Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wellington napisał(a):
A ja dzis przyjechalam do Krakowa.
Anawa, Ty wiesz skad :)))
Ledwo na oczy patrze....


Gabat,
ile musiales zaplacic w lecznicy narazie ?

Baster bedzie pieknym psem jak dojdzie do siebie, a u WAS dojdzie szybciutko :lol:
Ja mam takie wrazenie ze on ma b. wielkie lapy , ale nie znam sie. Czy to moze opuchlizna po odmrozeniach ?


Ponieważ właścicielem przychodni jest przyjaciel to liczył po przyjacielsku:
USG - pani dr. wzięła 50 zł
EKG - pani dr. wzięła 0 zł
badanie, zastrzyk, obcinanie pazurów, zabiegi na skórze, pobranie krwi - 0 zł
badanie krwi ogólne (Labwet) - 50 zł
badanie krwi hormony (Labvet) - 60 zł
zeskrobina skóry (Labvet) - ceny jeszcze nie znam
suplement - ceny jeszcze nie znam
Royal Canin Intestinal Canine 14 kg - 195 zł

Apteka:
peroxyvet - 48 zł
keflex i alantan - 31 zł

Schronisko:
posłanie - 0 zł

Co do łap, to są to opuchlizny po odmrożeniach i wrażenie, bo są bez włosów, więc opuchlizna jest uwydatniona, ale i tak wyglądają lepiej niż w dniu kiedy go "zwinęliśmy".

Jesteśmy już po kolacji (mięso kupione przez mamę), kąpieli, antybiotyku i smarowaniu.
Dzień był pełen wrażeń, więc Baster już śpi. Uff...kamień z serca, że jest już pod "naszymi skrzydłami".

  • Replies 382
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Emigrantka napisał(a):
Gabat - pozdrow mame....

Jak Ty dbasz o psy to dobrze ze o Ciebie tez ma kto zadbac.....



:D


Ja nie jadam mięsa. Mięso było kupione dla Bastera - wkład mamy w leczenie psa.

Posted

Ach, ok - i tak pozdrow mame... hehehhe

Moje futro wlasnie wpierniczylo mi cala paczke (okolo 500g) MOJEJ wolowiny...

Ja jestem miesozerna ale ostatnio jakies wyrzuty sumeinia mi sie zaczynaja robic....podziwiam ludzi ktorzy sie od miesa "odzwyczaili"....

Posted

wellington napisał(a):
A ja dzis przyjechalam do Krakowa.
Anawa, Ty wiesz skad :)))
Ledwo na oczy patrze....



Współczuję, bo chyba wszędzie było dziś tak okropnie, jak w Warszawie............... brrrrr.............

Posted

Emigrantka napisał(a):
Ach, ok - i tak pozdrow mame... hehehhe

Moje futro wlasnie wpierniczylo mi cala paczke (okolo 500g) MOJEJ wolowiny...

Ja jestem miesozerna ale ostatnio jakies wyrzuty sumeinia mi sie zaczynaja robic....podziwiam ludzi ktorzy sie od miesa "odzwyczaili"....

My tez malo jemy i glownie mieso to dla kotow i psow kupuje.

Posted

Emigrantka napisał(a):
Oj Gabat - tylko 5 psow mozna miec w sygnaturze.....

Niestety, psow jest wiecej....

(...)
A tu tyle bid dookola..... :(

(...)

Duzo nie dam rady bo mam pare tych deklaracji ale 25 na miesiac wyskubie.

Pozdrawiam


To przeznacz te 25 zł w moim imieniu na Burą

Posted

gabat napisał(a):
To przeznacz te 25 zł w moim imieniu na Burą


Na Bura od siebie daje po 100 miesiecznie to i doloze te 25 od Ciebie przeze mnei/przez Nikusia (Nikus mi przelewy robi) na Bura, spoko.....

Tylko zeby Nikus sie polapal jak przelewy robi... bedzie dobrze, Bura napewno podziekuje slicznie.

Posted

Gabat, wyliczylam ze narazie w lecznicy i w aptece zostawiles 434.--

Jak mozemy Ci czesciowo pomoc ? Bo oprocz pomocy finansowej i podnoszenia watku to obecnie niewiele mozemy. Cale obciazenie i cala praca przy Basterze , przygotowania garazu, jazdy, etc. spadly na Was.
Widze ze jakos masz "opory" przyjac od nas drobne datki.
Napisz jesli sie myle :)

Proponuje w takim razie , jesli sie zgodzisz, przelac cos na konto lecznicy zeby bylo na kolejne badania oraz karme.
Czy taka forma by Ci bardziej odpowiadala ?


OT.: http://www.dogomania.pl/threads/1765...ony-myA-liwymi

OT: anawa, masz kontakt z nowym domkiem Kumpla ?

Posted

wellington napisał(a):


OT: anawa, masz kontakt z nowym domkiem Kumpla ?

Oczywiście, że mam ale facet, jak to facet, jest oszczędny w relacjach. Słyszę tylko, że jest: rewelacja i to mi właściwie wystarcza. Jak śniegi odpuszczą, to wybiorę się do państwa żeby odwiedzić Kumpla. Na Święta i Sylwestra Kumpel był z państwem "na wczasach" :) To bardzo fajni ludzie, Kumpel lepiej nie mógł trafić :)

Posted

wellington napisał(a):
Widze ze jakos masz "opory" przyjac od nas drobne datki.
Napisz jesli sie myle :)





Gabat jest bardzo dzielny ale ja też nalegam z pomocą bo wiadomo: Baster wymaga specjalnej opieki i jego utrzymanie jest droższe, niż innych czterołapków. Każda, choćby niewielka pomoc finansowa wpłynie na polepszenie tej opieki :)

