Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nutusia napisał(a):
No przecież czytałaś, że ostatnio ustawicznie pomarańczowemu kolor z brązowego przywraca... :)
Wątróbkowe ciasteczka... mniam! Smacznego, Kajuś!


Smacznego nie tylko dla Kajusia, ale dla całego wspaniałego stadka u Ronji:-) Obawiam się tylko, że Misio może się nie załapać ze względu na nie teges kupki:-(

Posted

Kajuś dostał kolejną wpłatę:-) Tak bardzo cieszę się, że są dookoła nas ludzie, którym los psi nie jest obojętny:-) Tym razem Kajuś wzbogacił sie dzięki Pani Agnieszce Suchorze z górki, która pomagała mi też dosyć mocno w leczeniu Idolka, który jest już za TM:-( A Pani Agnieszka, to wspaniała osoba, która sama przygarnęła bezdomnego psiaczka i jest w nim teraz zakochana po uszy.
Pani Agnieszko, dziękujemy!!!!!!

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Kajuś dostał kolejną wpłatę:-) Tak bardzo cieszę się, że są dookoła nas ludzie, którym los psi nie jest obojętny:-) Pani Agnieszko, dziękujemy!!!!!!


Dzięki takim ludziom jeszcze nie tracę wiary, że ten świat ma szanse na ocalenie. Dziękujemy, Pani Agnieszko!

Posted

Kaluszek dostał dzisiaj 50 złotych od kmurdz:loveu: której bardzo dziękuję za wpłatę. Dostałam od niej w sumie 100 złotych do podziału na Dudusia i Kajusia, co natychmiast robię:multi:

Posted

Dzi Aj Dzoł dostał dziś wielką pakę z prezentami!!! Ogromnie dziękujemy.
Psy zwariowały na punkcie pudełka z ciastami, ledwo je wyrwałam, bo już pełno głów w nim siedziało:)


ps. mysza - jest nowa piosenka pt "Kolega Dzi Aj Dzioł"

Posted

[quote name='ronja']Dzi Aj Dzoł dostał dziś wielką pakę z prezentami!!! Ogromnie dziękujemy.
Psy zwariowały na punkcie pudełka z ciastami, ledwo je wyrwałam, bo już pełno głów w nim siedziało:)
ps. mysza - jest nowa piosenka pt "Kolega Dzi Aj Dzioł"

Moje dostały tylko po dwa, a śłina im ciekła tak, że muszę chyba takie upiec:-) Aniu, bardzo dziękujemy raz jeszcze:-)
A co to za nowa piosenka Dzi Aj Dżoła? Musicie mi ją zaśpiewać, jak przyjadę:-)

Posted

chciałam dziś zmienić obróżkę przeciwkleszczową Kaluchnemu. przymierzalam się do tego kilka dni. gdy spał przy mnie bawiłam się jego obrożą, nawet lekko ją pociągając - pozwalał mi, praktycznie się nie budził. dziś się wyrwal przy zdejmowaniu kiltixu (trochę go szarpnęłam przy tym niechcący) i już podejść nie chce. siedzi przed kanapą i wejść nie chce. oczy mruży, zasypia, ale położyć się nie chce koło mnie. wstręciuch i dziadyga

Posted

ronja napisał(a):
chciałam dziś zmienić obróżkę przeciwkleszczową Kaluchnemu. przymierzalam się do tego kilka dni. gdy spał przy mnie bawiłam się jego obrożą, nawet lekko ją pociągając - pozwalał mi, praktycznie się nie budził. dziś się wyrwal przy zdejmowaniu kiltixu (trochę go szarpnęłam przy tym niechcący) i już podejść nie chce. siedzi przed kanapą i wejść nie chce. oczy mruży, zasypia, ale położyć się nie chce koło mnie. wstręciuch i dziadyga


A miałam nadzieję, że się uda:-( Ale kiltix zdjęty? Może warto mu odpuścic na kilka dni, w końcu jest zabezpieczony kropelkami, więc nic nie złapie. A za kilka dni może jakoś uda Ci sie do niego Marta podejść.... Ale z niego skubaniec. Niby tak kocha, taki pieszczoch, poduszkę Ci w nocy zajmuje, a do szyi dotknąć się nie da..... Fajnie, że spróbowałaś, dziękuję!!!!!

