Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

**WESOŁYCH ŚWIAT***
_____________ _☆_
_______________$______
______________$$$_____
__________/)__$_$$$__(\__
__________||_$_( ) $$_||__
___________$___(\___$___
__________$_$$_||_$$$$___
_________$$$$$$$$$$$$$__
___________$__$$$_$_____
__________$_$$$_/)__$_____
______(\_$_( )___||_$$$_/)_
______||$_$$__$$$$___ $||__
_______$___/)_$$_( )_$$$___
______$_$$_||___$$$$$__$$__
_____$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$__
________$$$__(\__$$$_$_____
_______$_$$$_||_$$$__$$____
___(\_$__( )_$$$$__( )__$__/)_
___||$$$$$$_$$$__/) _$$$_$_||_
____$___$$$$____||___$$$$$___
___$___/)___( )___$$$$$___ $_
__$$$$_||_$$$___$$$_(\_$$$$$$_
_$__$$$$___$$$$$__$_||__$$$__$
__$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
_____________$$$$$$ _____
__________$$$$$$$$$$$$____

*•.*.•*•*ღ♥ღ*•.*.•*ღ♥ღ*•od Luny z Majką i całej rodziny dla Jaszki jej męża i 2 ogonków;)

Posted

Jaszo - Tobie, Twojemu TŻ, Misi i Reksiowi radosnych świąt Bożego Narodzenia i wszystkiego, co najlepsze w Nowym 2012 Roku ode mnie, mojego TŻ i całej naszej gromady dwanaściorga futrzastych.

Posted

Może hydroxyzyna albo relanium? Sedalin odradzam - czytając różne fora widziałam opinie, że ten specyfik generalnie działa tak, że pies dalej się panicznie boi "w środku", ale nie może nic zrobić. Nie wyobrażam sobie podania czegoś takiego Zu, chyba by jej serce stanęło :roll: Na sedalin zresztą czasem się łapie bezdomniaki, ale jeśli stres jest zbyt duży to sedalin może nie działać w ogóle albo wywołać skutek odwrotny do zamierzonego :roll:

Posted

Byliśmy.
Zresztą dzisiaj zaraz po wyjściu na popołudniowy spacer gdzieś w oddali słychać było jeden dość głośny wystrzał. I się zaczęło....
Reks położył uszy po sobie, i dawaj do domu ( oczywiście był na smyczy).
Miśka spanikowała, prawie się wyplątała z szelek, potem próbowała się położyć na plecach, powspinać po moich nogach w moje objęcia - ech, akurat nie byliismy w lesie, tylko pod Lidlem, na parkingu i w okolicy ulicy....nieciekawie...:-(

Troszeczkę się uspokoiła w samochodzie...

Weterynarz przepisal Pramolan 50 mg od dzisiaj po ćwierć tabletki - dlugofalowo...
Ale poczytałam i boję się tych efektów ubocznych które mogą choć nie muszą się pojawić...

Dla Reksia mam Sedalin, ale podam mu tylko minimalna ilość, na niego działa ok. to znaczy mały idzie spać - wiem, ze to nic dobrego, ale trzy godziny drgawek i dyszenia, cztery miski wody, podrapane moje ręce, - z dwojga złego - wybieram podanie leku.

U Miski sprawa wygląda o tyle gorzej, że u niej strach nie mija po sylwestrze, jak w przypadku Reksia, tylko zostaje lęk, z którym trudno jej sobie poradzić.
W zeszłym roku wystrzały obydwa ogonki przeżyły bardzo, z tym, że mały po wszystkim zasnął wymęczony i potem szybko wszystko wróciło do normy. Miśka się tak wystraszyła, że prawie do połowy lutego na wieczorne - i chyba w zasadzie tylko wieczorne spacery nie chciała wychodzić w ogóle - tylko na rękach.
Miska potrafi się wyplątać w jedenj chwili z każdych szelek i każdej obroży, więc pisząc, że nie chciała wychodzić, mam na myśli to, że MUSIAŁAM ją wynosić, bo inaczej nie dało rady.

Co myślicie z tym Pramolanem?
Dzisiaj jeszcze jej nie podałam nic. Boję się.

Posted

Qrcze Jasza, nie zazdroszcze przepraw z fajerwerkami :( Moja poprzednia sunia trzęsła się juz od 24go grudnia i generalnie nawet jak w piękny słoneczny dzień zaczynała się trząść i dyszeć to wiadomo bylo, że po południu będzie burza, chociaż żadne prognozy pogody tego nie zapowiadały...
Mam nadzieję, że ogonki przeżyją łagodnie ten najgorszy dla psiaków dzień w roku...

