wanda szostek Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 [quote name='avii']Pani Wando >> proszę wejśc w edycję postu >> kliknąć opcja/ czy tez edycja zaawansowana>> potem myszką kliknąć w to duże zdjęcie>> i nacisnąc klawisz Delete powinno zadziałac :) Ja go niby usunąć mogę, ale już nie mogę wysłać odpowiedzi. Komputer mi cały czas pracuje, aż skończy się moja cierpliwość i czas spać więc go wyłączam i mam dalej to samo. Quote
wanda szostek Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 [quote name='GrubbaRybba']Przeczytałam wątek Dajtusi i się wzruszyłam. Wanda, przepięknie o niej piszesz. Mam podobnego psa. Urodziła go dzika sunia w lesie. Moi rodzice znaleźli go jesienią, gdy psiak miał ok 10 miesięcy. Kilka miesięcy trwało oswajanie. W końcu zaczął podchodzić na odległość kilku metrów. Gdy przyszła zima, rodzice uratowali psiaka od śmierci w mrozy. Złapali go i zabrali do domu. Jest u nas od zimy. Nadal nie podchodzi do ludzi, poza moją mamą. Potrafi się odgryźć, jak się przestraszy. Częściej jednak ucieka. Najlepiej dogaduje się z resztą moich psów. Do ludzi ma wielki dystans. Do domu wbiega tylko za innym psem. Sam nie wejdzie, chyba, że człowiek zostawi otwarte drzwi i schowa się gdzieś daleko. Ostatnio są postępy. Psiak czasem w zabawie podbiegnie i dotknie człowieka nosem. Ale jak tylko się na niego spojrzy, zaraz odskakuje. Rozmawiałam o tym psiaku z moją wykładowczynią z SGGW. Ona ma taką dziką sunię. Sunia mieszka u niej już wiele lat i nadal nie wchodzi sama do domu, nie daje się pogłaskać, choć jest bardzo wierna i śledzi ludzi wzrokiem. Ta sunia już się nie zmieni. Obawiam się, że Dajtusia niestety też. Zawsze będzie taka zdystansowana i czujna. Będzie reagowała na najmniejsze zagrożenie. Oby znalazła dobry dom, wyrozumiałych ludzi, którzy pokochają ją taką, jaka jest. Nie będą naciskać, aby stała się pieszczochem, aby była "domowym" psiakiem. Nie będą starali się jej zmienić. Wierzę, że się uda. Avii to również odpowiedź dla Ciebie. Przez to moje sporadyczne wpadanie na Dogo i zawsze szybko nie dojrzałam Twojego postu wcześniej. Jak mi ulżyło, ze jest ktoś kto rozumie moje problemy z Dajtusią Ciągle mam poczucie, że ludzie myślą iż ja ją celowo nie oddaję do adopcji i stawiam przeszkody. Ale ona właśnie taka jest. wiecznie schowana. Jedzenie muszę jej wstawiać pod tapczanik gdzie się kryje. Jak wstawię to jeszcze muszę pilnować, aby któryś inny jej nie zjadł, bo czeka i bardzo długo zbiera się w sobie, aby do niego się zbliżyć i zjeść. Jeżeli nie wstawię to na drugi dzień wieczorem jak już bardzo zgłodnieje wyjdzie z ukrycia do miski i zje. Nie ma mowy, aby podeszła do kogoś obcego. Przekazanie jej to pewnie by mogło wyglądać tak. Upolowanie ją na smycz i jakby ktoś przyjechał po nią samochodem to wsadzenie mu do samochodu, przywiązanie i jednocześnie pilnowanie, żeby nie uciekła i zamknięcie drzwi a w nowym domu zaczęło by się wszystko od początku. Duży stres, gryzienie wszystkiego, powarkiwanie i chowanie się po kątach. Kto znajdzie dla niej czas i zechce się z tym zmierzyć? W grudniu kiedy wyjechałam z działki, Dajtusia została tam z mężem i częścią psów. Pomimo, że męża zna i teren, dom, psy , to wszystko niby znane to mąż alarmował ciągle o nowych zniszczeniach w moim pokoju. Jak przyjechała do mnie szybko przestała niszczyć. Avii zgadzam się z tobą i też tak myślę "wydaje mi się że sunia juz do końca sie nie zmieni -- albo ją ktos potwornie skrzywdził albo taka lękliwa od urodzenia ... Jesli byłby dom to tylko rzeczywiście taki dogomaniacki po kokardkę , w kazdym innym przypadku zachodzi duże prawdopodobieństwo pozbycia sie suni prędzej czy później , ale ... ale cuda sie zdarzają " Właściwie to na taki cud czekam tylko pytanie czy w niego tak do lońca wierzę. A czas pracuje na naszą niekorzyść. W tym tygodniu dzwoniła w sprawie Dajtusi Pani z okolic Wołomina. Miała nawet wczoraj przyjechać z mężem , ale zadzwoniła, że właśnie mąż doczytał w ogłoszeniu, że sunia poluje na drób a babcia ma dużo drobiu (kaczki, kury, parliczki..) a mieszkają razem. Przeprosiła za zamieszanie, ale jak Dajtusię zobaczyła w ogłoszeniu to tak jej się spodobała i tak by pasowała do ich terierka, że opisu już nie czytała. Quote
