gosia_kielce_krakow Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 witam, ponieważ nie wiem czy moje pmki do Pani Pokerowej dochodzą, ani czy e-mail aktualny i doszedł.. gdyby nie to proszę o kontakt: [email protected] ... Mam parę pytań dot. Tami, a dokładniej jej adopcji, ponieważ ujęła mnie za serce :) Quote
Poker Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 w tej chwili podeszłam do komputera , bo pracować niestety też muszę. Cieszę się ,że Tami się podoba.Jest słodka i śliczna, ale tak jak pisałam długa jeszcze przed nami droga do zdobycia przez nią zaufania do człowieka. Tami jest bardzo chuda, ma może 60 % wagi należnej, dopiero po podtuczeniu będzie można ją wysterylizować i przekazać nowym właścicielom. Jeżeli potencjalny stały domek wytrwa i poczeka na sunię, to wszystko jest możliwe. Czeka ma pytania. Quote
Awit Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Ojej Tamisiu zdrowiej maleńka:-(Jeśli nowa potencjalna Pani zakochała się w Tami tak na poważnie, to wytrwa w oczekiwaniu na swoje szczęście Quote
gosia_kielce_krakow Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 witam ponownie, wysłałam dość długiego maila na Pani adres, który znalazłam w profilu:) jest on dość osobisty, dlatego wolałabym nie wklejać go na forum, tylko kontaktować się prywatnie. Życzę miłego wieczoru, gosia p.s. ja się zakochuję tylko na poważnie :loveu: Quote
Poker Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Tamisia robi postępy :multi:, przywitala męża.Na spacerku przeciąga się ,ziewa czyli wrzuciła na luz. Przed chwilą wymknęła się na ogródek i nie chciała wracać,pobiegła za dom.Dałam jej czas na zastanowienie.Powtórnie ją zawołałam, chwilę postała i pryzszła pod drzwi i w końcu sama weszła do domu :multi: Koo od rana już nie było.Sunia jutro pewnie pochłonie świeże jedzonko, które jej właśnie gotuję. Chętny domek napisał mi w mejlu ,że na wszystkie warunki się zgadza i będzie czekać na Tamisię. Quote
Poker Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Tamisia robi postępy :multi:, przywitala męża.Na spacerku przeciąga się ,ziewa czyli wrzuciła na luz. Przed chwilą wymknęła się na ogródek i nie chciała wracać,pobiegła za dom.Dałam jej czas na zastanowienie.Powtórnie ją zawołałam, chwilę postała i przyszła pod drzwi i w końcu sama weszła do domu :multi: Koo od rana już nie było.Sunia jutro pewnie pochłonie świeże jedzonko, które jej właśnie gotuję. Chętny domek napisał mi w mejlu ,że na wszystkie warunki się zgadza i będzie czekać na Tamisię. Quote
Energy Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Poker ale fajne wiadomości przekazujesz nocna porą :loveu: A czasami śpisz?:roll: Quote
Lucyna Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Dzięki za super wieści, czyli Tamisia nie szuka już domku? Quote
gosia_kielce_krakow Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Bardzo się cieszymy, że Tamisia jest już weselsza :D Każdy postęp to dla nas radość:) Przytulammmy! Quote
Basia1244 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Super wieści! Ja mam takie nieodparte wrażenie, że jak Poker jakieś nieszczęście do domu weźmie, to to nieszczęście jak łabędź się przemienia, a potem trafia na królewskie salony - to najlepsza "reklama" dla dt. Quote
Awit Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Ojejku!! Cudowny domek, zakochany w sunieczce:-) Gratuluję domkowi. Gratuluję Tamisi takiej mądrej wspaniałej nowej Pańci:-)Trzymam kciuki by wszystko się udało. Quote
Ajula Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='Basia1244'] Ja mam takie nieodparte wrażenie, że jak Poker jakieś nieszczęście do domu weźmie, to to nieszczęście jak łabędź się przemienia, a potem trafia na królewskie salony - to najlepsza "reklama" dla dt.[/QUOTE] prawda święta :) własnie zastanawiam się jak wcisnąć Pokerowi naszą Czarną, to NAPEWNO by migusiem super domek znalazła :knuje: Quote
Poker Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 nie przeceniajcie moich możliwości :shake:, cudotwórcą nie jestem , mamy szczęście do takich słodkich panienek :evil_lol: A Tamisia była dziś na zastrzyku, czuła się lepiej ,ale niestety wieczorem walnęła 3 koo w domu , w tym jedną ze śladami krwi.Obawiam się ,że dzisiejsza przygoda to spowodowała. A przyczyną jest nasz prawie 14.letni kot Bonus.Od pewnego czasu zaczął wyciągać ze zlewu mięso zostawione na noc do rozmrożenia.Ale tym razem przeszedł sam siebie.:diabloti: Rano usłyszałam jakieś stukanie dochodzące z dołu domu, myślałam,że któryś futrzak się bawi.Ale po kolejnym stuknięciu zaniepokoiłam się i zbiegłam na dół. Okazało się ,że to Dolar dokańcza kość z indyka :crazyeye:.Cała zmartwiałam , w ułamku sekundy przeszła mi myśl,że