Zadumana mina Reksia - booooska :D A Miśka... ;) hmm... z tej perspektywy przypomina jamniczkę moich dziadków ;)

Posted

Co roku mam ten sam problem z moją emerytką... Podaję jej Kalm Aid, bo na nią działa i nigdy, przenigdy nie zostawiam jej pod inną opieką (nawet najlepszą), niż moja własna.
Za to Frida ma wystrzały głęboko w nosie, chociaż tyle.

Posted

Ja mojej Fredzi dają co roku sedalin w sylwestra, 1szą dawkę wczesnym popołudniem, potem wieczorem następną.
Jak słyszy wystrzał przed sylwestrem, to lata po domu, chowa się do łazienki.
W sylwestra panikuje cały dzień, chyba czuje, że po 1szym strzale będą następne.
Te patardy powinny być zakazane.

Posted

O mamo, rzeczywiście skwadraciła Ci się Misia nieco ;).

A co to znaczy podawanie długofalowe? Jak długofalowe? Myślę, że jeśli to ma być kilka dni to wystąpienie skutków ubocznych raczej nie powinno mieć miejsca.
A nie ma jakiegoś leku, który by działał doraźnie, tu i teraz (jak np. Sedalin)?

Posted

Niektore psiaki dostają relanium,zresztą podobnie jak psiak po zabiegu chirurgicznym ,żeby był jakiś czas wyciszony,więc można tez relanium .
Zawsze się mogą zdarzyć reakcje niepożądane chociażby zamiast wyciszenia to agresja ,no ale to jak u ludzi.

Posted

Reks na pewno dostanie sedalin w minimalnej dawce, bo na niego działa silnie ( patrz - łapanie Miski i jego akcja z porwaniem z kosza chusteczki w ktorą ktoś wytarł ręce z sedalinu w żelu...).
Dam mu kapeczkę wczesnym popołudniem i potem drugą pod wieczór.

Podawanie długofalowe znaczy to, że leku nie można odstawić...tylko zmniejszać dawkę.
I chyba jej nie dam tego Pramolanu, tylko sedalin, tak jak Reksiowi.
No, chyba, że będzie bardzo źle dzisiaj lub jutro.

Skutki uboczne ( opisane w ulotce )- są straszne - tym bardziej, że wiele z nich mogłabym zaobserwować u siebie - bo to ludzki lek, ale mogłabym przeoczyć u psa....
Przez pierwsze dni mogą wystąpić duszności, trudności w przełykaniu, nadpobudliwość, kłopoty ze snem, splątanie....już mi się odechciało czytać do końca.
To jest właśnie chyba lek "długofalowy"...to znaczy zaleca się, żeby go przyjmować przez dłuższy okres a nie doraźnie.
Zanim Miśce miną ewentualne początkowe złe objawy, to już bedzie po sylwestrze, a będę musiała jej podawać nadal zmniejszając dawkę....ech...

Na razie trzymam się opcji - jesteśmy dzielne, a potem sedalin.

Posted

Podałam jej ćwierc tabletki...:-( Nie wiem czy dobrze robię....
Dzisiaj popołudniowy spacer był krótki, wyniosłam ją na rękach, Reksia prowadząc na smyczy, puściłam w lesie, troszkę pobiegała, załatwiła się ale caly czas była spłoszona...
W domu troszeczkę się pokręciła niespokojnie, bo usłyszała jeden cichy strzał gdzieś w oddali, ale generalnie ok.
Dałam im śmierdziele, zajęły się gryzieniem i dobrze.
Niestety na wieczorny spacer Miśka już w ogóle nie wyszła, nie chciała nawet przekroczyć progu mieszkania...:-(
Trzy razy wynosiłam ją za blok, na trawę, żeby chociaż raz siknęła - nic z tego.
Kiedy zaczeła pstękiwać i popiskiwać...dałam za wygraną :-(

W domu szał radosci.
Podałam jej ten Pramolan i teraz śpi..
Będę musiała spróbować chyba jeszcze raz, bo nie wiem czy wytrzyma z sikaniem do rana....

Reksio na spacerach jest wystraszony - ale nie tak bardzo - i przynajmniej się załatwia.

Ale tak nasłuchiwał:





A tutaj - trochę radości i mniej strachu -



Księżniczka śpi...i pochrapuje...

Posted

Obiecuję sobie i ogonkom - w przyszłym roku wyjedziemy na Sylwestra w takie miejsce, gdzie tylko wiatr słychać za oknem i trzaskanie ognia w kominku.

Posted

Biedne te psiaki w Sywetra. A Reksio bardzo słucha....
Koks wogóle sie nie boi, tylko szczeka koło okna i gryzie firankę (????).
Sedalin na Koksa też slabo działa, on po tym dyszy, ślini się , lezy i patrzy w jeden punkt. Próbowałam dać mu w samochodzie, bo nie lubi jeździć. Ale Sedalinu nie lubi bardziej....
Znajoma dostała od weta dla psów Zomiren. Jutro poda, to spytam jak działa.

