zuziaM Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Zobacze , jak to bedzie z Finnim..... bo z Semirem sie tak nie da .... on od razu bedzie gnal do Finniego i sie darl.... Ale oczywiscie to sprawdze. Dla mnie to tez lepiej, jak psiak sie sam wybiega po ogrodzie .... moje stare kosci juz odwykly od takich wyczynowych wedrowek po sniegowych zaspach ..... Quote
leni356 Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 Przyszło 34,50 zł z bazarku Zerduszko - bardzo dziękujemy Zrobiłam przelew za hotelik od 13.01 do 12.02.2010 Finek, bądź grzeczny :p Zuziu, Fini miał w schronisku podrapany nosek i krew na nosku, pewnie jakiś pies go zaczepiał zębami :( Na pewno z suczkami nie będzie problemu Quote
zuziaM Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Dopiero wrocilam z przekazania tymczasowicza basseta w droge....... Dzisiaj nie wiem, czy dam rade cos przy Finnim zrobic. Moze dopiero jutro. I wtedy tez beda zdjecia. Obiecuje. Tyle czasu stracilam, bo musialam faceta przez pol miasta szukac..... jakas taka safandula, ze az strach. I z tym bassetem sie wloczylam, bo on nie wiedzial nawet gdzie jest...... Zamiast 15 minut, zajelo mi to 2 godziny, bo jeszcze musialam isc zaszczepic psiaka, ale najpierw tego goscia znalezc..... No straszne, bo miasteczko malenkie i o wszystko tak latwo sie dopytac. Quote
zuziaM Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Wiem, ze z suniami sie nie bedzie gryzl. Juz sie zapoznawaly. Naprawde ladnie sie zachowywal. I moje dziewczyny zreszta. Zaraz idziemy znow na spacerek. Na dzisiejszym porannym byl taki jakis niespokojny. Nie wachal zapaszkow, ale tak dreptal obok mnie przechodzac z jednej stony na druga ........ Ta przestrzen moze go troche przytloczyla. Czy on w schronisku wychodzil chociaz na krotkie spacerki przez ten rok ???? Dalam wszystkim psiakom rano przed wyjazdep po porcji rosolowej, wiec teraz dostana obiadek ok. 16-tej. A przed obiadkiem jeszcze na spacerek. Rano zalatwil sie w kojcu .... zaraz po powrocie ze spaceru ..... Jeszcze nie wie , co na spacerze trzeba robic. Czy wiadomo cos o jego przeszlosci ??? Nie pamietam, czy cos jest napisane w watku. Czy byl kiedys w domu ????? Quote
zuziaM Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 A.... i na karcie w dniu przyjecia do schroniska , czyli w lutym 2009 jest napisane, ze ma 4 lata. Wiec wg tego .... ma tera 5 lat. Ciekawe ile ma rzeczywiscie ?????? Podczas zdejmowania szwow zapytamy pania doktor. I pojade z nim chyba jutro ( to akutar 10 dni po zabiegu ), bo w sobote bede z Balbina na operacji........ Quote
leni356 Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 Pytałam wolontariuszek - on biedaczek od roku nie wychodził z boksu, tam psy nie są wyprowadzane na spacery :( jeść dostają raz dziennie po południu. Na pewno potrzebuje czasu na zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu, mam nadzieję że szybko załapie żeby załatwiać się na spacerku.. może przy innych psach się nauczy O jego przeszłości nic nie wiadomo, jak inne psy został gdzieś znaleziony To super pomysł żeby go wet obejrzał, może coś więcej powie i te szwy po kastracji zdejmie. Quote
magda z. Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 u nas w dłużynie psy z boksów też nie wychodzą, tylko te z jedynek. Po powrocie do "kumpli" ze spaceru gwarantowane pogryzienie, jak nie zagryzienie. Dlatego się nie wyprowadza psów ze zbiorówek dla dobra futrzaków. są takie boksy, gdzie się nie podchodzi, bo można jedynie zaszkodzić... Quote
