Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zakładam ten wątek, ponieważ o pomoc dla tego psa zaapelowała zulugula.


Poniżej zacytuję jej słowa:


"Czy mamy tu na dogo kogoś z okolic Białego Dunajca. Obawiam się, że lada dzień zniknie stamtąd 19 miesięczny fajny pies. Może odnajdzie go ktoś w lesie (np. latem turyści -same kości + sznurek). Wątpię w uratowanie, bo lasów sporo ;


[FONT=Tahoma]Dodam, że psiak jest obecnie "ratowany telefonicznie!!!!" przez TTOZ. Uważają, że jest wszystko ok. Pies nie ma budy, posłanie to drobniejszy żwirek - po lewej + łańcuch (miska odwrócona 2 dni = brak wody)."[/FONT]




Prosimy o pomoc Dogomaniaków z okolic Białego Dunajca !!!

  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Energy']I ja podnoszę...
Jak to TOZ uważa, że jest ok???

Zulugula apelowała o pomoc i może ona będzie wiedzieć więcej - przesłałam jej na PW link do tego wątku, jak się pojawi, to powinna coś więcej napisać.

I proszę o dalsze podnoszenie - może ktoś z tamtych okolic zauważy :(

Posted

ja jestem z Zakopanego

dzwońcie pod numer właściwego inspektora ZTOnZ : p. Małgorzaty Darowskiej która ściśle współpracuje z Krakowskim Towarzystwem

nr tel. 18 20 128 01

Posted

[quote name='pati1975']sprubuję się tam rozglądnąć ale potrzebuje dokładne namiary

Dziękuję za numer!

Jeśli chodzi o dokładne namiary, to tylko zulugula może pomóc. Mam nadzieję, że niedługo się pojawi!

Posted

Rozmawiałam z zulugulą i wiem już, gdzie to dokładnie jest, ale nie wiem czy można podawać na wątku adresy? W razie czego podeślę na PW! Zaraz jeszcze napiszę do DIF - ona wie także więcej na temat tego psiaka.

Posted

Ja również podniosę!
Jedyna nadzieja w dziewczynach z Zakopanego!;) Przecież zrobienie budy dla górala,to tzw.pikuś!
Masakra jakaś!:angryy:

Posted

Basia1968 napisał(a):
NAPISZCIE JESZCZE DO MagdaNS ona jest z Nowego Sącza/chyba nie pomyliłam/super kobietka może cos doradzi na przykład w kwestii prawnej.


Będziemy pamiętać! Bo to może być potrzebne...

Posted

Myrkur, to super, że założyłaś psiakowi wątek! :loveu:

O psie dowiedziałam się od zuluguli.
Pies przebywa na terenie Domu Wczasowego "Stanisława".

Na prośbę zulki mailowo skontaktowałam się z Tatrzańskim TOZ-em.
Niestety, obowiązuje tajemnica korespondencji i nie mogę przytoczyć słów pani z TOZ-u, ale sposób załatwienia sprawy jest po prostu żenujący!! TOZ zamiast pojechać na miejsce i sprawdzić rzetelność informacji po prostu wykonał telefon grzecznościowy do pani Stanisławy, pytając o pieska. Brawo!
Usłyszała, że pies często ucieka i mają z tym problem i potwierdziła, że w związku z tym czasem jest na łańcuchu[FONT=Times New Roman].[/FONT] Ale tylko czasem ze względu na gości, bo nie wszyscy życzą sobie żeby po nich skakał pies. Problem w tym, że to duży pensjonat, całoroczny i zawsze są tam goście.
Pani z TOZ-u poprosiła o postawienie psu budy i przepięcie go w miejsce gdzie mógłby coś widzieć

Niestety relacja naocznego świadka o którym wiemy o losie psa jest całkiem inna, mianowicie:
cytuję:
[FONT=Arial][FONT=&quot]Ten pies był uwiązany na tym łańcuchu przez cały pobyt, tj. 4 dni. Z tego przez 2 miał przewróconą do góry nogami miskę. Nie miał wiec wody. Jeśli był w tym czasie w ogóle karmiony, to musiał jeść z ziemi, bo druga miska stała cały czas w tym samym miejscu. Pies nie mógł do niej dosięgnąć, ponieważ znajdowała się przy drugim ogrodzeniu. Łańcuch pozwala tylko na dojście do rogu budynku. Nie mógł więc dostać się do tego drewnianego baraku. Stał i mókł całą noc. [/FONT][/FONT]

W kolejnym mailu zapytałam kiedy p. Stasia postawi psu budę przeczytałam ze zdumieniem, że pies ma możliwość schowania się do szopki stojącej na posesji. I że będą zaglądać do Kuby. Bo tak ma na imię pies. Przedstawiono mi również zaświadczenie wystawione z datą 13 styczeń przez weta, że pies jest zdrowy. Z adnotacją "Zaświadczenie wydano na prośbę właściciela psa przed sprzedażą" (?)
Na posesji stoi drewniana szopa do której pies rzekomo ma dostęp.