wanda szostek Posted July 29, 2010 Author Posted July 29, 2010 [quote name='avii']puchacz rzeczywiście :)) a kto tak zakamuflował sie w tych zaroślach ?? Już nie taki puchacz, bo Dajtusia ostrzyżona wspólnymi siłami moimi i męża. Na razie jednak tylko połowę i kombinujemy jak dać sobie radę z dalszą częścią Quote
ewatonieja Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 to jest dopiero interesujący widok, pies obciety do połowy :) może masz Wando jakieś fotki :)) Quote
wanda szostek Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 ewatonieja napisał(a):to jest dopiero interesujący widok, pies obciety do połowy :) może masz Wando jakieś fotki :)) Nie mam, ale w niedzielę zrobię. Szymi też obcięta od tyłu do głowy. Głowa i przednie łapy czekają. Quote
wanda szostek Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 A jednak niespodzianka Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
wanda szostek Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 No i jeszcze na koniec Uploaded with ImageShack.us Dajtusi pozostało do ostrzyżenia trochę z jednego boku, nogi no i głowa Quote
anetek100 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 ale widać że w większości ejst obciachana także chociaż tak jej lżej;):):):)śliczna kochana Dajtusia..gdzie ten dom:(:(:(:(:( Quote
wanda szostek Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Dzisiejszej nocy Dajtusia po ciemku opuściła swój azyl pod tapczanikiem, wskoczyła mi na posłanie, przytuliła się jak długa i wylizała mnie. Quote
kinga_kinga7 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 chyba zaczyna się otwierać na człowieka dzięki Wam za to, ale wymaga jeszcze pracy. powodzenia.ona jest śliczna Quote
avii Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 [quote name='wanda szostek']Dzisiejszej nocy Dajtusia po ciemku opuściła swój azyl pod tapczanikiem, wskoczyła mi na posłanie, przytuliła się jak długa i wylizała mnie. :shock::lying::lying: nie ma nic piękniejszego niz taka niespodzianka zafundowana przez tak wycofanego psiaka .... jej serduszko pani Wando podziękowało jak umiało :loveu: sama mam takiego psiakota co to chadza tylko swoimi drogami i żyje w swoim świecie ( ja czasami komentuję że mam ..autystycznego psa :evil_lol: ) ale jest u nas w pelni akceptowany i kochany ... ale tego co pani opisała jeszcze od naszej nie doświadczyłam Quote
sybil Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 :Cool!:Dajtusiu, podobno najtrudniejszy pierwszy krok! Ty, Słoneczko, właśnie go zrobiłaś, teraz będzie już z górki i pokażesz Pani Wandzie jak bardzo Ją kochasz:calus::iloveyou::klacz:. No i koniecznie pokazuj się w nowej fryzurce! Quote
sybil Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Jak się czuje Dajtusia w nowej fryzurce? Mam nadzieję, że robi postępy w otwieraniu się i częściej przytula się do p. Wandy. Pokaż się śliczna Sunieczko, może w towarzystwie równie pięknej Koleżanki:loveu: Quote
sybil Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 :buzi:Dajtusiu, biegnij do góry! :Dog_run:I pokaż się cioteczkom po strzyżeniu:modla: Quote
wanda szostek Posted August 8, 2010 Author Posted August 8, 2010 sybisia napisał(a)::Cool!:Dajtusiu, podobno najtrudniejszy pierwszy krok! Ty, Słoneczko, właśnie go zrobiłaś, teraz będzie już z górki i pokażesz Pani Wandzie jak bardzo Ją kochasz:calus::iloveyou::klacz:. No i koniecznie pokazuj się w nowej fryzurce! Sybisia to złudne marzenia. Ona już tak reagowała nie raz ale to pojedyncze wyskoki i dalej się chowa i z daleka od kontaktu z człowiekiem Quote
sybil Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 wanda szostek napisał(a):Sybisia to złudne marzenia. Ona już tak reagowała nie raz ale to pojedyncze wyskoki i dalej się chowa i z daleka od kontaktu z człowiekiem Oj, to bardzo szkoda. :sad: Już się cieszyłam, że Dajtusia pokonała opory i obawy i zaufa człowiekowi. Nie traćmy nadziei, w końcu uwierzy, zwłaszcza, że ma obok siebie tak wspaniałą, kochającą Osobę, jak Pani, Wando. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i sił.:calus: Quote
