modliszka84 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 A ja mam nadzieje, ze ten skur*** rozwalił sie swoim jakims pewnie drogim autkim na pierwszym drzewie po tym jak to zrobił... A jesli nie, to życze mu tego, żeby sie własnie na drzewie rozwalił...:angryy: Podziwiam Was naprawdę... Quote
ice_76 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 No miotałam się strasznie w poszukiwaniu psa (wyżeł, Sułtan, o Azie też myślałam) a tu nieborak sam nie wybrał :lol: Wiecie jak to cwaniara? Grzecznie zasypia wieczorem na swoim posłaniu a jak wydaje jej się, że ja już mocno śpię to pocichutku ładuje mi się pod kołdrę. Jak "bardzo groźnie" pytam "A ty gdzie???" to tym swoim długim nochalem trąca mnie jakby mówiła: no ja tylko na chwilkę, chudziutka jestem niewiele miejsca zajmę. No i zostaje w łóżku. hmmmm a moją żelazną zasadą było: żadnych psów włóżku Łagodnieję na stare lata?:cool3: Quote
joaaa Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 :crazyeye: Co za sk.......... Nie mogę, cały czas ryczę... Ile czasu musiały tak stać?! A jeszcze ten drugi to był dog...,18kg... Moja waży 45kg ale jest drobna i nieduża. Mam nadzieję, że ten sk... zostanie kiedyś w życiu za to ukarany poczwórnie :angryy: albo jeszcze bardziej! Czy oglądałaś czy nie maja tatuaży? Wtedy możnaby było oskarzyć właściciela o znęcanie się. Trzymam kciuki za Sigmę!!! Quote
Norbitka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 ice_76 napisał(a): Jej towarzyszka była w dużo gorszym stanie, nerki nie pracowały i nie dałam rady jej uratować. To był dog niemiecki a ważyła 18 kg!!! Będę was informować na bieżąco co i jak. Pozdrawiam Anka Dog niemiecki... NIEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!! W którym miejscu Ty ich znalazłas? Quote
Jajagna Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 ice_76 napisał(a):....Wiecie jak to cwaniara? Grzecznie zasypia wieczorem na swoim posłaniu a jak wydaje jej się, że ja już mocno śpię to pocichutku ładuje mi się pod kołdrę. Jak "bardzo groźnie" pytam "A ty gdzie???" to tym swoim długim nochalem trąca mnie jakby mówiła: no ja tylko na chwilkę, chudziutka jestem niewiele miejsca zajmę. No i zostaje w łóżku. hmmmm a moją żelazną zasadą było: żadnych psów włóżku Łagodnieję na stare lata?:cool3: :lol: Aż się nie chce wierzyć, że mowa o tym nieszczęściu ze zdjęcia. Ogromne buziaki dla Was dziewczyny. To Wam było pisane, jak nic. Quote
ice_76 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 No tak o tym zapomniałam napisać. Sigma nie ma tatuażu. A dożyca...... no trzymajcie się stołków bo pospadacie. Miała ucho wycięte w miejscu gdzie powinien być tatuaż. Ta bezsilność mnie wykańcza, nie mam jak dorwać drania :angryy: :angryy: :angryy:. Te psy musiały tam stać jakieś 7 dni najmniej. Czemu nikt ich nie zobaczył wcześniej??? Quote
GuniaP Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Siedem dni w takie mrozy !!! Aniu jakis psi anioł cię tam skierował... Quote
Jajagna Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 :angryy: :angryy: Życzę mu.....och, ja już wiem czego mu życzę!!!!! :angryy: :angryy: :angryy: Quote
joaaa Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 [SIZE="6"]Q... Przepraszam. Takiego sk... należałoby eliminować ze społeczeństwa. Ale kara go nie minie, to do niego kiedyś wróci!!!!!!! Wiem to !!!! Quote
anka125 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Chylę czoła przed tobą. 7 dni!!!!!!!!!!!!!!!!!! przez ten okres mijało ich mnustwo ludzi-i nic?????, czy na tym świecie jest coraz wiekasza znieczulica?????????!!!!!!!!!!!!!! :-( :-( :-( Quote
