Becia66 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Słuchaj, w kwestii tej zamarzającej wody... ja tu widziałam do kupienia miski a nawet wiadra na wodę z podgrzewaczem... tylko to ma amerykańskie wtyczki itd... ale pewnie się da dostosowac do polskich warunków... tylko gdzie to podłączyć ? Quote
Dzika_Figa Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 becia66 napisał(a):tylko gdzie to podłączyć ? Nie wiem właśnie... Zresztą kosztuje takie wiadro też nieźle.... Ale robią takie cos, czyli da się... Może by tak próbować przekonać jakiegoś polskiego producenta do tego pomysłu...? Quote
karolciasz28 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Boże....:-(:-( Jak tylko będę potrafiła to pomogę... Quote
martini77 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Jak bedzie ustalone konto, to poprosze o przeslanie danych. Trzymam za nie kciuki. Quote
majuska Posted January 24, 2010 Author Posted January 24, 2010 martini77 napisał(a):Jak bedzie ustalone konto, to poprosze o przeslanie danych. Trzymam za nie kciuki. Dziękuję bardzo w imieniu psiaków, wstawiłam konto w pierwszym poście. Quote
majuska Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 Pokazywać się wszystkim z rana! Jak maluchy przetrwały noc?? Jest tak przeraźliwie zimno:shake: Quote
Romka Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Fundacja Emir zaleca dodawac do wody olej ,zeby nie zamarzła!To jest tani i dobry sposób! Quote
Romka Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Wpłacę dzis na konto 20 zł moze sie przyda.Tylko tyle bo mam zobowiazania na innych watkach!Zobaczymy jak dam rade pózniej! Quote
majuska Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 Facet , który się psami opiekuje, podobno przychodzi 3 razy dziennie z ciepłą wodą, żeby dolać. Jutro Mirka i Martin maja zostać odrobaczone jak tylko dziewczynom nic nieprzewidzianego nie wypadnie. Romka wielkie dzięki za pomoc!! Quote
majuska Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Wpisałam w pierwszym poście nr konta dla psiaków. Bardzo dziękujemy za każda pomoc. Zaraz sie do psiaków wybieramy z ciepłym żarełkiem, ciocia Becia nagotowała Quote
Romka Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Zróbcie zdjecia jesli nie padna Wam baterie i napiszcie czy juz mniej sa przerazone! Quote
majuska Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Mam foty, ale potem wstawię, bo zaraz zmykam na wywiadówkę;) Psiaki dziś zostały odrobaczone, zapewne dużo im to pomoże i szybciej będą przybierać na wadze teraz, apetyt mają, kilka razy dziennie teraz zdostaja żarełko, wody wypiły trochę, zwłaszcza Mireczka mocno chłeptała, przywiozłyśmy cieplą wodę z dodatkiem oleju, wszystkie psiaki piły. Martine bardziej wystraszony, praktycznie podczas całej naszej wizyty siedział w budzie , a Mirka już znacznie odważniejsza, daje się głaskać, nawet wybiegła na chwilkę z boksu zwiedzić szybciutko wybieg, ogonkiem tez macha jak się do niej łagodnie przemawia, myślę, że będzie dobrze, niebawem zostaną zaszczepione. Ja wyjeżdżałyśmy to Mireczka nawet poszczekał trochę z boksu:) Quote
karolciasz28 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Cioteczki kochaaane jesteście:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: A Majuska kiedy zacząć ogłaszać te bidy? Quote
majuska Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Mireczka chętnie obserwuje okolicę, niestety się biedactwo trzęsie strasznie na tym mrozie.... Quote
karolciasz28 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Zatłukła bym tych co im to zrobili.:angryy: A to takie maleńkie bezbronne stworzonka... Quote
majuska Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Romka mam od Ciebie przelew na psiaczki Bardzo Ci dziękujemy!!!! ( wklejam do pierwszego postu) Będziemy rozmawiać z p. Justynką jak mozna psiakom pomóc najefektywniej, póki co staramy sie małymi kroczkami , bez terapii szokowej, pomagać udręczonym maleństwom. Wciąz przed nimi długa droga, nadal zima nie odpuszcza a one bez futra w wielu miejscach okrutnie cierpią, Martinek wogóle jest mocno przestraszony i siedzi wciąż w budzie, na fotach widac też , że końcówki jego uszu są poranione, musi go to wszystko bolec bardzo, staramy sie jak możemy, żeby codziennie ktos do nich zajrzał z ciepłym jedzeniem , ale i tak opieka jaką powinny mieć tak naprawde to ciepły dom .... Quote
Romka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Postaram się jeszcze cos dorzucić w następnym miesiącu! Quote
Becia66 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Dziękujemy ci Romka bardzo, one będą potrzebowały wsparcia z naszej strony - na środki do leczenia skóry, preparaty witaminowe i Bóg jeden wie jeszcze na co bo wyglądają strasznie, są w kiepskiej kondycji psychofizycznej. Martwi nas bardzo Martin bo nie wychodzi z budy i nawet załatwia swoje potrzeby pod siebie. Cały czas się trzęsie i mimo swej przerazliwej chudości ma wzdęty, ogromniasty brzuch. Wczoraj były odrobaczane, może to coś pomoże. Quote
Romka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 To był chyba najwyzszy czas ,żeby zabrac je z tamtego miejsca!Czy lekarz juz zdiagnozował psiaki? Quote
Becia66 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Romka napisał(a):To był chyba najwyzszy czas ,żeby zabrac je z tamtego miejsca!Czy lekarz juz zdiagnozował psiaki? powiedział że skrajne wycieńczenie i zabiedzenie, na razie są odpchlone bo pchły zjadały ich żywcem. No gołe oko zdiagnozował łojotokowe zapalenie skóry i odczyny alergiczne po pchłach. Są całe w strupach czego nie widać na zdjęciach. Teraz ich trzeba troszke odżywić, dać preparaty witaminowe i zobaczymy co dalej. Na pewno trzeba Martina dokładnie poobserwować bo z nim jest coś nie tak. Quote
Becia66 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Byłam dzisiaj u maluszków, zawiozłam ciepłe jedzonko i nawet Martin wylazł z budy i wcinał, niesmiało na mnie spogladając czy może. Pierwszy raz widziałam go jak je i wielka to dla mnie radośc że sie przemógł. Martinku, tak trzymaj, musisz jeść psinko żeby wrocić do zdrowia. A Mireczka pobiegała niesmialo po wybiegu, z podkulonym ogonkiem.......ja mysle że ona pierwszy raz bez łańcucha oddaliła sie od czegoś więcej niz na 2 kroki.... Straszne to, trzeba maluchom pokazać że metr wokół nich to nie cały świat.... Quote
Romka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 To dobrze ,ze Martin wyszedł z budy,kochany zastraszony maluch! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.