anetek100 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 gdybym mogła odwiedziłabym dajtunię:(:(:(ale w te wakacje chcę jeszcze trzy wyjazdy zrobic dwa nad morze plus jeden za wraszawe do dwoch przytulisk i nie bede mogla zrobic czwartego:(:(:(:(jedynie karmę wyślę gdy Pani Wanda mi da znak, że jest w domku w siedlcach:) Quote
ewatonieja Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/6523671_dajtusia_w_typie_irish_glen_of_imaal.html http://www.eoferty.com.pl/dajtusia_w_typie_irish_glen_of_imaal_terrier_szuka_198736.html http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=4449445&cid=733 http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Dajtusia,20072 http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=63447 http://lodz.kokosy.pl/zwierzaki/psy/6315.html http://lodz.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Dajtusia-w-typie-Irish-Glen-of-Imaal-terrier-szuka-domu-W0QQAdIdZ223050103 http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/dajtusia-w-typie-irish-glen-of-imaal-terrier-szuka-domu/19519 http://portal.animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=31525 http://www.nasipupile.pl/ogloszenia/zobacz/dajtusia-w-typie-irish-glen-of-imaal-terrier-szuka-domu_6489.html http://www.ojej.pl/ http://lodz.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/468510-dajtusia_w_typie_irish_glen_of.html http://zwierzeta.i-bazar.pl/psy/1712750-dajtusia-w-typie-irish-glen-of-imaal-terrier-szuka-domu/ http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ http://www.neeon.pl/ogloszenie.php?id=129819 http://www.rozglos.net/ogloszenia/ogloszenie-188558-dajtusia-w-typie-irish-glen-of-imaal-terrier-szuka-domu-.html http://adsy.pl/ogloszenia/62/posts/7/33/37650.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,18753,Lw==.html http://www.portalogloszen.pl/ogloszenia.php?kat=126&id=35892 http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/14520/ http://owi.pl/ogloszenie/Dajtusia_w_typie_Irish_Glen_of_Imaal_terrier_szuka_domu___,198247 http://www.morusek.pl/ogloszenie/27963/Dajtusia-w-typie-Irish-Glen-of-Imaal-terrier-szuka-domu---/ http://adpedia.pl/mazowieckie/siedlce/drobne/zwierzeta/ogloszenie/dajtusia_w_typie_irish_glen_of_imaal_terrier_szuka_domu,100314/ http://lodz.cwirek.pl/oddam-przyjme-zamienie/dajtusia-w-typie-irish-glen-of-imaal-terrier,id7fb353hbfc47.html http://adpost.pl/sprzedam/zwierzeta/sprzedam-psa/ogloszenie/dajtusia_w_typie_irish_glen_of_imaal_terrier_szuka_domu,16129/ http://warszawa.szerlok.pl/oferta/dajtusia-w-typie-irish-glen-of-imaal-terrier-szuka-domu-ID2Os9.html http://www.top-ogloszenia.net/Zwierz-ta-Psy-i-koty-Dajtusia_w_typie_Irish_Glen_of_Imaal_terrier_szuka_domu_-18-119-211567 Quote
wanda szostek Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 Bardzo dziękujemy za tyle ogłoszeń. Może jeszcze można byłoby wznowić ogłoszenia dla Borysa, bo ta cisza i brak zainteresowania nim jest przerażająca. Wielki czas do domu. Quote
elinka Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Na wątku 25domków jeden domek zainteresował się adopcją Dajtusi. Nie za wiele na razie wiem o tym domu, ale wkrótce się dowiem.;) W każdym bądź razie 55 stron pierwszego wątku Dajtusi i 18 stron tego wątku to bardzo dużo. Przejrzałam więc je oba tylko pobieżnie. Państwu natomiast posłałam link do obu tych wątków, link do 2 filmów suni na You Tube oraz podkreśliłam post #545. Jeśli Państwo chcą zaadoptować Dajtusię to powinni poznać sunię i jej problemy bo Dajtusia potrzebuje świadomego domku. Quote
anetek100 Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 tak dajtunia to sunieczka ktora potrzebuje dużo czasu i uwagi, miłości i cierpliwości, to kochana sliczna sunieczka, mocno trzymam za nią kciuki:) Quote
sybil Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Dajtusiu, hop na sam szczyt, pokazuj się Laleczko! Nowy tydzień, może czeka na Ciebie szczęście za zakrętem:loveu:, chociaż jestem przekonana, że Ty masz swoje szczęście u Pani Wandy!:calus::buzi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.