AGA35 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 nad czym sie tu zastanawiać . Chętni są transport zorganizowany to sunia powinna jutro jechać do lublina i tyle. O ile przeżyje nocke z tą swoją króciutą sierścią . :-( w chwili obecnej -15 !! że nie wspomne o wietrze i zacinającym śniegu.:shake: Quote
Malwi Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 ze schroniska na dogo nie siedzi nikt .. chyba ... Quote
gonia66 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 JA tez kibicuje zdecydowanie Zuzi i domkowi w Lublinie....ilez trudnosci pokonala ES zeby znaleźć transport..ja myslalam ze sie nie uda szybko...i bardzo matrtwilam sie o sunie..ale jutro jest transport wiec mysle ze nie mozna czekac...pan przyedzie albo nie...a transport przeleci kolo nosa i wtedy wszystkie bedziemy plakac nad rozlanym mlekie,...:( ES a moze zadzwon jutro do schronu i popros konkretnie...powioedz jakie warunki i ze panstwu bardzoz alezy i juz transport zorganizowali...moze po dobroci sie uda???? Quote
ata Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Jeszcze bardziej boli mnie fakt, że to nowe schronisko. Miejsca w środku dużo. A szefostwu przeskadza zapach. A może ona w pomieszczeniu w ogóle się nie zes.. A w ogóle przecież schroniska mają służyć zwierzętom a nie....... Nie mogę sobie wybaczyć, że przy okazji zabierania Opery jej również nie zabrałyśmy. Udało nam się za to zabrać inną maliznę, dla której Agata,Sonia miała od ręki domek. A skąd ten pan w ogóle wie o Zołzi?? Quote
Malwi Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 goniu - jutro z rana zadzwonię do schroniska ... będzie kierowniczka to się z nią dogadam , bo z pracownikami nie ma co nawet ... o której będzie ten transport ? ata - nie tyle szefostwu co pracownikom ... Quote
ata Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Temu młodemu pracownikowi. Wydawał się bardzo miły ...... Wyć mi się chce z niemocy. Dawno już tak nie miałam ....... Widocznie pracownicy nie umięją ocenić zagrożenia. Albo jest im to wszystko jedno..... Quote
ata Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 A ilu ich tam pracuje?? Malwi ale gdyby szefowa zleciła pracownikom, aby ten i ten piesek, albo w takim typie wsadzili do środka, to przecież nie mieliby nic do gadania.:shake: Quote
gonia66 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 dzis dla Zołzi bedzie krytyczna noc...chyba ze sie przytuli do jakiegos wielkopsa....mocno..i szczelnie...jak pomysle ze my sobei w ciepelku a ta malizna tam sie trzesie to wszystkiem=go mi sie odechciewa..(zreszta nie tylko ona biedna pewnie sie trzesie:(:(takich psiow w shcroniskach jest tysiące dziś...:(:(:( Quote
Malwi Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 chociaz na pocieszenie napisze to ze zołzi ma koło siebie sunie z którą siedzi w budzie ... we 2 będzie im cieplej Quote
E-S Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Malwi napisał(a):goniu - jutro z rana zadzwonię do schroniska ... będzie kierowniczka to się z nią dogadam , bo z pracownikami nie ma co nawet ... o której będzie ten transport ? ata - nie tyle szefostwu co pracownikom ... Przez moją pracę jestem z panem od transportu na SMS-ach jutro (muszę jakoś wylecieć z roboty i dać kasę na paliwo a dzisiaj nie daliśmy rady się spotkać), bo on by jutro jechał, kiedy dojedzie ... w taka pogodę, tego nie powie nawet GPS, o Bogu nawet nie wspomnę. Do schroniska dzwoniłam, oni wiedzą, że na sunię czeka dom w Lublinie i że jest transport, niby mają ją rezerwować dla Lublina, rano jeszcze zadzwonię do Pani kierowniczki. Jak się za okno wyjrzy to też wiadomo, że wszelkie rozważania na temat kiedy kierowca dojedzie po Zuzię to bicie piany, wróżenie z fusów itp. co kto chce, w lubelskim mamy "w stepie szerokim", najgorzej odśnieżone miasto wojewódzkie w Polsce - zawsze mamy 1 miejsce, gazety o nas piszą i w TV pokazują, jeździmy na 2 na półsprzęgle, z duszą na ramieniu, k ...ą na ustach i staramy się ze wszystkich sił nie trzasnąć tańczącym kuprem auta w jakąś latarnię i uniknąć zderzenia z cudzym wirującym autem oraz pieszymi, bo nawet chwilami nie wiadomo czy się jedzie jeszcze po ulicy, już po chodniku, czy nawet po trawniku, na szosie jest kopny śnieg, pod spodem lód, nic nie posypane nawet piachem of course, w końcu zgodnie z nową świecką tradycją drogowcy musieli dać dowód prawdy w przysłowiu "zima znowu zaskoczyła drogowców". Do pracy 9 km po mieście jechałam dziś 1 h i 57 min, jutro ma być gorzej, więc kiedy dojedzie po Zuzię te ok. 300 km ??? I czy uda mu się w ogóle z Lublina wyjechać ? Kontenerek i kocyki dla Zuzi mam. Ewa Quote
