***kas Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 to teraz jakie decyzje? Co dalej z psiurem? Quote
gabat Posted January 5, 2010 Author Posted January 5, 2010 anawa napisał(a):Sprawdziłam pocztę ale od Ciebie nic nie przyszło....................:shake: Wysłałem jeszcze raz. Quote
gabat Posted January 5, 2010 Author Posted January 5, 2010 ***kas napisał(a):to teraz jakie decyzje? Co dalej z psiurem? Szukamy domu stałego. Quote
wellington Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 No wlasnie. Gabat, czy masz mozliwosc go w schronisku dokarmiac czyms wysokokalorycznym ? I czy on nie marznie tam ? Quote
gabat Posted January 7, 2010 Author Posted January 7, 2010 Jak na razie ma do dyspozycji ogrzewaną izolatkę, którą dzieli z jeszcze dwoma psami. W sobotę jadę do schroniska i wtedy będę mógł coś więcej powiedzieć. Quote
anawa Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Gabat, a co z Twoim znajomym (sąsiadem?) - zdecydował się wziąć Bastera na dt? Jeśli tak, to jaki byłby miesięczny koszt? Samo utrzymanie i leczenie? Quote
gabat Posted January 7, 2010 Author Posted January 7, 2010 anawa napisał(a):Gabat, a co z Twoim znajomym (sąsiadem?) - zdecydował się wziąć Bastera na dt? Jeśli tak, to jaki byłby miesięczny koszt? Samo utrzymanie i leczenie? Sąsiad wycofał się, a ja nie dopuszczam takiej sytuacji żeby nie mieć kontroli nad losem Bastera, więc hotel jako alternatywa też odpada. Jak pisałem wcześniej, rozważałem wzięcie Bastera do siebie i w związku z tym nie mam wyjścia - przygotowuję garaż, jadę do schroniska w sobotę i zabieram go z stamtąd. Z pewnością widziałaś jego zdjęcia i wiesz, że on wymaga wielkiego serca i troskliwej opieki, więc hotel, a tym bardziej schronisko nie są dobrymi miejscami dla psa w tym stanie. Teraz szukamy domu stałego. Quote
wellington Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 [quote name='gabat'] a tym bardziej schronisko to nie są dobre miejsca dla psa w tym stanie. No chyba ze krakowskie :) http://www.dogomania.pl/threads/141580-KiedyA-byA-owczarkiem Gabat - jestes W I E L K I :klacz: :klacz: :klacz: Quote
anawa Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 wellington napisał(a):Gabat - jestes W I E L K I :klacz: :klacz: :klacz: Ja też tak uważam :cool2: Quote
anawa Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Qurczę ale łatwo nie będzie. Trzeba będzie odizolować od siebie psy. Jestem pełna uznania i pewna, że dasz sobie radę a Twój dom będzie najlepszym tymczasem dla Bastera. Teraz szybciutko odpowiednia dietka i leczenie a potem akcja ogłoszeniowa i znajdziemy taki domek stały, o jakim Baster nawet nie marzył. Ponieważ z pewnością będzie to dla Ciebie obciążenie finansowe (wet, leki, dobra karma) to ja zobowiazuję się dokładać do utrzymania Bastera 100 zł miesięcznie do marca - tylko tyle mogę :) Quote
gabat Posted January 7, 2010 Author Posted January 7, 2010 [quote name='wellington']No chyba ze krakowskie :) http://www.dogomania.pl/threads/141580-KiedyA-byA-owczarkiem Gabat - jestes W I E L K I :klacz: :klacz: :klacz: [quote name='anawa']Ja też tak uważam :cool2: My też dziękujemy Wam za wsparcie, też jesteście WIELKIE. Dzięki Wam i temu forum nie czujemy się sami, wiemy, że ktoś za nami stoi, a to naprawdę bardzo dużo - wierzcie mi. Wielkie dziękuję i liczę na pomoc w szukaniu domu dla Bastera. Quote
anawa Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 gabat napisał(a): Wielkie dziękuję i liczę na pomoc w szukaniu domu dla Bastera. Masz, jak w banku :) Quote
Szarotka Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Och to swietnie, ze zabierasz psa ze schroniska :):) Quote
Emigrantka Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Och, wlasnie znalazlam ten watek.... Jakby bylo cos potrzebne to dajcie znacna PM - 25 zl miesiecznie wyskubie na tego przystojniaka (Bastera nie Gabata - no.. zeby nie bylo ;)) Wszystkie psy mnie ruszaja ale On-kowate najbardziej - jak patrze na swoja rozwalona brzuchem do gory na MOIM lozku.... Gabat - wymyziaj Bastera ode mnie chociaz... Quote
gabat Posted January 8, 2010 Author Posted January 8, 2010 Emigrantka napisał(a):Och, wlasnie znalazlam ten watek.... Jakby bylo cos potrzebne to dajcie znacna PM - 25 zl miesiecznie wyskubie na tego przystojniaka (Bastera nie Gabata - no.. zeby nie bylo ;)) Wszystkie psy mnie ruszaja ale On-kowate najbardziej - jak patrze na swoja rozwalona brzuchem do gory na MOIM lozku.... Gabat - wymyziaj Bastera ode mnie chociaz... Dziękuję za wyciągnięcie ręki, ale jak patrzę na psy, które masz w sygnaturze, to tak sobie myślę, że one może bardziej potrzebują tych pieniędzy. Pomóż im, ja jakoś dam sobie radę w opiece nad Basterem. Quote
