mru Posted December 27, 2009 Author Posted December 27, 2009 no kto jak kto, ale ona chyba się nigdy nie rumieni :P Quote
ladyiga Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 mru napisał(a):no kto jak kto, ale ona chyba się nigdy nie rumieni :P fakt... bezwstydnica goła łazi po domu, wszystko na wierzchu... ech... ;) sami zobaczcie: ale... jak pokazaliśmy jej to zdjęcie powyżej, to jednak się zarumieniła: Quote
idusiek Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 ja bym powiedziała ze focha strzeliła a nie się zarumieniła, bo nikt jej nie powiedział, ze bedzie sesja a ona bez makijażu była :P Quote
ladyiga Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 idusiek napisał(a):ja bym powiedziała ze focha strzeliła a nie się zarumieniła, bo nikt jej nie powiedział, ze bedzie sesja a ona bez makijażu była :P Tak to bywa - balanga... jakaś śmiała fotka, a potem wszyscy w internecie oglądają... trzeba się było Larusiu zastanowić ;) Quote
gonia66 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Hahahahah...no to dobre.....aż Starus sie schowal z tego wszystkiego:):) Quote
ladyiga Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Niedziela poświąteczna była ważnym dniem w życiu Starusia. Po pierwsze, przyszła w odwiedziny cioteczka Mru ze swoim TZ, więc Staruś miał swoich pierwszych gości. Po drugie, Staruś - który bardzo lgnie do ludzi - przełamał swój strach i zdecydował się zejść z pięterka na dół do nas i - z konieczności - do naszych psów. Te kilkanaście schodków zajęło mu pewnie ze dwie godziny, ale w koncu był na dole i obyło się bez większych awantur. Od tego czasu już coraz śmielej przebywa ze wszystkimi na dole - gdzie my spędzamy większość dnia i wieczorów. Po trzecie, doszliśmy do wniosku, że jakoś nam nie pasuje imię Star do dziadka... Długo debatowaliśmy, jakie mu imię wybrać i w końcu Staruś sam wybrał, bo kiedy padło "Zgredek" od razu żywo podniósł głowę. Jestem pewien, że chciał też dodać "super imię i można je zdrabniać na Zgredzio, Zgredunio, Zgredkuś itd." ale właśnie kiedy miał to powiedzieć, odbeknęło mu się, więc nic nie powiedział. W każdym razie odtąd Star został Zgredkiem. Jest bardzo grzeczny i żywy, a odkąd minął mu pierwszy stres zmiany miejsca, ma ogromny apetyt i tylko czasem jeszcze zdarza mu się burknąć na swoje nowe rodzeństwo, ale oni już właściwie przestali go traktować poważnie. Ma już swoje ulubione miejsca w domu i można powiedzieć, że na serio zapuszcza korzonki... :) Mru: zmień w tytule wątku "Star" na "Star-Zgredek" please :) Star to było jego imię, kiedy jeszcze był sierotką. Dziękujemy Quote
mru Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 oh już nie będzie "Twinkle, twinkle, little Star..." :placz: :cool3: no ale jak chcecie, jak dla mnie to on może być nawet Hieronim :eviltong: byle był u Was Quote
ladyiga Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [quote name='mru']oh już nie będzie "Twinkle, twinkle, little Star..." :placz: :cool3: no ale jak chcecie, jak dla mnie to on może być nawet Hieronim :eviltong: byle był u Was[/QUOTE] On mnie tu nosem trąca, że powinno być "Star-Zgredek" a nie "Star-Zgredzik" ;) a Hieronim damy mu na drugie... Quote
idusiek Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [quote name='mru']oh już nie będzie "Twinkle, twinkle, little Star..." :placz: :cool3: no ale jak chcecie, jak dla mnie to on może być nawet Hieronim :eviltong: byle był u Was[/QUOTE] nop nie rób z psa pipki Twinkle Twinkle :shake:.... a moze od razu Tinky Winky? Quote
mru Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 Twinkle, twinkle, little Star, How I wonder what you are! Up above the world so high, Like a diamond in the sky! i tyle Quote
idusiek Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 a zaśpiewasz ?:) specjalnie dla Zgredka - Migotliwej Gwiazdki?;) Quote
idusiek Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 to ja czekam na nagranie na you tube ;) Quote
ladyiga Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [quote name='mru']pewnie :) :P[/QUOTE] Moje dziecko kiedyś śpiewało to mniej więcej tak: "linko linko lilu śtaj chał aj łandej wej ju aj" :) Quote
ladyiga Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Wszystkim, którzy pomogli Starusiowi-Zgredkowi znaleźć nowy dom na nowy rok, zwierzaczek bardzo pięknie dziękuje i życzy szczęśliwego nowego roku :) Zgredek już się całkiem zadomowił, przechadza się po całym domu, ma piękne, błyszczące, czarne futerko i coraz rzadziej beka tym swoim potwornym oddechem :) Zgredek chyba miał kiedyś swój dom - bardzo ładnie chodzi na smyczy, wie, że trzeba zaskrobać w drzwi albo zaszczekać, żeby otworzyli; nawet, kiedy nie jest głodny, a zobaczy jedzenie albo talerz w ręku człowieka (widzi więcej niż ustawa przewiduje ;)), staje na dwóch łapkach (na razie na tylnych, ale jeszcze nie wie, jakich ma zdolnych nauczycieli) i tak prosi - słowem - kawaler z niego dobrze wychowany - jeśli nie liczyć okazjonalnego poburkiwania na naszych. Ale trzeba przyznać, że robi to coraz rzadziej i króciutko ;) Quote
