Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 360
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mru napisał(a):
no kto jak kto, ale ona chyba się nigdy nie rumieni :P


fakt... bezwstydnica goła łazi po domu, wszystko na wierzchu... ech... ;) sami zobaczcie:


ale... jak pokazaliśmy jej to zdjęcie powyżej, to jednak się zarumieniła:

Posted

idusiek napisał(a):
ja bym powiedziała ze focha strzeliła a nie się zarumieniła, bo nikt jej nie powiedział, ze bedzie sesja a ona bez makijażu była :P


Tak to bywa - balanga... jakaś śmiała fotka, a potem wszyscy w internecie oglądają... trzeba się było Larusiu zastanowić ;)

Posted

Niedziela poświąteczna była ważnym dniem w życiu Starusia.

Po pierwsze, przyszła w odwiedziny cioteczka Mru ze swoim TZ, więc Staruś miał swoich pierwszych gości.

Po drugie, Staruś - który bardzo lgnie do ludzi - przełamał swój strach i zdecydował się zejść z pięterka na dół do nas i - z konieczności - do naszych psów. Te kilkanaście schodków zajęło mu pewnie ze dwie godziny, ale w koncu był na dole i obyło się bez większych awantur. Od tego czasu już coraz śmielej przebywa ze wszystkimi na dole - gdzie my spędzamy większość dnia i wieczorów.

Po trzecie, doszliśmy do wniosku, że jakoś nam nie pasuje imię Star do dziadka... Długo debatowaliśmy, jakie mu imię wybrać i w końcu Staruś sam wybrał, bo kiedy padło "Zgredek" od razu żywo podniósł głowę. Jestem pewien, że chciał też dodać "super imię i można je zdrabniać na Zgredzio, Zgredunio, Zgredkuś itd." ale właśnie kiedy miał to powiedzieć, odbeknęło mu się, więc nic nie powiedział. W każdym razie odtąd Star został Zgredkiem. Jest bardzo grzeczny i żywy, a odkąd minął mu pierwszy stres zmiany miejsca, ma ogromny apetyt i tylko czasem jeszcze zdarza mu się burknąć na swoje nowe rodzeństwo, ale oni już właściwie przestali go traktować poważnie. Ma już swoje ulubione miejsca w domu i można powiedzieć, że na serio zapuszcza korzonki... :)

Mru: zmień w tytule wątku "Star" na "Star-Zgredek" please :) Star to było jego imię, kiedy jeszcze był sierotką. Dziękujemy

Posted

oh już nie będzie "Twinkle, twinkle, little Star..." :placz: :cool3:

no ale jak chcecie, jak dla mnie to on może być nawet Hieronim :eviltong: byle był u Was

Posted

[quote name='mru']oh już nie będzie "Twinkle, twinkle, little Star..." :placz: :cool3:

no ale jak chcecie, jak dla mnie to on może być nawet Hieronim :eviltong: byle był u Was[/QUOTE]

On mnie tu nosem trąca, że powinno być "Star-Zgredek" a nie "Star-Zgredzik" ;) a Hieronim damy mu na drugie...

Posted

[quote name='mru']oh już nie będzie "Twinkle, twinkle, little Star..." :placz: :cool3:

no ale jak chcecie, jak dla mnie to on może być nawet Hieronim :eviltong: byle był u Was[/QUOTE]

nop nie rób z psa pipki Twinkle Twinkle :shake:.... a moze od razu Tinky Winky?

Posted

Wszystkim, którzy pomogli Starusiowi-Zgredkowi znaleźć nowy dom na nowy rok, zwierzaczek bardzo pięknie dziękuje i życzy szczęśliwego nowego roku :)

Zgredek już się całkiem zadomowił, przechadza się po całym domu, ma piękne, błyszczące, czarne futerko i coraz rzadziej beka tym swoim potwornym oddechem :) Zgredek chyba miał kiedyś swój dom - bardzo ładnie chodzi na smyczy, wie, że trzeba zaskrobać w drzwi albo zaszczekać, żeby otworzyli; nawet, kiedy nie jest głodny, a zobaczy jedzenie albo talerz w ręku człowieka (widzi więcej niż ustawa przewiduje ;)), staje na dwóch łapkach (na razie na tylnych, ale jeszcze nie wie, jakich ma zdolnych nauczycieli) i tak prosi - słowem - kawaler z niego dobrze wychowany - jeśli nie liczyć okazjonalnego poburkiwania na naszych. Ale trzeba przyznać, że robi to coraz rzadziej i króciutko ;)

Posted

[quote name='mru']jak Star? :) co u Was? jak Pikuś?

