Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ależ ona ma zabawki,patyki,szmaty,piłeczki,które roznosi po całym podwórku i nie tylko.Ma towarzystwo.Ale ją interesuje wszystko co się nawinie.Musi przez to przejść i nie ma na to rady.Wszystkie szczeniaki są takie.

Przed chwilą poszła do chlewa i zabrała dla Mietka chleb i wcale go nie je,a zabrała i się bawi :loveu:

  • Replies 674
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Randa']szczeniaki mają to do siebie, że psocą i gryzą co popadnie, dasz jedno-pobawi sie i drugiego szuka; ja ostatnio dawałam do zabawy stara koszulkę lub skarpetę i bardzo sie podobało
a to fakt: u mnie dwie suki jedna 7 lat druga 8 mies. niech tylko ktoś w domu zgubi skarpetkę:multi:no nie ma lepszej zabawki niż rajstopka, podkolanówka lub skarpetka dzielnie wywleczona z łazienki lub ukradziona w trakcie ubierania się:loveu:co tam jakieś kongi.......:razz:

Posted

No właśnie,przy tych maluchach,to i dorosłe dziecinnieją.U mnie tak samo.Mała narozrabia,a stare się podłanczają i broją razem.Co dwie głowy,to nie jedna ha,hah:lol::lol::lol:

Posted

[quote name='Randa']szczeniaki mają to do siebie, że psocą i gryzą co popadnie, dasz jedno-pobawi sie i drugiego szuka; ja ostatnio dawałam do zabawy stara koszulkę lub skarpetę i bardzo sie podobało[/QUOTE]

Dokładnie ;) byłoby dziwne gdyby była spokojna :)

Posted

troszkę Azy z Płomykiem/słabo widać,ale zawsze cuś. . /[IMG]http://images47.fotosik.pl/258/0029ae5bb4d71ee8med.jpg[/IMG]

Posted

Ja nazywam go czasami kopytko,bo przez te jasne skarpetki wygląda tak,jakby miał kopytka.On chyba raczej będzie duży.

Posted

No właśnie,dlaczego? A ona może źle skończyć,bo wczoraj przyciągnęła jakieś flaki i cała była oblana gnojowicą.Widocznie ktoś rzucił jej żarcie,bo chciał ją zwabić i skrzywdzić.Domyślam się kto,ale nie widziałam.Potem pokażę Wam te tony gnoju na który te głupie psy biegają.Już i Aza się nauczyła.Musiałam ją wczoraj w nocy kompać i dobrze,że zobaczyłam,bo taka mokra rozchorowałaby się na pewno.
Już nie mam gdzie umieszczać tych psów,daję słowo.A we wsi znowu pojawił się pies,duży pies.Dziś dowiedziałam się,że koczuje na samym końcu wsi.Jest zupełnie dziki,to ten,o którym pisałam,że kury kradnie.Dziki,bo każdy go przegania i musiał już dobrze oberwać,że tak się boi.

Posted

Pipi napisał(a):
No właśnie,dlaczego? A ona może źle skończyć,bo wczoraj przyciągnęła jakieś flaki i cała była oblana gnojowicą.Widocznie ktoś rzucił jej żarcie,bo chciał ją zwabić i skrzywdzić.Domyślam się kto,ale nie widziałam.Potem pokażę Wam te tony gnoju na który te głupie psy biegają.Już i Aza się nauczyła.Musiałam ją wczoraj w nocy kompać i dobrze,że zobaczyłam,bo taka mokra rozchorowałaby się na pewno.
Już nie mam gdzie umieszczać tych psów,daję słowo.A we wsi znowu pojawił się pies,duży pies.Dziś dowiedziałam się,że koczuje na samym końcu wsi.Jest zupełnie dziki,to ten,o którym pisałam,że kury kradnie.Dziki,bo każdy go

przegania i musiał już dobrze oberwać,że tak się boi.

to chyba o niego emilia pytała na twoim wątku???
głupol Aza że łazi tam.......

Posted

Płomyk ją tego nauczył.On tak pilnował się domu jak był w wieku Azy,a teraz ciągnie ją za sobą.A sąsiad po wsi roznosi wici,że mi ich potruje,jak będą latać.Co dzień spokoju,to dwa dni koszmaru.Ja ostatnio nic nie robię,tylko biegam za nimi.No nie słuchają się za cholerę.Jak pojedyńczo wypuszczam,to ten jeden nie chce do domu wrócić,bo czeka na pozostałych.Tak źle i tak nie dobrze.Aj tam,nie słuchajcie mnie,bo to niczego nie zmieni.Faktem jest,że po Azę nikt nie dzwoni,ani po Płomyka.Ja dzisiaj odpowiedziałam na ogłoszenie z Białystok Online,ktoś chce pieska na posesję,młodego pieska.Zaproponowałam właśnie Płomyka,albo Azę.Zobaczymy,czy będzie odzew.

Lecę teraz drzewa naciągać do chaty,bo śnieżyca ma być ostra i już wieje.pa

Posted

Najgorsze są Płomyk,Alka,Kropka,Punia,no i teraz Aza.Enia,ciocia,dzień za krótki,żeby każdego po kolei na smyczy prowadzać.A w ogóle one muszą choć raz dziennie poszaleć,bo inaczej głupieją,stają się osowiałe,jakieś przerażone.Ja już różnych metod próbowałam.Jedynym lekarstwem sa dla nich kojce,ale to nie ma sensu,bo postanowiła wydać je do adopcji.Ja zwyczajnie nie daję już rady.TRu trzeba woła,a ja jestem sama.Przykre. . .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...