Posted

[quote name='Jasza']Obiecuję sobie i ogonkom - w przyszłym roku wyjedziemy na Sylwestra w takie miejsce, gdzie tylko wiatr słychać za oknem i trzaskanie ognia w kominku.

To za rok zabieraj psiaki, TZ-ta i zapraszam do mnie na działkę. Warunki na razie skromne, nie ma kominka, tylko duży żeliwny piec, ale wiatr tam hula jak najęty :)

Posted

Jasza proszę Ciebie bardzo, nie puszczaj ich na razie luzem.
Mimo, że masz pewność, że nie uciekną, bo się pilnują, bo Misia się kładzie itp ale w tym wypadku nie można mieć 100% pewności, że za każdym razem zachowają się tak samo i że nagle nie zacznie któreś uciekać.
Ja już dziś nie pozwoliłam córce iść z moimi do parku, boję się.
Dziś dostałam kalm aid od weta i jutro podam, zobaczę jak działa.
Sylwestry spędzam w domu, a jak wychodzę np na miasto to włączam tv na bezpiecznym programie.
Ale przed północą już jestem.

Moje też jedzą śmierdziuchy, tylko na podłodze, z łóżka wyganiam:-)

Posted

Przychodzę do Was po poradę. Wiem, że tu jest dużo doświadczonych dogomaniaczek.
W hoteliku u zuziM mamy starszą sunię Mikę.
Od niedawna nasza dziewczynka zaniemogła i nie chodzi.
Była oczywiście zdiagnozowana i jest leczona, ale może ktoś nam coś doradzi...
Może można jej jeszcze jakoś pomóc...

http://www.dogomania.pl/threads/175721-MIKA-nie-ma-ju%C5%BC-pecha!-Mo%C5%BCe-cieszy%C4%87-si%C4%99-%C5%BCyciem-w-hoteliku-ale-szuka-domu.../page60

Jeśli ktoś ma czas to od strony 60 zaczyna się problem.
Będę wdzięczna za każdą radę i pomoc.

Posted

Na wątku Szarusia gusia wkleiła poradę Gałuszki odnośnie wybuchów, więc wkleję to tu:

Informacja prasowa
Jak pomóc psu, który boi się wystrzałów petard przetrwać noc sylwestrową? - Odpowiada Jacek Gałuszka, behawiorysta i instruktor szkolenia psów.

