Evelin Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 To może znaczyc jedno.....Aksa jest zdrowa....:lol: :lol: :lol: Jak czytam o Jej wyczynach,to jakoś mi się wydaje ,że to nic nowego-ciąg dalszy typowego dla Niej zachowania ... Ulv,nuda Ci nie grozi.... Quote
justynavege Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 u ulv wesoło :loveu: a co to na zdjeciu łapie Kra?? Quote
ulvhedinn Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 KrA łapie smaka :evil_lol: takie tubki jakby wypchane czymś mięsnym... moja współlokatorka mówi na to "oczy"... A to dlatego, że pewnego razu mi się mole zalęgły w szafce, więc niezamolone jeszcze jadło wsadziłam na wszelki wypadek do zamrażalnika... ona otworzyła i jak twierdzi "zobaczyła wielki worek foliowy pełen oczu" :eek2: :huh: Quote
yewcia1 Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Ulv chciała współlokatorkę na tamten świat wyprawić:evil_lol: Quote
justynavege Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 to dlatego ze bez wspollokatorki bedzie miala wiecej miejsca na psiaki :loveu: :evil_lol: Quote
ulvhedinn Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 ...tylko ciekawe, co wtedy będzie jadła i jak zapłaci za światło... Dzisiaj stało sie coś niebywałego... Aksa była sama w domu... całe 6 godzin... bez kagańca... i ... NIC!!! NIC nie zjadła, nie zdemolowała, nie poszarpała... :crazyeye: chora, czy co...? PS. No chyba, żeby uznała, że poranne wywalenie kosza z psimi utensyliami (sprzęt i zabawki) i nakupkanie na rozrzucone rzczy wyczerpuje zasób rozrób na jeden dzień ;) Quote
yewcia1 Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Czyli troszkę porozrabiam a potem jestem troszkę grzeczna:evil_lol: Quote
ulvhedinn Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 A potem sprawdzała, czy maść (Argosulfan) nie jest przypadkiem jadalna... Maść niestety, ku wielkiemu zmartwieniu KrA, nie chciała się dać zjeść i szybciutko wróciła ta sama drogą. A ciotka ulv sprzątała :mad: Quote
ulvhedinn Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Włąśnie wróciłyśmy ze spaceru. A właściwie, to PRZYNIOSŁAM Aksę ze spaceru :angryy: No bo kochana pannica roz.... wózek po raz nie wiem który- tym razem ten od Andy. W dodatku narobiła mi wstydu, w pościgu za piłką najechała na biednego młodziutkiego goldenka, wywaliła się przez niego, wytytłała się w kurzu jak nieboskie stworzenie; a ja wyszłam na nieczułą właścicielkę, bo zamiast ratować i pocieszać biedną inwalidkę, to ją opieprzyłam. Oczywiście inwalidka natychmiast po podniesieniu dalej popędziła szaleć z psami i w końcu na jednym z wybojów odleciało kółko :cool1: Na szczęście okazało się, że to tylko nakrętka odpadła. W zapadającym zmierzchu i w wysokiej trawie nie udało się odnaleźć nakrętki, więc musiałam ją częściowo nieść do domu. Ręka mi odpada. Dla usprawiedliwienia KrA trzeba przyznać, że trafiła na wyjątkowo fajnych kompanów do szaleństw z piłką :eviltong: aczkolwiek wydaje mi się, że ją coś za dobrze szkolę, bo jest "nakręcona" dużo bardziej na mnie niż na psy:p ogląda się ciągle, czy jestem, chce się bawić piłka chętniej ze mną i bezproblemowo wraca na każde wołanie... :evil_lol: Quote
yewcia1 Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Też właśnie wróciłam ze spacerku - moze bez takich atrakcji ale mój Bormen ma sr....e i nie wiem, który to dziś spacerek(10?) i to jeszcze nie koniec, ale po węgielku teraz usiadł ale nic nie wyleciało -uffff. Czyli jak co dzień u Ulv nie ma dnai bez atrakcji. Quote
