Jump to content
Dogomania

Trzy w jednym:Horror,koszmar,tragedia-jutro kolejna rozprawa


Recommended Posts

Posted

Ile mu dałaś jedzenia?Czy jadł powoli?Zwymiotował wszystko?
Ja bym absolutnie nie dawała jogurtu, to jest maluch dla którego każda zmiana jedzenia może skutkować biegunką.
Może karma mu nie służy, ponowię pytania czy to ta sama karma co była w lecznicy? czy moczysz przed każdym karmieniem nową?

Posted

Dzwoniła Bajka do mnie mówiła że w lecznicy dawali mu suche, ale nie spytałam jakie.
Mały je łapczywie. Dużo pije, kupke ma ładną.
Tak zwymiotował wszystko co zjadł, dam mu może gotowane skrzydełko, może po tym będzie lepiej:(
Juto o 09:00 ide do wetki zobaczymy co powie.
Ma jeszcze ciepły, ale mokry nosek niewiem czy to źle:(

Posted

Nie ryzykowałabym mimo wszystko. Jesli juz to piers, bo chuda i lzej strawna. I bron Boże, oczywiście bez kosci.

Sajnox, jest juz późno, nie karm małego, tak chyba bedzie najlepiej. Niech tylkoma wodę do picia. A rano zobaczysz.
A z tymi mokrymi i suchymi noskami, to legendy.:lol:

Posted

To czemu nie spróbujesz dać mu z ręki po troszeczku? Przecież on jest wygłodzony, ma skurczony żołądek to jak ma nie wymiotować jak zje bardzo szybko?
Powinien dostawać karmę taką samą jak w lecznicy! Dobrze rozmoczoną, ale na każdy posiłek nową. Porcje ok 2 łyżeczki na raz co ok 3-4 godziny żeby przyzwyczaić żołądek do jedzenia. Po kilku dniach to się unormuje.
Przepraszam, ale się zdenerwowałam, jak można zmieniać takiemu maluchowi karmę, nie uzgodnić czym ma być karmiony?
Nie dawaj mu skrzydełka, tylko jeśli mogę coś zasugerować to dowiedz się czym był karmiony, bo tam chyba nie wymiotował. Może mu nie służy obecna karma.

Posted

Obejrzalam wiadomosci....czy moze moglby poddac ktos link do tamtych wiadomosci(Pierwszych z rteportazem??)....i cos jeszcze...ile razy oglądam ten filmik z Neli..ile razy..tyle razy wyje jak durna....nie zapomne chyba nigdy tego skowytu zaglodzonej matki...:(:(:O(

Posted

Juz rozmawiałam z Emilia,wie co ma zrobic.Zadnych niepotrzebnych ruchów nie wykonujcie,jeśłi mały pije to przeczekac noc rano koniecznie do weta.Gdyby coś działo sie w nocy,dzwonic.Są dyzurne lecznice całodobowe.Gdyby było źle,zabieram go do naszej kliniki z powrotem.
Pamietajcie,ze tomaluszek,ma dopiero 5 tygodni,do tego słaby jeszcze i wrazliwy.
Mam nadzieje,ze to tylko zmiana miejsca i pokarmu,ale trzeba bardzo uważac,szczeniak moze w ciagu kilku godzin umrzec,jeśłi sie odwodni

Posted

Nordi (bo tak go tz nazwał:lol:)biega szczęśliwy i próbuje wgryść się w kable:evil_lol:
Czuje się lepiej, dałam mu troszke suchego z ręki, aż mi palce podgryzał tak chce mu się am:lol:
Jak narazie jest dobrze:multi:

Posted

Sajnox napisał(a):
Nordi (bo tak go tz nazwał:lol:)biega szczęśliwy i próbuje wgryść się w kable:evil_lol:
Czuje się lepiej, dałam mu troszke suchego z ręki, aż mi palce podgryzał tak chce mu się am:lol:
Jak narazie jest dobrze:multi:


Ale rozmoczonego suchego?Pewnie tak:p
Tak dawaj, po toszeczku i powoli, a częściej, ale gdyby znowu coś się działo to do weta...
Dobrze, że jest lepiej:lol:

Posted

No więc tak Nordi się wyspał, teraz martretuje misia:evil_lol:
Dam za chwile jeść i zobaczymy co będzie się działo.
Zdaje mi się że po prostu jadł za łapczywie, ale do wetki i tak pójdziemy na wszelki wypadek.;)

