Jump to content
Dogomania

Złoty spaniel z Nowodworu w DS. KRAKÓW - szukamy do wizyty poadopcyjnej!


Recommended Posts

Posted

dziewczyny od Was nie potrzebuje przeprosin ani wyjaśnień :) chcialabym, że by Dolce Vita sama się wytlumaczyla, bo mi to wisi jak kilo kitu u sufitu, ale niedoszli wlaściciele poczuli się oszukani!a ich super dzieciaczki już wogóle zrobimly jeden wielki placz!!ich wymarzony LAKUŚ nie przyjechal!!!!niech Dolce Vita wytlumaczy to tym dzieciaczkom!!!!z tego co wiem, to niedoszli wlaściciele nabyli dzisiaj jakiegoś psiaka z pszczyny!przeprosilam ich osobiście w imieniu tych ktorzy nawet nie mają czasu tu zajrzeć... bardzo glupia sytuacja!
Asiu przepraszam Cię, ale podalam Twój nr tym ludziom...jedynie Ty wpadlaś mi do glowy jak zapytali gdzie mogą znaleźć jakiegoś psiaka, a wiem, ze ty zajmujesz się tym w szerszym zakresie :) wybacz ze nie zapytalam Cię, ale uwierz mi dzisiaj mialam ciężki poranek... i ciężką noc...

  • Replies 186
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

chalimala napisał(a):
dziewczyny od Was nie potrzebuje przeprosin ani wyjaśnień :) chcialabym, że by Dolce Vita sama się wytlumaczyla, bo mi to wisi jak kilo kitu u sufitu, ale niedoszli wlaściciele poczuli się oszukani!a ich super dzieciaczki już wogóle zrobimly jeden wielki placz!!ich wymarzony LAKUŚ nie przyjechal!!!!niech Dolce Vita wytlumaczy to tym dzieciaczkom!!!!z tego co wiem, to niedoszli wlaściciele nabyli dzisiaj jakiegoś psiaka z pszczyny!przeprosilam ich osobiście w imieniu tych ktorzy nawet nie mają czasu tu zajrzeć... bardzo glupia sytuacja!
Asiu przepraszam Cię, ale podalam Twój nr tym ludziom...jedynie Ty wpadlaś mi do glowy jak zapytali gdzie mogą znaleźć jakiegoś psiaka, a wiem, ze ty zajmujesz się tym w szerszym zakresie :) wybacz ze nie zapytalam Cię, ale uwierz mi dzisiaj mialam ciężki poranek... i ciężką noc...

Tak, Pan do mnie dzisiaj zadzwonił. Był rozczarowany, bo czekali całą sobotę na psiaka i byli zdziwieni, że nie dotarł, a dopiero wieczorem dostali maila, że psiaka dostał ktoś inny.
Przeprosiłam ich i powiedziałam, że strasznie mi przykro.
Pan mimo wszystko był bardzo miły i powiedział, że to już w sumie nieaktualne, bo właśnie znaleźli spanielka, którego ktoś oddaje z powodu częstych wyjazdów i dzisiaj mają po niego jechać.

Posted

Ja nadal czekam na wyjaśnienia od dolce vita. Czemu nie wiemy, gdzie jest pies? Czemu podejmuje decyzje o oddaniu psa do DS bez uzgodnienia tego z nami? Czekam na wypowiedź, zanim podejmę dalsze kroki, np. czarne kwiatki.

Posted

Witajciejuż czytałam na forum jak dziewczyny wieszają na mnie "Psy"ale nie mają racji:po pierwsze miałam dziecko w szpitalu na zapaleniepłuc i nie mialam dostępu do netu.po drugie jak na złości telefon mi sie spieprzył i tak dalej.a po trzecie mąż pojechał w delegacje niezapowiedzianą.i tak to się nawarstwiło.:(piesek jest u moich znajomych:jest mu tam bardzo dorze i zapewniam żekrzywda mu sie nie dzieje.a ja chciałam żeby 2 spanieliki znalazły domek.tamta rodzine ze śląska już jest poinformowana i myśle że Panirozumie bo sama ma dzieci.w najbliżyszym czasie wyśle foty spanielka z nowego domku.bardzo przepraszam za zamieszanie.ale tak to jest gdy sie chce upiec 2 pieczenie na jednym ogniu.Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie.

Posted

dolce vita napisał(a):
Witajciejuż czytałam na forum jak dziewczyny wieszają na mnie "Psy"ale nie mają racji:po pierwsze miałam dziecko w szpitalu na zapaleniepłuc i nie mialam dostępu do netu.po drugie jak na złości telefon mi sie spieprzył i tak dalej.a po trzecie mąż pojechał w delegacje niezapowiedzianą.i tak to się nawarstwiło.:(piesek jest u moich znajomych:jest mu tam bardzo dorze i zapewniam żekrzywda mu sie nie dzieje.a ja chciałam żeby 2 spanieliki znalazły domek.tamta rodzine ze śląska już jest poinformowana i myśle że Panirozumie bo sama ma dzieci.w najbliżyszym czasie wyśle foty spanielka z nowego domku.bardzo przepraszam za zamieszanie.ale tak to jest gdy sie chce upiec 2 pieczenie na jednym ogniu.Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie.


