maja jav Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 Boze, to niestety moze byc nosówka w postaci nerwowej:shake: te wymioty i biegunka, wskazuja na postac niezytowa po ktorej niestety sa objawy neurologiczne, ja to przerabialm rok temu:placz: , tylko nie to. Quote
Guciek Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 narazie nie dostałam żadnych nowych wieści co u Kropy Quote
Guciek Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Witam! Niestety mam bardzo przykrą wiadomość. Suńka, którą od państwa kupiłam, była w bardzo złym stanie i niestety nie udało mi się jej odratować. Lekarz weterynarii już na pierwszej wizycie stwierdził, że pies jest skrajnie wyczerpany i wygłodzony. Pani doktor miała nadzieję, że niedowład tylnych łap jest spowodowany jedynie anemią. Suńka dostawała witaminy, przez dwa dni, trzeciego dotała kroplówkę. Z dnia na dzień jej stan sie pogarszał, a w czwartek miała już typowe dla nerwowego stadium nosówki, tiki łapy i kłapanie pyskiem. fragment maila... siedze i rycze..w dodatku posądzono ans o to, ze oddalismy chorego psa zeby pozbyc sie problemu... :( to mnie tez zabolało...przeciez zebym wiedziala, ze mala miala nerwowa nosówke to ja bym jej nigdy nie dała i leczyła u mnie! a co ja poradze, ze Tadeusz Żołyniak to dupa kozia nie weterynarz i nawet u psa nosówki nie rozpoznał?! I wmawiał, ze jest OK, dawał antybiotyk a my mu slepo wierzylismy? Niby jest jeszzcze A.B. ale on tak samo sie nadaje-szczepi psa wodą a nie szczepionką... Boze, no ja niewytrzymam :( W domu mam awanture, ze psa do domu przywlekłam, ze mam teraz cos zrobic i wogole. I nigdy więcej nie będzie u nas psa ze schroniska. GRATULUJE ZAYGMUNTOWI KOLOSOWI-GŁUPIEMU KIEROWNIKOWI RADOMSKIEGO SCHRONISKA ZA CZĘŚCIOWE DOPROWADZENIE DO SMIERCI PSA, DO BÓLU PO STARCIE KROPKI I DO TEJ OBOJĘTNOSCI LUB JAK TO SIE NAZYWA 'PSEUDOMIŁOSCI" DO ZWIERZĄT ORAZ TEGO, ŻE JUŻ NIGDY PRZEZ CONAJMNIEJ 6 LAT W MOIM DOMU NIE ZAGOŚCI PIES ZE SCHRONISKA! BRAWO!!!! Quote
mosii Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Kropeczko:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: (*) no nie mogę:placz: Quote
Guciek Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 ja czuje, ze to moja wina :( mogła zostać u nas, ja mam takie szczescie, ze wiekszosc chorych psow co u nas sa to przezywaja :( Zzazwyczaj nie wierze w przenaczenia i takie pierdoły ale to sie potwierdza juz nie pierwszy i nie drugi raz! Dwa, ze weterynarz to pierdoła najwidoczniej... Myslalam, ze az tak zle z nim nie jest, ale ponoc nawet nie takie witaminy jak trzeba dał suni! :( Szkoda, ze to jedyny wet w okolicy.... Na szczescie nowi wlasciciele uwierzyli, ze my nie chcielismy sie pozbyc problemu i to wina weta :( ... Quote
shirrrapeira Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Biedny pies i biedny wlasciciel. Ech tak jest przykro jak pies umiera Quote
red Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Guciu, bardzo mi przykro, że tak się stało, niestety te maluszki ze schroniska tak kończą, mimo że ludzie je ratują jak mogą. Czy wybierasz się do szpitala? Quote
maja jav Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Kochana Gucio, z nosówka to juz tak jest ,ze dopOki nie wystapia typowe objawy nerwowe takie jak tiki i klapanie szczeka czyli poczatek nosówki, to zaden wet. nie powie ci ze to nosówka, nawet w najlepszej lecznicy, a test na nosówke wykonuja tylko nieliczne, najlepsze lecznice w kraju i nie daje on w 100% pewnosci, tylko przy silnej nosówce w poczatkowej fazie choroby. To najgorsza z psich chorob, bo trwa dlugo, pzrebiega b. roznie i naprawde nigdy nie wiemy czy t otylko biegunka z zatrucia, kaszel i katar z przeziebienia czy t ojuz objawy nosówkowe Wiem o tej strasznej chorobie ,wszystko gdyz przerabialam to juz 2 krotnie:-( z psami ze schronisk. Teraz tez mam w domu sunke , ktora codziennie obserwuje , bo nie wiem czy to nie byla postac oddechowa nosówki, suczka jest z Myslowic, gdzie pzrypadki nosówki sz b. czeste. Nie win siebie ani weta, wierz mi moja byla leczona u najlepszego specjalisty, i tez to nic nie dalo:-( taka paskudna choroba A schron powinien byc wysprzatany, spryskany virconem, i nie powinny pzrynajmniej pzrez 2 miesiace trafiac tam nieszczepione szczeniaki, ale to marzenie:shake: Mam nadziej ze zaszczepiliscie Czarusia zanim spotkal sie z Kropka i ze jest zdrowy Quote
Guciek Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 Czaruś szczepiony nie miał kontaktów z Kropką. Nawet jej na oczy nie ujrzał. Chyba, że z fotek. Mimo wszystko pojęcie tego weterynarza mnie dobija. On sie nadaje do swin i krow a nie do psow. Przypomnialo mi sie jak gadałam z nim o kastracji moich psow-stanowczo odradzał bo tylko przytyją. Suke ew. jeszcze mozna ale psa nie bo sie zrobi cłapcok i bedzie gruby jak bania :-? Red-jade w czwartek. Miałam dzis ale tacie wolnego w pracy nie dali. W czwartek sie okaże czy mnie od razu zostawiaja czy wyznaczą termin ;-) Quote
Tigraa Posted October 31, 2007 Author Posted October 31, 2007 Dla maleńkiej Kropeczki, która nie zdążyła nacieszyć się życiem. Pamiętamy o Tobie malutka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.