mru Posted December 24, 2009 Author Posted December 24, 2009 najlepsza wigilijna opowieść... :) Quote
gonia66 Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 ladyiga napisał(a):No i zwaliliśmy Gonię pod stół... ;) OJ...ale jak tu cudownie....znow moglam przez chwile byc malutką ukochana dziewczynką... Zaczarowana ta Wasza historia jest....:):):) Quote
mru Posted December 25, 2009 Author Posted December 25, 2009 muszę zebrać foty Stara i Kozika w nowych domach i pokazać w lecznicy :P no ten Star na łóżeczku... boski :) wspaniały :) kochany! Quote
ladyiga Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 mru napisał(a):muszę zebrać foty Stara i Kozika w nowych domach i pokazać w lecznicy :P no ten Star na łóżeczku... boski :) wspaniały :) kochany! No to ja Ci pomogę :) Tu jest Staruś dzień po przyjeździe: A tu wczoraj: A tu w posłanku, które ladyiga wymościła mu z poduszki. Poduszka już stracona... on jest taki w niej szczęśliwy, że już na zawsze będzie jego: Quote
ladyiga Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Na stare lata dziadek wreszcie może sobie odpocząć... Quote
gonia66 Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Ależ mu pieknie w tym chaberku:):):) No cuuuuuuudnie:D Quote
figa33 Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 opowieść taka ,że znów się popłakałam ....ech...cudna opowieść...cudna rodzinka.. Starku ale masz szczęście chłopie!!! Quote
ladyiga Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 idusiek napisał(a):mru sorry ze tu ( ale masz zapchaną skrzynkę a ja o radę prosze :)) no więc przyjechalismy z Romanem. On na Tinę leje, ona odwraca wzrok jak na nią patrzy. Na spacerze sie odsuwała i jakby unikała. Powąchała go jak był odwrócony. Popatrzyła trochę jak głaskałam ją i jego ( po obu stronach mnie). Lezy u siebie na legowisku i sie nie rusza. Zdjełam jej kaganiec, niech się dzieje wola nieba. Moze go nie zje co? Idusiek jak Twoja trzódka? Quote
ladyiga Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 Awit napisał(a):To on ma już stały domek? Tak. U nas. Właśnie pracujemy nad tym, żeby się zaprzyjaźnił z naszymi. Quote
ladyiga Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 No więc Staruś właśnie dzisiaj świętuje pierwszy pełny tydzień pobytu w nowym domu. Po baaardzo miłej Wigilii, kiedy po raz pierwszy się otworzył i zaczął zwiedzać dom, a nasze psiaki mu w tym nie przeszkadzały, już po wigilijnej kolacji nagle się “zadymiło” i to tak, że trzeba było ich za łby rozdzielać... Potem pierwszy dzień świąt upłynął nam więc w cokolwiek napiętej atmosferze, a dziadek ogólnie schodził światu z drogi, schował się w ganku i nie chciał sam stamtąd wychodzić, a kiedy wyniosłem go stamtąd i posadziłem obok siebie na kanapie, robił się napięty i przestraszony, i długo mijało, zanim w końcu uległ senności i zapadł w niespokojny sen. Za radą Mru pozostawiliśmy ich trochę samemu sobie, oczywiście - jak to czuli rodzice - mając dyskretne oko na całe towarzystwo. Dzisiaj od rana staruszek nieśmiało znowu zaczął chodzić po całym domu, na paluszkach, zatrzymując się co parę kroków na długo, wracając, stając w połowie drogi i ogólnie przyjmując postawę “mnie tu właściwie prawie wcale nie ma”. W pewnej chwili zauważył to Pikuś, a potem Lara, kolejno podchodzili do dziadka, obwąchiwali go i odchodzili spokojnie. Pikuś - pomimo swojej cholerycznej natury, ewidentnie nie szuka zwady. Nawet kiedy dziadek mu warknie, nie reaguje na to od razu, tylko patrzy tymi swoimi wielkimi oczami, jakby mówił “ja naprawdę nic do niego nie mam, stare to i głupie pewnie...” Dziadek tym razem nie warczał na nich, tylko grzecznie siedział tyłem i pozwalał się obwąchać. Całe rano atmosfera przypominała więc western, na którym znany bandzior wchodzi do saloonu z dłońmi na rewolwerach, wszyscy kładą ręce na swoich, ale jeszcze nikt nie wystrzelił... ;) Stopniowo jednak napięcie opadło, mały coraz śmielej chodzi sobie po domu, zajrzał do