... (tam jest inna pogmatwana sytuacja, ale nie ma sensu tu opisywać)
Teraz najważniejsza jest sterylka.

Posted

Aldonda może suchy podrzucić Ci dla suni? zaniesiesz do Pana z prośbą żeby dawał + woda w misce? i sianko w budzie?
jeśli tak to adres na pw ok?

Posted

Ania czały czas myślę nad rozwiązaniem ale jakoś nic madrego nie moge wymyśleć. Można wziąć ja na sterylizację i nie oddać ale co z tego , facet weźmie następnego psa i juz nie da wysterylizować. Będzie miał psa bo " coś musi szczekać " . Nie mam pojęcia co zrobić. A poza tym Aldonda nie będzie miała szansy juz się u niego pokazać . Nie wiem, może porozmawiać jeszcze z nim, że pies musi mieć dostep do czystej wody i jedzenie bo inaczej dostanie grzywnę albo cos w tym stylu. Nie wiem :crazyeye:

Posted

Z tego co zrozumiałam, to Aldonda obawia się również o swoje psiaki - nie wiem, czy dobrym pomysłem jest robienie czegoś na siłę... Cholera nie wiadomo co z tym mozna w ogóle zrobić poza prewencją :shake: Nie można narażać psiaków Aldondy - a takiemu menelowi (już i tak wie, kto interesuje się "jego" sunią) nie wiadomo co do łba strzeli :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...