gonia66 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 E-S napisał(a):Przez moją pracę jestem z panem od transportu na SMS-ach jutro (muszę jakoś wylecieć z roboty i dać kasę na paliwo a dzisiaj nie daliśmy rady się spotkać), bo on by jutro jechał, kiedy dojedzie ... w taka pogodę, tego nie powie nawet GPS, o Bogu nawet nie wspomnę. Do schroniska dzwoniłam, oni wiedzą, że na sunię czeka dom w Lublinie i że jest transport, niby mają ją rezerwować dla Lublina, rano jeszcze zadzwonię do Pani kierowniczki. Jak się za okno wyjrzy to też wiadomo, że wszelkie rozważania na temat kiedy kierowca dojedzie po Zuzię to bicie piany, wróżenie z fusów itp. co kto chce, w lubelskim mamy "w stepie szerokim", najgorzej odśnieżone miasto wojewódzkie w Polsce - zawsze mamy 1 miejsce, gazety o nas piszą i w TV pokazują, jeździmy na 2 na półsprzęgle, z duszą na ramieniu, k ...ą na ustach i staramy się ze wszystkich sił nie trzasnąć tańczącym kuprem auta w jakąś latarnię i uniknąć zderzenia z cudzym wirującym autem oraz pieszymi, bo nawet chwilami nie wiadomo czy się jedzie jeszcze po ulicy, już po chodniku, czy nawet po trawniku, na szosie jest kopny śnieg, pod spodem lód, nic nie posypane nawet piachem of course, w końcu zgodnie z nową świecką tradycją drogowcy musieli dać dowód prawdy w przysłowiu "zima znowu zaskoczyła drogowców". Do pracy 9 km po mieście jechałam dziś 1 h i 57 min, jutro ma być gorzej, więc kiedy dojedzie po Zuzię te ok. 300 km ??? I czy uda mu się w ogóle z Lublina wyjechać ? Kontenerek i kocyki dla Zuzi mam. EwaAleż Ty kobieto zzzorganizowna jestes na maxa...normalnie podziw i uklony:)...zazdroszcze, bo ja to taki roztrzepaniec jestem...:/Ciesze sie i mam nadzieje ze wszystko jutro sie uda- nalezy sie w kazdym razie udana akcja- bo organizacja- na medal:):)DZiekujemy:D Quote
ata Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 U mnie na 4 pietrze w tej chwili -11C Drugą noc z rzędu śni mi się to Wasze schronisko.... Koszmar..... Za chwilę muszę wyjść z domu, aż mi się niedobrze robi .... Mocno trzymam kciuki aby mała była cała i zdrowa i aby cała ta akcja dobiegła już do szczęśliwego końca . Quote
Agata,Sonia Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Rozmawiałam przed chwilą z pracownikiem schroniska.Wiedzą,że dzisiaj ktoś ma po nią przyjechać Quote
Agata,Sonia Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Wyć mi się chce jak pomyślę o tych wszystkich biedulkach z krótką sierścią siedzących w budach:placz: Moja sunia-mix jamnika wyszła na chwilę na ogród i cała się częsła jak galareta:-( Quote
tanitka Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 czy ta drobina ma szansę dziś opuścić schronisko? Quote
gonia66 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 OJ..trzymam kciuki ze sie wszystko ulozy....i dzis Zołzia juz bedzie bezpieczna...no musi sie ulozyc przeciez:) Quote
E-S Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Jasna cholera człowiek, który miał po nią pojechać .... musi się przespać (???) tak mi oznajmił, bo w nocy był tez w trasie, organizuję drugi transport na dzisiaj, jak mi się nie uda, jutro zabierze ją Pati-c tyle bo dorwałam się w cudzej firmie do cudzego kompa i musze już leciec do siebie. Ewa Quote
E-S Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 No i dzisiaj nikt nie mógł rzekomo pojechać, jutro zabiera ją do nas Pati-C, załatwione. Dzisiejszą noc Zołzi spędza w budynku, Łukasz miał ją zabrać. A w 1 budzie śpią nawet nie we dwie - tylko wszystkie 4 suczki z tego boksu i się grzeją nawzajem. Pati-C jedzie z Warszawy, w taką pogodę ma 5 godzin podróży, spod Ostrowa do Lublina gdzieś z 6-7, Zuzia powinna być wieczorem w swoim domku. Ufff to powiem jutro jak obie Pati i Zuzia całe i zdrowe tu dojadą. Ewa Quote
Malwi Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 4 ? oo ... to musiała zakwaterowanie zmienić albo musieli dokoptować do niej kogoś ... w każdym bądź razie trzymam Kciuki zeby Pati dojechała cała i zdrowa bo ta pogoda to masakra ... jeszcze w ogóle nie odśnieżone drogi są ;/ Quote
ata Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Nareszcie jakieś pozytywne wieści w sprawie Zołzi (chodzi mi o pracowników) W zeszłą sobotę w budzie były tylko 2 psiaki, więc może coś przybyło, faktycznie:roll: Quote
malibo57 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Przepraszam za off - mam nadzieje, ze Zołzi wybaczy;-) Pomoc pilnie potrzebna w Konstancinie, w lecznicy dla psów powypadkowych - Gmina wysyła tam hycla, bo potrzebuje miejsce dla innych psów. Środkowy banerek. Będę wdzięczna za chwilkę uwagi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.