Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pięknie Mieczysław wygląda, jakby w ogóle nie było żadnego zabiegu. Pysio uśmiechnięte jak zawsze :) Kaśka, jestem dumna ze mam taką przyjacióke ja TY (ale wazelina co nie? ;) )
No i ogromnie się ciesze na DT u Lisicy :)

Powiem Wam w tajemnicy, tylko nikomu nie mówcie ;) ale odwiedziłam Mietka i powiem że ten facet naprawdę skrada serducha (całe szczęście pozostał rozum ;) )

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witaj ksenko, dzięki za zaufanie. Przyznam, że sama byłam zdziwiona widząc Miecia po zabiegu... Po nim żadnego zabiegu nie było widać!!!! Ten pies ma tak strrrrraszliwą wolę zycia, że po prostu nie sposób mu nie pomóc. Powiem szczerze, że jakby się polubili z Nubim, to ten tymczas może sobie trwać. Tyle tylko, że on powinien mieć swój dom z kimś, kto będzie miał dla niego dużo czasu... ja mam warunki, ale z czasem to u mnie cieniutko :(

Posted

ksenka1 napisał(a):
Pięknie Mieczysław wygląda, jakby w ogóle nie było żadnego zabiegu. Pysio uśmiechnięte jak zawsze :) Kaśka, jestem dumna ze mam taką przyjacióke ja TY (ale wazelina co nie? ;) )
No i ogromnie się ciesze na DT u Lisicy :)

Powiem Wam w tajemnicy, tylko nikomu nie mówcie ;) ale odwiedziłam Mietka i powiem że ten facet naprawdę skrada serducha (całe szczęście pozostał rozum ;) )

Dziękuję, dziękuję aż się rozpłynęłam od tego łechtania za uchem, jutro pierwsze oględziny po zabiegu, kolejna dawka antybiotyku i po południu do cioteczki lisicy.
Mieczysław przy regularnej bytności na podwórku, w domu zachowuje czystość. woli spanie na podłodze niż łoże, uwielbia kontakt z człowiekiem do tego stopnia, że razem dzisiaj obiad gotowaliśmy:lol:, dalej szukamy dla niego tej jednej jedynej nogi którą Mieciu sobie przywłaszczy.:evil_lol:

Posted

Jesteśmy z Mieczysławem po wizycie u weta antybiotyk podany, miejsce po jajkach obejrzane. Musieliśmy zakupić kołnierz - koszt to 25 zł. Kaska poszła z przelewu od Fergilki. Bezjądrowy Mieczysław pozdrawia swoich fanów:ylsuper:

Posted

Wygląda na to, ze los do Miecia się uśmiechnął. Mam nadzieje, ze ten cudowny tymczas to faktycznie tymczas...i wkrótce Mieciu będzie miał już swój docelowy domek:)

Posted

Nasz kawaler przekazany lisicy666, bez oporów wskoczył do auta, ulokował się na siedzeniu i był gotowy do drogi. Późnym wieczorkiem lisica powinna się odezwać.

Proszę zaglądajcie częściej na wątek, to że Mieczysław ma bezpieczny tymczas nie znaczy, że możemy spocząć na laurach. Musimy dalej szukać mu domu, proszę Was o to bardzo.

Posted

uff...Mieciu zaanektował salon, obsikał kuchnie, wypił dwie miski wody, puszeczki z Tesco nie ruszył ;)
Niestety jak na razie jest duży problem z moimi psami. Otóż Mieciu wcale nie jest takim łagodnym facetem jak go opisywano.Pierwsze co zrobił po powrocie, jak tylko Nubi wsadził nos do samochodu by obwachac kolegę Miecio sie na niego rzucił:angryy:. Co więcej gryzł tez sukę. W pewnym momencie było straszno, bo co odwołałam Nubiego, Miecio do niego skakał z zębami. Rozdzieliłam towarzystwo. Moje do przedpokoju, miecio salon. Boje się tylko jutrzejszego wyprowadzenia na siku..., bo Fiska tez ma za złe gryzącemu kawalerowi:mad: Mietkowi poza tym chyba sie u nas podoba. Postraszył koty:p, bawi się z moja córeczką. Jutro nałoże Nubiemu kaganiec, przed porannym siku a Miecio na smycz :shake:na razie Miecio walczy z kołnierzem na moim łózku....masakra:placz:...jutro wieczorem napiszę...jak przetrwam jutrzejszy dzień:roll:

