agusiazet Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Ciotki Monki, piękna zamojska kudłaczka już pojechała z Martini do Częstochowy, ponieważ trafił się transport! Trzymajmy kciuki, aby Monka się zaaklimatyzowała w mieszkaniu, pokochała nową Panią i Pana, bo jest już prawie u siebie!!! Dzięki Marto za pokochanie Mony i danie jej domu!!! Ogromne, serdeczne i nieskończenie wielkie dzięki!!:) Quote
martini77 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Witam. Nie zagladalam tu od paru dni, bo nie mialam czasu. W ostatnim momencie zdecydowalam sie zabrac Mone wczesniej niz planowalm, bo tak bylo poreczniej i w dodatku w trafil sie transport. Moj znajomy Olek ze swoimi Opiekunkami http://www.dogomania.pl/threads/172985-SZCZENIAK-OLUA-ma-coraz-wiAE-kszAE-szanse-na-dom-Juz-w-HOTELIKU-w-BrzyA-ciu/page177 jechal akurat do tego hoteliku, wiec postanowilam skorzystac z okazji i uprzejmosci tych wspanialych Dogomaniaczek i zapewnic im psie towarzystwo w obie strony:) Quote
majuska Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Mona szczęściaro trzymaj się!!! Martini, jak ona się tam sprawuje , bo z tego co pamietam to żywiołek straszny:evil_lol: Quote
martini77 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Klatka nie byla konieczna, za to przydaloby sie wiadro, bo Mona miala niewiarygodny slinotok (+ wymioty zolcia) i zuzylysmy kilka rolek papieru toaletowaego i recznikow papierowych. Poza tym podroz zniosla dzielnie. I w ogole wszystkie moje ewentualne obawy sie nie potwierdzily:) Spaceruje na smyczy coraz lepiej, spotkanie z kotem na ulicy face to face przebieglo pozytywnie, kotem u kolezanki w domu nie byla jakos specjalnie zainteresowana ale on siedzial pod kanapa. W domu co prawda skacze po wszystkim (lozko, stol, parapety i gdzie tylko doskoczy) ale powoli bede ja oduczac. Za to nie ma na razie problemu z zachowaniem czystosci w domu, bo czesto spacerujemy, ale nie sadze zeby tego szybko nie zalapala. Kochana, przemila suczka. Garnie sie na ulicy do napotkanych psow, bo mysli ze to znajomi z "przeszlosci". No wszystko idzie dobrze. Quote
martini77 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Co do transportu do Sztutgartu. Obawiam sie, ze nie bede mogla pomoc. Raz, ze to zupelnie na nie po drodze,a dwa ze po prostu nie bedziemy miec miejsca. Auto mamy zawsze zaladowane na full, a teraz dojdzie pies i trzeba mu bedzie troche tej przestrzeni zostawic. Jesli cos uda mi sie wymyslic to dam znac. Czy ten piesesk musi byc dostarczony bezposrednio do Sztutgartu, czy gdzies jego pani moglaby po niego podjechac?? Quote
martini77 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Ledwo mam Mone 24h, w tym cwczoraj caly dzien w drodze wiec sie nie liczy. Nie opuszcza mnie na krok, caluje i przytula caly czas. Zostala co prawda sama na godzine w domu, bo taka byla koniecznosc, ale nie bylo zadnych niespodzianek po powrocie, wiec na razie jestem zachwycona! Nastawialam sie na rozne trudnosci, a tu takie mile zaskoczenie. Quote
martini77 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Zywiolek straszny, na razie moze sie tylko spelnic spacerujac, bo o spuszczeniu nie ma mowy. Ale jak tylko oswoi z nami i z nowym domem to na pewno zapewnie jej odpowiednia porcje ruchu. Wyprowadzam rekreacyjno-weekendowo niezmordowanego w ruchu psa (kopia Walliego z Hoteliku!)i juz widze ta dwa zywioly wariujace razem na plazy albo zasuwajace za mna na rowerze. Tzn ja na rowerze:) Quote
martini77 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Zdjecia z przekazania na watku Olka bo nie umiem wkleic. http://www.dogomania.pl/threads/172985-SZCZENIAK-OLUA-ma-coraz-wiAE-kszAE-szanse-na-dom-Juz-w-HOTELIKU-w-BrzyA-ciu/page182 Dodam ze bylam przygotowana ubraniowo na wzorek w blotne lapki Mony i sie nie zawiodlam:) Quote
martini77 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Podajcie mi prosta instrukcje krok po kroku jak dodac tu zdjecia, to jak zrzuce z aparatu, to dolacze fotki z " nowego zycia" . Quote
