Energy Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Ile mu dałaś jedzenia?Czy jadł powoli?Zwymiotował wszystko? Ja bym absolutnie nie dawała jogurtu, to jest maluch dla którego każda zmiana jedzenia może skutkować biegunką. Może karma mu nie służy, ponowię pytania czy to ta sama karma co była w lecznicy? czy moczysz przed każdym karmieniem nową? Quote
Sajnox Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Dzwoniła Bajka do mnie mówiła że w lecznicy dawali mu suche, ale nie spytałam jakie. Mały je łapczywie. Dużo pije, kupke ma ładną. Tak zwymiotował wszystko co zjadł, dam mu może gotowane skrzydełko, może po tym będzie lepiej:( Juto o 09:00 ide do wetki zobaczymy co powie. Ma jeszcze ciepły, ale mokry nosek niewiem czy to źle:( Quote
bela51 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Nie ryzykowałabym mimo wszystko. Jesli juz to piers, bo chuda i lzej strawna. I bron Boże, oczywiście bez kosci. Sajnox, jest juz późno, nie karm małego, tak chyba bedzie najlepiej. Niech tylkoma wodę do picia. A rano zobaczysz. A z tymi mokrymi i suchymi noskami, to legendy.:lol: Quote
Energy Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 To czemu nie spróbujesz dać mu z ręki po troszeczku? Przecież on jest wygłodzony, ma skurczony żołądek to jak ma nie wymiotować jak zje bardzo szybko? Powinien dostawać karmę taką samą jak w lecznicy! Dobrze rozmoczoną, ale na każdy posiłek nową. Porcje ok 2 łyżeczki na raz co ok 3-4 godziny żeby przyzwyczaić żołądek do jedzenia. Po kilku dniach to się unormuje. Przepraszam, ale się zdenerwowałam, jak można zmieniać takiemu maluchowi karmę, nie uzgodnić czym ma być karmiony? Nie dawaj mu skrzydełka, tylko jeśli mogę coś zasugerować to dowiedz się czym był karmiony, bo tam chyba nie wymiotował. Może mu nie służy obecna karma. Quote
Agnezia Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 to nie tak łatwo nadążyć, tyle się tu dzieje Quote
gonia66 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Obejrzalam wiadomosci....czy moze moglby poddac ktos link do tamtych wiadomosci(Pierwszych z rteportazem??)....i cos jeszcze...ile razy oglądam ten filmik z Neli..ile razy..tyle razy wyje jak durna....nie zapomne chyba nigdy tego skowytu zaglodzonej matki...:(:(:O( Quote
BajkaB Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Juz rozmawiałam z Emilia,wie co ma zrobic.Zadnych niepotrzebnych ruchów nie wykonujcie,jeśłi mały pije to przeczekac noc rano koniecznie do weta.Gdyby coś działo sie w nocy,dzwonic.Są dyzurne lecznice całodobowe.Gdyby było źle,zabieram go do naszej kliniki z powrotem. Pamietajcie,ze tomaluszek,ma dopiero 5 tygodni,do tego słaby jeszcze i wrazliwy. Mam nadzieje,ze to tylko zmiana miejsca i pokarmu,ale trzeba bardzo uważac,szczeniak moze w ciagu kilku godzin umrzec,jeśłi sie odwodni Quote
Sajnox Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Nordi (bo tak go tz nazwał:lol:)biega szczęśliwy i próbuje wgryść się w kable:evil_lol: Czuje się lepiej, dałam mu troszke suchego z ręki, aż mi palce podgryzał tak chce mu się am:lol: Jak narazie jest dobrze:multi: Quote
Energy Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Sajnox napisał(a):Nordi (bo tak go tz nazwał:lol:)biega szczęśliwy i próbuje wgryść się w kable:evil_lol: Czuje się lepiej, dałam mu troszke suchego z ręki, aż mi palce podgryzał tak chce mu się am:lol: Jak narazie jest dobrze:multi: Ale rozmoczonego suchego?Pewnie tak:p Tak dawaj, po toszeczku i powoli, a częściej, ale gdyby znowu coś się działo to do weta... Dobrze, że jest lepiej:lol: Quote
Sajnox Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 No więc tak Nordi się wyspał, teraz martretuje misia:evil_lol: Dam za chwile jeść i zobaczymy co będzie się działo. Zdaje mi się że po prostu jadł za łapczywie, ale do wetki i tak pójdziemy na wszelki wypadek.;) Quote
Energy Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Jeśli mogę cokolwiek radzić to może daj mu powoli jeść i jak będzie ok to poczekaj z wetem. Zawsze to dodatkowe ryzyko zetknięcia się z "czymś". Ale tylko jeśli będzie ok i nie będzie wymiotował. Mam nadzieję, że miałam rację i chodziło przede wszystkim o zbyt duże porcje jedzone łapczywie. Wymiziaj maluszka:lol: Quote
