Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 382
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szarotka napisał(a):
No Baster zrobil postep :):) i ma piekny zakiecik :):)


To jest chłop, więc nie żakiet tylko marynarka jeżeli już. Eh te kobiety.

Posted

Emigrantka napisał(a):
Krawat mu zaloz zeby bylo jasno ;)


Od razu krawat!?

Ja po prostu dbam męski o wizerunek Bastera i protestuję przeciw czerwonym kubraczkom i żakietom, a że "kobity" są tutaj w przewadze wiem, że będzie niełatwo, ale będę walczył do końca.

Posted

Emigrantka napisał(a):
okulary i bandana?


Emigrantka napisał(a):
BO tek kubraczek (bardzoo macho styl) bylby z lekka za ciasny....


Dzięki za propozycję, ale Baster źle czułby się w takim stylu...on jest nieśmiały chłopak z prowincji.

P.S. Wiedziałem, że nie będzie łatwo. Jasnowidz jestem, czy co?

Posted

Baster to taki mężczyzna a dziś przede mną wiał.............. widać straszna ciotka jestem............. ale przysmaczek na ząbki wziął..............

Posted

Dzisiaj byliśmy na wizycie kontrolnej w lecznicy.

Jak na razie wszystko goi się jak na psie. Skóra jest już bez ognisk zapalnych, więc można przyjąć, że antybiotyk został dobrze dobrany. Na ciele pojawiały się nowe włosy, ale gorzej jest z łapami i ogonem. Kurcze...jest ryzyko, że potrzebna będzie pożyczanka.
Na udzie jest kaszak, który razem z naroślą na przedniej łapie musi być operowany, ale na to mamy jeszcze czas, a poza tym termin zabiegu jest uzależniony od dalszego przebiegu leczenia skóry jak i stanu ogólnego Bastera.
W dalszym ciągu ma być kąpany 2 razy w tygodniu w płynie antybakteryjnym, przeciwgrzybiczym i oczywiście podtrzymujemy antybiotyk oraz hormon tarczycy.

Przy okazji skontrolowaliśmy wagę i mamy przyrost o 3 kg, więc jak na 3 tygodnie to całkiem, całkiem, ale mamy świadomość, że po tak długim okresie niedożywienia odbudowa mięśni i wzmocnienie organizmu potrwają jeszcze trochę.

Reasumując, vet jest zachwycony tak szybkim postępem w leczeniu i dobrze ocenia stan ducha Bastera. Do lecznicy wszedł trochę niepewnie, ale potem rozkręcił się. W poczekalni poznał młodego kolegę i jego państwa.
Badanie to dla niego "bułka z masłem", żadnego stresu, zastrzyk zresztą też. Gorzej było na schodach w dół, ale z tym też daliśmy sobie radę. Potem był spacer po parku i poznanie nowych kolegów i ludzi.

Baster ma cudownie łagodne usposobienie i dystans do otoczenia, a mimo to boi się bliskości nieznanych ludzi, ale jak jest z państwem i w razie czego jest gdzie uciekać (otwarta przestrzeń) to i to można przeżyć. To czego doświadczył (las, bezdomność, głód, choroby) pozostawiło w nim trwały ślad, ale na szczęście nie zabiło pogody ducha i ciekawości wszystkiego co nowe i to nas bardzo cieszy.
Jazdę samochodem Baster znosi tak jakby robił to całe życie, wchodzi - co prawda z małą pomocą - siada i patrzy przez szybę na świat z zaciekawieniem. Potem nudzi się i przysypia, a gdy stajemy na światłach podnosi głowę i znowu rozgląda się.


Uff...ta socjalizacja jest taka męcząca, że po powrocie na swoje śmieci potrzebował całych 5-ciu minut na przejście w stan błogiego chrapania.

Posted

W sumie b. dobre wiadomosci !

Na udzie jest kaszak, który razem z naroślą na przedniej łapie musi być operowany, ale na to mamy jeszcze czas, a poza tym termin zabiegu jest uzależniony od przebiegu dalszego leczenia skóry jak i stanu ogólnego Bastera.

Ale na podstawie poprawy dotychczasowej nie da sie +/- okreslic kiedy sie z ta operacja liczyc ?
Jak na moje oko to postawilabym na .....marzec ?

Posted

wellington, vet jest z tych ostrożnych i nie opowiada bajek. Jak czegoś nie wie na 100% to możesz go przypalać żywym ogniem i nic nie powie.
Zapewne o operacji zdecyduje po kolejnych (za jakieś 30 dni) badaniach - krew i hormony; może EKG, bo to emeryt.

Posted

kaszak przysechł po Tridermie i teraz mamy stosować tylko Rivanol


Hmmm.
Moze 'kaszak' to jest takie ogolne okreslenie, nie za bardzo precyzyjne, bo nie slyszalam zeby prawdziwy kaszak na triderm reagowal.
Rivanol to tylko dezynfekja wsciekle zolta :)
Ale nie wazne. Od tego jest wet.
Wazne ze Baster szczesliwy !!!
I ze nabiera wagi i futerka !

Posted

Baster ma się coraz lepiej zarówno psychicznie jak i fizycznie. Oczywiście żebra są jeszcze na wierzchu, ale robimy wszystko żeby to zmienić tzn. karminy go żarłem gotowanym (mięso, ryż i warzywa) oraz specjalistyczną, wysokokaloryczną karmą (Royal Cannin Intestine), której cena jest "słuszna", ale dzięki zadeklarowanej pomocy łatwiej jest nam dopiąć domowy budżet.

Anawa wiesz o czy piszę! dzięki za "stówkę" w tym miesiącu.

Posted

[quote name='gabat'] karminy go żarłem gotowanym (mięso, ryż i warzywa) [/QUOTE]
No tak............ widziałam w Jankach ten "wegetariański" koszyk pełen............ mięcha :evil_lol:

Posted

[quote name='anawa']No tak............ widziałam w Jankach ten "wegetariański" koszyk pełen............ mięcha :evil_lol:[/QUOTE]

"Wegetariański"...a i owszem, bo my w "prosektorium" (moja definicja - sklep lub stoisko z mięsem) kupujemy tylko dla psów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...