Ty chyba nie bardzo rozumiesz, o co chodzi. Psy OD NAS trafiają nie "po znajomości", a po wizycie przedadopcyjnej i podpisaniu UMOWY ADOPCYJNEJ (rozumiem, że podpisana i wysłana do mnie?). Skoro znajomi są tacy fair, to wyślemy do nich wizytę poadopcyjną i wtedy się okaże, co dalej. Poproszę na PW adres.

Posted

Dolce Vita, jako matka i żona rozumiem sytuację, w jakiej się znalazłaś, ale ...
Oprócz własnego telefonu istnieją inne środki komunikacji.Przyznasz, że kilkakrotnie próbowałam do Ciebie się dodzwonić - a w wieczór przed wyjazdem, kiedy pies już był u mnie - zwyczajnie bombardowałam Cię telefonami, a Ty - nic. Zdobyłaś się na jeden niezrozumiały esemes.Wiedziałaś, że spaniel zostanie dowieziony w godzinach południowych ; nie było Cię w domu.Mężczyzna, który otworzył mojemu mężowi drzwi, burknął, że nic o żadnych psie nic nie wie i ten , jak baran został na dworze, na mrozie z psem - zupełnie zdezorientowany.Czekał 40 minut. Po siedmiu godzinach jazdy w te śnieżyce i mrozy .Ale niech tam ...
Podpisałaś umowę o DT.Znaleźliśmy dom; odbyliśmy pozytywną wizytę przedadopcyjną.Ludzie zakupili akcesoria dla nowego członka rodziny.Dzieci chodziły pijane ze szczęścia.I dzień oczekiwania był dla nich NIEDZIELĄ. I Ty piszesz, że dziewczyny, "wieszając na Tobie psy nie mają racji ?!" I ,że " pani zrozumiała bo sama ma dzieci ?! Właśnie, że nie zrozumiała ! Bo kocha swoje dziecko ! Bo dla swojego dziecka chciała przyjąć do domu Złotego. I Ty ją zawiodłaś. I jeszcze Ci powiem, że też mam dzieci i nie zrozumiem Twojego argumentu , BO DZIECIOM SIĘ TAKIEGO ŚWIŃSTWA NIE ROBI ! Pies jest ważny, ale najważniejszy jest człowiek. My jesteśmy zdezorientowani, a tamta rodzina oszukana.
Tymczasem okazuje się, że pies jest zupełnie nie tam, gdzie miał być, a tam, gdzie my nie wiemy, że jest !
Twoje intencje były dobre, ale przy adopcjach na dogo obowiązują procedury, umowy.
Nie dotrzymałaś umowy ... I co teraz mamy z Tobą zrobić ? Nie wiem.
Ten post jest dość emocjonalny, ale chyba nie bezpodstawnie.
P.S. I przytul ode mnie swojego dzieciaczka, żeby zapomniał o szpitalu.I zdrowia dla malucha życzę.

Posted

Nikt nie wieszał psów, tak na moje oko to wyrażano tutaj tylko zdumienie i oburzenie, co w tej sytuacji jest całkiem zrozumiałe, bo wydawało się, że już już wszystko dopięte na ostatni guzik... A tu draka, Państwo wodzeni za nos bez informacji zwrotnej, dzieci płaczą za psem... Takich rzeczy się nie robi. Tak po prostu.

Z niecierpliwością oczekuję na odesłanie umowy adopcyjnej. I możesz poinformować znajomych, że wyślemy kogoś na wizytę poadopcyjną.

Posted

ladySwallow napisał(a):
Ty chyba nie bardzo rozumiesz, o co chodzi. Psy OD NAS trafiają nie "po znajomości", a po wizycie przedadopcyjnej i podpisaniu UMOWY ADOPCYJNEJ (rozumiem, że podpisana i wysłana do mnie?). Skoro znajomi są tacy fair, to wyślemy do nich wizytę poadopcyjną i wtedy się okaże, co dalej. Poproszę na PW adres.

zaraz wysyłam.
ale ja sie zrozumiała z Asia bo powiedziała mi ze jeśłi ten domek na ślasku bedzie dobry to w wtedy ja zdecyduje gdzie pujdzie spanielowaty.
(a w szpitalu nie miałam kontaktu ze świeatem.)
ale to nie chodzi o znajomości tylko o to żeby pies dobrze trafił.

