Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 273
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 months later...
  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Próbuję bezskutecznie poskromić temperament Aresa. Zrobił się z niego wielki pies. Jest grzeczny jak nikogo nie widzi. Obszczekuje ludzi tak, że się go boją. Ciągle słyszę o kagańcu.Ludzie się wręcz domagają, żebym chodziła z nim w kagańcu.
Załozyłam mu go, ale ściąga. Jest za duży. Kantarek kupiłam, ale go przegryzł.Stoczyłam z nim walkę na środku ulicy. Ludzie mnie aż żałowali. Już nie mogę go puszczać wolno, bo zaraz biegnie do znajomych psów i straszliwie je obszczekuje. Boję się, że kogoś pogryzie i będzie problem.

We wtorek jadę z nim na pierwsze spotkanie w szkole dla psów.

Posted

No prosze..To sie z Aresa zrobił urwis..Mam nadzieje,ze w szkole sie do uda ułozyc..

A moze jakieś foteczki?Baardzo bym chciała zobaczyc teraz chłopaka

Posted



Niniejszym podajemy do wiadomości, że w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami dot. w pracy Oddziału Fundacji EMIR w Sosnowcu , a w szczególności dotyczącymi rzetelności rozliczeń finansowych oraz wpłat darczyńców przekazywanych na ratowanie psów – z dniem 1.06.2010 szef Oddziału w Sosnowcu zostaje zawieszony w swoich czynnościach tj. pozbawiony prawa do zbierania pieniędzy w imieniu Fundacji EMIR , podejmowania decyzji oraz reprezentowania fundacji .
W związku z powyższym Zarząd Fundacji EMIR zwraca się do wszystkich Darczyńców, którzy wspomagali finansowo Oddział Fundacji EMIR w Sosnowcu z prośbą o pilny kontakt pod nr tel .785 077 077
– Zarząd Fundacji „Emir”

Posted

[quote name='Multikota']Wczoraj Aresek był u weta i został zważony. Tydzień po przyjeździe do mnie ważył 19 kilo. teraz prawie 29 kg.:eviltong:




No to się chłopakowi poprawiło :)

  • 5 months later...
Posted

Hej ! CZy ktoś nas pamięta?


Z Aresem wychodzę tylko na smyczy.Pogryzł już 2 małe psy. Miałam nieprzyjemności. Inne, większe psy rzucają się na niego. Mam problemy na spacerze, bo muszę uważać na wszystko co się rusza. Ares był juz raz pogryziony.Na szczęście miałam gaz i napastnik oddalił się szybko. Ares też nie jest bierny. Jak zbliża się napastnik, to jest gotowy do walki. Teraz nie wychodzę na spacer bez gazu. Niestety, ludzie wypuszczają psy i w każdej chwili może Areskowi grozić niebezpieczeństwo, nawet na smyczy.

Stale mam problemy ze smyczą. Ciągnie. Wdrożyłam szkolenie. Są pewne efekty, ale gdy w grę wchodzą emocje, nie ma na niego siły. Ledwo go mogę utrzymać. Ze spaceru wracam wykończona i mokra.On też, bo dużo siły wkłada w ciągnięcie smyczy.

W domu jest bardzo kochany i pieszczoch. Gdyby był lżejszy i mniejszy mogłabym go łatwiej okiełznać.

Ciocia J_ulia zapowiadała wizytę u nas, jednak dotąd nie pojawiła się. Ciągle na nią czekamy.:roll:;)

Posted

Pamiętamy, pamiętamy :)
No coż, takie są te nasze psiaki;) Mam podobne problemy z przygarniętym Reksem ale on waży .... 53 kg :) I spacer z nim jest lepszy od siłowni;) Ćwiczy wszystkie mięśnie, również szyjne ;)

  • 1 month later...
  • 2 years later...
Posted (edited)

W grudniu minęły 3 lata odkąd Ares jest z nami. Od jesieni ma malutką koleżanką Janeczkę, której specjalnie nie lubi, ale juz się pogodził, ze nie jest jedynym psem.

Edited by Multikota

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...