Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

domyślam się że twoje dzieciaszki nie zamęczają psów:0 i też nie o to mi chodziło, tylko o jakiekolwiek głaskania, aby własnie wykluczyć niepożądane reakcje (nie daj Boże)

Tinki pani zmarła niestety i sąsiedzi ją przyprowadzili, jak była jeszcze w szpitalu, ale wiedzieli, ze już z tego nie wyjdzie. Sunia jest już 4 miesiące u nas i o cztery za duzo:(

  • Replies 407
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kamień z serca że tinka nie poleciała na bruk ot tak po prostu.biedna dziewczynka :-(
domyślam się że większość ludzi twierdzi że ich dzieci kochają zwierzatka i umieją się z nimi obchodzić,a w rzeczywistości traktują je prawie jak worki treningowe.u nas na szczeście na bank tak się nie dzieje:lol:pako już na początku "ustawił" sobie mojego synka,że ten do dziś udaje że nie zauważa psa w domu
więc trzymamy kciuki za nowe domki dla pakulca-drakulca i bajeczki i wyciągamy tinkę ku normalności.oby jak najszybciej,bo faktycznie 4 miesiące dla takiej kruszyny to za długo :(
na pewno kiedy poczuje się bezpieczna,otworzy swoje serduszko na nas.damy dziewczynie tyle czasu ile będzie trzeba,ja jestem bardzo cierpliwa (w dalszym ciągu mam na stanie 3 dzieci :diabloti: )

Posted
Posted

mam fajny dom dla Tiny!!! to jakaś opaczność. Zgadzają się na wizyte przed adopcją, domek z ogrodem, na podwórku pilnują dwa owczarki, a Tinka ma być domową przytulanką:)Dzieci nie ma:) oczywiście jest problem z transportem i pytanie padło czy moglibyśmy psa przywieść albo chociaż w połowie drogi. Pan pomoże finansowo i jeszcze poszuka wśród swoich znajomych transportu. CO WY NA TO???

Posted

najpierw wizyta a potem zobaczymy... te owczarki to luzem biegają? żeby jej nie zjadły jak wyjdzie na ogród

Prusice są pod Żmigrodem k. Wrocławia... Edi100 jest z tamtych okolic tylko że teraz ma poważne problemy osobiste i nie wiem czy będzie mogła cokolwiek sprawdzać

Posted

modliszka84 napisał(a):
Prusice są pod Żmigrodem k. Wrocławia... Edi100 jest z tamtych okolic tylko że teraz ma poważne problemy osobiste i nie wiem czy będzie mogła cokolwiek sprawdzać


dziewczyny, Poker jest z Wrocławia, więc może warto byłoby do niej napisać, może by mogła podjechać.

modliszka84 napisał(a):
te owczarki to luzem biegają? żeby jej nie zjadły jak wyjdzie na ogród

ja mam znajomych, co mają labradora (megadużego) i mix onka - dwa samce, też biegają po dworze, jakiś 1 rok temu znaleźli w lesie babusie ratlerka, ok 14 lat ma, też się obawiali,że jak to będzie, że przecież one ją zagryzą... i co się okazało? To ona sobie nad nimi wzięła górę, to właśnie ta babusia rządzi w domu :) najpierw ona idzie do miski, potem one, tylko ona może siedzieć na kolanach u pańci, jak się któryś z chłopaków zbliża, ona warczy, więc chłopaki potulnie się wycofują... normalnie komedia jak się na to patrzy, tym bardziej że babusia nie ma już prawie zębów i ledwo co widzi, a jednak potrafiła sobie wychować i ułożyć dwóch młodych chłopaków :)

więc mam nadzieję, że tak samo będzie w przypadku Tinki i tych owczarków :)
Tinka - czas do domku :)

Posted

fajna rodzinka:) byście widzieli radośc tej psiny... nie posiadała się ze szczęścia. Gdyby umiała to by fruwała:) jest bardzo chuda i linieje, ale to po ciąży więc zrozumiałe. Od razu dostała szeleczki i nową smyczkę:) Pani sie popłakała ze szczęścia:)
tej rodzince życzymy wszystkiego dobrego:)

a po Tinkę chcieli dzisiaj przyjechać, bo już Pani nie może się doczekać, ale byliby zbyt późno i schronisko byłoby już zamknięte więc daliśmy spokój. Musimy poszukać transportu do tych Prusic pod Wrocławiem, bo oni zwrócą koszty, a jej mąż jest kierowcą i często wyjeżdża np. do Niemiec a ona bez prawka jest, więc transport musimy załatwić. Macie jakiś pomysł??Babka mówi że te owczarki mają po 10 lat, biegają po podwórku, ale są zamykane, więc z Tiną nie będą miały kontaktu, ale i tak powoli będą psy przyzwyczajać do siebie

