Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W przytulisku w Boguchwale kolejna tragedia, tym razem mamy do czynienia z przypadkiem niezwykłego ludzkiego okrucieństwa..
Młodziutka sunia - dostała imie Mirka oraz najprawdopodobniej jej braciszek, o imieniu Martin, to ofiary wielomiesięcznego zaniedbania, bezmyślności, głupoty i okrucieństwa, na ich widok staje serce i łzy cisną się do oczu....
Do p. Justynki zgłoszono, że dwa psy sa przywiązane do drzewa, stoją na mrozie i sie trzęsą...pojechałysmy tam bo akurat byłyśmy w przytulisku...obraz jaki zastałyśmy we wskazanym miejscu był przerażający.
Sunia i pies to psiaki średniej wielkości, onkowate, stan do jakiego doprowadził ich człowiek to skrajne zagłodzenie, odwodnienie, nie wiemy jak długo przebywały bez schronienia na kilkunastostopniowym mrozie....to co przeżyły to gehenna.
Nie mamy na razie dobrych fot, póki co wstawiamto co mam:

Martin:


W wielu miejscach praktycznie nie ma futra:


Mirka, sunia jest troszke mniejsza:




Psiaczki były bardzo zapchlone, prawdopodobnie z tego powodu mają zapalenie skóry i łojotok,oczywiście są mocno niedożywione i odwodnione, w kiepskim stanie są też uszy, łysienie w wielu miejscach to efekt niedożywienia oraz notorycznego drapania się, po wstępnych oględzinach możemy na razie tyle powiedzieć, psiaki będą jeszcze badane, niebawem zostaną odrobaczone...póki co zamieszkały w budzie, siedzą razem w jednej większej, aby chociaż trochę się ogrzać we dwoje, na ile mogłyśmy z Becią mają ocieplone i uszczelnione wszystko, dostały jeść i pić, Martin wyjatkowo łapczywie pił wodę, obserwowałyśmy to z przerażeniem....Mirka i Martin są spokojnymi psami, na razie trochę przestraszonymi , wygladają na łagodne, przyjacielskie, mam nadzieje , że wkrótce dadzą się poznać jako wesołe i sympatyczne małe rozrabiaki.

Z ciężkim sercem ten wątek zakładam , na razie trudno powiedzieć czy nic więcej poważnego psiakom nie dolega i jaka pomoc będzie potrzebna, znalazły schronienie w przytulisku, na pewno będą miały jedzenie i wodę oraz podstawową opiekę weterynaryjną, potrzebujemy dla nich wsparcia jakiegokolwiek, pomocy przede wszystkim w szukaniu domków, trzeba im wynagrodzić tą gehennę którą przeżyły, to jeszcze przecież dzieci...
Mirka i Martin przebywają w przytulisku dla bezdomnych zwierząt w Boguchwale koło Rzeszowa.
Na bieżąco będziemy informować o potrzebach i stanie zdrowia psiaków.

kontakt:
600 401 564
[email protected]

Podaję nr konta gdyby jakieś dobre duszyczki zechciały wspomóc Mirke i Martina
65 1240 1792 1111 0000 1991 5788
Renata Wacławska
Rzeszów


Wpłaty na rzecz psiaków:
Romka 20 zł + 20 zł:loveu:
Martini77 50 zł:loveu:
Dorota B. 30 zł:loveu:
Stowarzyszenie Nadzieja z Przemyśla - Weronika :loveu:



23.01.2010 Na dzień dzisiejszy nie wiemy czy nie dolega psiakom nic poważnego, póki co musimy przeczekać mrozy, staramy się aby miały codziennie porcję ciepłego jedzenia, buda jest porządnie ocieplona!

2.02.2010 Psiaki dostały 2 zastrzyki witaminowe, mają też zakupione kapsułki witaminowe, które będą dostawać regularnie przez jakis czas w żarełku.

Mirka i Martin pomalutku dochodzą do siebie.

Końcem lutego Mirka znalazła nowy domek!!
Będzie mieszkać w Boguchwale, w domku z ogródkiem, ma koleżankę jamniczkę oraz całe gospodarstwo do pilnowania, nadal jest pod opieką p. Justynki , dostaje witaminy i jak całkiem wydobrzeje zostanie wysterylizowana

  • Replies 378
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiejszą mroźną noc psiaki spedzą w budzie, to jedyne co mogłyśmy dla nich zrobić, mają dużo słomy i pookrywaną budę z zewnątrz czym się dało, buda wstawiona do boksu, obok niej miski z jedzeniem postawiłyśmy i ciepłą wodę, która pewnie i tak niebawem zamarznie.....





Posted

nie mogę patrzec na te zdjęcia.....one i tak nie oddają tego w jakim te psiaki były stanie. Są przerażliwie chude, wyleniałe, mam wrażenie że sunia bardziej. I z jaką rezygnacją i przyzwoleniem pozwalały kolo siebie wszystko robić mimo że strach ich mocno ściskał....Czarne od żerujących pcheł, strupy po ciele, może nużyca - nie wiadomo dopóki zeskrobiny nie pójdą do badania.
Skrajne wycieńczenie - to słowa wetki. Psie dzieci bo zaledwie mają 7-8 miesięcy, a już tyle przeszly w swoim parszywym życiu. Horror !!!

Posted

Jetsem... mowę mi odjęło.
Jakby to była nużyca, to znalazłam na dogo opis bardzo ciekawej metody leczenia. I przede wszytskim taniej i skutecznej.
Ale oczywiście trzymam kciuki, żeby nie była...

Posted

nie ma szans, nie przeżyłyby dzisiejszej nocy przywiązane do drzewa. Mam nadzieję że sie troszkę w budzie ogrzały.
Pojedziemy jutro z majuską to im trochę ciepłego żarcia ugotuję.....
Trzymajcie sie maluszki.....

Posted

Renia z Boguchwały była właśnie u psioaków, zawieźć im ciepłego jedzonka, Martin pożerał pośpiesznie , Mireczka nie......Myślę, że to ogromne przerażenie i stres. Mireczka siedzi w budzie i boi się wyjść, Martin wychodzi ale tez dopiero po chwili, jak człowiek wyjdzie z boksu...Jutro musimy koniecznie przypilnowac , żeby Mireczka się najadła. Renia mówi, że jest zdruzgotana widokiem maluchów. Musiały wiele wycierpieć, strach to sobie wyobrazić

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Zaraz robie dramatyczne banerki


bardzo prosimy bo te bidoty rozreklamować trzeba.....chociaz watpię w domek ktory by je zabrał w takim stanie.
Ale cuda się zdarzaja przecież.....

Posted

Mireczka i Martin najedzone, ciocia Becia nagotowała wielki gar ciepłego pysznego jedzonka, przypilnowałyśmy, żeby zjedli, budę maja ocieploną konkretnie, steropianem, kocami, czyć jak sie tam wkłada głowę ,że jest o wiele cieplej niż na zewnątrz, oby te mrozy już zelżały....
Psiaczki na razie nie wyglądają ani trochę lepiej, myślę, że niebawem sie oswoją, juz dziś dały się trochę pogłaskać, wychodziły z budy do jedzenia, ale nie ma tez co ich za wiele stresować, na razie najważniejsze, że mają jedzenie i odrobinę cieplej...woda zamarza prawie natychmiastowo:(

Posted

Słuchaj, w kwestii tej zamarzającej wody... ja tu widziałam do kupienia miski a nawet wiadra na wodę z podgrzewaczem... tylko to ma amerykańskie wtyczki itd... ale pewnie się da dostosowac do polskich warunków...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...