martini77 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Sledzilam Mone od polowy listopada, nie bedac zarejstrowana na Dogo i od poczatku ja chcialam! Nie chcialam jednak obiecywac, rezerwowac itd bo nie wiedzialam dokladnie kiedy bede mogla po nia przyjechac. No i nie chcialam jej blokowac, gdyby przypadkiem ktos ja mial zamiar zabrac. I teraz strasznie sie ciesze, ze sie na mnie doczekala i ze ja doczekalam sie na nia. To taki moj ideal psiej kundelkowej urody: prawie wilczarz, w mniejszym wydaniu. Co prawda moj dobry kolega - milosnik psow (niestety bez dostepu do netu) obejrzal ja dzis dokladnie , wymierzyl i stwierdzil ze moga ja podciagac pod ...owczarka portugalskiego medium jakiegostam(podam pelna nazwe przy okazji), bo na upartego umaszczsenie, gabaryty, ogolne wrazenie sie zgadzaja, hi hi. No a oprocz powierzchownosci to i jej temperament mi pasuje. Strasznie sie ciesze. Quote
agusiazet Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 My też się bardzo cieszymy, Marto, szczęściem Twoim i Mony. Przeklejam zdjęcia tej ostatniej z wątku Olusia: Quote
agusiazet Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 Co do wklejania zdjęć, to po przeniesieniu ich na komp, trzeba obrobić w jakimś programie, żeby nie były zbyt duże, a potem pobrać przez fotosik lub imageshock (www.imagehock.us), ja robię przez ten angielskojęzyczny. Jak się zdjęcie tam załaduje podają link z końcówką jpg, to kopiujemy i wklejamy na DG przez tą ikonkę zdjęcia w pasku postu przez URL, likwidując ptaszka. Strasznie to brzmi, ale jak się obczai to jest proste:) Jeszcze raz dużo, dużo szczęścia dla Monki i jej Rodzinki!!! Quote
Tola Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 :multi::multi::multi: Ja tez bardzo się cieszę, ze Monka ma wreszcie swój wlasny domek i ze tak sprawia same mile niespodzianki swojej Pańci:loveu: To sliczna sunia, ktor aw schronie nie miała zadnychs szans. Dziekuję martini77 za Monę:lol: Aga - dziękuję tez Tobie, bo bez Twojego wsparcia finansowego byc moze Monki juz by nie było. A dzisiaj mialam tel w sprawie Monki - dzwonila Pani z okolic Łodzi; tak wiec miałas martini77 szczęście:cool3: Quote
agusiazet Posted February 21, 2010 Author Posted February 21, 2010 Marto, a my mamy klona Mony w schronisku w Mielcu, nie wiem, czy piesek, czy suczka, ale jakbyś miała kontakt z Panią, to warto jej te wiadomość przekazać! Ew. możesz mi na PW podać numer do Pani. Quote
majuska Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Ciotki a o którym psie mówicie z Mielca, bo jak o Dropsie to on jest chyba zarezerwowany....:razz: Quote
yoko100 Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Ja niewiem o ktorym Agusia mowi mi sie pomysl spodobal:D Quote
agusiazet Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 Majuska, ja nie wiem jak ten pies wabi, ale mieszka w boksie obok szczeniaków, tych naprzeciwko budynku. Jeśli to jest Drops, to może jest jakiś inny podobny do Mony! Quote
agusiazet Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 A martini napisała mi wiadomość, że Mona to pies ideał. Tak się cieszę!!!! Quote
dusje Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Martini. moje gratulacje- zycze Tobie i TZ milionow wspanialych dni, tygodni,miesiecy i lat z urocza Mona:multi::multi::multi: Pochwalisz sie panienka po powrocie do domu?:razz: Pozdrawiam Was serdecznie:lol: Quote
zadra Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Cieszę się,że obie dziewczyny są szcęśliwe.Powodzenia!! Quote
robkowa Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Martini bardzo się cieszę:multi: Wszystkiego dobrego Wam życzę! Quote
majuska Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 agusiazet napisał(a):Majuska, ja nie wiem jak ten pies wabi, ale mieszka w boksie obok szczeniaków, tych naprzeciwko budynku. Jeśli to jest Drops, to może jest jakiś inny podobny do Mony! No to chodzi o Dropsa, on jest rzeczywiście juz zarezerwowany, nie kojarzę innego podobnego... Quote
martini77 Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Obiecuje te zdjecia i obiecuje, ale prawda jest taka, ze siadam do kompa na chwile i zaraz gdzies mnie goni (z pieskiem oczywiscie). Nie mam czasu tak na spokojnie sie tu zasiedziec. Jesli nie zdaze do wyjazdu do domu (niedziela), to w domu juz na pewno sie znajde czas i uracze was fotkami. Powiem tylko ze Misza czyli dawna Mona to pies aniol. Grzeczna, kochana, lagodna, wszystko rozumie, szybko wszystko lapie, uczy sie szybciutko. Zaczynam podejrzewac, ze to zaklety w psa czlowiek hi hi, bo wszystko, co mowie rozumie i wykonuje. Lepiej nie moglam trafic i.. ona tez. Bedzie miala z nami dobrze. Dziekuje wam wszystkim. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.