Posted

Dziś miałam ogromną przyjemność poznania Gabata, Jego Żony i oczywiście Bastera. Mieszkamy niedaleko siebie więc grzechem byłoby nie poznać się, będąc jednakowo "zakręconym" na punkcie zwierzaków ;)
Baster to przepiękny, szary wilk ale jeszcze bardzo słaby i wycieńczony. Teraz ma wspaniałą opiekę, dobrą karmę, leki, ciepły kąt i duuuuużo miłości czego efekty pewnie juz wkrótce będzie można zaobserwować. Jest łagodnym, spokojnym i przemiłym psiakiem, wdzięcznym za dar losu, jaki nieoczekiwanie otrzymał.
Mimo "oporów" Gabata w sprawie pomocy finansowej ja nie przestanę apelować o wsparcie. Specjalistyczna karma, leki i badania już zrobione oraz te, które jeszcze trzeba przeprowadzić powoli przekraczają możliwości finansowe opiekunów. Chętnym do pomocy mogę podać swój numer konta i datki przekażę Gabatowi bo już nie mam siły go przekonywać, że jesteśmy tu aby sobie pomagać ;)

Posted

anawa napisał(a):
Dziś miałam ogromną przyjemność poznania Gabata, Jego Żony i oczywiście Bastera. Mieszkamy niedaleko siebie więc grzechem byłoby nie poznać się, będąc jednakowo "zakręconym" na punkcie zwierzaków ;)
Baster to przepiękny, szary wilk ale jeszcze bardzo słaby i wycieńczony. Teraz ma wspaniałą opiekę, dobrą karmę, leki, ciepły kąt i duuuuużo miłości czego efekty pewnie juz wkrótce będzie można zaobserwować. Jest łagodnym, spokojnym i przemiłym psiakiem, wdzięcznym za dar losu, jaki nieoczekiwanie otrzymał.
Mimo "oporów" Gabata w sprawie pomocy finansowej ja nie przestanę apelować o wsparcie. Specjalistyczna karma, leki i badania już zrobione oraz te, które jeszcze trzeba przeprowadzić powoli przekraczają możliwości finansowe opiekunów. Chętnym do pomocy mogę podać swój numer konta i datki przekażę Gabatowi bo już nie mam siły go przekonywać, że jesteśmy tu aby sobie pomagać ;)


Jak to dobrze ze mieszkacie niedaleko siebie :)

Anawa, zdradz tylko w jaki sposob masz zamiar na twoje konto uzbierane pieniazki gabatowi "wcisnac" ?

Posted

wellington napisał(a):
Jak to dobrze ze mieszkacie niedaleko siebie :)

Anawa, zdradz tylko w jaki sposob masz zamiar na twoje konto uzbierane pieniazki gabatowi "wcisnac" ?


Zwyczajnie: przy następnej wizycie (bo takie będą) położyć na stół i.............. w nogi, tak, jak zrobiłam to dzisiaj :evil_lol:

Posted

Od soboty życie Bastera nabrało tempa.
Jazda ze schroniska, lecznica i stado dziwnych ludzi (lekarze) kręcących się wokół, potem znowu samochód, nieznana miejsce (działka) i garaż. Potem kąpiel, smarowania i wreszcie pies mógł odpocząć.

W niedzielę też nie było lepiej. Od rana - antybiotyk, jedzenie, spacer i poznanie nowej koleżanki (Żaba). Za jakiś czas znowu spacer i znowu w towarzystwie Żaby i znowu jedzenie.

Potem przyszli jacyś ludzie: wet (ale tego gościa już poznał) i mama. Znowu oglądanie skóry i ran i "konsylium" - mamy niedoczynność tarczycy, więc za tydzień, jak przestanie działać steryd zaczniemy podawać hormony. Jest nadzieja, że jak wprowadzimy hormony to Baster będzie żywszy, bo podobno jednym z objawów niedoboru jest apatia oraz niedobór masy ciała i kłopoty dermatologiczne. Cholesterol jest w normie.

Znowu jedzenie, antybiotyk i znowu spacer, a potem kurcze znowu nowi ludzie (Anawa) i znowu pies musiał wychodzić na ziąb.

Po 23 znowu smarowanie ogona i ran i znowu spacer.
Nie wiem, czy on wytrzyma takie tempo!

Posted

anawa napisał(a):
Zwyczajnie: przy następnej wizycie (bo takie będą) położyć na stół i.............. w nogi, tak, jak zrobiłam to dzisiaj :evil_lol:


anawa dziękujemy bardzo

Posted

gabat napisał(a):
Potem przyszli jacyś ludzie: wet (ale tego gościa już poznał) i mama. Znowu oglądanie skóry i ran i "konsylium" - mamy niedoczynność tarczycy, więc za tydzień, jak przestanie działać steryd zaczniemy podawać hormony. Jest nadzieja, że jak wprowadzimy hormony to Baster będzie żywszy, bo podobno jednym z objawów niedoboru jest apatia oraz niedobór masy ciała i kłopoty dermatologiczne. Cholesterol jest w normie.

Znowu jedzenie, antybiotyk i znowu spacer, a potem kurcze znowu nowi ludzie (Anawa) i znowu pies musiał wychodzić na ziąb.

Po 23 znowu smarowanie ogona i ran i znowu spacer.
Nie wiem, czy on wytrzyma takie tempo!


Wytrzyma, wytrzyma !
Czy niedoczynnosc tarczyca zostala stwierdzona przy badaniu krwi ?
Bo jesli lekarz nie zaleci to nie testuja na hormony.
Jesli ma na 100% niedoczynnosc tarczycy to prawdopodobnie bedzial bral Euthyrox 100, i zobaczysz jak wtedy sie rozrusza :)
Na szczescie to niedrogi lek .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...