Posted

Lisica666, nie poddawaj się, będzie dobrze. ;) Wprowadziłaś nowego członka do stada, nieporozumienia są naturalne, ale znikną po jakimś czasie. Pamiętaj, że Mieciu nie widzi, stąd też pewnie kłapanie zębami - ze strachu.

Wiem, że Ci ciężko, ale zobaczysz, że będzie lepiej. Używaj kagańców, wtedy psy nie zrobią sobie krzywdy, gdy są razem. Po domu też ubieraj im kagańce, niech się przyzwyczajają do swojej obecności.

Może nie powinnam tego pisać, ale rozbawiłaś mnie ostatnim postem :evil_lol:;)

Posted

lisica666 napisał(a):
Kto to pisał, ze Mietek woli podłogę niż łoże?!:angryy: U mnie właśnie wywalił sie z Miska na łóżku.:placz: A koty są oburzone:shake:

Na reszcie
Ja przyznaję się bez bicia u nas spał na podłodze,na łóżko nawet nie próbował wchodzić.
Jeżeli chodzi o zachowanie Mietka u nas też były na początku problemy z relacjami z innymi psami, później jak to określić.........znane psy po prostu ignorował. Mam ndzieję, że wszystko się ułoży, chyba za to na mszę dam ;)

Posted

Na razie liże rany (Pati też) bo wczoraj podczas próby wprowadzenia do domu nam się oberwała ;( dzisiaj mietka wyprowadziłam na smyczy przedtem nakładajac nubiemu kaganiec. Bo on nawet zachowuje sie przyzwoicie, ale jak Mietek bedzie rozrabiał może byc xle. Moja suke atakuje i po raz pierwszy widziałam jak fiska sie wscieka i sie z mietkiem GRYZIE. Jest ciezko, ale spróbuje. tym niemniej dom stały jest konieczny. PS. Miecio, jak do niego podeszły koty, zeby sie przywitać.... pogonił im kota. Teraz Mietek w domu, a moje na dworze...

Posted

lisica666 napisał(a):
Na razie liże rany (Pati też) bo wczoraj podczas próby wprowadzenia do domu nam się oberwała ;( dzisiaj mietka wyprowadziłam na smyczy przedtem nakładajac nubiemu kaganiec. Bo on nawet zachowuje sie przyzwoicie, ale jak Mietek bedzie rozrabiał może byc xle. Moja suke atakuje i po raz pierwszy widziałam jak fiska sie wscieka i sie z mietkiem GRYZIE. Jest ciezko, ale spróbuje. tym niemniej dom stały jest konieczny. PS. Miecio, jak do niego podeszły koty, zeby sie przywitać.... pogonił im kota. Teraz Mietek w domu, a moje na dworze...

Idę dzisiaj dać na mszę, na 100%:razz:

Posted

lisica666 napisał(a):
W końcu pracuje w pewnej kancelarii prawnej :) Juz dzis rozpoczełam regulować stan prawny Mietka, by mógł znaleźć kochajacy dom (i raczej bez innych zwierząt) :)

Milutko trzymam kciuki za Mieczysława i za Ciebie również.:thumbs:

Posted

Niestety, Mietek nie nadaje sie na tymczas u mnie. Wykazuje dużą agresje wobec moich psów. Prawdopodobnie ze strachu, ale nie zmienia to postaci rzeczy, ze jest niebezpiecznie. Moje owczarki są zbyt duże i silne na Mietka, a on gdy tylko czuje psa natychmiast zaczyna dziamgolić i rzucać się z zębami na co popadnie. Dziś znowu jestem przydziabana. Ale jest niebezpiecznie, bo jak moje oba owczarki go dopadną to go zagryzą. dzisiaj na Anubisa wylałam w mieszkaniu miskę wody, żeby puscił Mietka. Niestety, mam [pokoje przechodnie i brak możliwości zamknięcia moich psów tak by Mietek mógł bezpiecznie wyjść. PILNIE POTRZEBNY TYMCZAS BO DLA MNIE RYZYKO ZBYT DUŻE.

