mysza 1 Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 [quote name='Greven']Coś czuję, że mysza nie wyda labiszona, nawet jeśli to właściciel...[/QUOTE] Wiecie, jak właściciel udowodni, że to jego, to nie bardzo mogę mu nie dać.... Tymczasem właściciel się nie odzywa... Quote
megii1 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Zawsze możesz powiedzieć że jak jemu uciekała to Tobie czy mi też uciekła. A poza tym on nigdy jej nie widział, nie wie czy to ona i nawet nie chce wiedzieć. Quote
mysza 1 Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 [quote name='megii1']Zawsze możesz powiedzieć że jak jemu uciekała to Tobie czy mi też uciekła. A poza tym on nigdy jej nie widział, nie wie czy to ona i nawet nie chce wiedzieć.[/QUOTE] Teraz to już jest na piśmie, ze zdjęciami.:evil_lol: Mam mieszane uczucia, może ona tam była szczęśliwa... Ale facet wyjątkowo zaangażowany i przejęty... Quote
Ewanka Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Przyszło mi do glowy, że to mogł być żart ... bo nie wierzę, żeby właścieciel nie przyleciał jak na skrzydłach, po swojego psa. Może facet przypadkiem przeczytał tu, na dogo, wątek suni, spodobała mu się i dał ogłoszenia, że właśnie taki pies mu zginął. Trochę to trąci szmirowatą fikcją, ale ... kto wie? Quote
gusia0106 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Chyba niestety nie To nie on ją znalazł, tylko dziewczyny jego - bo się ogłaszał w necie, że mu sunia zaginęła Quote
Goś Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Rozwiązanie prawdopodobnie jest jednak najprostsze i najsmutniejsze zarazem. Pan Kamil zamieścił ogłoszenia na zaginionych psach i paluchu, że pies zaginał i że go szuka. Ale chyba mu przeszło. Quote
Greven Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Chyba jednak skończy się na tym, że mysza będzie mieć sweetaśnego labiszona do kompletu :loveu: Jeśli ten gościu jest faktycznie właścicielem, a psa nie chce, to warto by było zdobyć od niego zrzeczenie, bo okaże się, że suka ma fajny dom, a on sobie nagle przypomni, że bardzo ją kocha i chce z powrotem, dzieci płaczą, żona grozi rozwodem i w ogóle. Dacie radę sprawdzić tego czipa? Quote
Ewanka Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 [quote name='Greven']Chyba jednak skończy się na tym, że mysza będzie mieć sweetaśnego labiszona do kompletu :loveu: Jeśli ten gościu jest faktycznie właścicielem, a psa nie chce, to warto by było zdobyć od niego zrzeczenie, bo okaże się, że suka ma fajny dom, a on sobie nagle przypomni, że bardzo ją kocha i chce z powrotem, dzieci płaczą, żona grozi rozwodem i w ogóle. Dacie radę sprawdzić tego czipa? Czy ja nie doczytałam, pies ma czipa? ... czy dopiero trzeba sprawdzić, czy go ma? na wszelki wypadek znalazłam taką stronkę: http://www.identyfikacja.pl/www/ Quote
Tora&Faro Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Obecność czipa dziewczyny miały sprawdzić jeśli się nie mylę.... A ten cały właściciel jest jak dla mnie nieco podejrzany...z jednej strony ogłasza zaginięcie suni, a z drugiej...no powiedzcie same, nie odezwać się w sprawie własnego psa:shake: Kanapowa Figa śliczna:loveu: PS trzy razy pisałam posta...co z tym dogo dzisiaj... Quote
Greven Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Ja nie wyobrażam sobie swojego psa poza domem bez mojej kontroli. Robi mi się niedobrze na samą myśl, same czarne wizje, boże tak się zdenerwowałam, że poszłam sprawdzić, czy dziewczynki śpią spokojnie w pokoju, bo od razu mam jakieś schizy. Ja bym raczej panu Kamilowi powiedziała "dziękuję", no chyba że ma jakąś tragedię rodzinną, ktoś umarł, zginął, zaginął i pan Kamil nie ma głowy, żeby dzwonić o psa.... W innym wypadku to nie jest opiekun zwierzęcia, tylko nieodpowiedzialny osobnik! Quote
