Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A, Misza juz po przegladzie u weterynarza. Upaszportowiona, zaszczepiona, zwazona, przebadana. Wszystko ok. Wada zgryzu, ale to po panci, hi hi. Dzis kapiel. Przyznam tylko, ze ona jakas wybredna w jedzeniu. Zadne tam puriny, pedigreepale, chrupki, kosci wygotowane i inne gotowce. Ona chce jesc bebechy z kurczaka, kasze z mieskiem, chleb z pasztetem(!), kostki znalezione po drodze (wypluwa jak tylko jej zwroce uwage!)itp . Czy to jest normalne i zdrowe dla niej ?? :)

  • Replies 463
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

martini77 napisał(a):
A, Misza juz po przegladzie u weterynarza. Upaszportowiona, zaszczepiona, zwazona, przebadana. Wszystko ok. Wada zgryzu, ale to po panci, hi hi. Dzis kapiel. Przyznam tylko, ze ona jakas wybredna w jedzeniu. Zadne tam puriny, pedigreepale, chrupki, kosci wygotowane i inne gotowce. Ona chce jesc bebechy z kurczaka, kasze z mieskiem, chleb z pasztetem(!), kostki znalezione po drodze (wypluwa jak tylko jej zwroce uwage!)itp . Czy to jest normalne i zdrowe dla niej ?? :)

Tak mają te psy ze schronu:cool3:; ja mam dwie sunki, mają specjalnie gotowane jedzonko, a jak znajdą jakąś stara, paroletnia kostkę na spacerze to szaleją:evil_lol:
Moze tak jadla w poprzednim domu?

Posted

Dzieki za info o chrupkach. Nastepne wiadomosci juz z Domu Wlasciwego, bo dzis wyruszamy. Trzymajcie kciuki za pomyslna podroz, bo tabletka na chorobe lokomocyjna nie dziala az tak dlugo.

Posted

martini77 napisał(a):
Dzieki za info o chrupkach. Nastepne wiadomosci juz z Domu Wlasciwego, bo dzis wyruszamy. Trzymajcie kciuki za pomyslna podroz, bo tabletka na chorobe lokomocyjna nie dziala az tak dlugo.


trzymamy!
i czekamy na wieści!

Posted

Dojechalismy szybko i bez problemow, chociaz mijalismy sie w drodze z tym orkanem francusko - niemieckim i warunki byly fatalne. Misza lezala caly czas spokojnie i grzecznie, a tabletka zadzialala na cala droge:) (12h) W domu nie moze usiedziec na miejscu i nie opuszcza mnie na krok. Za kotkiem wodzi wzrokiem, jest zainteresowana, chce jesc z jego miski ( a kot z psiej), ale nei bylo zadnej akcji, bo poki co czuwamy. Kot prycha, fuka, warczy, ale mysle ze akceptacja to kwestia czasu. Wiecej za chwile, bo wolaja na obiad:)

Posted

Wczoraj spuscilam ja pierwszy raz na ogrodzonym spacerniaku dla psow i miala wreszcie okazje poszalec. Pilnuje sie ladnie i slucha, ale nie spuszczam jej gdziekolwiek, bo z przywolaniem jej, gdy widzi psa moze nie byc tak prosto. No i dobra wiadomosc: we wlasciwym domu chrupki je bez gadania, nawet dorwala sie do kocich (a kot do tych duzych psich w rewanzu) ale i tak jej szykuje rozne mixy. Opanowujemy skakanie: na nas, na lozko, na male dzieci, stoly i parapety. Uczy sie blyskawicznie! W ogole jest bardzo karna. Jest wyrazny dystans do mezczyzn, za to wrodzona milosc do kobiet - okazywana naturalnie radosnym skakaniem:) Zakupione legowisko okazalo sie ogromne, ale znosi tam nieustannie rozne roznosci, wiec miejsca ubywa. 3 razy dziennie ide tam po swoje chapcie. Rozczulajace.

Posted

No i moglabym ja tylko chwalic, bo spodziewalismy sie przeciez problemow. Nie w glowie jej przeskakiwanie plotu w ogrodku, bo przeciez za plotem mnie nie ma:) Problemu z czystoscia w zasadzie tez nie ma, bo czesto wychodzimy. Wczoraj byl incydent siuskowo-kupkowy u kolezanki w domu, ale tam godzine wczesniej nasikal pies i moze dla niej to byl sygnal: tu mozna. A poza tym nie miala jak sygnalizowac, bo tam jest bramka przed schodami dla dzieci, a nie typowe drzwi. Zreszta ja nawet nie wiem, czy ona wie jak sygnalizowac, bo do tej pory nie musiala.

Posted

Wszystko jest w porzadku. Jutro zostanie sama na 2h, a w piatek na kilka, bo juz dziemy oboje do pracy. Oprocz wylegiwania sie na kanapie i rozniesionych po domu skarpet (porzuconych byle gdzie przez "meza") nie bylo problemu z zostaniem samej w domu. Nie wyla, nie sikala, nie niszczyla. Kochana sunia. Dzis oszalala na spacerniaku, bo zlazlo sie kilka psow na raz i nie wiedziala z ktorym bawic. Wybiegala sie, bo w naszym miniogrodku nie ma takiej mozliwosci. Wszyscy wlasciciele sie nia zachwycaja jaka piekna, mila i oryginalna. Aha, a ta rasa dopasowana do niej to:sredni portugalski pies gonczy padengo:) Ale spotkalam sie tez z porownaniem do wilka, husky i kozy! Zaraz robie probe wgrania zdjec, a jak mi sie nie uda moze podesle komus do opublkowania. W ostatecznosci zapraszam za kilka dni na nasza klase. Bo na razie wrzucilam tam fragment jej ucha (z kolczykiem - pedzelkiem) zeby, rozbudzic ciekawosc znajomych, hi hi.

Posted

Mecze sie z tymi foto. Utknelam. Umiescilam w fotosiku i za chiny nie moge wkleic w post. Ten glowny link jest html, a jak juz wynalazlam jakies kody do umieszczenia na forum z jpg to tez sie nie wkleja:( Przez "dodaj grafike" w pasku postu, przez URL i likwidacje ptaszka. 0 efektu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...