leni356 Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 magda z. napisał(a):u nas w dłużynie psy z boksów też nie wychodzą, tylko te z jedynek. Po powrocie do "kumpli" ze spaceru gwarantowane pogryzienie, jak nie zagryzienie. Dlatego się nie wyprowadza psów ze zbiorówek dla dobra futrzaków. są takie boksy, gdzie się nie podchodzi, bo można jedynie zaszkodzić... Tak było też w innych schroniskach, dlatego na spacery wychodzi cały boks razem (np. w Tomaszowie Mazowieckim), ale do tego trzeba zgody kierownictwa, nie wszędzie pozwalają. Quote
Onaa Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Właśnie, dlatego takie biedne są te psy ze schronisk :(. Quote
magda z. Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 leni356 napisał(a):Tak było też w innych schroniskach, dlatego na spacery wychodzi cały boks razem (np. w Tomaszowie Mazowieckim), ale do tego trzeba zgody kierownictwa, nie wszędzie pozwalają. u nas za mało osób, jak raz na miesiąc pojedziemy to jest dobrze, a ostatnio tylko z lolka byłam, to nic nie wyszło. najwięcj to nas były 4 osoby, wówczas tylko te z izolatek poszły. Zresztą w boksach jest po 6-7 psów minimum, a tyle osób to nigdy nam sie nie uzbiera... Można z dużymi z jedynek, ale to zawsze ryzyko przy budach, bo nie każdy pies przejdzie spokojnie, gdy kilkadziesiąt futrzaków przy budach ujada i się rzuca wokoło. Zresztą nigdzie chyba nie jest łatwo, jakby mniej psów było, to zawsze łatwiej, ale na razie to tendencja jest chyba rosnąca niestety Quote
Talcott Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Leni! Pomocy! pilnie potrzebna wizyta przedadopcyjna Warszawa Żoliborz!!!!! Quote
leni356 Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 [quote name='Talcott']Leni! Pomocy! pilnie potrzebna wizyta przedadopcyjna Warszawa Żoliborz!!!!! Patrzyłaś na mapie dogo? http://mapapomocy.dogomania.pl/region2.php?cid=15®ion=7 Quote
Talcott Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Już mam Cioteczkę - ale jakby co to i Ciebie podręczę!:loveu: Quote
zuziaM Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Kochane dziewczyny ..... Finnigan to pies po prostu idealny !!!!!! No ja sie nadziwic nie moge , ze takie cudo przesiedzialo rok niezauwazone !!!! Juz od drugiego spaceru w kojcu nie nasiusiane nawet. Finni grzecznie czeka na spacerek i tam wszystko zalatwia. Na spacerach .... no, bede sie tylko mogla powtarzac ... ideal !!!! Nie ciagnie, nie skacze jak .."gupek jakis" .....idzie sobie po prost, czasem podskoczy i lepek do mnie odwroci... Wczoraj na drodze spotkalismy psiaka sasiadow, ktory do nas po plot podchodzi prawie codziennie. Finni po prostu tylko szyjke wyciagal, lapiac jego zapach, ale zupelnie nie mial zamiaru ciagnac mnie do niego ..... zupelnie zadnego nawet zawarczenia !!!! Z moimi suniami od razu wielka komitywa.;.... mimo, ze Iska na niego nawarczala, jak chcial ja dokladniej wywachac..... Kaska na niego zaczela od razu skakac, zachecajac do zabawy, a Finni nie pozostal dluzny i tez sie zaczal wykrecac pupina i podskakiwac. Ucze go od poczatku chodzenia przy nodze, bo czasem w kolko mnie chodzi .... az mi sie w glowie kreci.... za to dostaje ciasteczka..... I juz wie, gdzie je trzymam, to nochal wpycha mi w kieszen. Wczoraj po poludniu go wystrzyglam. Powycinalam wszystkie koltuny .... cala reklamoweczka sie tego nazbierala. Niektore wazyly chyba ok. pol kilo...... Najwiecej bylo na udach i tam najbardziej ostrzyzony ... Teraz jak budel wyglada.... z kudlatym przodem, a wystrzyzonym tylem.... Najgorzej wygladaja teraz jego lapki .... siersc na nich jest dluga i strasznie zazolcona od roku taplania sie w moczu ..... Z czasem sie to zmyje i beda wtedy mialy jasniutki kolorek. Finni ma naprawde piekna dluga siersc, pieknie pofalowana...... Kiedy