Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Greven']Coś czuję, że mysza nie wyda labiszona, nawet jeśli to właściciel...[/QUOTE]
Wiecie, jak właściciel udowodni, że to jego, to nie bardzo mogę mu nie dać....

Tymczasem właściciel się nie odzywa...

  • Replies 347
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zawsze możesz powiedzieć że jak jemu uciekała to Tobie czy mi też uciekła. A poza tym on nigdy jej nie widział, nie wie czy to ona i nawet nie chce wiedzieć.

Posted

[quote name='megii1']Zawsze możesz powiedzieć że jak jemu uciekała to Tobie czy mi też uciekła. A poza tym on nigdy jej nie widział, nie wie czy to ona i nawet nie chce wiedzieć.[/QUOTE]
Teraz to już jest na piśmie, ze zdjęciami.:evil_lol:

Mam mieszane uczucia, może ona tam była szczęśliwa...

Ale facet wyjątkowo zaangażowany i przejęty...

Posted

Przyszło mi do glowy, że to mogł być żart ...

bo nie wierzę, żeby właścieciel nie przyleciał jak na skrzydłach, po swojego psa. Może facet przypadkiem przeczytał tu, na dogo, wątek suni, spodobała mu się i dał ogłoszenia, że właśnie taki pies mu zginął.

Trochę to trąci szmirowatą fikcją, ale ... kto wie?

Posted

Rozwiązanie prawdopodobnie jest jednak najprostsze i najsmutniejsze zarazem.
Pan Kamil zamieścił ogłoszenia na zaginionych psach i paluchu, że pies zaginał i że go szuka.
Ale chyba mu przeszło.

Posted

Chyba jednak skończy się na tym, że mysza będzie mieć sweetaśnego labiszona do kompletu :loveu:

Jeśli ten gościu jest faktycznie właścicielem, a psa nie chce, to warto by było zdobyć od niego zrzeczenie, bo okaże się, że suka ma fajny dom, a on sobie nagle przypomni, że bardzo ją kocha i chce z powrotem, dzieci płaczą, żona grozi rozwodem i w ogóle.

Dacie radę sprawdzić tego czipa?

Posted

[quote name='Greven']Chyba jednak skończy się na tym, że mysza będzie mieć sweetaśnego labiszona do kompletu :loveu:

Jeśli ten gościu jest faktycznie właścicielem, a psa nie chce, to warto by było zdobyć od niego zrzeczenie, bo okaże się, że suka ma fajny dom, a on sobie nagle przypomni, że bardzo ją kocha i chce z powrotem, dzieci płaczą, żona grozi rozwodem i w ogóle.

Dacie radę sprawdzić tego czipa?

Czy ja nie doczytałam, pies ma czipa? ... czy dopiero trzeba sprawdzić, czy go ma?
na wszelki wypadek znalazłam taką stronkę:

http://www.identyfikacja.pl/www/

Posted

Obecność czipa dziewczyny miały sprawdzić jeśli się nie mylę....

A ten cały właściciel jest jak dla mnie nieco podejrzany...z jednej strony ogłasza zaginięcie suni, a z drugiej...no powiedzcie same, nie odezwać się w sprawie własnego psa:shake:

Kanapowa Figa śliczna:loveu:

PS trzy razy pisałam posta...co z tym dogo dzisiaj...

Posted

Ja nie wyobrażam sobie swojego psa poza domem bez mojej kontroli. Robi mi się niedobrze na samą myśl, same czarne wizje, boże tak się zdenerwowałam, że poszłam sprawdzić, czy dziewczynki śpią spokojnie w pokoju, bo od razu mam jakieś schizy.

Ja bym raczej panu Kamilowi powiedziała "dziękuję", no chyba że ma jakąś tragedię rodzinną, ktoś umarł, zginął, zaginął i pan Kamil nie ma głowy, żeby dzwonić o psa.... W innym wypadku to nie jest opiekun zwierzęcia, tylko nieodpowiedzialny osobnik!

Posted

Nisamowita psina ... chyba szkoda jej dla tego faceta.

Czy jest już jakiś plan B ?

Rutynowo ... głoszenia i adopcja, czy pięknota zostaje, wyjątkowo dobrze komponuje się z (tą konkretną !!!)kanapą ;) :D

Posted

Powiem Wam, że mam kłopot z tą sprawą. Nie wiem co ten koleś sobie myśli, że psa na wczasy wysłał czy jak????
Pewnie, ze dla psa dobrze ale ja nie mam jak szukać jej domu, przecież on to zauważy. Jeszcze jakieś kłopoty będą.
Ona chyba musi u Megii zostać:evil_lol::eviltong:

Posted

Sytuacja jest mocno dziwna, ze tak powiem...tak, czy inaczej trzeba się z gościem jakoś skontaktować, niech się określi co do suni...

a u Megii Figuni dobrze, widać to gołym okiem:eviltong::loveu:

Posted

No właśnie, ja też zauważyłam tę uroczą :diabloti: zbieżność imion, ale mysza tym razem była sprytniejsza i sama szybciutko nazwała swoją nową zdobycz... Ale ona na szczęście zbiera psy w takich ilościach, że my jej jeszcze jakąś Brunhugę przemycimy! :evil_lol:

A tak poważnie, to ja bym zgłosiła sprawę na policję. Nie ma co się pieprzyć z gościem. Zgubił, ogłosił i co? Wpadł w czarną du... eee, dziurę? O ile to jego pies faktycznie, to swoim zachowaniem sprawia, że koszty rosną, psa nie można oddać do adopcji, bo nie ma zrzeczenia... Telefon na policję, "świadome porzucenie zwierzęcia", pies bez smyczy - mandat, pies latający po ruchliwej ulicy między autami - paragraf 7.1 i 7.3 (zaniedbanie, narażenie życia). Do tego faktura z hotelu, od weterynarza.

Proponuję wysłać mu wiadomość, że sprawa zostanie skierowana na policję w poniedziałek do godziny 18.
Powiadomiona zostanie także SdZ oraz TOZ.
... I poczekać na reakcję.

Posted

Cokolwiek będzie dalej raczej nie powinna psina wrócić tam skąd zginęła/uciekła..
Oceniając wyłącznie na podstawie zdjęć - tej ewidentnie uśmiechniętej psiej miny - nie wydaje mnie się żeby pies, któremu było dobrze w domu zachowywał się tak w - było nie było - obcym miejscu u obcych ludzi :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...