wszystkich pomieszczeń, a na koniec przyszedł do nas do sypialni i położył się na łóżku naszych psów (którego zresztą od dawna nie używają, bo uważają nasze łóżko za swoje ;) - pewnie nawet myślą, że to my śpimy w ich łóżku...) - jeszcze wczoraj baliśmy się, co będzie, jeśli to zrobi... I tak właśnie teraz sobie tu siedzimy... Jej Labradorska Grubość Lara - królowa obejścia, Jego Psia Mość Pikuś - wojownik i samuraj, gotów w każdej chwili oddać życie za swoją rodzinę, który wyznaje zasadę - najpierw ugryź, potem pytaj - no i... Staruś... nieśmiało przymierzający się do znalezienia swojego miejsca w nowym domu... Zawsze, kiedy w domu robi się jakieś zamieszanie, najlepiej jest być jak najbliżej Larusi :) Quote
haliza Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Nie wiem co można napisać.......to jest po prostu cuuuuudowne;), brak słów :loveu: Quote
Awit Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Noooo:-) To będą jeszcze różne sytuacje ciekawe pomiędzy psiakami. Obserwowanie ich zachowań, reakcji będzie niezwykle interesujące:-) Quote
ladyiga Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Powiedzieliśmy Starusiowi, że będzie miał dzisiaj gości... przyjeżdża cioteczka Mru ze swoim TZ. Bardzo się ucieszył i od rana się przylizuje, żeby ładnie wyglądać :) Quote
gonia66 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 ladyiga napisał(a):Powiedzieliśmy Starusiowi, że będzie miał dzisiaj gości... przyjeżdża cioteczka Mru ze swoim TZ. Bardzo się ucieszył i od rana się przylizuje, żeby ładnie wyglądać :)hihihihi...siabadabada...zabawa trwa????:p Quote
gonia66 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 O żesz....ale nasz Starus ma łoże doswojej dyspozycji....nie mogę.....nawet ja nie mam tyle miejsca w swoim łożu....:D Quote
idusiek Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 ladyiga napisał(a):Idusiek jak Twoja trzódka? a spokojnie, spokojnie ale pod kontrolą. mniej więcej raz dziennie było tylko szczekanie ostrzegawcze mojej Tiny morderczyni. ale raz to polazł sam do niej do pokoju, bo szukał (chyba ) piłki a wczoraj władował się na korytarz i było ciemno a tam Tina leżała i tez obszczekała. Raz dziennie tez Pata dawała upust nerwom i tez szczekała ostrzegwaczo. Ofiar nie ma, ale stwierdziliśmy ze na dzis wystarczy i Roman pojechał z TŻem to domu co by nie kusić losu ;) Quote
ladyiga Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 idusiek napisał(a):a spokojnie, spokojnie ale pod kontrolą. mniej więcej raz dziennie było tylko szczekanie ostrzegawcze mojej Tiny morderczyni. ale raz to polazł sam do niej do pokoju, bo szukał (chyba ) piłki a wczoraj władował się na korytarz i było ciemno a tam Tina leżała i tez obszczekała. Raz dziennie tez Pata dawała upust nerwom i tez szczekała ostrzegwaczo. Ofiar nie ma, ale stwierdziliśmy ze na dzis wystarczy i Roman pojechał z TŻem to domu co by nie kusić losu ;) Duża ulga :) u nas też coraz lepiej. Dziadek odważył się zejść do nas na dół i nie jest goniony. Robi się normalnie :) Quote
ladyiga Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 gonia66 napisał(a):O żesz....ale nasz Starus ma łoże doswojej dyspozycji....nie mogę.....nawet ja nie mam tyle miejsca w swoim łożu....:D :) To nie jego łoże, tylko kolesi, ale oni już dawno wprowadzili się do naszego, na którym są na zdjęciu. On sypia na tym chaberku, co tak Ci się podobał, ale w dzień lubi się kłaść na tym psim łożu. Quote
mru Posted December 27, 2009 Author Posted December 27, 2009 wróciliśmy właśnie od ladyiga :) i wiecie co? orzekliśmy zgodnie wracając, że Star lepiej trafić nie mógł... Star wyładniał i widać, że czuje się jak u siebie już :cool3: szczególnie na kolankach u Pana :eviltong: ladyiga - dzięki za miłe przyjęcie :lol: Quote
ladyiga Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 rumienimy się... no normalnie rumienimy się... nawet nasz labrador się rumieni... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.