sie ja doprowadzi do porzadku, bedzie jedwabita i slicznie sie ukladajaca. Zaraz ide go wyczesac i mysle, ze bedzie mus ie to podobalo. Bo wczorajsze obcinanie dredow podobalo mu sie bardzo. Kiedy mu to paskudztwo wycinalam, on opieral glowke na moich rekach, mruzyl oczka i stal tak cierpliwie i grzecznie....tak, jakby kiedys takie zabiegi pielegnacyjne juz mial .... Mnie sie w ogole zdaje, ze to najprawdziwszy PON. Jest przeuroczy ! Dzisiaj jedziemy do pani doktor przed 12-ta..... i wieziemy tez dzisiejsza qpe do badania ..... Quote
zuziaM Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Oj, przepraszam... zapomnialam napisac, ze zdjecia oczywiscie beda. Najpierw chce psine wyczesac. Po co go ogladac takiego, jakim byl ...... Lepiej juz nowego Finniganka ..... znacznie ladniejszego !!!! Aaaaa.... i jeszcze zapomnialam tez napisac, ze niuniek jest chudziutki ...... Pod ta duza iloscia siersci kazde zeberko mozna wymacac i kazda kosteczke ...... Quote
leni356 Posted January 15, 2010 Author Posted January 15, 2010 Cieszę się z wieści :multi: dziękujemy za taką cudowną opiekę nad nim:loveu: Na pewno chłopczyk szybko dojdzie do formy. Żal tych kudłaczy w schroniskach :-( Quote
zuziaM Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Wczoraj wplynely pieniazki - 350 zl za okres : od 13.01.10 do 12.02.10 Quote
magdola Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Super! Tak to jest, że ludzie nie zuważają tego co najpiękniejsze, a to przecież sama przyjemnośc patrzeć jak "brzydkie kaczątko" zmienia sie w łabędzia....... Quote
Onaa Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Wspaniałe wieści :). Może Fini był kiedyś pieskiem domowym. A jeśli chodzi o inne schroniskowe kudłacze, to ponieważ one mają dużo kudełek i to jeszcze z brudu nastroszonych , to nawet nie widać ile z nich jest chudziutkich bidaków :(. Quote
leni356 Posted January 15, 2010 Author Posted January 15, 2010 Mam 50 zł miesięcznej deklaracji, kto dołoży jeszcze brakujące 30 zł? :modla::modla: Quote
zerduszko Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Jeszcze tylko 3 osoby po 10 zł lub 6 po 5 zł!! To sa groszowe sprawy, kupując choć jedną rzecz dziennie tańszą o 34 groszy można uzbierać miesięcznie dyszkę :) Deklaruję owoą dyszkę. Quote
leni356 Posted January 15, 2010 Author Posted January 15, 2010 zerduszko napisał(a):Jeszcze tylko 3 osoby po 10 zł lub 6 po 5 zł!! To sa groszowe sprawy, kupując choć jedną rzecz dziennie tańszą o 34 groszy można uzbierać miesięcznie dyszkę :) Deklaruję owoą dyszkę. Zerduszko, Fini bardzo dziękuje :loveu: Quote
zuziaM Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Jestesmy juz po wizycie z Finnim u pani doktor. Pani doktor byla bardzo chetna do zdjecia szwow, ale ..... szwow nie bylo ..... Wiec... albo pan doktor operujacy ich nie zalozyl ( co jest czesto praktykowane w przypadku kastracji ) albo Finni-spryciarz sam sobie je pozciagal.... Ale za to wiemy, ze Fini ma zapalenie uszu. W obu uszkach jest stan zapalny i kupilam mu masc Oridermyl, ktora mam wpuszczac 2 x dziennie przez kilka dni. Kosztowala 35 zl. w poczekalni mialam okazje zaobserwowac, ze Finni zupelnie nie reaguje na koty ( byly dwa i psiak nie przejawial nimi wiekszego zainteresowania ) oraz psy, z ktorymi po prostu chcial sie tylko witac. Pani doktor ocenila wiek Finniego na 2 ... gora 2,5 roku. To naprawde bardzo mlodziutki piesio. Quote
leni356 Posted January 15, 2010 Author Posted January 15, 2010 Jeju, ale młodziak.. Psy często sobie wylizują same szwy niestety. Przeleję za maść dzisiaj. Dziękujemy bardzo :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.