Lagunka Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Nstępna nie zdążyła nacieszyć się domem :( ['][']['] Quote
Marka Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Viktorija - walczyliście niezwykle dzielnie. Najważniejsze, że ona już nie cierpi i nigdy nie będzie... mogła długo męczyć się w schronisku w tej najsmutniejszej ze scenerii - a tak przez kilka ostatnich dni miała świadomość, że komuś na niej zależy... <`> <`> <`> Quote
Psubrat Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Tak strasznie, strasznie smutno..... Trzeba się pocieszać tylko tym, że miała choć namiastkę domu w tych ostatnich dniach. Chyba poczuła się jak u siebie... szkoda, że na tak krótko. Była niesamowitym psem. Spokojna, dumna i dzielna, do samego końca. Te jej niesamowite, mądre i piękne oczy zostaną w mojej pamięci na baaaardzzoooo długo... Nie ma co płakać. Ona już słodko śpi... Quote
ania14p Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Bardzo mi smutno. Tak bardzo chciałam , abyś znalazła swój dom![!] Quote
AśkaK Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Tak mi Vegunia zapadła w pamięć, ilekroć byłam na forum to choć nie pisałam, prawie zawsze zagladałam co u Veguni słychać. Dla mnie była takim "brzydkim kaczątkiem", z resztą pisałam już o tym, jej cała uroda wyszła na jaw dopiero przy zdjęciach z poza schroniska i okazała się naprawdę niezwykle piękna. I od tej pory jak ją z tamtąd zabraliście wierzyłam że będzie juz tylko lepiej! Viktorio, jesteś wspaniała że zabrałaś ją z hotelu, że mogła być przy Tobie - jedynej osobie, której naprawdę na niej zależało. I ona to czuła na pewno, ta chwilowa poprawa u Ciebie w domu... może chciała jeszcze walczyć gdy zobaczyła że ma szansę na taki prawdziwy dom. Śpij spokojnie Veguniu [*] Quote
Viktorija Posted December 1, 2005 Author Posted December 1, 2005 Najbardziej denerwujące jest to, ze ją zbarliśmy, bo miała chore nogi! Przez 3 tyg. leczyliśmy na nogi, a rak wyszedł od soboty... To najgorsze, ze miała sznasę, a nic nie wyszło... Ale pocieszajace jest to, że naprawdę się cieszyła przez osotanie dni, jak wracaliśmy do domu z Psubratem, to merdała ogonem! Spała przy naszym lóżku i co pewien czas, jak jescze miała siłe wstawać zagladała czy śpimy obok i czy jesteśmy. W poniedziałaek miała dużo zmywania, a ona nie miała już sił, ale nie chciała sie położyć, tylko stała przy mnie cały czas i chodziła za mną krok w krok i pukała mnie nosem. Najgorsze, że ona dopiro wszystko poznawała... Zobaczyła jadącą kolejkę i bardzo sie dziwiła, samochody, innych ludzi. Wsyztsko ją interesowało. obwachiwała wszystkie kąty. Strasznie sie cieszę, ze umierała u nas w domu, a nie sama w hotelu, a już najgorzej w schronisku. Dobrze, ze już nie cierpi, ale trudno sie z tym pogodzić... No to jeszcze Wam pokaże Vegusie u nas :) Zdjęcia są kiepskie, bo jak już podejrzewaliśmy co będzie, to głupio mi było jej robić zdjećia... Była wyjątkowo inteligenta i mądra. no i dzielna. Nie skarżyła sie w ogóle... Quote
kaerjot Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 [*] [*] [*] [*] [*] Veguniu zgłoś się do moiej Psotki, ona jest za TM już długo i wszystko wie. Quote
Therion Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Nie było mnie 2 dni na dogo i taka wiadomosc, czuje sie okropnie..... Quote
Paulina87 Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Co włączę ten temat... łzy same napływają mi do oczu... a do tego te zdjęcia :cry: Viktorija dzięki Tobie Vega choć na chwilę zaznała prawdziwego życia i to się liczy. Teraz spogląda tam z góry i czuwa nad Tobą. Ja wierzę, że psy po śmierci stają się takimi psimi aniołami stróżami. Quote
draculka Posted December 2, 2005 Posted December 2, 2005 Dzisiaj przeczytalam w calosci historie Vegi :( i zwylam sie strasznie. Bosz czemu takie cudowne serduszko musialo odejsc? :( Quote
LiNa Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 nadal pamiętam suńciu (') dla Ciebie Aniołku Quote
Viktorija Posted July 2, 2007 Author Posted July 2, 2007 Ja ciągle myślę o Vegusi. ona była naprawdę wyjątkowa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.