Staruś już się na dobre zadomowił, ma swoje miejsca, łazi po domu, mijają się z naszymi i tylko bardzo rzadko coś tam na nich burknie - już pomału stał się częścią rodziny. Nawet przy robieniu kolacji czasem towarzyszy nam w kuchni razem z naszymi, chociaż ciągle woli patrzeć na nas z korytarzyka - za to siada sobie coraz bliżej. Ostatnio zmniejsza dystans... a to siedział przed progiem, a to już za progiem, a to jeszcze kroczek bliżej :)

Niestety jego ślepotka i niedosłyszenie sprawiają, że jest wyraźnie bardziej nieufny niż inne psy - zwykle nie słyszy psa ani człowieka za sobą i kiedy nagle go odkryje, w pierwszej chwili się przestrasza. Poza tym jest nim trochę ograniczony kontakt. Jego jedynym naprawdę sprawnym zmysłem jest dotyk - uwielbia się przytulać, wtulać, ocierać główką itp. To jest też tak naprawdę jedyna forma okazania mu czułości, bo ani przemawiania ani naszych spojrzeń raczej nie odbiera. Nasi czasami chcą się z nim pobawić, ale on o tym nie wie, dopóki go nie trącą nosem, więc jeszcze potrwa zanim całkiem się oswoi. Coraz śmielej wchodzi sam do salonu, gdzie jesteśmy zazwyczaj my z psami, zagląda sobie nieśmiało, kręci niewidzącą główką i próbuje dosłuchać się i domyśleć, gdzie kto siedzi...


Większość dnia lubię sobie przesypiać na poduszce albo krzesełku, na które sam umiem się wspiąć

Uwielbia chodzić z nami na spacery, jest wtedy bardzo radosny i dzielny. Sypia bardzo dużo. właściwie całą noc i całe przedpołudnie. Wydaje nam się, że musiał mieć kiedyś swój dom. Poza różnymi sztuczkami, jest wyraźnie przyzwyczajony do żebrania o jedzenie no i raczej nie do psiej karmy - musiał chyba dostawać ludzkie jedzenie - jest wybredny. Ale ten swój dom chyba stracił już jakiś czas, bo przybył do nas z odruchem kulenia się, kiedy nad nim pojawia się ludzka ręka... teraz już rzadziej mu się to zdarza, ale jednak - musiał nie raz i nie dwa dostać lanie... Kochany jest ten dziadunio i niekłopotliwy - wygląda, że pomału oswaja się i zaprzyjaźnia z naszymi psami. Za 2-3 miesiące już się pokochają.


Larusi już się nie boję

Za tydzień idziemy do weta na pełny przegląd. Aha... no i coraz mniej wypuszcza z paszczy tych smrodliwych beknięć a w brzuszku już mu się rzadziej przelewa - na początku kiszki mu marsza grały non-stop. Staruś macha łapką do wszystkich swoich cioteczek :)

A Pikuś się bardzo chętnie uczy, spoważniał od tego i zrobił się o wiele bardziej spokojny i posłuszny. Właśnie nauczył się warować. A przedwczoraj na spacerze spotkaliśmy dwa psy i chociaż mu się grzbiet zjeżył totalnie, obyło się bez awantur i natychmiast przybiegł do nas grzecznie. Nie myśleliśmy, że za naszego życia coś takiego zobaczymy.

Aha! No i właśnie zważyliśmy Starusia: chłopina waży 4.5 kg :)

Posted

Chyba już nikt nie czyta tego wątku (za spokojnie ;))ale dla potomności piszemy: Staruś był wczoraj u weta na dokładnym badaniu. USG brzuszka i narządów w środku wykazało, że chłopina jest w bardzo dobrej formie. "Gdyby miał 2 lata to taki obraz "USG" też uznalibyśmy za bardzo dobry" powiedział pan doktor. Uszka bardzo zdrowe. Ogólnie chłopina jest w zadziwiająco dobrej formie jak na swoje lata :) Ma tylko lekkie szmery w serduszku wiec umawiamy się do psiego kardiologa. Poza tym, Starusio w paszczy ma "zasadzkę" czyli BAAAARDZO zepsute ząbki. Większość z nich trzeba będzie usunąć, ale najpierw dziadka musi obejrzeć kardiolog.

Ma też być może troche problemy z oddychaniem - dostał na to tabletki i zobaczymy, co bedzie dalej.

Poza tym dzisiaj dostał piękny nowy sweterek, bo przy tych wszystkich mrozach, trzęsie się z zimna na spacerku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...