Jump to content
Dogomania

Zołzi - mix Jamnika i ... DUMBO ;)- już w DS! akcja ekspresowa , Dziękuję Dziewczyny!


Recommended Posts

  • Replies 200
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

niestety ... z zołzi nic się nie da zrobić ... wczoraj przybyło jeszcze 5 szczeniaków i świeżo zwolniony kojec w szpitaiku do którego miała iść zołzi musiały zająć maleństwa .... Paulina , albo Missy może wy dałybyście radę wziąć małą chociażby na święta ?


za jakąś odzinkę ma być Pan który zarezerwował wczoraj Zołzi .. chce ją zobaczyć ... być może ją weźmie więc jeszcze nic nie wiadomo ...
Dziś dzwoniła do schroniska Pani z Lublina , mówiła że nadal nie ma transportu...


jak tylko Facet obejrzy Zołzi pracownik da mi znać czy ją bierze czy nie ...

Posted

Missy może ją wziąć, ale tylko na 3-4 dni, bo musiałaby ją trzymać w pokoju, bo ma kota, który nie akceptuje innych zwierząt. Ja z rodzicami w 2 święto wyjeżdżam a w dodatku nadal mam u siebie na DT suczkę buldożka i nie wiem kiedy pojedzie do nowego domu.

Czekamy na wieści co z tym panem z Ostrowa.

Posted

Właśnie w mojej miejscowości, koło biedronki moja córka widziała zamarzniętego pieska:-(

Ja wiem, że wszystkie psiaki są w potrzebie, ale są też takie które potrzebują ją natychmiast. Jeżeli ona przeżyje to będzie prawdziwy cud !!!

Posted

Tak jak Paulina pisała, mam bardzo samolubnego kota, który nie toleruje innych zwierząt i jestem przekonana, że jakby dorwał Zołzi, to nie byłoby zbyt ciekawie ( Paulina mówi, żebym wspomniała o wadze i wielkości mojego kota :P jakieś 7-8 kilo ;) ) więc zapasy na pewno by przegrała Zołzi. Jedynie mogłabym ją zamknąć u siebie w małym pokoju, ale i tak nie mogłabym z nią cały czas siedzieć, obiecałam babci, że będę do niej przyjeżdzać i pomagać w sprzątaniu, gotowaniu itd. Nie wiem czy taka samotność w małym pomieszczeniu byłaby dla Zołzi dobrym pomysłem, ale no ostatecznie 3-4 dni mogłaby u mnie pomieszkać.

A Ty Malwina? Nie masz żadnego zwierzaka, u Ciebie nie dałoby rady jej przetrzymać?

Posted

Łukasz mówił, że ten pan z Warszawy jutro przyjedzie "obejrzeć" Zuzię-Zołzę, ja z kolei jutro najprawdopodobniej będę mieć transport łączony z Marinkaa, która odwozi pieski z Lublina do hoteliku za Ostrowem WLKP, pod Konin, transport albo nasz lubelski, albo Pati-c, zalezy to już od ceny tylko, jutro będę wiedzieć kto jedzie. Wiem, że Zuzia nie jest wysterylizowana, ten pan z Warszawy to nie hodowca??? Ewa

Posted

spróbuje rodziców namówić żeby wziąć ja na święta ... ale w domu świeżo po remoncie , pełno kartonów jeszcze nie wszystko rozpakowane wiec jest istna maniana .... postaram się ale nie obiecuję ...

Posted

E-S napisał(a):
Łukasz mówił, że ten pan z Warszawy jutro przyjedzie "obejrzeć" Zuzię-Zołzę, ja z kolei jutro najprawdopodobniej będę mieć transport łączony z Marinkaa, która odwozi pieski z Lublina do hoteliku za Ostrowem WLKP, pod Konin, transport albo nasz lubelski, albo Pati-c, zalezy to już od ceny tylko, jutro będę wiedzieć kto jedzie. Wiem, że Zuzia nie jest wysterylizowana, ten pan z Warszawy to nie hodowca??? Ewa


nic nie wiem na ten temat ... Łukasz powiedział mi tylko że ktoś przyjedzie , ale nic więcej ...

Posted

ata napisał(a):
Czy ta pani z Lublina nadal zainteresowana????? Tutaj takie pustki:-(
Malwi pisz proszę, czy sunia już w środku .....??