Słuchajcie! Nie chcę bić piany i robić awantury. Ale szlag mnie trafia na Tatrzański TOZ!! Na dworze jest 15-20 stopni mrozu a ona mi pisze o jakiejś... @#$%%^.. szopce!! :angryy::angryy::angryy:

Będziemy z zulką bardzo wdzięczne za wieści o psiaku.

Myrkur! Dzięki za wątek!

Posted

Słuchajcie!
Mam pomysł na szybko - nie mogę przestać myśleć o tym,jak ten pies marznie:placz: Przecież to góry - w nocy mróz duży!
Na poniższym wątku jest Rzepek,tylko nie mogę znaleźć gdzie ona mieszka,czy w Bukowinie,czy Białce?
Ja wiem,że górale się znają,nawet w odległych wioskach;)

http://www.dogomania.pl/threads/29108-LISIA-maleA-ka-MA-DOM-SAE-nowe-fotki-z-domku
Może udałoby jej się w jakiś sposób skontaktować z tym pensjonatem?
Przecież wystarczyło by narazie tak przedłużyć ten nieszczęsny łańcuch,aby pies mógł przebywać w tej szopie?
Czy warto ją prosić o pomoc? Jak myślicie?

Posted

[quote name='epe']
Na poniższym wątku jest Rzepek,tylko nie mogę znaleźć gdzie ona mieszka,czy w Bukowinie,czy Białce?
Ja wiem,że górale się znają,nawet w odległych wioskach;)

http://www.dogomania.pl/threads/29108-LISIA-maleA-ka-MA-DOM-SAE-nowe-fotki-z-domku
Może udałoby jej się w jakiś sposób skontaktować z tym pensjonatem?
Przecież wystarczyło by narazie tak przedłużyć ten nieszczęsny łańcuch,aby pies mógł przebywać w tej szopie?
Czy warto ją prosić o pomoc? Jak myślicie?

Wiesz co? Ci ludzie nie lubią psów. Podobno jak któryś psiak pensjonariusza podbiegał do tej babki odganiała go słowami "won stąd!". I ma w nosie czy on marznie czy nie.
Wydaje mi się, że nie ma co dzwonić do niej - tam po prostu trzeba pojechać i stanowczo zażądać poprawienia warunków psa!

Zastanawiam się czy ta psina tam w ogóle jeszcze jest :-(!

Posted

Jestem ponownie. Nie dostałam na razie żadnych wieści od znajomych tej dogomaniaczki - spróbuję do niej napisać.

DIF (nie ma za co dziękować) - przypominam numer, który podała pati:

[quote name='pati1975']ja jestem z Zakopanego

dzwońcie pod numer właściwego inspektora ZTOnZ : p. Małgorzaty Darowskiej która ściśle współpracuje z Krakowskim Towarzystwem

nr tel. 18 20 128 01

Spróbuj może tam zadzwonić?

Posted

Rozmawiałam wczoraj z osobą, która jest naocznym świadkiem warunków psa (tj. podczas pobytu w pensjonacie). Psa nie widać z podwórka. Jest tak ukryty przed turystami, że trzeba obejść od lewej strony cały budynek. Potwierdza, że stał 4 dni na łańcuchu bez dostępu do zadaszenia chociazby. Gdy padał deszcz, pies szczekał, wył i mókł cała noc. Stąd zainteresowanie i podchody, aby sprawdzić co tam kryją na tyłach. Po zgłoszeniu uwagi gospodarzowi, że pies ma 2 metrowy łańcuch, odwróconą miskę (brak wody), był tylko oburzony. Nie zrobił nic! Powiedział tylko: "A coś Pan z TOZu przyszedł? Zabieraj sobie Pan tego psa." Wypowiedz gospodayni na temat zwierząt: "jak ludzie mogą zwierzeta w domu trzymać? Przecież mają sierść i śmierdzą"...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...