Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='gabat']"Wegetariański"...a i owszem, bo my w "prosektorium" (moja definicja - sklep lub stoisko z mięsem) kupujemy tylko dla psów.[/QUOTE]
Nawet mi nie przeszło przez myśl, że to nie dla psa............Ale taką górę mięsa to chyba nie tylko Baster pochłania? Pako i dziewczyny pomagają?

  • Replies 382
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Baster zawarł następne znajomości. Poznał Dianę i jakoś dogadują się co utrwaliliśmy na filmie. Oczywiście jest i Żaba, ale to "stara" znajoma.

[video=youtube;DqC8mVFjPCM]http://www.youtube.com/watch?v=DqC8mVFjPCM[/video]

I jeszcze jedno - Baster już nie szuka domu. Zostaje u nas.

Posted

[quote name='gabat']Wróżka jesteś, czy co?

Wiedziałaś od początku![/QUOTE]
Nie tylko Wellington wiedziała :evil_lol:
Film super ale Czajkowskiego "podłożyłeś" genialnie :loveu:

Posted

Dzięki, moja miotła właśnie się popsuła i nie miałam na czym latać na zloty............. :diabloti:

Właśnie dostałam przelew dla Bastera od Wellington - 100 zł - WIELKIE DZIĘKI :loveu: - a więc znów "musimy" sie spotkać ;) Jutro? :cool3:

Posted

[quote name='wellington']Dziekuje !
Ja potrzebuje xxxl miotly bo latam interkontynentalnie :) Czy taka dostane ?[/QUOTE]

Ależ oczywiście i występują w wersji z turbodoładowaniem i bez. Wybór pozostawiam Tobie.

W imieniu Bastera i naszym oczywiście wielkie dzięki.
Na Ciebie i Anawa można liczyć jak na Zawiszę...jesteście przy nas cały czas, a to bezcenne.

Posted

Gabat, czy tak długo szukasz mioteł i tak Cię to zajęcie zaabsorbowało, że nic nie piszesz o Basterku?
A tu cioteczki się troszczą o niego........... Dostałam kolejną wpłatę na piesia, 100 zł od Natalijo, wielkie dzięki :Rose:. Mogę wpaść w poniedziałek z pieniążkami?

Posted

Mioteł i nie tylko potrzebuję i to w większej ilości, ale do czego innego - do odgarniania tego białego k....stwa, które mnie zasypuje. Rynny zamarznięte i dach zaczął przeciekać. OBY DO WIOSNY!!!

O Bastera nie musicie się martwić, wszystko w porządku - samopoczucie 10, sierść na ogonie i łapach 2. Postaram się zamieścić zdjęcia makro żeby niedowiarkom udowodnić, że rzucił się nam piękny zarost, ale ja tak przywykłem do tego "szczurzego" ogona, że zastanawiam się, czy nie będziemy razem golić się tzn. ja twarz a Baster ogon.

Teraz największą przyjemnością Bastera jest jedzenie sopli podczas odśnieżania - pomaga mi chłopina jak może - i obszczekiwanie koparki. Z Dianą już są za pan brat jeżeli nie trzeba powalczyć o względy państwa, a wtedy Baster wydaje z siebie niesamowite dźwięki coś jakby prychanie konia połączone z mruczeniem żubra. Śmieszny jest i tyle.

Posted

Rynny zamarznięte i dach zaczął przeciekać. OBY DO WIOSNY!!!
Czy wtedy nie bedzie jeszcze gorzej z przeciekaniem ?
Obawiam sie istnego potopu, z ktorego tylko "szczurzy" ogonek bedzie wystawal :evil_lol:

Posted

Natalijo dziękujemy bardzo. Umyślny (Anawa) dotarł z przesyłką w poniedziałek, a ja nie odzywałem się, bo walczę z przeciwnościami losu (pieprzona zima) i mam koszmarny okres w pracy, bo szef ma trudny okres tzn. po trzech latach "nieobecności" postanowił sobie porządzić i sieje wokół siebie chaos. Pewnie według niego jest odwrotnie, ale jest głuchy na argumenty i co najgorsze wszystko wie najlepiej, ale tym zapewne nie zaskoczyłem nikogo kto ma szefa.
Baster ma się coraz lepiej i zaczyna rozrabiać, ale w tym kłopotliwym znaczeniu. Od poniedziałku jest pobudzony, piszczy, drapie w drzwi, a my nie wiemy co jest przyczyną. Próbujemy dojść, ale on nic nie mówi, więc musimy obserwować. Jak na razie nic nie wymyśliliśmy.