Ata, ja pracuję 12 godzin dziennie i taki mam charakter pracy, że nie mam możliwości korzystania z internetu. Teraz zresztą nawet gdybym wszystkich z gabinetu wywaliła i się zamknęła na 4 spusty, żeby net odpalić w spokoju i czymś innym niż pracą się zająć to i tak nie dam rady, bo TPSA mi padła razem z neostradą. Mam dostęp do internetu tylko przed i po pracy, z domu. Takie mam życie. Państwo nadal są zainteresowani i zależy im na suni. Domki widać biją się o Zołzę. I dobrze, żeby to się tylko przełożyło na jak najszybsze opuszczenie schronu. Ewa

Posted

Malwi sorki, ale już mi sie szefostwo nie podoba. Byłam, widziałam na własne oczy 2 pomieszczenia w których Zołzi spokojnie mogłaby przebywać. Nawet, gdy nie macie tam ocieplenia, to i tak lepsze niż w tej budzie, o ile dobrze się przyjrzałam letniej.... Absolutnie nie chcę krytykować Waszego schroniska, bo wiem, że najłatwiej jest dokopać obcemu, podczas, gdy u siebie nie ma się lepiej.

Posted

Dzwoniła do mnie właśnie moja przyjaciółka Iwona, córka państwa z Lublina, którzy chcą zabrać Zuzię. Rozmawiała z Łukaszem, pytała mnie po co się szuka psu domu, skoro sunia ma dom, a jest tylko kwestia transportu, który będzie najprawdopodobniej jutro, tzn. jutro by ktoś pojechał po Zuzię-Zołzę, ani ona, ani jej rodzice nie muszą jechać oglądać psa "na żywo", bo chcą Zołzę taką, jaka jest, niezależnie od tego jaka by się nie okazała, że jest, poza tym, jeśli istnieje cień ryzyka, że weźmie ją hodowca i będzie ją krył 2 razy w roku i handlował szczeniaczkami na allegro - to nie można jej takiej osobie wydawać.
Ze swojej strony mogę dać gwarancję i dobrego domu i najlepszych rąk dla psa, ja bym swojego bez mrugnięcia okiem u nich zostawiła, a i Zdrapka nic przeciwko temu by nie miała i zawsze do nich jeździ i uwielbia tam być, państwo mieli już psy, także przygarnięte bezdomne, radzą sobie doskonale, po śmierci ostatniej stareńkiej, znalezionej bezdomnej suni nie mają psa już od kilku lat, psu mogą poświęcić cały czas, bo obydwoje są na emeryturze /Iwona pracuje i teraz jej nie ma w Lublinie/ tak więc decyzja należy do Malwi. Ewa

Posted

E-S ... decyzja tak naprawdę nie należy do mnie a do schroniska ... ja chętnie bym ją oddała do Lublina , ale nie poradzę na to że pracownicy chcą ja wydać komuś innemu i w dodatku nie kwapią się żeby było jej ciepło ....

Posted

Schronisku jest chyba obojętne, do jakich rąk jaki pies trafi, chyba działa zasada - kto pierwszy ten lepszy. Ci Państwo boją się, że Zuzia - Zołza trafi do hodowcy albo nieodpowiedzialnych ludzi, którzy jej nie oswoją, tylko szybko się zniecierpliwią, znudzą i wywalą, albo do bloku, gdzie przestraszona będzie szczekać bo coś na klatce schodowej będzie się działo i tez ją wywalą, bo się sąsiedzi będą skarżyć, albo do domu pełnego dzieci, które będą ją męczyć i w końcu któreś chapnie i wywalą albo zawiozą do uśpienia, albo będą lać sunię, jak ci od tego jamnisia Domisia:
http://www.dogomania.pl/threads/173966-UdrAE-czony-jamnik-byA-workiem-treningowym-ZA-TM-przepraszam-A-e-nie-zdAE-zyliA-my
itp. itd., jak wiemy z doświadczenia wszystkie wersje realne. Ewa

Posted

Malwi sama widziałaś, że biegałam po Waszym schronisku jak wariatka i próbowałam Tobie pokazać tą psinkę. Nie dlatego, że jest taka piękna taka miła tylko, że ona nie ma szans przetrwać tych mrozów. Do Ciebie absolutnie nic nie mam. Czy macie w schronisku psiaka z taką sierścią i dodatkowo taka kruszynkę?? Raczej nie, przynajmniej ja takiej nie widziałam. A może jej już tam nie ma może już zamarzła a teraz wciskają kity o jakim.ś panu, który chce ją adoptować.
Czuje się bardzo bezsilna. Gdyby nie te święta....... Czy szefostwo siedzi na dogo???. Jeżeli tak to za chwilę będziesz miała kłopoty...... Bo po Twoim ostatnim wpisie dużo osób będzie zbulwersowanych!!!
Malwi dziękuję za przybliżenie tematu.

Posted

przeczytałam cały wątek (no nie było tego znowu tak dużo) i czekam na rozwiązanie sprawy suni z zapartym tchem
oby ten dom w Lublinie doczekał się Zołzi (czytaj) Zuzi

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...