martini77 Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 A, Misza juz po przegladzie u weterynarza. Upaszportowiona, zaszczepiona, zwazona, przebadana. Wszystko ok. Wada zgryzu, ale to po panci, hi hi. Dzis kapiel. Przyznam tylko, ze ona jakas wybredna w jedzeniu. Zadne tam puriny, pedigreepale, chrupki, kosci wygotowane i inne gotowce. Ona chce jesc bebechy z kurczaka, kasze z mieskiem, chleb z pasztetem(!), kostki znalezione po drodze (wypluwa jak tylko jej zwroce uwage!)itp . Czy to jest normalne i zdrowe dla niej ?? :) Quote
Tola Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 martini77 napisał(a):A, Misza juz po przegladzie u weterynarza. Upaszportowiona, zaszczepiona, zwazona, przebadana. Wszystko ok. Wada zgryzu, ale to po panci, hi hi. Dzis kapiel. Przyznam tylko, ze ona jakas wybredna w jedzeniu. Zadne tam puriny, pedigreepale, chrupki, kosci wygotowane i inne gotowce. Ona chce jesc bebechy z kurczaka, kasze z mieskiem, chleb z pasztetem(!), kostki znalezione po drodze (wypluwa jak tylko jej zwroce uwage!)itp . Czy to jest normalne i zdrowe dla niej ?? :) Tak mają te psy ze schronu:cool3:; ja mam dwie sunki, mają specjalnie gotowane jedzonko, a jak znajdą jakąś stara, paroletnia kostkę na spacerze to szaleją:evil_lol: Moze tak jadla w poprzednim domu? Quote
agusiazet Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 Nie w hoteliku Mona jadła chrupki, na pewno! Quote
Tola Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 agusiazet napisał(a):Nie w hoteliku Mona jadła chrupki, na pewno! Chodzi mi o dom, z ktorego zostala wyrzucona, jeszcze przed schronem Quote
martini77 Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Dziewczyny, a jakie to konkretnie byly chrupki? Kupilabym jej na zapas. Quote
agusiazet Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 W hoteliku to były chrupki Purina z dodatkiem oleju lub psiej puszki! Quote
agusiazet Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 W hoteliku to były chrupki Purina z dodatkiem oleju lub psiej puszki! Quote
yoko100 Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 ale sie Monce udalo:) pewnie przeszczesliwa jest dziewczyna ona tak lubila konakt z czlowiekiem Quote
robkowa Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 cieszę się że aklimatyzacja Monki przebiega pomyślnie:multi: Quote
martini77 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Dzieki za info o chrupkach. Nastepne wiadomosci juz z Domu Wlasciwego, bo dzis wyruszamy. Trzymajcie kciuki za pomyslna podroz, bo tabletka na chorobe lokomocyjna nie dziala az tak dlugo. Quote
agusiazet Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Życzę szczęśliwej podróży!!! Quote
zadra Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Ja również życzę wam spokojnej podrózy i czekam na nowe wiadomości Quote
robkowa Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 martini77 napisał(a):Dzieki za info o chrupkach. Nastepne wiadomosci juz z Domu Wlasciwego, bo dzis wyruszamy. Trzymajcie kciuki za pomyslna podroz, bo tabletka na chorobe lokomocyjna nie dziala az tak dlugo. trzymamy! i czekamy na wieści! Quote
agusiazet Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 I jak dojechaliście? Plisss o wieści!!! Quote
martini77 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Dojechalismy szybko i bez problemow, chociaz mijalismy sie w drodze z tym orkanem francusko - niemieckim i warunki byly fatalne. Misza lezala caly czas spokojnie i grzecznie, a tabletka zadzialala na cala droge:) (12h) W domu nie moze usiedziec na miejscu i nie opuszcza mnie na krok. Za kotkiem wodzi wzrokiem, jest zainteresowana, chce jesc z jego miski ( a kot z psiej), ale nei bylo zadnej akcji, bo poki co czuwamy. Kot prycha, fuka, warczy, ale mysle ze akceptacja to kwestia czasu. Wiecej za chwile, bo wolaja na obiad:) Quote
