Cantadorra Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 O rany, tak mi przykro, czekamy na konsultacje u drugiego weta. Quote
ronja Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 tak jak pisała Evelin, z łapą jest źle. stan zapalny się nasila, kośc się rozpuszcza, wychodzą spore kawałki kości przez skórę. nie ma w ogóle zrostu. najrozsądniejszym wyjściem jest amputacja, stan zapalny może przenieść się dalej:-( dziś Simona jedzie na konsultację do dr Janickiego - zobaczymy co on powie. poniedziałkowa i wczorajsza wizyta to 74,50zł antybiotyk poniedziałek, antybiotyk wtorek, 4 antybiotyki na wynos w zastrzykach, zmiana opatrunku, rtg łapy Bardzo prosimy o pomoc finansową. Simonę czeka albo kosztowne leczenie - liczone w tysiącach, albo amputacja łapy - koszt około 500zł Wpłaty można kierować na konto Fundacji Viva FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA! ul. Kopernika 6 m. 8 00-367 Warszawa Numer konta: 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306 z dopiskiem "Simona" Quote
Cantadorra Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Jak tylko cos bedziecie wiedziec o diagnozie od dr Janickiego, to piszcie od razu. Czekamy z niecierpliwoscia. Taki piekny pies, nie moge sie pogodzic z amputacją. Quote
Evelin Posted November 18, 2009 Author Posted November 18, 2009 poczekamy, zobaczymy co napisze Ronja po wizycie...choć osobiscie podsumowując wszystko - sprawa wygląda źle. Szkoda mi tej Simony, sunia z takim super charakterem a tu taki pech...jednak to leżenie przy drodze mogło potrwać dłużej..mogła dostać antybiotyk dobe wczesniej...echhh,teraz to tylko moge pogadać... Quote
Cantadorra Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Czy cos juz wiadomo? Jest szansa na uratowanie lapki suni? Quote
Evelin Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 Wczoraj Ronja była u dr Janickiego. Doktor stwierdził,ze łapkę trzeba ratować,.w poniedziałek Simonka bedzie operowana (ok 18.30), operacja bedzie trwała 3 godziny...Czy sie uda- nie wiadomo.. Koszt operacji 1000 zł :( Wydaje mi się,że trzeba spróbowac wszystkiego,skoro lekarz widzi jeszcze jakąś szansę Wszystkie wpłaty,które dostałam na prywatne konto przekażę na konto fundacji.Na dobry poczatek .. Myślę,że jak Ronja tu wejdzie to napisze dokładniej. Quote
ronja Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Simona będzie miała stabilizację zewnętrzną kości. Dr Janicki powiedział,że póki nie spróbujemy, nie będziemy wiedzieć czy uda się uratować łapę. Dr nie policzył nam nic za konsultację. Tak więc w poniedziałek potrzebne kciuki, by wszystko się udało. i przyziemnie - będą potrzebne wpłaty. Operacja ma kosztować 1000zł, dojdą do tego antybiotyki, zmiany opatrunków... Quote
Cantadorra Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Bedziemy sie zrzucac. Wplace 100 zł w poniedzialek. Prosze na pw nr konta. Lapke trzeba ratowac bez dwoch zdan. Simi, zrobimy wszystko, zeby cie ratowac! Quote
Randa Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Ronja, a napisz jak ona ogólnie się u Was zaaklimatyzowała.Tęskno do Simonki Quote
ronja Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 chyba się zaklimatyzowała. cieszy się bardzo na nasz widok (aż skacze na ścianki boksu), wtula się , buziaki daje. słucha się, czasem tylko jak się przestraszy, to chce uciekać (wczoraj jak zobaczyła, że będziemy jechać samochodem, dała dyla pod drzwi do domu - chyba ma dosyć jeźdzenia po wetach, choć u weta zupełnie tego nie okazuje), daje sobie zrobić wszystko, jest cierpliwa i kochana. Quote
Evelin Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 Niestety nie działa edycja postów i nic nie mogę zmienic w pierwszym poscie... Zleciłam juz przelew na konto Vivy pieniążków ,które otrzymałam na prywatne konto (troszkę dodałam :)) i miejmy nadzieję,że jakoś uda się uratować łapę. Ten doktor ma rację-jesli nie spróbujemy Simona nie otrzyma swojej szansy.. A to taka fajna sunia,jaki ma fajny charakter... Quote
a.piurek Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Trzymam kciuki za sunię, na razie finansowo nie mogę wspomóc, może uda się coś po pierwszym Quote
Cantadorra Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Trzymam kciuki za Simi. Musi sie udac. Bardzo tego wszyscy chcemy! Quote
ronja Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Dziś Simi była na zmianie opatrunku - ropa się sączy cały czas i łapa jest spuchnięta. Wydaje mi się, że Simi cierpi, zrywa się nagle,szczeka, dyszy i się miota - w ciągu dnia i w nocy też. Dostała dziś przeciwbólowy zastrzyk i wzięliśmy 2 na sobotę i niedzielę. Wzięliśmy też antybiotyk na sobotę i niedzielę. Koszt dzisiejszej wizyty to 43zł Quote
gonia66 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 OOOOOOO...jaki nowy , ładny, twarzowy opatrunek dostała dziewczynka...no i dopasowany do obrózki:):):) Quote
Cantadorra Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Dziewczynka to szczyt elegancji :) Quote
Evelin Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 Simi wygląda slicznie...Nie ukrywam sie,że bardzo martwie sie o te łapkę..Jak bedzie operacja,lekarz otworzy łapke i zobaczy co sie tam dzieje.Może usunie te odłamy kostne drazniące tkanki i moooooże sie uda. Simona trzymaj się a my trzymamy kciuki.. Quote
Evelin Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 zapomniałam,że nie działa edycja postów..A nie uważasz,że to zrywanie sie i dyszenie Simonki może być spowodowane zmiana temperatury? U Randy przebywała w nieogrzewanym garażu, teraz warunki sie Jej znacznie poprawiły..ma ciepło i może to taka reakcja na ciepło? Bo na zdjęciach na cierpiącą nie wyglada :) Quote
ronja Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 pytałam weta czy taka reakcja, to reakcja na ból - wet stwierdził, że bardzo prawdopodobne, bo łapa musi ją bardzo boleć. u nas generalnie gorąco nie jest;) Quote
Randa Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Bardzo Simonce w czerwonym do twarzy,cieszę się że się u Was zaaklimatyzowała, ale to było do przewidzenia. Już niech by szybciej ta operacja była. Quote
Evelin Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 I jak się dzisiaj Simona miewa? Ja też nie moge doczekać sie operacji..tak bym chciała,żeby sprawa juz się wyjaśniła,mało tego,żeby wszystko poszło pomyslnie... Quote
ronja Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Simi ma się nie najgorzej. Apetycik w normie, po ogródku trochę sobie pochodzi. Jest grzeczna, nie ma z nią żadnych problemów. A operacja zbliża się wielkimi krokami - jeszcze tylko 2 dni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.