Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 634
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sabunia już grzeje kuperek w nowym domku! Państwo zachwyceni , dzieci też! Sabunia podczas drogi była bardzo grzeczna, a do nowego domku weszła jak do swojego i z miejsca rozkochała w sobie domowników.

Więcej wiadomości wieczorem:)

Co do naszego chudziaka , to rozmawiałam z wetem który go prowadzi. Będzie pobrany mocz do analizy pod kątem cukrzycy, bo cukier ma nieznacznie podwyższony. Jeśli wszystko będzie dobrze i to zostanie wykluczone- zostanie zbadaną tarczyca. Na zamawiam mu karmy dla cukrzyków , bo one maja za zadnie odchudzić (co w jego przypadku jest absolutnie wykluczone) , ale dobrą karmę wysoko energetyczną- zostało o skonsultowane z weterynarzem.

Gucio bardzo dobrze radzi sobie na razie bez mamy. Dzwoniłam ,żeby się spytać. Bawi się i dokazuje z Moną.

Posted

Zróbcie Guciowi jeszcze badanie kału, bo czasami chudość powodują dosyć niestandardowe (a w sumie łatwe do wyleczenia) pasożyty, które nie giną przy zwykłym odrobaczaniu. Wiem co mówię, przerabiałam to niedawno.

Posted

Właśnie zamówiła i zapłaciłam za karmę dla Gucia. Wyszło tego 208. 00 zł...

NUTRA NUGGETS PROFESSIONAL 15 KG - 139,00 zł
BELAMY EXCELLENCE - KURCZAK PUSZKI 1250g- 12 SZTUK- 69,00 zł

Nutrum poleciła wet, ja tez mam o tej karmie dobre zdania . Do tego musiałam zamówić puszki bo przy samym suchym Gucio grymasi i trzeba mu je zanęcać...
a trzeba chłopaka szybko utuczyć...koniecznie.


Karma powinna dojść do 48 godzin.
Wieczorem zrobię zestawienie.

Posted

Dziękuję Ci J_ulio serdecznie za wszystkie wyjaśnienia dotyczące adopcji Sabci.
Jestem już spokojna, wiedząc, iż zarówno Ty, jak i BajkaB będziecie czuwać nadal nad Sabunią.

Dziękuję także za szczerość i prawdę:
[quote name='"J_ulia"']Moje drogie kochane Ciotki i Wujkowie muszę się wam do czegoś przyznać.

Od pewnego czasu pomagałam nieoficjalnie w Fundacji Emir w Sosnowcu i po długich namysłach podjęłam decyzje o wstąpieniu w jej szeregi , bo przekonałam się ,że w mojej sytuacji w ten sposób mogę bardziej efektywniej pomagać pieska.
Długo się wahałam, ale uważam ,że podjęłam dobrą decyzję...
We wtorek odbieram legitymację... Działanie w Fundacji to trochę jak działanie w wojsku.... wielu rzeczy oficjalnie już mi nie będzie wolno , ale plusy przeważyły nad minusami...
To była przemyślan decyzja , a przed jej podjęciem uprzedziłam , że przyjmując moją osobę muszą mnie wsiąść z całym moim inwentarzem i zobowiązaniami względem piesków.
Bajka B się się zgodziła- nie miał wyjścia

Czyli moi podopieczni obecni i przyszli będą odbierani i adoptowani w oparciu o umowy Fundacji "Emir". Zawsze będzie przeprowadzona wizyta przed i po oraz podpisana umowa... w razie jakichkolwiek nieprawidłowości , zwierzak będzie odbierany...

Jest to też o tyle dobre ,że jeżeli by mi się coś stało .... to pieski nie zostaną same...

Nadal Saba i Guci są pod "moją opieką" czyli to ja będę odpowiedzialna za zdobycie pieniędzy (bo niestety Fundacje na kasie nie siedzą) , zapłacenie hoteliku, jedzenia czy weta... mam nadziej ,że w tym mi nadal będziecie pomagać...
Już niedługo wszystkie wpłaty na Nie będą wpływać nie na to konto co obecnie, a Fundacyjni z zastrzeżeniem ,że są to pieniądze Saby i Gucia , a później każdej kolejne bidy ,która z waszą pomocą trafi do hoteliku w Mielcu. Ma to ponadto dwojakie uzasadnienie , po pierwsze po tych wszystkich przekrętach na Dogo uważam ,że tak jest bezpieczniej, po drugie z US nigdy nic nie wiadomo...