bela51 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Uff, odetchnełam z ulgą, bo juz się martwiłam. Ale z małymi szczeniiaczkami, to jak z malymi dziećmi, nie sposób spuścic z oka.:evil_lol: Wgryzanie w kable, to tez powód do zmartwienia.:shake: Dlatego, chyba nigdy nie zdecydowałabym się na zabranie do domu takiej malutkiej, slicznej , kuleczki. Wole dorosłe pieski.:lol: ( jak moja Janka ) Quote
Sajnox Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Każdy szczenior jest inny. Moja Axa nix nie gryzła w domu no może oprucz kanapy, pufy i sznorówek :) Ale kabli nie ruszyła:) Quote
Teba Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 U nas noc też była ciężka. Pół godziny po północy obudził mnie smrodek. Zapaliłam światło, Nektar robił kupkę, ale później.... jeszcze chyba z 15 minut próbował coś z siebie wydusić, i leciało po kilka kropelek czegoś... I siadał na tej biednej obolałej dupce i znów próbował wydusić... Zadzwoniłam do weta, powiedział że zastrzyk który mu dał działa też przeciwbiegunkowo i żeby dać małemu jeszcze czas... Więc opatuliłam Nektara z ręcznik i masowałam mu brzuszek tak długo póki nie zasnął, a potem biegałam z mopem.... Ok. 4 dałam mu łyżeczkę namoczonej karmy bo już bardzo prosił (poprzedni posiłek 21), potem jak się obudził chyba około 6 to dostał jeszcze dwie łyżeczki, od tamtej pory kupy brak co chyba jest dobrym objawem. Wody pije dużo. Czuje się też już lepiej, w nocy normalnie spał, nie bolał go już brzuszek jak wieczorem i miał bardzo dobry humorek- skakał, brykał, gryzł. A teraz śpiocha dalej. Mam dwie RADY dla Sajnox (u nas obie bardzo pomogły) - Nektar też je bardzo łapczywie, więc połyka dużo powietrza- teraz masuje mu brzuchola ok. 10 minut po posiłku- w nocy to najbardziej pomogło na zgromadzenie bąków w środku... - Nektar znalazł jakby zastępczą mamę. Nie wiem czy macie sklep Ikea w pobliżu, ale... są tam dostępne takie poduchy dla kotów, są mięciutkie, cieplutkie i futrzaste- Nektar się wtula w podusie, czasami ją posysa troszkę i zasypia tak bardzo spokojnie- mam wrażenie, że bardzo dobrze mu to robi tak więc polecam. Tą poduchę woli od mojego łóżeczka :eviltong: Quote
bela51 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Oj, całe szczescie, że z druga kuleczka też dobrze.:lol: Cóż, macie dziewczyny po prostu psie niemowlęta pod opieką a to chyba nigdy nie jest łatwe. Prosimy oczywiście o beżące raporty o zdrowiu maluszków.:lol: Quote
Sajnox Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 U nas nocka była oki(gorzej z moją córcią budziła się 5 razy:) ząbkuje) Nordi zjadł trosze suchego pobawił się w gryzienie szmatki i teraz śpi. A co do podusi to Nordi uwielbia spać w bujaczu od Igi:) Quote
Jasza Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Maluszki mają świetną opiekę. Dziekujemy !!!! Nela patrzy z góry i pewnie się uśmiecha.......... Quote
Energy Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Tebusa, a Ty dajesz tą karmę co w lecznicy? Quote
Sajnox Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Ja też się cieszę że jest lepiej. Atak sobie śpimy Taaki jestem malutki:) Quote
Energy Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Przecudne zdjęcia:loveu: Czyli nie zwymiotował już po posiłku? Quote
Sajnox Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Nie dostał pierwszy posiłek koło 06:00 a drugi o 08:00 Później pobrykał trochę i teraz śpi:) Narazie jeak sie uspokoiło to nie pójdę do wetki, na dworze zimno a auta brak:( Quote
Energy Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Sajnox napisał(a):Nie dostał pierwszy posiłek koło 06:00 a drugi o 08:00 Później pobrykał trochę i teraz śpi:) Narazie jeak sie uspokoiło to nie pójdę do wetki, na dworze zimno a auta brak:( To super:loveu: Tak myślę, że jak się nic nie będzie działo to nie trzeba, może być gorzej jak się przeziębi lub zetknie z jakimś bakcylem u weta. Mam nadzieję, że Bajka się na mnie nie zdenerwuje za to ciągłe "wtrącanie";) Sądzę, że jak będzie jadł często, mało i powoli to będzie ok:p Quote
ata Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Te psiurki na pewno są zarobaczone. Dlatego mogą robić różne kupy, nawet z galaretką :wink: Dobrze, że jest już dobrze :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.