Evelin Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 I oby w takim stanie dotrwała do operacji.Jednego jestem pewna-opieką ma najlepszą pod słońcem :) Martwię się tylko o jej łapkę,ale to już nie zalezy od nas-bedzie jak ma być. Przy okazji podrzuce Simi-może jeszcze znajdzie sie ktoś kto bedzie chciał jej pomóc. Quote
Randa Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Coś słabo nam zbiórka idzie, a operacja zbliża się wielkimi krokami... Evelin mogłabyś uzupełnić pierwsza stronę o wydatki do tej pory poniesione. Quote
Cantadorra Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Simonka, wysle ci pieniadze w poniedzialek. Trzymaj sie malutka. Quote
ronja Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 zapraszam na bazarek dla Simi http://www.dogomania.pl/threads/174171-zA-oty-pierA-cionek-na-operacjAE-Simony-do-28-11?p=13550453#post13550453 Quote
Evelin Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Już dawno uaktualniłabym wszystko, ale niestety nie działa mi edycja postów...Próbowałam wczesniej pare razy Simona ma trochę pecha,to dogo nie działało,jak teraz dziala to nie do końca...Jak tylko zacznie działać oczywiscie uaktualnię Quote
Randa Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Ludziska, wspomóżcie Simonę finansowo!!!! Jak pisała już Ronja koszty mogą iść w tysiące, a przy innych stałych zobowiązaniach na dogo,naprawdę krucho...Chociaż po 5-10 zł A Ty Simonka się nie przejmuj, tylko zbieraj siły na jutro, jakieś ciotki, wujki na pewno Cię wspomogą Quote
Randa Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Cantadorra napisał(a):Simonka, wysle ci pieniadze w poniedzialek. Trzymaj sie malutka. DZIĘKUJEMY!!!!( dalej nie załapałam jak się raz emtionki wstawia) Quote
Randa Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Evelin napisał(a):Już dawno uaktualniłabym wszystko, ale niestety nie działa mi edycja postów...Próbowałam wczesniej pare razy Simona ma trochę pecha,to dogo nie działało,jak teraz dziala to nie do końca...Jak tylko zacznie działać oczywiscie uaktualnię podobno, żeby edytować tekst trzeba 2 razy szybko nacisnąć edytuj Quote
Evelin Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Można sobie klikac dowolną ilość razy i tak nie działa.Feluska podaruje ciuchy na bazarek dla Simi-dziękujemy!!! Będę w Łomzy w tym tygodniu to odbiorę :) i wystawię. I trzymaj się Simona.Będę jutro kciuki trzymać, Pucka też-tak obiecała przez telefon.Pytała tylko czy od rana,mówiłam,żeby od 18.30.Obiecała :) Quote
ronja Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 można trzymać od rana:) operacja zaczyna się o 18.30, ma trwać około 3 godzin. ja też trochę się boję jak to będzie, taka operacja to przede wszystkim duzy ból dla psa (Słodyczek wył z bólu prawie całą pierwszą noc i pół drugiej nocy po operacji) - Simi nie jest typem histeryczki, nawet nie mruknęła w lecznicy przy zmianie opatrunków. strasznie mi jej żal. Quote
Cantadorra Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 No to trzymamy kciuki za Simi! Mala, to dla ciebie szansa na normalne zycie! TRzymaj sie kochanie! Quote
egradska Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Czy dziewczyna ma wątek na Owczarku? Zazwyczaj prośba o finansowe wsparcie leczenia ONeczków nie pozostaje tam bez echa, więc dobrze by było, gdyby miała;) Trzymam kciuki za pomyslny przebieg zabiegu Quote
Randa Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Simonka myślę o Tobie cały czas, pewnie Ronja głodzi Cię już od rana. Zaczynam zaciskać już kciuki - tak mocno, mocno,żeby się udało. Żebyś się mogła obudzić ze swoją łapką. Na Owczarku Simi nie ma watku, no ale widać trzeba żeby miała. Quote
Randa Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Simolku, Simolku będzie dobrze, musi być dobrze.Trzymaj się śliczności. Quote
ronja Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Simi jest już w lecznicy, właśnie wchodzą - Bartek dzwonił. ja zostałam na posterunku w domu i też bardzo się denerwuję Quote
Cantadorra Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 No to Simi juz na stole operacyjnym. Teraz wysylamy moc pozytywnej energii..... Quote
Evelin Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Próbuję sie zalogowac na owczarku i niby wszystko ok,ale nie przychodzi wiadomość na konto,żeby aktywować..Będę dalej próbowac Quote
Cantadorra Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Ja tez ciagle tu zagladam, chcialabym juz cos wiedziec...... Quote
ronja Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Simi już po. Ma opatrunek. Chyba ją boli, bo wyrwała wenflon w samochodzie. Teraz założyliśmy jej kołnierz. Bartek nie widział się z doktorem po operacji, dostaliśmy tylko rozpiskę. Szczerze mówiąc jestem trochę rozczarowana - pani z recepcji nie umiała powiedzieć kiedy ma być zmieniony opatrunek, nie ma przepisanych leków przeciwbólowych, tylko antybiotyk. Jutro pojadę do naszego weta z tą rozpiską i zapytam kiedy zmienić opatrunek i czy podawać przeciwbólowe leki - mam po Słodyczku (miał gwoździowanie 3 kości) tramal - jeżeli Simi bedzie cierpiała, to będę podawać przeciwbólowe. Słodyczek był operowany na Powstańców Śląskich, tam doktor po operacji do mnie zadzwonił i wszystko mi dokładnie powiedział, dostałam też szczegółową rozpiskę. A tu jakoś tak po łebkach... Quote
ronja Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Simi tak na szybko. Jest spokojna, śpi. Tylko znowu pachnie u nas psim szpitalem... Quote
Evelin Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Opis operacji wyglada obiecująco..bez cech zapalnych,likwidacja skrócenia... może sie uda. Szkoda,ze po takim zabiegu trochę ,trochę zlekcewazone zostały zalecenia pooperacyjne, które tez sa bardzo ważne dla powodzenia samej operacji.Na szczęscie Simi jest w rękach Ronji i TZ,a to fachowcy jesli chodzi o opieke pooperacyjną.. Simona zdrowiej ! Quote
Cantadorra Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Nie wyglada to wszystko zle, tak dla laika z opisu. Na pewno to Simi boli. Moze jakis przeciwbolowiec sie przyda. Choc moj psiak nie dostawal specjalnie, zeby nie obciazal lapki. Tak to juz dziwnie jest z tymi psami. Fajnie, ze idziecie zapytac sie swojego weta. Trzymam kciuki za dalsze powodzenia w leczeniu! Quote
Randa Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 No to chyba wszyscy trochę oddetchnęliśmy z ulgą, choć leczenie jeszcze długie. Simi ma swoją łapkę, strasznie się cieszę i całuję Simi w sam pyszczek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.