gonia66 Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 DZIEWCZYNY!!!!!!PRZEPRASZAM ZA OFFA ALE MUSZE...:(BŁAGAM O POMOC!!SZCZENIAK Z PARWO ZOSTAWIONY NA WEKEND SAM SOBIE W SCHRONIE!!!!NIE WIEM CO ROBIC I JAK POMOC!!!BEZ WAS SOBIE NIE DAMY RADY!!!!SAME ZOBACZCIE!!!http://www.dogomania.pl/threads/176584-MA-ody-RUDI-chory-na-PARWOWIROZE-czy-to-juA-jego-koniec-Nie-chce-jeszcze-umieraAE?p=13807339#post13807339 POMOCY BLAGAM!!! Quote
ladyiga Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 [quote name='mru']jak Star? :) co u Was? jak Pikuś? Staruś już się na dobre zadomowił, ma swoje miejsca, łazi po domu, mijają się z naszymi i tylko bardzo rzadko coś tam na nich burknie - już pomału stał się częścią rodziny. Nawet przy robieniu kolacji czasem towarzyszy nam w kuchni razem z naszymi, chociaż ciągle woli patrzeć na nas z korytarzyka - za to siada sobie coraz bliżej. Ostatnio zmniejsza dystans... a to siedział przed progiem, a to już za progiem, a to jeszcze kroczek bliżej :) Niestety jego ślepotka i niedosłyszenie sprawiają, że jest wyraźnie bardziej nieufny niż inne psy - zwykle nie słyszy psa ani człowieka za sobą i kiedy nagle go odkryje, w pierwszej chwili się przestrasza. Poza tym jest nim trochę ograniczony kontakt. Jego jedynym naprawdę sprawnym zmysłem jest dotyk - uwielbia się przytulać, wtulać, ocierać główką itp. To jest też tak naprawdę jedyna forma okazania mu czułości, bo ani przemawiania ani naszych spojrzeń raczej nie odbiera. Nasi czasami chcą się z nim pobawić, ale on o tym nie wie, dopóki go nie trącą nosem, więc jeszcze potrwa zanim całkiem się oswoi. Coraz śmielej wchodzi sam do salonu, gdzie jesteśmy zazwyczaj my z psami, zagląda sobie nieśmiało, kręci niewidzącą główką i próbuje dosłuchać się i domyśleć, gdzie kto siedzi... Większość dnia lubię sobie przesypiać na poduszce albo krzesełku, na które sam umiem się wspiąć Uwielbia chodzić z nami na spacery, jest wtedy bardzo radosny i dzielny. Sypia bardzo dużo. właściwie całą noc i całe przedpołudnie. Wydaje nam się, że musiał mieć kiedyś swój dom. Poza różnymi sztuczkami, jest wyraźnie przyzwyczajony do żebrania o jedzenie no i raczej nie do psiej karmy - musiał chyba dostawać ludzkie jedzenie - jest wybredny. Ale ten swój dom chyba stracił już jakiś czas, bo przybył do nas z odruchem kulenia się, kiedy nad nim pojawia się ludzka ręka... teraz już rzadziej mu się to zdarza, ale jednak - musiał nie raz i nie dwa dostać lanie... Kochany jest ten dziadunio i niekłopotliwy - wygląda, że pomału oswaja się i zaprzyjaźnia z naszymi psami. Za 2-3 miesiące już się pokochają. Larusi już się nie boję Za tydzień idziemy do weta na pełny przegląd. Aha... no i coraz mniej wypuszcza z paszczy tych smrodliwych beknięć a w brzuszku już mu się rzadziej przelewa - na początku kiszki mu marsza grały non-stop. Staruś macha łapką do wszystkich swoich cioteczek :) A Pikuś się bardzo chętnie uczy, spoważniał od tego i zrobił się o wiele bardziej spokojny i posłuszny. Właśnie nauczył się warować. A przedwczoraj na spacerze spotkaliśmy dwa psy i chociaż mu się grzbiet zjeżył totalnie, obyło się bez awantur i natychmiast przybiegł do nas grzecznie. Nie myśleliśmy, że za naszego życia coś takiego zobaczymy. Aha! No i właśnie zważyliśmy Starusia: chłopina waży 4.5 kg :) Quote
ladyiga Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Chyba już nikt nie czyta tego wątku (za spokojnie ;))ale dla potomności piszemy: Staruś był wczoraj u weta na dokładnym badaniu. USG brzuszka i narządów w środku wykazało, że chłopina jest w bardzo dobrej formie. "Gdyby miał 2 lata to taki obraz "USG" też uznalibyśmy za bardzo dobry" powiedział pan doktor. Uszka bardzo zdrowe. Ogólnie chłopina jest w zadziwiająco dobrej formie jak na swoje lata :) Ma tylko lekkie szmery w serduszku wiec umawiamy się do psiego kardiologa. Poza tym, Starusio w paszczy ma "zasadzkę" czyli BAAAARDZO zepsute ząbki. Większość z nich trzeba będzie usunąć, ale najpierw dziadka musi obejrzeć kardiolog. Ma też być może troche problemy z oddychaniem - dostał na to tabletki i zobaczymy, co bedzie dalej. Poza tym dzisiaj dostał piękny nowy sweterek, bo przy tych wszystkich mrozach, trzęsie się z zimna na spacerku. Quote
figa33 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 nie no prawdziwa pięknota!!:loveu: wygląda bardzo elegancko:gent: Quote
ladyiga Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 idusiek napisał(a):o boszz.... psa sweterkują :D Staruś nam powiedział że marzył o właśnie takim sweterku Quote
izzie1983 Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Piękny ten sweterek. Ale kawaler wygląda :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.