Goś Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Niestety, dziewczyny nie sprawdziły czipa, bom gapa i zapomniałam wziąć czytnik... A kolejny raz będę dopiero za tydzień. Sorki :( Quote
gusia0106 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 No nie mówcie, że się kolo nie odezwał?? Quote
megii1 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Się nie odezwała ale Luna się nie martwi specjalnie:) Quote
Ewanka Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Nisamowita psina ... chyba szkoda jej dla tego faceta. Czy jest już jakiś plan B ? Rutynowo ... głoszenia i adopcja, czy pięknota zostaje, wyjątkowo dobrze komponuje się z (tą konkretną !!!)kanapą ;) :D Quote
Tora&Faro Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Jaki roześmiany pychol:loveu: no piękna jest dziewczynka..... Na temat właściciela się tym razem nie wypowiem...... Quote
mysza 1 Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Powiem Wam, że mam kłopot z tą sprawą. Nie wiem co ten koleś sobie myśli, że psa na wczasy wysłał czy jak???? Pewnie, ze dla psa dobrze ale ja nie mam jak szukać jej domu, przecież on to zauważy. Jeszcze jakieś kłopoty będą. Ona chyba musi u Megii zostać:evil_lol::eviltong: Quote
Tora&Faro Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Sytuacja jest mocno dziwna, ze tak powiem...tak, czy inaczej trzeba się z gościem jakoś skontaktować, niech się określi co do suni... a u Megii Figuni dobrze, widać to gołym okiem:eviltong::loveu: Quote
3 x Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 a ja mam pytanie czy teraz juz wszystkei psy jakie wykombinuje mysza to będą Brunhugi? tzn Luny ;) Quote
Greven Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 No właśnie, ja też zauważyłam tę uroczą :diabloti: zbieżność imion, ale mysza tym razem była sprytniejsza i sama szybciutko nazwała swoją nową zdobycz... Ale ona na szczęście zbiera psy w takich ilościach, że my jej jeszcze jakąś Brunhugę przemycimy! :evil_lol: A tak poważnie, to ja bym zgłosiła sprawę na policję. Nie ma co się pieprzyć z gościem. Zgubił, ogłosił i co? Wpadł w czarną du... eee, dziurę? O ile to jego pies faktycznie, to swoim zachowaniem sprawia, że koszty rosną, psa nie można oddać do adopcji, bo nie ma zrzeczenia... Telefon na policję, "świadome porzucenie zwierzęcia", pies bez smyczy - mandat, pies latający po ruchliwej ulicy między autami - paragraf 7.1 i 7.3 (zaniedbanie, narażenie życia). Do tego faktura z hotelu, od weterynarza. Proponuję wysłać mu wiadomość, że sprawa zostanie skierowana na policję w poniedziałek do godziny 18. Powiadomiona zostanie także SdZ oraz TOZ. ... I poczekać na reakcję. Quote
Guest ambird Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 I poprosić o zwrot kosztów utrzymania zguby.. Quote
Greven Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Męczy mnie ten czip. Jak pies nie ma czipa, to wg mnie można go śmiało ogłaszać. Jeśli ma czip, to jest to najprostsza droga do właściciela. Quote
urwisek Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Cokolwiek będzie dalej raczej nie powinna psina wrócić tam skąd zginęła/uciekła.. Oceniając wyłącznie na podstawie zdjęć - tej ewidentnie uśmiechniętej psiej miny - nie wydaje mnie się żeby pies, któremu było dobrze w domu zachowywał się tak w - było nie było - obcym miejscu u obcych ludzi :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.