przecież nigdzie kości nie leżały i w tym momencie zdałam sobie sprawę z tego ,że w nocy gotowałam skrzydło z indyka dla Tami,żeby miała na rano. Skrzydło zostało do ostygnięciu na kuchence w garnku przykrytym pokrywką.Podnoszę pokrywkę, która była odwrócona do góry nogami ,a w garnku tylko rosół :angryy: , na poscieli Tami resztki kości. I wtedy zrozumiałam,że to kot łobuz wyciągnął wielkie skrzydło z garnka na podłogę, a resztę załatwiły Dolar z Tami :roll:, o czym świadczyły ich upaćkane brody. Wystraszyłam sie ,że jak się drzazga któremuś wbije w jelito , to będzie źle. Opowiedziałam to wetowi , obmacał brzuszek Tami i powiedział,że nic złego się nie dzieje. Obżarli się tym skrzydłem w trójkę- Dolar, Tami i Bonus, ale cała trójka byłą baaaardzo głodna , jakby rok nie jedli i sępili ,że strach. Oczywiście rano pogoniłam do mięsnego po skrzydło,żeby Tami miała co jeść. Quote
giselle4 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Czytałam Pokerku,to masz przygody z tymi łobuzami. U mnie tylko w nocy rozdarla worek z 15 kg karma i rano byl smrod okropny i sprzatanie a pozniej koo i wymioty w aucie....ale to przeszłosc. Wystawie dwie kudlate do adopcji to zobaczysz czy to nie siostry Dolarka i Pokerka? sliczne bestie..... Dziekuje dobra kobieto za wszystko:) Quote
Poker Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 giselle, nie masz za co mi dziękować.Dla nas to radość i przyjemność móc pomóc psu. Tami na razie ma typowe zachowania dla psa dotkniętego bezdomnością. Niby się cieszy na nasz widok,zaczęła nawet machać ogonkiem, a jednocześnie na widok wyciągniętej ręki ucieka w popłochu.Idę za nią, ucieka dotąd , dopóki nie zapędzi się w kąt i wtedy poddaje się, kładzie i przywiera do podłoża. Bardzo to przeżywamy. Tamisia jest najbardziej pilnowanym przed ucieczką przez psem ze wszystkich jakie mieliśmy. Ale jest kochana i słodka.Trzeba jeszcze czasu i będą z niej PSY i to cudowne. Ciekawa jestem co to za suńki pokażesz? Quote
Basia1244 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Ale ten Twój kocur to cwaniak!! Całe szczęście, że się nie poparzył, albo nie wylał całego garnka na podłogę - normalnie strach pomyśleć. Dobrze, że ta przygoda skończyła się tylko brzydkim koo. Trzymajcie się cieplutko i mizianko dla Tami. Quote
giselle4 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [FONT=Arial][SIZE=2]Witam[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Tamara:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][URL]http://www.allegro.pl/listing/search.php?string=tamara&from_showcat=1&category=1528[/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][URL]http://www.gielda.swidnica.pl/ogloszenie.php?nazwa=Do+adopcji+przepi%C4%99kna+suczka+Tamara[/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][URL]http://www.setery-adopcje.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=1568[/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][URL]http://www.autogielda.pl/zwierzeta_domowe_psy_mieszance,piekna_suczka_tamara,II97NPRTN.html[/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][URL="http://ogloszenia.e-walbrzych.com/detail.php?siteid=1820http://www.pies.pl/tamara_352_a2027.html"]http://ogloszenia.e-walbrzych.com/detail.php?siteid=1820[U][COLOR=#0066cc]http://www.pies.pl/tamara_352_a2027.html[/COLOR][/U][/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][URL]http://www.pies.pl/tamara_352_a2027.html[/URL][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]tyle wolontariusza Asia[/SIZE][/FONT] Quote
Poker Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 dzięki za ogłoszenie ,tylko nie wiem co zrobić jak domek się zgłosi,a Tami nie nadaje się jeszcze do adopcji co najmniej przez miesiąc , a nawet dwa. Poza tym zgłosił sie domek z Kielc jako pierwszy. I mam prośbę, by już używać imienia TAMI. Quote
giselle4 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Mi tez nie pasuje to imie zawsze wołałam Tami ...bo to sliczna dziewczynka a dziewczyny podobne do Twoich łobuziaków wstawie jutro:) Quote
leni356 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Pokerku, miło się czyta opowieści z dt o małej Tami, o spryciarzu kocurze też :) Quote
gosia_kielce_krakow Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 My nadal czuwamy z Kielc i obserwujemy! :) Będziemy czekać. Pani Pokerowa - w wolnej chwili zajrzę oczywiście na bazarek:) Quote
Ninka Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Cioteczki kochane, bardzo sie ciesze, ze Tami zdrowieje i robi takie ogromne postepy! Jestescie wspaniale! Prosze podarujscie troche szczescia suniom z mojego podpisu, im to jest naprawde potrzebne-inaczej schron ;( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.