Posted

dolce vita napisał(a):
zaraz wysyłam.
ale ja sie zrozumiała z Asia bo powiedziała mi ze jeśłi ten domek na ślasku bedzie dobry to w wtedy ja zdecyduje gdzie pujdzie spanielowaty.
(a w szpitalu nie miałam kontaktu ze świeatem.)
ale to nie chodzi o znajomości tylko o to żeby pies dobrze trafił.


Dobrze, więc proszę o odesłanie umowy adopcyjnej, adres znajomych - zrobimy od razu wizytę poadopcyjną oraz wiadomość, kiedy została zaplanowana kastracja spaniela. I na przyszłość - umowa o DT obowiazuje, a nie słowo mówione.

Posted

dolce vita napisał(a):
zaraz wysyłam.
ale ja sie zrozumiała z Asia bo powiedziała mi ze jeśłi ten domek na ślasku bedzie dobry to w wtedy ja zdecyduje gdzie pujdzie spanielowaty.
(a w szpitalu nie miałam kontaktu ze świeatem.)
ale to nie chodzi o znajomości tylko o to żeby pies dobrze trafił.

Owszem, mówiłam, że możesz zdecydować, ale to było jeszcze przed wizytą. Skoro zdecydowałaś, że dasz psa znajomym, to ta wizyta była niepotrzebna i niepotrzebnie do końca ludzie byli zwodzeni. Poza tym do głowy by mi nie przyszło, że nie napiszesz na wątku, że masz innych zainteresowanych psem i nie zapytasz co zrobić w takiej sytuacji.
Do tej pory wszystko pisałaś i każda Twoja decyzja była akceptowana. Jednak ta pewnie nie zostałaby zaakceptowana, bo skoro wizyta już się odbyła, ludzie pokupowali wszystko dla psa, nawet termin dostarczenia psa był podobno ustalony, to po prostu nie wypada tak kogoś robić w konia.
Ja na oczy nie widziałam umowy o DT, którą podpisywałaś, nie wiem co jest tam napisane. Ale skoro było napisane, że to dziewczyny, które uratowały spaniela ze schronu decydują o jego losie, to tak powinno być.

Posted

Słuchajcie, mamy do Was ogromny apel. Mamy 4 miejsca w boksach u funii. Nie zmarnujemy ich! Same nie uzbieramy kwot deklaracji, bo w sumie to 4x180 zł, czyli aż 720 zł miesięcznie, ale jeśli na każdego psa uzbieramy przynajmniej 100-120 zł stałych deklaracji, to możemy spokojnie brać do hoteliku, a resztę zalepimy bazarkami.

Do hoteliku szły by:
Mania i Maniek http://www.dogomania.pl/threads/176770

Zuzanka http://www.dogomania.pl/threads/179697

Dla wszystkich psiaków potrzebujemy deklaracji. Musimy pomóc tym psiakom. W tej chwili mamy około 300zł deklaracji. Nawet 5zł deklaracji miesięcznej może pomóc uratować życie tych psów!

Posted

Evl, chętnie bym pomogła, ale mam na głowie utrzymanie w hoteliku spanielka Rafiego. Koszt to 450 zł/miesięcznie. Psiak przebywa tam już 2 miesiąc. W tej chwili zdobycie pieniędzy na jego utrzymanie jest dla mnie priorytetem...

Posted

dziewczyny wracając do sprawy johnego.
Dolce Vita-współczuję sytuacji z chorym dzieciaczkiem-nic przyjemnego!dzieciaczkowi życzę mnóstwo zdrówka!

fakt faktem, że troche to pogmatwałaś, bo uwierz mi, że ja nie robie wizyt w 5 minut!siedziałam u tych ludzi i z nimi rozmawiałam ponad godzine!!!potem jechałam na kolejną wizytę...w domu byłam po 21.
mam nadzieję, że psiak trafił dobrze, i że krzywda mu się nie dzieje!i oby to już był jego domek na zawsze!
szkoda mi tylko tych dzieciaczków, które z uśmiechem pokazywały mi adresówke, legowisko, smakołyki, smycze...a później dostaję telefon od pani że dzieci rozpaczają bo pies jest w innym domu!tak się nie robi...

Posted

ladySwallow napisał(a):
Dobrze, więc proszę o odesłanie umowy adopcyjnej, adres znajomych - zrobimy od razu wizytę poadopcyjną oraz wiadomość, kiedy została zaplanowana kastracja spaniela. I na przyszłość - umowa o DT obowiazuje, a nie słowo mówione.

Powtarzam.

Posted

[quote name='ladySwallow']To jest kod pocztowy Krakowa, więc sądzę, że jakieś obrzeża. Evl kogoś pytała, zapytam, czy się dopytała w końcu[/QUOTE]
Niestety nie przebrnęłam przez ten "trudny" wątek i nie bardzo wiem o co chodzi,
ale może mogę pomóc w sprawie wizyty poadopcyjnej ?
Mieszkam w Krakowie

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...