Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To mi przypomina Tygrysa..........ilekroć go opieprzałam za coś, to on się tak śmiesznie wyginał w pół merdając cały sobą. Zachwycony wszystkim byle do niego...

Rysiek - się nazywa Rysiek, bo on jest słowo najświętsze honoru z domieszką najprawdziwszego rysia. Nie wiem dokładnie jak do tego doszło, ale się dowiem jak go będę odbierać. On jest straszliwa przylepa. Zawsze pierwszy do głaskania.

Posted

Nie oglądałam - byłam w pracy. I bardzo sie z tego cieszę. Mnie wystarczy, ze byłam w Krzyczkach. Nie chcę NIGDY nic takiego ogladać ponownie choćby w tv.

Posted

Nutusia napisał(a):
Musi być grzeczny, skoro Ronja nie pisze, że... nie jest! :)

Ronji po prostu w domu nie ma :evil_lol:

Dzisiaj w Faktach było znowu o Korabiewicach i to jeszcze nie koniec ;)

Posted

jestem już:)
nasze wyjście 3 godzinne = ucierpiały tylko bokserki Bartka ściągnięte z suszarki - ale to robota Soniulki zwanej Puchalinką czyli Halinką P. ;) Kaluchny tym razem nic nie przeskrobał.

Posted

Neigh napisał(a):
A my jutro robimy przerzut Trójłapca......trzymajcie kciuki.....żeby go psi nie zeżarli......

Ryszard jest, ale się schował na strychu. Jest malutki w porównaniu z naszą kociczką.

Neigh powiedziała do Kaluchnego, że wcale nie jest taki brzydki:) Kaluchny był bardzo grzeczny podczas wizyty. Nie sprężynował wcale:)

Posted

ronja napisał(a):
Ryszard jest, ale się schował na strychu. Jest malutki w porównaniu z naszą kociczką.

Neigh powiedziała do Kaluchnego, że wcale nie jest taki brzydki:) Kaluchny był bardzo grzeczny podczas wizyty. Nie sprężynował wcale:)


Kaluchny był grzeczny, bo wiedział, że inspekcja przyjechała:-)
A Ryszard bidula uciekł w miejsce, które wydaje mu się podobne do dotychczasowego domu:-( Oby jak najszybciej sie odważył zejść... A jak Dakocia zareagowała na niego?

Posted

ronja napisał(a):
jestem już:)
nasze wyjście 3 godzinne = ucierpiały tylko bokserki Bartka ściągnięte z suszarki - ale to robota Soniulki zwanej Puchalinką czyli Halinką P. ;) Kaluchny tym razem nic nie przeskrobał.

Halinka niedobra, Wiśnia niedobry, same oskarżenia ;) A Puchalinka tęskniła po prostu to sobie majtusie wzięła ;)
ronja napisał(a):
Ryszard jest, ale się schował na strychu. Jest malutki w porównaniu z naszą kociczką.

Neigh powiedziała do Kaluchnego, że wcale nie jest taki brzydki:) Kaluchny był bardzo grzeczny podczas wizyty. Nie sprężynował wcale:)

E tam, miał być przytulak a dzikus jakis przyjechał ;)
Kaluchny musiał się bać, wszyscy się boją Neigh ;)

Posted

mysza 1 napisał(a):
Kaluchny musiał się bać, wszyscy się boją Neigh ;)


Święte słowa - do dziś mnie trzymie trauma po przed adopczyjnej! :) Kajuś grzeczny, Rysiek strachajło, a Puchalina... fetyszystka! :)

Posted

I ten stan warto utrzymać:p Przynajmniej ktoś wzbudza należny lęk. Oświadczam że :
- najładniejszy jest Karmelek:-). Udaje wzorowego psa........ale oblizuje się na widok kotów....
- Pan Imciuła by mnie wykończył psychicznie.......Marta podziwiam - ja bym skubańca otruła.
- Sonia jest wypisz wymaluj Bryza - ma takie zagrywki lękowe jak moja Tolunia:) Czyli niby ok, ale nie ok:-)
- Kajuś jest pies wzorowy. JESTEM KUŹWA W SZOKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Wy nie.....ale ja go i z Krzyczek pamiętam i potem..........Noo nie jest bardzo brzydki. Poza tym wzór cnót wszelakich. NIE WIEM CZEMU SIĘ GO CZEPIACIE!!!!!!! A poważnie Marta - rany BOLEK .....szooooooooooooooooooooook. i szacun jak stąd do Szczecinka
- Mysza jest b. odważna hihih ( to tak nie a'propos ale nam z rozmowy wyszło)
- Didi bym im ukradła. Fajnieeeeeeeeee jest mieć takie małe, grzeczne na kolanka.......NOOOOOOOO. Zastanowię się nad takim małym.........się cholera starzeję.......