Posted

Jeśli mogę cokolwiek radzić to może daj mu powoli jeść i jak będzie ok to poczekaj z wetem. Zawsze to dodatkowe ryzyko zetknięcia się z "czymś". Ale tylko jeśli będzie ok i nie będzie wymiotował. Mam nadzieję, że miałam rację i chodziło przede wszystkim o zbyt duże porcje jedzone łapczywie.
Wymiziaj maluszka:lol:

Posted

Uff, odetchnełam z ulgą, bo juz się martwiłam. Ale z małymi szczeniiaczkami, to jak z malymi dziećmi, nie sposób spuścic z oka.:evil_lol:
Wgryzanie w kable, to tez powód do zmartwienia.:shake: Dlatego, chyba nigdy nie zdecydowałabym się na zabranie do domu takiej malutkiej, slicznej , kuleczki. Wole dorosłe pieski.:lol: ( jak moja Janka )

Posted

U nas noc też była ciężka. Pół godziny po północy obudził mnie smrodek. Zapaliłam światło, Nektar robił kupkę, ale później.... jeszcze chyba z 15 minut próbował coś z siebie wydusić, i leciało po kilka kropelek czegoś... I siadał na tej biednej obolałej dupce i znów próbował wydusić... Zadzwoniłam do weta, powiedział że zastrzyk który mu dał działa też przeciwbiegunkowo i żeby dać małemu jeszcze czas... Więc opatuliłam Nektara z ręcznik i masowałam mu brzuszek tak długo póki nie zasnął, a potem biegałam z mopem....


Ok. 4 dałam mu łyżeczkę namoczonej karmy bo już bardzo prosił (poprzedni posiłek 21), potem jak się obudził chyba około 6 to dostał jeszcze dwie łyżeczki, od tamtej pory kupy brak co chyba jest dobrym objawem.

Wody pije dużo.

Czuje się też już lepiej, w nocy normalnie spał, nie bolał go już brzuszek jak wieczorem i miał bardzo dobry humorek- skakał, brykał, gryzł. A teraz śpiocha dalej.

Mam dwie RADY dla Sajnox (u nas obie bardzo pomogły)
- Nektar też je bardzo łapczywie, więc połyka dużo powietrza- teraz masuje mu brzuchola ok. 10 minut po posiłku- w nocy to najbardziej pomogło na zgromadzenie bąków w środku...

- Nektar znalazł jakby zastępczą mamę. Nie wiem czy macie sklep Ikea w pobliżu, ale... są tam dostępne takie poduchy dla kotów, są mięciutkie, cieplutkie i futrzaste- Nektar się wtula w podusie, czasami ją posysa troszkę i zasypia tak bardzo spokojnie- mam wrażenie, że bardzo dobrze mu to robi tak więc polecam.

Tą poduchę woli od mojego łóżeczka :eviltong:

Posted

Oj, całe szczescie, że z druga kuleczka też dobrze.:lol: Cóż, macie dziewczyny po prostu psie niemowlęta pod opieką a to chyba nigdy nie jest łatwe. Prosimy oczywiście o beżące raporty o zdrowiu maluszków.:lol:

Posted

U nas nocka była oki(gorzej z moją córcią budziła się 5 razy:) ząbkuje)
Nordi zjadł trosze suchego pobawił się w gryzienie szmatki i teraz śpi.
A co do podusi to Nordi uwielbia spać w bujaczu od Igi:)

Posted

Nie dostał pierwszy posiłek koło 06:00 a drugi o 08:00
Później pobrykał trochę i teraz śpi:)
Narazie jeak sie uspokoiło to nie pójdę do wetki, na dworze zimno a auta brak:(

Posted

Sajnox napisał(a):
Nie dostał pierwszy posiłek koło 06:00 a drugi o 08:00
Później pobrykał trochę i teraz śpi:)
Narazie jeak sie uspokoiło to nie pójdę do wetki, na dworze zimno a auta brak:(


To super:loveu:
Tak myślę, że jak się nic nie będzie działo to nie trzeba, może być gorzej jak się przeziębi lub zetknie z jakimś bakcylem u weta. Mam nadzieję, że Bajka się na mnie nie zdenerwuje za to ciągłe "wtrącanie";)
Sądzę, że jak będzie jadł często, mało i powoli to będzie ok:p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...