martini77 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Wczoraj spuscilam ja pierwszy raz na ogrodzonym spacerniaku dla psow i miala wreszcie okazje poszalec. Pilnuje sie ladnie i slucha, ale nie spuszczam jej gdziekolwiek, bo z przywolaniem jej, gdy widzi psa moze nie byc tak prosto. No i dobra wiadomosc: we wlasciwym domu chrupki je bez gadania, nawet dorwala sie do kocich (a kot do tych duzych psich w rewanzu) ale i tak jej szykuje rozne mixy. Opanowujemy skakanie: na nas, na lozko, na male dzieci, stoly i parapety. Uczy sie blyskawicznie! W ogole jest bardzo karna. Jest wyrazny dystans do mezczyzn, za to wrodzona milosc do kobiet - okazywana naturalnie radosnym skakaniem:) Zakupione legowisko okazalo sie ogromne, ale znosi tam nieustannie rozne roznosci, wiec miejsca ubywa. 3 razy dziennie ide tam po swoje chapcie. Rozczulajace. Quote
martini77 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 No i moglabym ja tylko chwalic, bo spodziewalismy sie przeciez problemow. Nie w glowie jej przeskakiwanie plotu w ogrodku, bo przeciez za plotem mnie nie ma:) Problemu z czystoscia w zasadzie tez nie ma, bo czesto wychodzimy. Wczoraj byl incydent siuskowo-kupkowy u kolezanki w domu, ale tam godzine wczesniej nasikal pies i moze dla niej to byl sygnal: tu mozna. A poza tym nie miala jak sygnalizowac, bo tam jest bramka przed schodami dla dzieci, a nie typowe drzwi. Zreszta ja nawet nie wiem, czy ona wie jak sygnalizowac, bo do tej pory nie musiala. Quote
martini77 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Wszystko jest w porzadku. Jutro zostanie sama na 2h, a w piatek na kilka, bo juz dziemy oboje do pracy. Oprocz wylegiwania sie na kanapie i rozniesionych po domu skarpet (porzuconych byle gdzie przez "meza") nie bylo problemu z zostaniem samej w domu. Nie wyla, nie sikala, nie niszczyla. Kochana sunia. Dzis oszalala na spacerniaku, bo zlazlo sie kilka psow na raz i nie wiedziala z ktorym bawic. Wybiegala sie, bo w naszym miniogrodku nie ma takiej mozliwosci. Wszyscy wlasciciele sie nia zachwycaja jaka piekna, mila i oryginalna. Aha, a ta rasa dopasowana do niej to:sredni portugalski pies gonczy padengo:) Ale spotkalam sie tez z porownaniem do wilka, husky i kozy! Zaraz robie probe wgrania zdjec, a jak mi sie nie uda moze podesle komus do opublkowania. W ostatecznosci zapraszam za kilka dni na nasza klase. Bo na razie wrzucilam tam fragment jej ucha (z kolczykiem - pedzelkiem) zeby, rozbudzic ciekawosc znajomych, hi hi. Quote
zadra Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Tak się cieszę,że jesteście szczęśliwi.Mona się wyczekała na adopcję.Warto było. Quote
agusiazet Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 Ok, cieszę się, że wszystko w porządku!!! Czekamy na zdjęcia!!! Mnie najbardziej spodobało się porównanie Miszy do kozy:) Quote
martini77 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Mecze sie z tymi foto. Utknelam. Umiescilam w fotosiku i za chiny nie moge wkleic w post. Ten glowny link jest html, a jak juz wynalazlam jakies kody do umieszczenia na forum z jpg to tez sie nie wkleja:( Przez "dodaj grafike" w pasku postu, przez URL i likwidacje ptaszka. 0 efektu. Quote
martini77 Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 http://images48.fotosik.pl/267/5348f42132c95508med.jpg http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/de83921afd7af922.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bdc9c462ff4a2d92.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/71d5b145bf062293.html tylko tyle moge.. Quote
zadra Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Da się zobaczyć.Obydwie świetnie się prezentujecie. Quote
agusiazet Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 Fajna ta Miszka - taki wyplosz i ma nadzwyczaj piękne oczy!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.