Poza tym Marta przegina............ma czystsze ściany niż ja. Taki sam tv. I ma czekoladę i paluszki. U mnie takie rzeczy bywają maks przez 10 min....
I ma prześliczne meble!!!!!!!! JA TEZ CHCĘ TAKĄ SZAFĘ Z KWIATKAMI! I takie coś co stało z szufladami na przeciwko mnie. Jestem się gotowa zamienić.....

Posted

Achaś i bym zapomniała niewykluczone że od jutra mam znów 6 kotów.........to jest regularne przekleństwo. Od jutra zbieram kasę na niejaką Kahunkę. To jest czarownica z Haiti co odczynia uroki. To miał być mu 1 wolny weekend. Miałam iść rano na wystawę kotów 10 km ode mnie.......a potem do znajomych. Nie kurna - jadę odbijać koty. Zupełnie poważnie mówię...........NIENAWIDZE tak 90% społeczeństwa. Muszę się wypisać z akcji kocio - psich. Brać to ja je mogę.......ale oddać NAPRAWDĘ nie ma komu.........ludzie dzielą się na idiotów, jeszcze większych idiotów ..........i nieliczną resztę

Posted

Nutusia napisał(a):
Święte słowa - do dziś mnie trzymie trauma po przed adopczyjnej! :) Kajuś grzeczny, Rysiek strachajło, a Puchalina... fetyszystka! :)



A co ja poradzę na to, ze też jesteś psychiczna....:-) Ale wiesz.......to była akurat ta najbardziej pożadana cecha , tak?:-)

Posted

kurde, a ja taką traumę meblową miałam;)

Kaluchny za to jak wyszłaś dokończył z talerzyka ciasto i czekoladę. potem przyjechała Mysza i Kaluchny dostal korby - chyba od tej czekolady, bo nawet oczy miał przymulone jakieś. teraz odsypia.

Rysiek na razie zabunkrowany. Jedzenie zostawiłam. Dakocia dziś preferuje nasze towarzystwo - nie wiem czy zapoznała się z Ryszardem już czy nie - w kadym razie nic nie było słychać, że się nie polubili...

Posted

Aaaa bo zapomniałam dodać......mają takiego spaśluna - udającego kota.........i twierdzą, ze to ten co go kiedyś ode mnie wzięli:-)

;-) - rudej bym nie poznała.......wieeeeeeelkie to takie, olewcze i ogólnie panisko całą gębą.....a jak wiozłam z Wrocławia to takie bidniutkie - przepraszam, ze żyję :-)

PODMIENILI:angryy:

Posted

Z opisu Neigh wynika, że mieszkam w stadzie Marty i jestem odważna :evil_lol: Co prawda mój mąz chciał mnie zostawić w kojcu z Wiśnią ale jednak wróciłam ;)

Kaluchny w czasie naszej wizyty przez cały czas bacznie obserwował miejsce, w którym była Dakocia i nawet sobie mruczał chyba dlatego, że nie mógł jej dopaść ;)
Bardzo był na tym skoncentrowany, wybiły go na chwilę tylko żwacze ;)

A jeśli chodzi i Imciułę to przy nas dopiero jest nieźle, bo Bartek i mój Piotrek bardzo chcą żeby Imciuła i Piotrek byli przyjaciółmi. Pan Imciuła nie chce :evil_lol:

Posted

mysza 1 napisał(a):
A jeśli chodzi i Imciułę to przy nas dopiero jest nieźle, bo Bartek i mój Piotrek bardzo chcą żeby Imciuła i Piotrek byli przyjaciółmi. Pan Imciuła nie chce :evil_lol:


Ja też próbowałam się z nim zaprzyjaźnić i prosiłam Bartka, żeby trzymał go koło mnie na smyczy. Już mi się wydawało, że osiągamy jakiś poziom dogadania, ale właśnie wtedy skończyły się smakołyki i Pan Imciuła w krótkich szczekach i z zębami na wierzchu, wyjaśnił mi co myśłi o brataniu się ze mną:-)

A z Kaluszka jestem dumna! Zaprezentował się fantastycznie przed Neigh.
Za Ryszarda trzymam kciuki, ale jestem pewna, że będzie dobrze, bo u Was wszystkie zwierzaki znajdują upragniony spokój i miłość:-)

Posted

Ryszard nie wyszedł:(
szukaliśmy go już kilka razy. raz mi się wydawało, że jak wołam coś szura, ale na strychu jest tyle gratów, że nie mam jak sprawdzić dokładnie całego poddasza. sucha karma zjedzona (ale to mogła być też Dakocia), kuweta czysta. normalnie nie zasnę dziś

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...