Posted

szczerze mówiąc, bylam pewna, że będzie ok. dlatego przykro mi, że nie potrafię przełamać tego jego strachu przez obrożą.
on zawsze wyczuwał, gdy coś kombinowalam. nieaktywny kiltix udalo mi się zdjąć
spróbuję jutro.
ps. polożył się w końcu na kanapie, ale tyłkiem do mnie

Posted

Marta, daj spokój... Robicie dla Kajusia tak dużo, tyle miłości, czasu i cierpliwości od Was dostał, że nie może Ci byc przykro. To Dziadulowi powinno być przykro, że nie potrafi ukochanej opiekunce pozwolić na nałożenie obróżki:-)
On się przełamie, tyle, że zajmie to więcej czasu niż u innych psów. Jestem tego pewna, obserwując jego zmianę od początku pobytu u Was.
Szczerze mówiąc wolałabym, żeby czekał na swój dom dłużej, ale żeby kolejne etapy pokonywał bezstresowo.
Pamiętasz, jak zimą chciałaś go zabrać na noc do boksiku w domu, żeby nie zamarzał, a on za nic nie chciał wejść do środka? Uwierzyłabyś wtedy, że będzie psem kanapowym, a w dodatku wtulonym w Ciebie w czasie snu? On nas jeszcze zaskoczy, jestem tego pewna, dajmy mu tylko czas:-)

Posted

Schiza na tle tej obroży jest naprawdę niewiarygodna.....

I nie wiem czym Ty sie tak przejmujesz Marta - moja własna suka mieszka ze mna ponad 3 lata - do tej pory byla w 3 pomieszczeniach. Tiaaa
Nawet ja przestaliśmy przekonywać. Bo i po co . Jest świrem i akceptujemy tego świra, bo co innego mozna zrobić?
Czy ja ją chciałam? Ależ skad! Została, bo nie kazdy lubi świrusy......

Posted

ronja napisał(a):
chciałam dziś zmienić obróżkę przeciwkleszczową Kaluchnemu. przymierzalam się do tego kilka dni. gdy spał przy mnie bawiłam się jego obrożą, nawet lekko ją pociągając - pozwalał mi, praktycznie się nie budził. dziś się wyrwal przy zdejmowaniu kiltixu (trochę go szarpnęłam przy tym niechcący) i już podejść nie chce. siedzi przed kanapą i wejść nie chce. oczy mruży, zasypia, ale położyć się nie chce koło mnie. wstręciuch i dziadyga

Oj Kaluchny fakt czasami jestes dziadyga:):):) Ewa ma racje juz tyle "cudow" u Was sie dzieje z psiakami ,ze i z Kaluchnym sie uda:)

Posted

a nawet jeśli nie......to ja i tak jestem szcześliwa z tego co sie udało osiagnąć. Ja pamietam jak mi Gusia ze łzami opowiadała jak go przetransportowywała od Nersi...i jaka wtedy to była trauma i łapanka

I jak sie teraz patrzę na Gnoja rozwalonego na kanapie ( a jak wtedy myślałam w desperacji - eutanazja cholera, bo co z nim robić!) to takie błogie ciepło mi sie wszędzie rozlewa.
Co mi tam obroża........on żyje i ma sie dobrze. I nikt tego nie zrozumie tak dobrze jak ja. Bo gdyby Marcie nie wyszło to JA bym go musiała uśpić. Kurna no......

Posted

A ja zapomniałam napisać, że ta obroża dla Kaluchnego to prezent od Ellig:loveu: Zawiozłam ją Marcuie przy okazji ostatniego pobytu wraz w innymi prezentami dla Dudusia, Kaluchnego i całej ferajny;-) Eluniu:loveu::loveu::loveu:

Posted

Chyba padnę:-) To chyba będzie posłanko Dakoci, bo ona najwyraźniej czuje się w nim jak u siebie:-)
Najśmieszniej wygląda Sonia, która ledwie tam się mieści, ale twardo siedzi:-) Wygląda na to, że woli posłanko Kaluszka od swojego;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...