Ludek Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 ulvhedinn napisał(a):Włąśnie wróciłyśmy ze spaceru. A właściwie, to PRZYNIOSŁAM Aksę ze spaceru :angryy: No bo kochana pannica roz.... wózek po raz nie wiem który- tym razem ten od Andy. Na szczęście okazało się, że to tylko nakrętka odpadła. W zapadającym zmierzchu i w wysokiej trawie nie udało się odnaleźć nakrętki, więc musiałam ją częściowo nieść do domu. Ręka mi odpada. Jednym słowem na spacer musisz zabierać zestaw młodego majsterkowicza.:evil_lol: Quote
yewcia1 Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Ale się panna wybawiła:lol: A"pies morderca" to sunia czy piesek? I przypadkowy kompan czy Aksica zna psiaka? Quote
ulvhedinn Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Normalnie zapomniałam nakrętki zapasowej, bo klucz nastawny to juz standartowo w plecaku :eviltong: Do drugiego wózka- tzw. grzechotka... Takiego mam psa, co to mu śrubki trzeba przykręcać i łozyska smarować, żeby nie skrzypiał:evil_lol: "Morderca" - koleżanka przypadkowa, ale znana z widzenia... Quote
Evelin Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 I co tam u Was słychać? Strach pytać... Ale z ciekawości zapytam:jak Aksa reaguje na Skorka? Quote
justynavege Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 na pewno :) jak rozmawiałam z ulv przez telefon to Ja podgryzała za łokieć :evil_lol: pewnie chciala ze mna pogadac a ulv nie chciala sluchawki dać ;) Quote
ulvhedinn Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 KrAksa nawet grzeczna- no... to znaczy że nie robi niczego wybitnie strasznego, bo trochę to świruje, jak zawsze... Prawdę mówiąc, jak gadałam z Justyną, to nie tylko mnie podgryzałą za łokieć, którym ją odpychałam, ale próbowała również wyciągnąć mi spod tyłka krzesełko. Zębami za nogę. Skorasa lubi, nie przejęła sie nawet jego nachalnymi z początku zalotami, nawet często śpią razem :loveu: jedynie poburkuje, jak mały łobuz usiłuje kraść jej smakołyki :evil_lol: Aks ogólnie jest zgodna, nie wszczyna awantur, nie wykazuje agresji... nie to co panowie geriatrycy :mad: Quote
ulvhedinn Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Nooo.... ot taki dzisiejszy dzień jak co dzień: na początek, w czasie kiedy wyszłam z chłopakami na siku, pożarła opakowanie cukru waniliowego i próbowała dobrać się do jałowca- ale ten jej nie zasmakował, więc się tylko wytarzała (no i mam pięknie pachnącego psa:evil_lol: ). Następnie ku zgrozie współlokatorki dobrała się do swojej maści, którą popijała syropem Skora- wszystko zostało jej wydarte niemal od razu z paszczy, więc można, mam nadzieję, liczyć na brak skutków. A na koniec rozpirzyła opakowanie i rozrzuciła po całym pokoju swoje pieluszki... :mad: :mad: :mad: Quote
justynavege Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 ulv jak spotkasz kogośkto narzeka na nudę to zaproponuj tej osobie godzinke z Aksą :evil_lol: w jałowcu się wytazrala no no hrabianka ;) Rybak wytarzal się w oborniku a Karina z Sarną zjadły po trochę ( fuuuuuuuj ) Quote
yewcia1 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Aksica demolantka - oj biedna ciotka ma anielskie nerwy:lol: Quote
Seaside Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Ulv - wiszę ci jeszcze skarabeusza. Wpłata juz dawno doszła, a adresu się nie doczekałam :razz: Ślij na PW!!!! Quote
pucka69 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Ulv! Twój transporterek już w księgarni! Świnki dziękuja za pozyczenie;) I poproszę o mój pierscionek z różyczką :) przelew poszedł na Twoje konto Quote
ulvhedinn Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Ok, odbiorę zaraz. I od razu dam pierścioneczek :cool3: (o ile mnie Poker nie zabije, do czego akurat ma święte prawo...:oops: ) Seaside- poczekaj, spokojnie.... może jeszcze cos wypatrzę na bazarku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.