Emigrantka Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Oj Gabat - tylko 5 psow mozna miec w sygnaturze..... Niestety, psow jest wiecej.... Jak Baster sie czuje? Wymyziales go ode mnie? Czy on sie daje myziac? Moja Onkowata miala wczoraj operacje na lape, cos jej na lokciu roslo i wycieli - dobrze ze to tylko na skorze bylo, nie wroslo do srodka, wyslali na badania, lokies zeszyli, lezy teraz w tym kolnierzu i lypie na mnie slepiem, nie odzywa sie do mnie ze ja u veta na pare godzin zostawilam.... A tu tyle bid dookola..... :( Jakby jednak cos bylo potrzeba to daj znac na: [email protected] z tytulem BASTER bo tu w privach czasem sie gubie Duzo nie dam rady bo mam pare tych deklaracji ale 25 na miesiac wyskubie. Pozdrawiam Quote
anawa Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Gabat, śnieżyca nie przeszkodziła w dzisiejszej wyprawie po Bastera? Ja ledwo dojechałam do pracy................ Quote
***kas Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Dotarłam i ja- zasypało nas, całkiem. Jestem ciekawa jak tam przeprowadzka Bastera...trzyma kciuki co by poszło wszystko dobrze. Quote
gabat Posted January 9, 2010 Author Posted January 9, 2010 Jesteśmy już w domu. O 10:00 przyjechaliśmy do schroniska. Ze schroniska szybciutko do lecznicy, gdzie zrobiliśmy Basterowi wszystkie niezbędne badania: badanie ogólne, USG jamy brzusznej i EKG oraz pobraliśmy krew na oznaczenie hormonów w surowicy, bo tego wcześniej nie badano. w lecznicy w lecznicy Zdaniem lekarzy stan Bastera jest dość dobry, biorąc pod uwagę okoliczności. Jego organizm jest przede wszystkim wyniszczony bezdomnością. Jama brzuszna bez zmian, poza rozciągniętym żołądkiem i trochę powiększoną prostatą. Serce w normie. Ułamany kieł. Największym problemem jest skóra i niedożywienie. Baster waży 32 kg, co na psa tej wielkości jest stanowczo za małą wagą. taki jest chudy Co do skóry - to jeszcze nie mamy badania na bakterie (antybiogram) i grzyby (też chyba antybiogram), z tym że te pierwsze mają być jutro, natomiast grzyby za 3 tygodnie. Jak na razie diagnoza brzmi: długotrwałe łojotokowe zapalnie skóry i odmrożenia. Dostał lek sterydowy przeciwświądowy, keflex doustnie i kąpiel dwa razy w tygodniu w peroxyvet, tak więc dzisiaj mamy pierwszą kąpiel. Zmiany na skórze mamy smarować alantanem plus i odżywiać go dobrą karmą. W poniedziałek mam odebrać suplement żywieniowy, którego zadaniem jest uzupełnienie niedoborów mikroelementów i witamin. Baster - przez cały czas wykazuje apatię, może jest to nawet depresja. Jest cały czas smutny, ale nie dostrzegłem oznak lęku, ani podczas jazdy samochodem, ani podczas badania, no może poza trochę szybszym biciem serca. Pozwolił na wszystko bez protestu. Na stół - to na stół, na bok - to na bok i na drugi (USG), potem EKG, potem zastrzyk. Przez półtorej godziny "męczyliśmy" go razem z lekarzami, a on nic, tylko przytulał do nas swoją wielką głową i wodził po wszystkich smutnymi, mądrymi oczami. Po badaniach została nam jeszcze droga do domu przez aptekę i dom mamy - odbiór mięsa. W domu byliśmy po 7 godzinach od wyjścia, więc najpierw trzeba było odcedzić domowników, a potem przemycić Bastera do garażu. Zaznajomienie z garażem wypadło bez zastrzeżeń, bo ciepło, nie pada i jest posłanie. w garażu w garażu po jedzeniu Jesteśmy już po pierwszym spacerze i poznaliśmy nawet kawałek działki, ale najbardziej, no może poza kilkoma siknięciami, interesował go powrót do ciepłego. Po spacerze oczywiście była micha i dużo picia. spacer spacer spacer Przed chwilą zaglądaliśmy do garażu... ciiii.... Baster śpi. Quote
anawa Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Straszna bida................. Ale teraz już może być tylko lepiej :) Quote
Szarotka Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Hm........a domownicy nie wiedza o istnieniu Bastera ??? Fakt chudy to on jest:(:( Quote
Emigrantka Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Gabat - piekna historia ze zdjeciami, dzieki za to. Przepiekne to psisko jest, troche poje i bedzie z niego najlepszy pies na swiecie.... bede sobei tu zagladac bo do On-kowatych mam taka slabosc.. Hmmmm Wymyziaj go za uszami, taki smutny ma ten pyszczek - chyba ze wlasne szczescie nie wierzy biedaczysko.... Quote
wellington Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 anawa napisał(a):Gabat, śnieżyca nie przeszkodziła w dzisiejszej wyprawie po Bastera? Ja ledwo dojechałam do pracy................ A ja dzis przyjechalam do Krakowa. Anawa, Ty wiesz skad :))) Ledwo na oczy patrze.... Gabat, ile musiales zaplacic w lecznicy narazie ? Baster bedzie pieknym psem jak dojdzie do siebie, a u WAS dojdzie szybciutko :lol: Ja mam takie wrazenie ze on ma b. wielkie lapy , ale nie znam sie. Czy to moze opuchlizna po odmrozeniach ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.