GuniaP Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Jesli ona miala tatuaz to znaczy ze byla z hodowli, nie mozna zrobic jakis testow DNA, czy krwi? Zeby tego bydlaka jednak dopaść. Quote
jogi Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 ice_76 napisał(a): A dożyca...... no trzymajcie się stołków bo pospadacie. Miała ucho wycięte w miejscu gdzie powinien być tatuaż. brak mi sił, słów:-( . I tylko płacz pozostaje co te biedne stworzenia musialy wycierpieć:-( a właściciel cwany, ale może przez prasę trzeba. Dać ogłoszenie w radiu ze ktoś dopuścił się takiego bestialskiego czynu i wszyscy, którzy mogą pomóc proszeni są o kontakt. Przecież nie każdy ma doga i charta, które nagłe znikają. może się uda odnaleźć drania Quote
joaaa Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Jogi ma rację to trzeba nagłośnić. Może uda się namierzyć sk... Quote
anka125 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Mogę dać do TVN jeśli się zgodzą tylko poproszę o zdjęcie tego drugiego bidulka, jeśli było robione. Jesli chcecie to dajcie znak, a ja zobaczę co da się zrobić. Może się uda dopaśc tego byd.....:mad: :mad: :mad: Quote
ice_76 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Nagłośnić tak, ale narazie chcę się skupić na leczeniu Sigmy. Tylko jak udowodnić winę? Już wiele razy słyszałam tłumaczenie, że psies został skradziony, uciekł albo coś innego i że właściciel go szukał i tęsknił. Niestety nie ma jak udowodnić winy i to najbardziej wkurza. Quote
Norbitka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Aniu w którym miejscu Ty je znalazłas? przy której trasie? Quote
ice_76 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Nie zrobiłam zdjęcia drugiej suczce. Najpierw nie było na to czasu, a potem sił już zabrakło. Pomyślę i postaram się działać a jakby co to dam znać odnośnie telewizji. Dzięki Quote
asiuniap Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 nienienie. ice trzeba i to bardzo mocno. jak podkurujesz Sigmę prześlij zdjęcia Ani, to jest bardzo dobry pomysł. Może ktoś rozpozna te psiaki i gnoja dosięgnie ręka sprawiedliwości . Quote
anka125 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 ice_76 napisał(a):Nagłośnić tak, ale narazie chcę się skupić na leczeniu Sigmy. Tylko jak udowodnić winę? Już wiele razy słyszałam tłumaczenie, że psies został skradziony, uciekł albo coś innego i że właściciel go szukał i tęsknił. Niestety nie ma jak udowodnić winy i to najbardziej wkurza. OK ale można spróbować. Może jakoś wpadnie jak zacznie kręcić. Najpierw trzeba go znaleźć. Może żeby tobie nie zaprzątać głowy my się tym zajmiemy. CO WY NA TO ?????? Quote
ice_76 Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Znalazłam je parę kilometrów za Kołbielą w kierunku Lublina. Najpierw leczenie, potem szaleństwa w mediach. Może wystarczy zdjęcie Sigmy. Quote
jogi Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 jeśli one były przywiązane, a da dożyca nie miałą kawałka ucha to juz jest dowód. Jak ktoś znajdzie psa to nie przywiązuje go przy trasie, tylko mu pomaga. Takiego zachowania to tylko po właścicielach można się spodziewać:angryy: Quote
malagos Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Ja też dużo okrutnych przypadków widziałam na wsi, ale takiego - nigdy. Trzymajcie cię obie, kochane dziewczyny........... Quote
bric-a-brac Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Czyli między Kołbielą a Garwolinem, tak? A w którym dokładnie miejscu, z drogi chyba nie bardzo było widać? I czy było bliżej do Garwilina czy Kołbieli? Znam tam trochę osób, popytam czy ktoś zna może właściciela tych dwóch ras, żadno ktoś ma jednocześnie charta i doga:mad: Jeśli chcesz odpisz na priv Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.