Od pewnego czasu pomagam tez w schronisku w Gliwicach gdzie zajmuje się TTB czyli terierami typu bull i nadal z całym poparciem będę to robić... pieski te również będą z uwagi na duże niebezpieczeństwo trafienia któregoś z nich do osoby nieodpowiedzialnej lub na walki obcięte moimi i Emirowymi wizytami przed i po adopcyjnymi oraz odpowiednią umową...

Wracając do kolejnych bid potrzebujących pomocy to będę się starała- jeśli się tylko zgodzicie- wybierać najbardziej potrzebujące pieski z Gliwickiego schroniska, które sobie nie radzą, bądź w warunkach schroniskowych nie mają szansy ...
Będzie to jeden góra dwóch podopiecznych na raz , bo niestety nie można pomóc wszystkim, a jak ja się już do czegoś biorę to lubię mieć wszystko zapięte na ostatni guzik... a to niestety wymaga czasu , którego mi ostatnio chronicznie brak...

To tyle z mojej strony w tej kwestii, mam nadziej ,że zrozumienie moja decyzję i nadal wspólnie będziemy pomagać pieską. Może troszkę inaczej, ale na pewno nie gorzej...

Twoja decyzja jest przemyślana, zatem pozostaje mi tylko ją uszanować i życzyć Ci sukcesów oraz zadowolenia z pracy w Fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych EMIR.

Fundacji EMIR gratuluję pozyskania tak zacnej Osoby, jaką jest J_ulia.

Czekam z niecierpliwością na relację z nowego domu Sabuni:loveu:

Posted

Rozamawiałm z domkiem. Są Sabunią zachwycenie :):):) Pani pięć razy zapewniał mnie ,że aż tak fantastycznego psa się nie spodziewała, że jest kochana, miła, całuśna... a Mąż już zdążył się w niej zakochać.

Mam zdjęcia niestety tylko na komórce, ale zawsze to coś. Postaram się je dzisiaj wrzucić. Bardzo żałuje ,że po tylu trudach to nie ja była obecna przy adopcji , ale jestem już umówiona wstępnie na odwiedziny . Już się nie mogę doczekać:)

Życzę Ci dużo szczęścia w nowym domu Sabuni.


======================================

Dzwoniłam pytać się jak Gucio znosi rozstanie z mamą. Jest dobrze. Nie płakał, nie wył tylko dokazywał z koleżanką Mona. Tak sobie myślę ,że dla Gucia idealnym domkiem (jak już dowiemy się co mu jest) będzie miejsce gdzie będzie miał taką psią koleżankę.... Bo Gucio to towarzyski pieski, bardzo nie lubi samotności- zresztą nigdy sam nie był.

Posted

Cześć.
Julcia czyli pieniążki starczą na Luty i Marzecna hotel? Napisz mi co i jak. Bo jakoś nie mogę wyczytać czy wszystko poszło na leczenie czy zostało na hotel? Pozdrawiam Gucia i duże mizianko dla psiuneczka.

Posted

katarzyna005 napisał(a):
Cześć.
Julcia czyli pieniążki starczą na Luty i Marzecna hotel? Napisz mi co i jak. Bo jakoś nie mogę wyczytać czy wszystko poszło na leczenie czy zostało na hotel? Pozdrawiam Gucia i duże mizianko dla psiuneczka.


Witaj :) uzupełniłam pierwszy post. Jeśli choroba Gucia okaże się nie jest poważna to ma on opłacony luty i marzec. Troszkę z tych pieniążków pójdzie na weta... na badanie moczu, kału i jeżeli sytuacja się nie zmieni - tarczycy. Bo te badani trzeba będzie zrobić. Powinno na chwile obecna starczyć, jeżeli w tej kwestii coś by się zmieniło dam od razu znać.