Zabandażuj psa w Sylwestra
Pies słyszy znacznie lepiej niż człowiek. Potrafi nie tylko usłyszeć dźwięki tak wysokie, że dla nas niesłyszalne, ale również znacznie bardziej ciche. Wystrzał, który dla nas brzmi donośnie, dla psa może być nie do zniesienia. Noworoczna impreza połączona z wystrzałami fajerwerków to upiorne przeżycie dla wielu psów. Pierwotny strach wywołany gwałtownym hałasem sprawia, że wiele zwierzaków trzęsie się ze strachu, ucieka, wpada w panikę lub chowa się w najdalszy kąt, uruchamiając pierwotne mechanizmy przetrwania - mówi Jacek Gałuszka - behawiorysta COAPE, specjalista terapii zachowań psów.
Warto dowiedzieć się jak pomóc przetrwać psu straszną dla niego noc sylwestrową.
Przede wszystkim, warto pamiętać o odizolowaniu psa od głośnych hałasów. Dobrze sprawdza się ciasne, zaciszne pomieszczenie. Może to być nawet szafa lub karton wymoszczony starymi ubraniami postawiony w łazience, albo klatka przykryta przewiewnym materiałem ustawiona w najcichszym kącie - radzi Jacek Gałuszka, trener Szkoły Przyjaciół Psów „Wesoła Łapka”.
Jeśli na co dzień podczas domowej krzątaniny mamy zwyczaj włączać radio lub muzykę, nasz pies kojarzy te dźwięki z czymś dla siebie bezpiecznym i znanym. Można włączyć muzykę, która zagłuszy wystrzały i zapewni psu większy komfort.
Zaprojektowano również nauszniki dla psów, pozwalające wytłumić dochodzące do ucha dźwięki. Jeśli zdecydujemy się na ich użycie - warto sprawdzić, czy nie powodują one u psa dodatkowego stresu, co może potęgować poczucie dyskomfortu, zamiast pomagać.
Bardzo ciekawym i skutecznym remedium pozwalającym psu opanować strach jest kamizelka przeciwlękowa (anxiety wrap), która dość ciasno przylega do ciała dając większe poczucie komfortu. Temple Grandin, amerykańska specjalistka zoologii i etologii cierpiąca na autyzm zauważyła dobroczynny, uspokajający wpływ równomiernego ucisku. Skonstruowała specjalną „maszynę do przytulania” pozwalającą jej samej na wyciszenie się i opanowanie zdenerwowania. Okazało się, że tak samo na równomierny nacisk reagują zwierzęta. Podobne obserwacje poczyniła Linda Tellington Jones opracowując metodę T-Touch, pozwalającą skutecznie przeciwdziałać stresowi i likwidować napięcia towarzyszące strachowi u zwierząt.
Jeśli nie mamy takiej kamizelki, możemy wykorzystać zwykły bandaż elastyczny, który obwiązujemy zaczynając od przedpiersia psa, w kształcie litery X, następnie w górę, gdzie krzyżujemy go ponownie na grzbiecie i prowadzimy w dół pod brzuch i ponownie w górę, wiążąc go dość ciasno na grzbiecie. Te czynności wykonujemy spokojnie i powoli. Wiele psów obwiązanych w ten sposób od razu uspokaja się i odpręża, a nawet zasypia.
Warto również wspomnieć o kilku błędach, które popełniają właściciele psów w okresie Sylwestra, a które mogą wbrew naszym intencjom zwiększyć strach i psa. Po pierwsze pocieszanie i głaskanie psa, który się boi nie pomaga mu przezwyciężyć strachu, tylko go potęguje. Również nadmierne zwracanie uwagi na psa, który przeżywa strach może go wzmacniać - przestrzega Jacek Gałuszka, profesjonalista Międzynarodowego Stowarzyszenia Psich Specjalistów IACP. Sama obecność opiekuna jest dla psa kojąca i nie potrzeba niczego więcej, jeśli pies wie, że człowiek jest w pobliżu i zachowuje spokój.
Jeśli poziom stresu jest tak wysoki, że zagraża zdrowiu psa i może zakończyć się np. atakiem serca, trzeba poprosić lekarza weterynarii o podanie odpowiednich leków działających uspokajająco i przeciwlękowo. Stanowczo należy się wystrzegać samodzielnego podawania dość popularnego leku zawierającego acepromazynę (np. Sedalinu), który unieruchamia zwierzę, ale nie zmniejsza lęku. Pies nadal przeżywa koszmarny strach, ale nie potrafi się ruszać. Opiekun zwierzęcia może mieć wrażenie, że zwierzę jest spokojne, tymczasem ono jest po prostu unieruchomione. Zanim więc zdecydujemy się na podawanie jakichkolwiek leków trzeba zasięgnąć porady lekarza weterynarii, który zapisze odpowiedni specyfik.
Wszystkim czworonogom przeżywającym strach przed petardami i ich opiekunom pozostaje życzyć cichej nocy sylwestrowej.

Posted

Dzięki Awit, dzisiaj podałam Misi drugą ćwiartkę tabletki, zobaczymy popołudniu.
Sylwestra zawsze spędzam w domu, a już od czasu jak jest Miśka, to nie wyobrażam sobie ich zostawić z kimkolwiek.
Tak jak napisała Roszpunka, to taki dzień, że nawet najlepsza opieka nie jest dobra.
Pewnie będziemy siedzieć w łazience opatuleni kołdrami - bo tam najmniej słychać, nie ma okien, dzwięki są przytłumione.
A ogonki nie próbują nigdy wchodzić pod łóżka, izolować się, tylko chcą być blisko mnie i rąk do głaskania i przytulania brakuje.

Zastanawiam się nad tym sedalinem..
Ale Reksio kiedyś dostał i pomogło...więc znowu mam wątpliwości....

Posted

Jasza nie wiem czy widziałas apel Fundacji Mikropsy na Facebooku...

Kochani. Zbliża się sylwestrowa noc. Koszmar dla części naszych pupili. Niektórzy weterynarze polecają podanie psu Sedalinu (żel lub tabletki). POD ŻADNYM POZOREM nie podawajcie tego psu! Dlaczego? Krótko, zwięźle i na temat, bez żadnych medycznych sformułowań:
Pies ma bardzo wyczulony słuch. Słyszy lepiej niż człowiek. Wystrzał fajerwerek potrafi wystraszyć nas, co dopiero zwierzę. Pies w sylwestrową noc czuje się dokładnie tak jak nasi przodkowie podczas wybuchu wojny! Sedalin to lek, który działa na motorykę psa. Czyli: wyobraźcie sobie, że wybucha wojna, czujecie, słyszycie wystrzały bomb a nie możecie się ruszyć by uciekać. To nieprawda, że po sedalinie się śpi. Pies po sedalinie wszystko słyszy ale jest unieruchomiony i czuje dokłądnie tak samo jak w sytuacji opisanej powyżej! NIE PODAWAJCIE SEDALINU W SYLWESTRA!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...