Posted

Pani od Bajki tak przezywała już od kilku dni, zamartwiała się czy aby na pewno suczka będzie do soboty. Wyprawka była kupiona już w środę :) Na pewno będzie miała u nich dobrze :)


Dzwoniła dzisiaj kolejny raz ta pani w sprawie Pako - no i też przeżywa kiedy Pako będzie mógł do niej przyjechać, bo już wszytsko kupione i cała rodzina czeka.
Powiedziałam, że czekamy póki Pako nie wyzdrowieje, więc czekają na niego z niecierpliwością.

Pako jest w ogóle bardzo popularny, dużo telefonów miałam o niego, wysyłam inne nasze maluchy.

Posted

piechcia15 napisał(a):
kurcze nie moge nikogo znaleźć:( każdy odmawia bo za daleko... i racja tez bym nie pojechała:( Porta Nigra się zgodziła ale w przyszłym tyg. dopiero, ale dobre i to

A BIANKA1? moze ona?

Posted

pisałam już chyba do niej i bez odpowiedzi, albo do innej bianki. Już sama nie wiem. Trudno Porta Nigra się tam wybierze po weekendzie. O transport napisałam do wielu osób, ale cisza. Liczę na ElzęMilicz bo często tu bywa, a to jej rejony

Posted

Bardzo cieszę się z Bajki i trzymam kciuki za Pako i Tinę. Zaraz się biorę za nadrabianie zaległości, aktualizację, wpadnę do schronu, pewnie są jakieś nowe maluchy......

Posted

Bajka już w domku ? ale super :) to ogłoszenia czas usunąć :)
Teraz tylko trzymam kciuki za to, żeby Pako szybko wyzdrowiał i do swojego domku pojechał :)
No i Tina - żeby szybko do wizyty doszło i żeby transport się szybko znalazł :)

Posted

piechcia15 napisał(a):
Elza zgodziła się zawieść ją, ale w łodzi będzie dopiero w czw. w przyszłym tyg.:( to ci ludzie się zapłaczą:( Macie jakiś inny pomysł?

A była już wizyta?

Pisałaś, że chcieli po nią przyjechać...? Nie dadzą jednak rady?

Posted

Ja w sobotę jak wszystko będzie ok to oczywiście się stawię... Mam mały sajgon a zaraz mi się szkoła zaczyna, ale generalnie przydałaby się mega akcja ogłoszeniowa.... naprawdę, trzeba coś z tymi psami zrobić, bo normalnie nie ma już milimetra miejsca! :(

Posted

Nie ma więcej informacji o Megi?? Chciałam jej zrobić ogłoszenia, ale za bardzo nie mam z czego tekstu ułożyć...
Czy ona jest wysterylizowana?? A...i próbowałam otworzyć tą jej galerię zdjęć, ale cosik nie chce mi się otworzyć - czekam już pół godziny i nic....

Posted

Akrum napisał(a):
Nie ma więcej informacji o Megi?? Chciałam jej zrobić ogłoszenia, ale za bardzo nie mam z czego tekstu ułożyć...
Czy ona jest wysterylizowana?? A...i próbowałam otworzyć tą jej galerię zdjęć, ale cosik nie chce mi się otworzyć - czekam już pół godziny i nic....


Megi chyba nie była wysterylizowana. To typowa, nakolankowa suczka. Uwielbia pieszczoty, wskakiwać na kolana. Początkowo jest nieśmiała ale szybko przekonuje się do ludzi. Bardzo przestraszona schroniskiem, nie odnajduje się w nim zupełnie:( Delikatna, kochana przylepa. Łagodna i przyjacielska. Zgodna z innymi psami i suczkami. Potrafi chodzić na smyczy. Waży ok. 7kg, urodzona ok. marca 2009r.









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...