Rozmawiałam z p. Asią z hoteliku... Gucio zaczął JEŚĆ! Wręcz pożerać wszystko co mu się pod pyszczek da... zjada prawie 200 % dawki i jakby mu się dało zjadałby jeszcze więcej...Bardzo dobrze może chłopak trochę przytyje , bo waży tylko 18 kg... jest teraz codziennie ważony.

Odkąd nie ma Saby Gucio paradoksalnie jest spokojniejszy i mniej nerwowy...

Będę dzisiaj dzwonić do nowego domu Saby i popytam się co tam u dziewuszki słychać i oczywiście dam Wam znać...

Posted

A może dobrze sie stało, ze psiaki zostały rozdzielone? Może o była najwyzsza pora aby odciąc pepowinę?
Dokąd Gucio, stary kawaler, miał sie trzymac maminego ogona?:evil_lol:

Posted

przed chwila rozmawiałam z pania Joasia , opiekunką w hoteliku o Guciu. Jest spokojny, po rozstaniu z mamą , je rzeczywiście porcje zwielokrotnione, ale nie przybywa. na wadze jak wszystkie inne psiaki pod opieką hoteliku. Może on poprostu nie może się przystosować do sytuacji bez swojego człowieka.? MAM NADZIEJE ŻE W KOŃCU I JEGO KTOŚ POKOCHA. jeśli wyniki badań nie wykażą niczego z odchylen od normy to najlepszym lekiem jest jego własny ludż!!!

Posted

bela51 napisał(a):
A może dobrze sie stało, ze psiaki zostały rozdzielone? Może o była najwyzsza pora aby odciąc pepowinę?
Dokąd Gucio, stary kawaler, miał sie trzymac maminego ogona?:evil_lol:


Dokładnie :)
Gucinek musi zacząć żyć samodzielnie, na swój własny rachunek :)

Posted

[quote name='"bela51"']A może dobrze sie stało, ze psiaki zostały rozdzielone? Może o była najwyzsza pora aby odciąc pepowinę?
Dokąd Gucio, stary kawaler, miał sie trzymac maminego ogona?
Dobre :cool2:
Skoro u Gucia po rozstaniu z Mamą wszystko ok, to czekamy na wiadomości od Sabuni.
Julio - dużo zdrówka:loveu:

Posted

Dogo w końcu wrzuciło mój post...

Doszły wpłaty od:
bela51- 5 zł
Aska7- 30 zł
Dziękuje ślicznie


Udało mi się zrzucić zdjęcia Sabuni z jej 1 dnia w nowym domu:)



O to nowy Idol Sabuni... nie odstępował go na krok...



Posted

Bardzo się cieszę, że Sabunię pokochała cała Rodzina.
Sama Sabunia, jak wynika z opisów pod fotkami, wybrała sobie przewodnika w osobie Pana Domu.

Pozdrawiam całą sympatyczna Rodzinę Sabuni i czekam na kolejne odwiedziny oraz fotografie naszej wspólnej Ulubienicy - Sabci:loveu:

Posted

Dzwoniłam i pytałam się co u Gucia kochanego słychać...

Słuchajcie, Gucią nam dorośleje...
Rozstanie z Saba wychodzi mu paradoksalnie na zdrowie.. jest mniej nerwowy!, spokojniejszy, nareszcie zaczął jeść, ba... pożera swoją porcję 150 % normy (jakby mógł to Monie tez by zjadł)... Wydaje się ,że Sabunia go totalnie dominowała i biedak nawet w jej towarzystwie bał się porządnie najeść...
Na razie waga stoi... 18 kg,
ale przynajmniej już nie chudnie... :)
Jeśli badani wyjdą dobrze (ma taka nadziej )...
to trzeba się będzie brać za poważne indywidualne ogłaszanie chłopaka ,
bo za długo już miejsce w hoteliku blokuje ;)

Posted

Jakie fajne wieści ...
Ja miałam pod swoją opieką Azę i Anu - Bliźniaczki. Wydawało się, że nie mogą bez siebie żyć. Rozdzielenie wyszło im na dobre i teraz wiem, że nie trzeba się martwić. Jeśli dostaną każde "swojego człowieka" to będą szczęśliwe.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...