Posted

Jak pisałem wcześniej zdania co do włosów na ogonie Bastera były podzielone. My twierdziliśmy, że jest meszek, Anawa chciała pożyczać nam lupę. Ale teraz mogę powiedzieć niedowiarkom, że włos nam się sypnął i przybieramy na masie! Oto dowody:







no i co? jest szczecinka?

Posted

Chyba odezwała się winowajczyni problemów Bastera!

Podczas piątkowej kąpieli zauważyliśmy na boku kilka czerwonych plamek. Wygadało to bardziej na zadrapanie niż krosty, więc pomyśleliśmy - odrzucając natychmiast inne powody -, że pewnie lecąc otarł się o coś (bo to stara pierdoła) i tyle.

Dzisiaj podczas spaceru zauważyłem (w słońcu) zaczerwienienie na pośladku, a po dokładnym obejrzeniu skóry okazało się, że Baster jest wysypany krostkami przypominającymi egzemę uczuleniową. Po konsultacji telefonicznej z vetem (chłop ma przechlapane - dzwonią do niego nawet w niedzielę rano) podaliśmy Encorton (na szczęście mieliśmy w domu po leczeniu innych psów) i mamy wycofać jedzenie gotowane oraz Royal Canin Intestine i natychmiast przejść na Royal Canin Skin Support - już zamówione w Krakvet.
W środę mamy przegląd u veta. Mamy nadzieję, że to było przyczyną pobudzenia Bastera. Skóra musiała go swędzieć i dlatego wkurzał się i odczuwał niepokój.

Vet przypuszcza, że alergia może być praprzyczyną wszystkiego co dalej działo się z Basterem, czyli egzema, drapanie, zapalenie łojotokowe skóry i w konsekwencji matowienie i wypadanie włosów. Teraz mamy nadzieję, że przynajmniej wiemy z czym walczymy.



P.S. Anawa uprzedzała, że owczarki niemieckie mają takie problemy, ale nasz jest poniemiecki, więc odrzucaliśmy taką ewentualność, aż do dziś.

Posted

Godziny odpowiedzi:

wellington 04:01
Szartoka 05:00

Wcześnie wstajecie.
W ogole jeszcze nie polozylam sie - wpierw balowanie, potem wpisy na dogo. Potem spanie do popoludnia :) Zalety wolnych zawodow i emerytow :eviltong:

Posted

Baster cały czas popiskuje i drapie w drzwi od garażu, a my, mimo licznych eksperymentów nie możemy zorientować się o co chodzi. Było już i spanie wspólne w garażu, było zdecydowane "pies zostaje!!!", było wychodzenie z Dianą i z Żabą i bez, było już wychodzenie po zaśnięciu i w trakcie jedzenia ulubionych chrupek, było już....wszystko, co nam przyszło do głowy. Mamy jeszcze kilka pomysłów, ale boję się, że główny powód to jest chęć dołączenia do stada, bo niby czemu on ma sam siedzieć w garażu? W takiej sytuacji wyjścia są dwa: zaakceptuje sytuację lub po podtuczeniu i odzyskaniu sił poszukamy innego domu. W końcu najważniejsze jest dobro psa, a nie to, czy nam będzie przykro.

Dzisiaj Baster pierwszy raz pokazał swoją rozrywką naturę. Okazało się, że bardzo lubi rzucanie i gryzienie szyszek. Nazrywałem dwie kieszenie, a on gryzł, biegał, gryzł, biegał gryzł i tak przez pół godziny. Bardzo nas to cieszy, bo widać, że psina odstresowuje się i powoli zapomina o tym, co przeżył.

Na ogonie w miejscu szczeciny pojawił się włos. Jak napiszę, że puszysty to pewnie przesadzę, ale jeszcze trochę i będzie całkiem fajna miotła. Zdjęcia zrobimy w weekend przy dziennym świetle, bo on nie bardzo lubi błysk flesza.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...