Posted

lisica666 napisał(a):
Niestety, Mietek nie nadaje sie na tymczas u mnie. Wykazuje dużą agresje wobec moich psów. Prawdopodobnie ze strachu, ale nie zmienia to postaci rzeczy, ze jest niebezpiecznie. Moje owczarki są zbyt duże i silne na Mietka, a on gdy tylko czuje psa natychmiast zaczyna dziamgolić i rzucać się z zębami na co popadnie. Dziś znowu jestem przydziabana. Ale jest niebezpiecznie, bo jak moje oba owczarki go dopadną to go zagryzą. dzisiaj na Anubisa wylałam w mieszkaniu miskę wody, żeby puscił Mietka. Niestety, mam [pokoje przechodnie i brak możliwości zamknięcia moich psów tak by Mietek mógł bezpiecznie wyjść. PILNIE POTRZEBNY TYMCZAS BO DLA MNIE RYZYKO ZBYT DUŻE.

Niestety Mietek w każdym miejscu zachowuje się inaczej. Szukamy albo DS albo DT bez zwierzyńca. Nie możemy pozwolić sobie na gdybanie dom musi być bez rezydentów.

Posted

Czy macie może na wypozyczenie transporter? Tak żebym mogła wynosić mietka na dwór, bez zbędnych konfrontacji z moimi psiurami. Mietek w domu zachowuje się bez zarzutu, ale muszę jakoś go bezpiecznie wyprowadzić na dwótr. Obawiam się o jego bezpieczeństwo. szkoda, że nie mam kojca, bo to by załatwiło sprawę. A może ktoś ma jakiś używany, do kupienia niedrogo? popytajcie cioteczki, bo Mietka szkoda. póki co może będę go wynosić na dwór ;)

Posted

lisica666 napisał(a):
Czy macie może na wypozyczenie transporter? Tak żebym mogła wynosić mietka na dwór, bez zbędnych konfrontacji z moimi psiurami. Mietek w domu zachowuje się bez zarzutu, ale muszę jakoś go bezpiecznie wyprowadzić na dwótr. Obawiam się o jego bezpieczeństwo. szkoda, że nie mam kojca, bo to by załatwiło sprawę. A może ktoś ma jakiś używany, do kupienia niedrogo? popytajcie cioteczki, bo Mietka szkoda. póki co może będę go wynosić na dwór ;)

Jutro skoczę do komisów i zerknę czy są i ewentualnie ile kosztują.

Posted

lisica666 napisał(a):
Poszukam tez na allegro, jak będą to sama kupię, w komisach są same małe :(
Pati jest bardzo smutna, bo juz pokochała Mietka
o
uuuu:shake: jutro zadzwonię do weta w sprawie, o której rozmawiałyśmy

Posted

Cholera...bardzo możliwe, że to zachowanie wynika ze strachu, zmiany otoczenia ale rozumiem niepokój lisicy666, Mieciu powinien mieć szybko rezerwowy DT... czy dalej nie wiadomo, czy Sandra zrzekłaby się Miecia, gdyby chciała go "przejąć" inna fundacja / TOZ ?

Posted

RuletkaK napisał(a):
Jak tam dzisiaj nasz rozrabiaka ?

Jestem po rozmowie z lisicą666 - w telegraficznym skrócie:
*córcia lisicy ma jelitówę
*Mieczysław dalej szaleje
*lisica opracowała bezpieczną metodę wyprowadzania Mieci na dwór tzn ze względu na rozmieszczenie pokoi i brak możliwości ominięcia psiaków lisiczki Mieczysław na kupanie i sikanie wychodzi oknem:evil_lol:
To się nazywa poświęcenie:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...